przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 4 czerwca 2019

Prezydent: Wybory 4 czerwca 1989 r. były wielkim zwycięstwem Polaków

 

Wielce szanowny Panie Marszałku Sejmu,

Wielce Szanowny Panie Marszałku Senatu,

Szanowni Państwo Marszałkowie,

Szanowny Panie Premierze,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,

na czele z Senatorami tamtej, pierwszej kadencji odrodzonego Senatu,

Wszyscy dostojni, przybyli Goście,

Szanowni Państwo Prezesi,

Wszyscy wielce szanowni Państwo!

 

Przeżywamy z pewnością dni, które, odsyłając nas wspomnieniem w przeszłość, mają właśnie z punktu widzenia historii Rzeczypospolitej i naszej rzeczywistości bardzo szczególny wymiar. Nie da się rozerwać tamtych słów z 1979 roku wypowiedzianych tutaj, na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego przez Ojca Świętego, św. Jana Pawła II, wołającego wtedy o wolność i przemianę swojej Ojczyzny, o odnowienie oblicza tej ziemi przez Pana Boga – co wszystkim, którzy wtedy od razu te słowa zrozumieli, oczywiście wydawało się cudem – z tym, co stało się w 1980 roku, a więc już rok później, z narodzinami największego na świecie ruchu społecznego, jakim była Solidarność, z walką lat 80., bardzo często cierpieniem i śmiercią, ale wreszcie ze zwycięstwem. Ze zwycięstwem 1989 roku, które w tak szczególny sposób wyemanowało tutaj, w odrodzonym Senacie, w pełni wybranym w wolnych wyborach – w jakimś sensie w przeciwieństwie do Sejmu, do którego wybory nie były w pełni wolne.

 

Zobacz także: Obchody 30. rocznicy wolnych wyborów do Senatu [PL/ENG] Ale, co trzeba bardzo mocno podkreślić, i co podkreślam w każdym swoim wystąpieniu, kiedy o tym mówię: to było wielkie zwycięstwo Polaków. Bo chociaż wybory były tak ukształtowane, że do Sejmu nie były w pełni wolne, to jednak Polacy pokazali, że w sposób zdecydowany odrzucają komunizm i komunistów. Odrzucając listę krajową, odrzucili tamten ustrój i tamtą władzę, przedstawicieli Moskwy tutaj, w Warszawie.

 

To był wielki tryumf. To był tryumf, który zmienił świat, bo to właśnie dzięki tamtym wyborom i dzięki postawie Polaków nastąpiła przemiana ustrojowa w całej Europie centralnej i upadł mur berliński, a w efekcie rozpadł się także Związek Radziecki. To właśnie tamta postawa, którą – jestem pewien – wywołały, wyciągnęły na zewnątrz te właśnie słowa, to wezwanie Ojca Świętego, dały początek wielkiej przemianie Europy, którą niektórzy nazwali później Jesienią Ludów.

 

Dziś spotykamy się po trzydziestu latach w Senacie Rzeczypospolitej, który zawsze w jakimś sensie był emanacją wolnej Rzeczypospolitej. Ze swoją siedemsetletnią historią, poczynając od Rady Królewskiej, poprzez wszystkie lata naszych dziejów – kiedy zawsze wracał wówczas, gdy Polska była wolna, i znikał wtedy, kiedy wolna nie była. Wrócił po zaborach w 1921 roku wraz z konstytucją, a później zniknął w 1946 roku po oszukańczym, sfałszowanym przez komunistów referendum. Był wtedy widomym znakiem tego, w jaki sposób Polska została zagrabiano i de facto zniszczona przez obcych. Przez obcych, którzy zaczęli od oszukania i, można powiedzieć, okradzenia polskiego społeczeństwa. Wrócił w 1989 roku właśnie jako wspomniana już emanacja wolności.

 

Trzeba powiedzieć, proszę Państwa, że ten powrót był niezwykle symboliczny, bo kiedy patrzymy na Senat, jako pewną instytucję o charakterze historycznym, czy wręcz starożytnym, to nie sposób nie spojrzeć na Starożytny Rzym i na tamtejszy senat, opisywany – jak i cały ustrój Rzymu, można powiedzieć – słynnym, widocznym w tylu miejscach, w kamieniu wyrytym skrótem SPQR - Senatus Populusque Romanus, „Senat i Lud Rzymski”. Senat i lud rzymski jako jedno. Lud jako ten, który wyraża swoją wolę, i Senat jako elita tego społeczeństwa. Przez nie wybrana i w związku z tym będąca emanacją jego woli, a zarazem będąca uosobieniem mądrości.

 

Czasami, kiedy dzisiaj niektórzy z uśmiechem mówią o Senacie: Izba zadumy, to chcę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że tak! Z mojego doświadczenia, jako kiedyś wiceministra sprawiedliwości, potem ministra, Podsekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polski pana prof. Lecha Kaczyńskiego, przecież senatora właśnie pierwszej kadencji tamtego historycznego, odrodzonego Senatu, i potem, kiedy byłem posłem na Sejm i mogłem obrady obserwować, i kiedy byłem posłem do Parlamentu Europejskiego, zawsze Senat był tym ważnym miejscem, gdzie było ciszej, spokojniej. Choć przecież i tu bywały bardzo ostre debaty, przecież i tu zadawano trudne pytania, przecież i tutaj dyskutowano na temat projektów ustaw i innych aktów, ale to zawsze było to miejsce, to była ta izba, gdzie była rzeczywiście refleksja nad tym, co zaproponowano, nad tym, co przyjęto w Sejmie – czy jest to dobre, czy te rozwiązania są przemyślane.

 

I przecież niejednokrotnie Senat wykonuje tą właśnie swoją niezwykle ważną rolę dokonania jeszcze ostatniej korekty, wprowadzenia zmian do tych propozycji, które są przygotowywane w Sejmie – to jest niezwykle istotna rola Senatu. Chcę to bardzo mocno podkreślić: niezwykle pożyteczna rola Senatu. To, że coś, co nieraz w Sejmie uchwalone jest w burzy, w dyskusji, nieraz można wręcz powiedzieć: w potyczce politycznej – tutaj, w Senacie, może być jeszcze z lekkim oddechem spokojnie przemyślane, przeanalizowane i wtedy, kiedy trzeba poprawione. Sejm bardzo często te poprawki przyjmuje także po własnej refleksji. I to jest z całą pewnością wciąż wielka rola polskiego Senatu.

 

Ale dziś, kiedy mówimy o trzydziestoleciu, to patrzymy na to, co przez te trzydzieści lat było. I nie mam żadnych wątpliwości, że Senat przez te trzydzieści lat bardzo ważną rolę w Rzeczypospolitej, właśnie jako organ legislacji, odegrał. Ale odegrał także ważną rolę na innych polach. Odegrał ważną rolę, jeśli chodzi o wspieranie Polaków i Polonii poza granicami. To wspaniała rola, którą Senat odgrywał, i którą odgrywa cały czas. Niezwykle ważna i niezwykle poza granicami dostrzegana. Nasi rodacy patrzą na zmieniającą się Polskę. Czy przez te trzydzieści lat były zmiany, które możemy dzisiaj ocenić pozytywnie? Oczywiście, bez wątpienia bilans jest pozytywny. Ogólny bilans pokazuje zupełnie inną Polskę niż ta, która była w 1989 roku. Pokazuje Polskę prawdziwie wolną, prawdziwie niepodległą, prawdziwie suwerenną, Polskę znacznie zamożniejszą niż ta, z którą mieliśmy do czynienia w 1989 roku.

 

Patrzę z uśmiechem, bo ja miałem wtedy siedemaście lat, i liczyłem na to, że bardzo szybko staniemy się Zachodem. Ja nawet liczyłem, że może to będzie pięć lat, rozsądni mówili dziesięć, może piętnaście. Popatrzcie Państwo, minęło 30, i wciąż jeszcze ten Zachód gonimy. Na szczęście już go doganiamy, zwłaszcza dobre zmiany ostatnich czterech lat – znaczące podniesienie poziomu życia polskiego społeczeństwa, wprowadzenie programów prorodzinnych – bardzo polskiemu społeczeństwu sprzyjają i podniesienia jakości życia Polaków. Jest dla mnie wielką satysfakcją, że jest to przez ludzi doceniane. Jest to przez ludzi doceniane być może szczególnie, dlatego że, tak jak powiedziałem, przez te 30 lat cały czas dążymy do zachodniej Europy i dopiero w tej chwili zaczynamy ją doganiać.

 

Popełniono też bardzo wiele błędów. Z całą pewnością przez te trzydzieści lat bardzo wielu ludzi zostało skrzywdzonych. Myślę tutaj chociażby o tych, którzy ucierpieli na likwidacji Państwowych Gospodarstw Rolnych na początku lat 90. Ludzi,  którzy  przez to popadli w nędzę i wielu z nich straciło sens życia, dlatego że nie stworzono dla nich żadnej alternatywy. Zrobiono to kompletnie bez żadnej refleksji nad ich przyszłym losem i nad tym, co z nimi będzie. To były takie błędy w jakimś sensie brutalnego kapitalizmu i liberalizmu, który wtedy do Polski się wkradał. Niestety bardzo wiele też przez te lata przedsiębiorstw upadło czy zostało rozkradzionych, i wielu ludzi straciło pracę. To także kwestia zmieniania polskiej gospodarki i polskiego przemysłu. Budowania, jak dzisiaj mówimy, przemysłu i gospodarki  innowacyjnej; jest ona nam niezwykle potrzebna. Czy można to było zrobić lepiej?

 

Proszę Państwa, jako człowiek, który ma dzisiaj czterdzieści siedem lat, a wtedy miał siedemnaście, mogę powiedzieć tak: z pewnością można to było zrobić lepiej. Czy były błędy? Tak były błędy, ale mimo wszystko jestem wdzięczny. Chcę z całą tą wdzięcznością wspomnieć wszystkich tych, którzy w ’89 roku bezinteresownie stawali do tego, żeby odtworzyć Polskę prawdziwie demokratyczną, Polskę wolną, suwerenną, niepodległą. Patrzę dzisiaj, proszę Państwa, trochę z uśmiechem na to, jak zwłaszcza postkomuniści, byli uczestnicy komunistycznego reżimu pouczają nas, co to znaczy demokracja. To taki trochę chichot historii, prawda? Można się zaśmiać... Ale prawda jest taka, że rzeczywiście udało nam się ją zbudować i każde kolejne wybory, które mają miejsce w Rzeczypospolitej od tamtego 89 roku, to pokazują.

 

Mogę tylko jeszcze raz powtórzyć – chciałbym, żeby frekwencja była coraz wyższa. Bo wzrastająca frekwencja świadczy o umacnianiu się demokracji, jest jej chyba najlepszym świadectwem i najlepszą emanacją. Jeszcze raz w związku z tym dziękuję naszym rodakom za tak szerokie, w porównaniu z tym, co było poprzednio, uczestnictwo w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego. Państwu Senatorom chcę życzyć powodzenia w dalszych pracach Senatu. Osobiście muszę powiedzieć – jestem zwolennikiem tego, by Senat w naszym kraju był. Tak, jak  powiedziałem, uważam, że jest bardzo potrzebny, właśnie jako izba refleksji, izba takiej spokojniejszej dyskusji. Czy można coś zmienić w konstrukcji polskiego Senatu? Być może można. Być może można do Senatu wprowadzić byłych Prezydentów RP, być może można do Senatu wprowadzić jakąś reprezentację samorządu terytorialnego.

 

Bardzo proszę Państwa Senatorów, żebyście Państwo nad tymi zmianami spokojnie dyskutowali. One oczywiście wymagają zmiany także i konstytucji. Uśmiecham się, bo sam uważam, że konstytucje mamy, ale zawsze moglibyśmy ją poprawić i mieć lepszą. Tych propozycji konstytucyjnych jest także dużo. Dziękuję, że Senat nad tymi tematami konstytucyjnymi także w ostatnim czasie, myślę w ciągu ostatnich lat, dyskutował. Każda dyskusja na temat poprawy ustroju Rzeczypospolitej jest dyskusją ważną i jest dyskusją wartą. Zwłaszcza w Senacie, gdzie, tak jak powiedziałem, jest izba refleksji, spokojnej refleksji, która bardzo często jest nam w Rzeczypospolitej bardzo potrzebna.

 

Ale przede wszystkim chcę podziękować Senatowi za budowanie wspólnoty, także poprzez wspomnianą przeze mnie współpracę i można powiedzieć opiekę nad Polakami za granicą. Dziękuję Państwu Senatorom, bo to zawsze było tutaj spokojnie realizowane i proszę o to, żeby było realizowane nadal. Dziękuję Panie Marszałku za współpracę w tym zakresie z Prezydentami Rzeczypospolitej, także i ze mną. Chcę podkreślić, że ta współpraca pomiędzy Senatem RP a Urzędem Głowy Państwa w zakresie wsparcia Polaków i Polonii poza granicami kraju jest realizowana w sposób bardzo dobry, powiedziałbym nawet perfekcyjny. Jestem za to ogromnie wdzięczy.

 

Uważam, że powinniśmy o to dbać. To także pokazuje, czy Rzeczpospolita jest państwem solidnym, czy Rzeczpospolita jest państwem demokratycznym. To, czy pamiętamy o naszych rodakach mieszkających poza granicami kraju, to, czy pamiętamy o naszej historii, to zawsze dla Senatu było bardzo ważne. Jeszcze raz chcę Senatowi życzyć wszelkiej pomyślności na następne, kolejne trzydziestolecie w niepodległej, wolnej, suwerennej Rzeczypospolitej. Proszę, żeby Senat do jej budowy i do jej wzmacniana i z całych sił się przyczyniał. Dziękuję.

Andrzej Duda w parlamencie uczestniczył w obchodach 30-lecia pierwszych wolnych wyborów do Senatu 4 czerwca

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.