przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 27 maja 2019

Prezydent: 30 lat samorządu terytorialnego to był dla Polski dobry czas

 

Szanowny Panie Marszałku,

Szanowna Pani Marszałek,

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Ministrowie,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,

Wielce Szanowni Państwo Marszałkowie Województw, Starostowie, Prezydenci, Burmistrzowie i Wójtowie miast i gmin,

Szanowni Państwo Radni,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście na czele z Państwem Odznaczonymi!

 

Gratuluję i bardzo dziękuję Państwu Odznaczonym za dotychczasową służbę dla Rzeczypospolitej. Większość z Państwa usłyszała ode mnie: tak trzymać! Ponieważ pełnią Państwo ważne funkcje publiczne z wyboru mieszkańców Waszych społeczności lokalnych, regionalnych – i to jest wielka wartość.

 

Są Państwo absolutnie – śmiało można powiedzieć – sprawdzonymi ludźmi, którzy wiele już z siebie dali dla rozwoju swoich wspólnot lokalnych i regionalnych, dla rozwoju obszarów, które obejmują jednostki samorządu terytorialnego, w których Państwo służą – podkreślam to słowo: służą – obywatelom, swoim współmieszkańcom, oczywiście swoim małym ojczyznom, ale także Rzeczypospolitej Polskiej. Albowiem są one jej absolutną, nieodrywalną częścią. Bardzo serdecznie w imieniu Rzeczypospolitej za dotychczasową służbę dziękuję. I – jak powiedziałem – proszę o jeszcze. Ci, którym to powiedziałem, którzy to ode mnie usłyszeli, doskonale wiedzą, w czym rzecz.

 

Zobacz także: Dzień Samorządu Terytorialnego Ten rok – 2019 – to z punktu widzenia samorządu terytorialnego w Polsce rok bardzo znaczący. To  rok dokładnie stulecia wydania przez Marszałka Józefa Piłsudskiego, Naczelnika Państwa, dekretu o samorządzie miejskim – pierwszego samorządowego aktu prawnego, wydanego w II Rzeczypospolitej 4 lutego 1919 roku.

 

To wtedy samorządność terytorialna Rzeczypospolitej Polskiej odrodzonej po 123 latach zaborów – a czasem więcej, bo dla niektórych jej części po 146 latach – zaczęła się tworzyć. Już wtedy było przeświadczenie o tym, że potrzebna jest decentralizacja państwa, rządzenie się także na tym niższym poziomie, jak najbliżej obywateli. Już wtedy kształtowała się – dzisiaj byśmy powiedzieli – nowoczesna postać ustrojowa państwa.

 

Oczywiście po II wojnie światowej komuniści zabrali samorządność, odebrali ludziom możliwość rzeczywistego wyboru swoich przedstawicieli, którzy będą nimi rządzili na poziomie lokalnym, regionalnym. Zlikwidowali powiaty, utworzyli rady narodowe, do których wybory najpierw były dyktowane, a potem w rzeczywistości – wszyscy to wiemy – de facto fikcyjne.

 

Ale – na szczęście – 1989 rok zmienił naszą rzeczywistość dzięki uporowi Polaków, wielkiemu dążeniu ludzi do wolności, do prawdziwej suwerenności i prawdziwej niepodległości. Dzięki dążeniu, by być ludźmi wolnymi, móc mówić to, co uważamy za słuszne, swobodnie praktykować religię, w której wyrośliśmy, wiarę naszych dziadków, ojców. Mogę śmiało do wielu z Państwa także i za to skierować „dziękuję”, bo brali Państwo udział w tamtym procesie jako – jak to czasem mówię – pokolenie moich rodziców. Pokolenie starsze ode mnie, dzięki któremu – i dzięki ich rodzicom – tę wolność i suwerenność udało nam się, jako narodowi i państwu, w 1989 roku odzyskać.

 

I od razu pojawiła się ta myśl, że jeżeli mamy odbudować nowoczesną Polskę, to musi być w niej samorząd terytorialny – on musi być prawdziwy. Dlatego do razu uchwalono Ustawę o samorządzie terytorialnym – wtedy początkowo o samorządzie gminnym – i samorząd zaczął się odradzać. Rzeczywista decentralizacja władzy państwowej stała się faktem.

 

Potem – oczywiście – kolejne reformy, doświadczenie nabywane przez lata. W 1999 roku wracają powiaty, samorządowe województwa. No i wreszcie – 2002 rok, znów zmiana: wybory wójtów, burmistrzów, prezydentów miast w systemie wyborów powszechnych. I zmiana ostatnia, w 2017 roku – przed wyborami, które miały miejsce w zeszłym roku do samorządu terytorialnego – wydłużenie kadencji wójtów, burmistrzów, prezydentów miast do pięciu lat. Wybory powszechne, ale zarazem ograniczenie możliwości sprawowania tego mandatu do dwóch kolejnych kadencji.

 

Czy dobrze? Byłem zwolennikiem tego rozwiązania. Wydaje mi się, że jest dobre. Rozwiązanie, które – po pierwsze – z racji pewnego limitu czasowego pozwala się rzucić w wir rzeczywiście ciężkiej pracy samorządowej często ponad siły, ze świadomością dwukadencyjnej granicy, a zarazem tego, że wszystkie siły warto włożyć w ten właśnie czas.

 

A po drugie, możliwość spojrzenia z pewnego dystansu także na to, co przez te dwie kadencje – jeżeli komuś z woli mieszkańców przyjdzie pełnić urząd przez dwie kadencje – udało się osiągnąć, co było dobre, czego nie udało się osiągnąć, co może nie było dobre, bo przecież i to się zdarza. A później – gdy z woli mieszkańców znów będzie możliwość powrotu na wcześniej pełniony urząd – wyciągnięcia z tego wniosków. Liczę, że w przyszłości właśnie tak będzie to wyglądało.

 

Ale co możemy powiedzieć o tych 30 latach samorządu terytorialnego w Polsce? A więc także o Państwa działalności – i tych, którzy otrzymali dzisiaj odznaczenia, i wielu spośród zgromadzonych. Z całą pewnością był to dobry czas dla Polski. Z całą pewnością samorząd terytorialny sprawdził się w naszym kraju.

 

Oczywiście, ktoś wyjdzie i będzie mówił o patologiach, lokalnych klikach, o różnych niekorzystnych zjawiskach, które pojawiają się w trakcie funkcjonowania w tak ogromnej rzeszy organizmów, jakimi są jednostki samorządu terytorialnego, których jest w Polsce prawie 3 tys. Ale jeżeli popatrzymy globalnie, to z całą pewnością powiemy: ale na pewno stało się dużo więcej dobrego niż złego.

 

To samorząd terytorialny w większości dobrze wykorzystał środki europejskie na inwestycje, które były najbliższe obywatelom, które służą rekreacji, wypoczynkowi, świadczeniu usług publicznych, podniesieniu jakości życia mieszkańców. To samorząd lokalny i regionalny dba o bieżące sprawy. To on patrzy na przysłowiowe chodniki.

 

Mówię o tym, bo sam mam krótkie – ale jednak – doświadczenie także pracy w samorządzie miejskim jako radny Krakowa przez rok, w latach 2010-2011. Doświadczenie skądinąd bardzo ciekawe – zwłaszcza dla mnie, bo wcześniej o samorządzie terytorialnym przez 10 lat uczyłem studentów. Właśnie o tym, jak powinien funkcjonować, jak wygląda ustrój samorządu terytorialnego.

 

Potem mogłem zobaczyć w praktyce, co oznacza działalność samorządowa, służba samorządowca. To także pozwala mi dzisiaj z pewnej perspektywy osobistych doświadczeń i osobistej wiedzy – zarówno teoretycznej, jak i praktycznej – patrzeć na funkcjonowanie samorządu terytorialnego w Polsce.

 

Wierzę głęboko, że samorząd będzie się rozwijał, że zdobywane doświadczenia będziemy przekładali na coraz lepsze regulacje. Także u mnie, w Kancelarii, pracujemy teraz właśnie wraz z Państwem – przedstawicielami samorządu – nad propozycją pewnych udoskonaleń, jeżeli chodzi o rozwiązania prawne dotyczące samorządu terytorialnego. Zawsze będzie co poprawić. Zawsze będą nowe instytucje, które można będzie wprowadzić. Zawsze będą pomysły gdzieś na świecie, które będzie można próbować przyciągnąć do Polski i sprawdzić, jak u nas będą te rozwiązania funkcjonowały.

 

To jest właśnie życie. I cieszę się bardzo, że polscy samorządowcy są tego życia blisko. Szukają właśnie nowych rozwiązań, by działać lepiej, by samorząd był bardziej przyjazny, wydajny, skuteczniejszy w swoich działaniach, by w jeszcze lepszy sposób mógł organizować życie lokalne, regionalne. A w efekcie to, co powiedziałem i co dla mnie dzisiaj, patrząc z punktu widzenia pełnionego przeze mnie urzędu, jest tak ważne: budować Rzeczpospolitą – coraz mocniejszą, coraz sprawniej działającą, szybciej odpowiadającą na lokalne potrzeby.

 

Byłem – jak Państwo być może wiedzą z mediów – kilka dni temu na Podkarpaciu, w miejscach, w których nie tylko są radość i miłe spotkanie, ale w dotkniętych klęską żywiołową, powodzią. I tam właśnie widziałem ludzi lokalnej władzy. Zmęczonych, niewyspanych, ale którzy skutecznie zdołali pomóc swoim sąsiadom, tym, którzy ich wybrali. Wprowadzili akcję szybko, byli na czas, w wielu przypadkach zdołali zabezpieczyć mienie. Tam, gdzie nawet nie dali rady go zabezpieczyć, starali się jak najszybciej usuwać skutki kataklizmu i pomagać ludziom.

 

Właśnie o to chodzi. Ludzie wiedzą, że nie wszystkiemu jesteśmy w stanie zapobiec, zaradzić i nie przed wszystkim zabezpieczyć, ale ogromnie cenią wkładane serce, zaangażowanie i rzeczywiste poczucie bycia razem, łączności i wspólnoty. I za to budowanie wspólnoty – lokalnej, regionalnej – z całego serca Państwu dziękuję i proszę o jeszcze. Dla Rzeczypospolitej, dla tych, którymi na co dzień się opiekujecie – dla mieszkańców województw, powiatów, miast i gmin.

 

Dziękuję.

Prezydent Andrzej Duda nadał odznaczenia państwowe osobom zasłużonym w działalności na rzecz rozwoju samorządu terytorialnego w Polsce

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.