przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Ważne

W niedzielę 25 sierpnia o godz. 11.00 przed Pałacem Prezydenckim odbędzie się briefing prasowy Szefa Gabinetu Prezydenta RP Krzysztofa Szczerskiego poświęcony m. in. obchodom 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. W niedzielę 25 sierpnia o godz. 11.00 przed Pałacem Prezydenckim odbędzie się briefing prasowy Szefa Gabinetu Prezydenta RP Krzysztofa Szczerskiego poświęcony m. in. obchodom 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
| | |
A | A | A
Piątek, 5 lipca 2019

Wystąpienie podczas Szczytu Bałkanów Zachodnich

 

Szanowni Państwo Prezydenci!
Szanowni Państwo Premierzy i Szefowie Rządów!
Szanowni Państwo Ministrowie!
Ekscelencje!
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście!

 

To dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę Państwa powitać tutaj, w Poznaniu na szczycie Procesu Berlińskiego. To miejsce, w którym się spotykamy, jest symboliczne dla tego wydarzenia. Poznań jest bowiem miastem bardzo ważnym dla polskiej tożsamości narodowej i polskiej historii. Mogę śmiało powiedzieć, że Poznań jest tym miejscem, które wskazujemy jako także i kolebkę polskiej państwowości. Ale jednocześnie przez swój handlowy charakter zawsze, przez wieki odgrywał istotną rolę w integracji rozmaitych kultur. I nie ma w tym sprzeczności. Ziemia ta, ziemia poznańska przez wieki stanowiła teren graniczny z Niemcami, była więc także i świadkiem naszej trudnej historii, w tym była świadkiem wielu napaści i wojen. Dzisiaj jest jednak jednym z tych wielu miejsc w Polsce, gdzie współpraca polsko-niemiecka bardzo intensywnie się rozwija i przynosi obopólne korzyści. To ważna lekcja dla nas wszystkich. Myślę, że tegoroczne przewodnictwo Polski w Procesie Berlińskim, inicjatywie zapoczątkowanej przez Niemcy w 2014 roku, jest jednym z wielu dowodów właśnie tej dobrej współpracy.

Ekscelencje!
Wielce Szanowni Państwo!
Zobacz także: Prezydent na Szczycie Bałkanów Zachodnich w Poznaniu [PL/ENG] Polska postrzega Proces Berliński jako niezwykle ważny format dla przygotowania Unii Europejskiej na rozszerzenie i akcesję nowych członków wspólnoty. Nasze zaangażowanie w tę inicjatywę wynika z głębokiego przekonania o znaczeniu Bałkanów Zachodnich dla stabilności i rozwoju Europy. Wszyscy w Polsce doskonale pamiętamy lata 90. i czas wychodzenia z ponurego okresu komunizmu. Wola dołączenia do Wspólnoty Euroatlantyckiej trwale wyznaczyła kierunek naszej polityki zagranicznej. Łączyła praktycznie wszystkie środowiska polityczne, ale stanowiła główny katalizator wprowadzania także bolesnych i często niepopularnych reform. Brak tej perspektywy, perspektywy europejskiej, perspektywy transatlantyckiej na pewno spowolniłby rozwój całego regionu Europy Środkowej. Dlatego też chcemy, by perspektywa ta była zapewniana także państwom Bałkanów Zachodnich oraz również i innym krajom aspirującym do członkostwa w UE. Polska w przeszłości również spotykała się głosami sceptycyzmu dochodzącymi z Europy Zachodniej. Dzisiaj jest zaś najszybciej rozwijającą się gospodarką w Unii Europejskiej, pełnoprawnym członkiem wspólnoty, partycypującym w tworzeniu wspólnego budżetu i jednym z niewielu krajów, który może się poszczycić przeszło 70-procentowym poparciem społeczeństwa dla członkostwa w Unii.

Ekscelencje!
Wielce Szanowni Państwo!
Jeszcze w 1988 r., a więc w czasie, kiedy byliśmy za żelazną kurtyną, mój Rodak, Święty Jan Paweł II, papież, wypowiedział w Parlamencie Europejskim słowa następujące: „Do reprezentowanych tu dziś narodów w przyszłości będą mogły z pewnością przyłączyć się także inne. Pragnieniem moim jako najwyższego pasterza Kościoła powszechnego, który pochodzi ze wschodniej Europy, tego drugiego <płuca> naszej wspólnej europejskiej ojczyzny – jest to, by Europa suwerenna i wyposażona w wolne instytucje rozszerzyła się kiedyś aż do granic, jakie wyznacza jej geografia, a bardziej jeszcze historia”.

 

Ekscelencje!
To przesłanie nie przestaje być aktualne także i dziś. Bałkany to przecież integralna część Europy – zarówno pod względem geograficznym, kulturowym, jak i właśnie historycznym. Bez pełnej integracji Bałkanów, wraz z ich pięknymi tradycjami oraz różnorodnymi kulturami, Europa nie zacznie oddychać pełną piersią. Wypowiadam te słowa świadomie, jako Prezydent kraju, który korzysta ze środków rozwojowych Unii Europejskiej, a w przyszłości będzie zobligowany do podzielenie się z tymi zasobami z nowymi państwami. Podkreślam to dlatego, że Polska jest państwem opowiadającym się za polityką rozszerzenia Unii, bo opowiada się za Europą solidarności i otwartości, a nie Europą wzajemnych uprzedzeń, zamykającą się w partykularnych interesach i obawach. Nie takiej Europy chcemy.

Ekscelencje!
Wielce Szanowni Państwo!
Dzisiejsza Europa znajduje się w trudnym położeniu. Doświadcza rozmaitych kryzysów, zarówno tych finansowych, jak i społecznych. Jednak kryzysy występowały zawsze – niezależnie od tego, czy Europa miała sześć, dziesięć czy przeszło dwadzieścia krajów członkowskich. Nigdy jednak nie było tak, że stopień kryzysów zwiększał się wraz z liczbą państw członkowskich. Wręcz odwrotnie, nowe kraje członkowskie wnoszą nową energię do procesu integracji. Wspólnota Europejska miała zawszę tę wewnętrzną siłę i zdolność do adaptacji, by pokonać kolejne przeszkody. Wierzę głęboko, że tak jest także i w tym momencie. Dlatego kwestia rozszerzenia nie powinna być spychana na boczny tor przez nowe władze instytucji Unii Europejskiej. Zwłaszcza w tym szczególnym momencie, kiedy Wielka Brytania być może, prawdopodobnie, opuszcza Unię Europejską, powinno dojść do otwarcia na nowe kraje członkowskie. Takie jest moje przeświadczenie. Unia Europejska jako wspólnota powinna dać świadectwo, że projekt europejski żyje, że jest atrakcyjny, ma realną przyszłość i są chętni, którzy chcą do UE wstąpić.  To właśnie powinno być ambicją nowych władz Unii, a kwestia rozszerzenia musi znaleźć się w kolejnych wizjach określających przyszłość wspólnej Europy.

Niestety – dostrzegam, że nie wszyscy nasi partnerzy w Unii podzielają ten punkt widzenia. Dlatego też jestem wyjątkowo zasmucony i rozczarowany, gdy dowiaduję się o kolejnym przełożeniu terminu otwarcia negocjacji akcesyjnych z kandydującymi państwami – w tym przypadku z Albanią i Macedonią Północną. Przypomnę, że Komisja Europejska pozytywnie oceniła reformy przeprowadzone w obu krajach i rekomendowała rozpoczęcie negocjacji. Oba państwa wywiązały się ze swoich zobowiązań, łącznie z tak radykalnym krokiem jak zmiana nazwy kraju, w przypadku Macedonii Północnej. Tymczasem wewnątrz Unii dochodzi do politycznego sporu – i to nie w sprawie przyjęcia, lecz zaledwie w sprawie decyzji o otwarciu negocjacji. Unia Europejska nie powinna tak traktować państw, które przeprowadzają trudne reformy na drodze ku przyszłej integracji. Co więcej, polityka UE wobec tych krajów powinna być oparta przede wszystkim na kryteriach merytorycznych. Łamiąc złożone obietnice, Unia podważa wiarygodność całej Wspólnoty. Ogromnie nad tym ubolewam. Taki brak konsekwencji będzie wykorzystywany przez środowiska antyzachodnie oraz państwa, które dążą do osłabienia euroatlantyckich aspiracji całego regionu.

Wszyscy doskonale znamy trudną historię regionu Bałkanów. Powinniśmy zrobić wszystko, aby ona się nigdy nie powtórzyła, żeby – jak to ujął przed laty amerykański korespondent John Gunther – Bałkany ponownie nie stały się „piekłem wybrukowanym złymi intencjami wielkich mocarstw”. Dzisiaj mamy tę niepowtarzalną szansę, by otworzyć się na autentyczne oczekiwania społeczeństw zamieszkujących ten obszar. Nie możemy zmarnować tego czasu. Będąc niedawno w Tiranie na szczycie Procesu Brdo-Brijuni, rozmawiałem z wieloma liderami regionu. Wszyscy podkreślali, że idea integracji europejskiej jest dziś najważniejszą ideą jednoczącą ten obszar, natomiast jej przekreślenie może doprowadzić do naprawdę poważnej destabilizacji.  Jako Wspólnota Europejska jesteśmy zobowiązani, aby wyznaczać jasną datę akcesji, a nie mnożyć kolejne słowne deklaracje. Powtórzę tu słowa, które już powiedziałem podczas szczytu w Tiranie: Polska nie godzi się na to, aby państwa tego regionu brały udział w biegu, w którym nie widać mety. Zachęcam, żeby właśnie to przesłanie stało się jasną deklaracją szczytu poznańskiego. Jesteśmy to po prostu winni państwom Europy Południowo-Wschodniej. Tylko wówczas możemy oczekiwać pełnej mobilizacji oraz będziemy dysponować mandatem także i do rozliczania osiągniętych efektów.

Ekscelencje!
Wielce Szanowni Państwo!
Jako Prezydent kraju, który jest członkiem Unii Europejskiej od 15 lat, a jednocześnie dobrze pamięta i jeszcze okres czasów komunistycznych, i okres integracji, i przeprowadzania transformacji ustrojowej, pragnę zwrócić się także bezpośrednio do przywódców państw Bałkanów Zachodnich. Nikt nie zagwarantuje Wam bezbolesnego i bezkosztowego dołączenia do Unii Europejskiej. Z własnego doświadczenia my, Polacy wiemy, że to bardzo skomplikowany oraz wymagający proces, który wymaga także wielkich zmian i wielkich poświęceń. Tak, będziecie musieli nadal mierzyć się z reformami, które są niepopularne społecznie. Tak, będziecie również musieli liczyć się z niezadowoleniem pewnych uprzywilejowanych grup, których interesy zostaną naruszone oraz wypracować w pełni demokratyczne instytucje i wolnorynkowe zasady działania gospodarki. Jednak – chcę to bardzo mocno podkreślić – przystąpienie do Unii Europejskiej jest tego wszystkiego warte. Oczywiście, sam proces integracji nie jest wartością samą w sobie. On staje się wartościowy dopiero wraz z podjęciem decyzji wspólnoty o jej rozszerzeniu. Mówiąc za Owidiuszem: finis coronat opus – koniec wieńczy dzieło. Polska będzie dokładać starań, by to dzieło, okupione tak wielkim wysiłkiem, doczekało się pięknego zakończenia, a nie zostało porzucone, niczym nieukończona księga. 

Ekscelencje!
Wielce Szanowni Państwo!
O przyszłości Bałkanów rozstrzygnie powodzenie trzech rodzajów transformacji: gospodarczej, instytucjonalnej i sfery bezpieczeństwa. Wierzę bowiem, że celem tego regionu, jak i całej UE, są: po pierwsze, ekonomiczna zasobność, po drugie, jakość i odporność instytucji państwowych oraz, po trzecie, stabilność poziomu bezpieczeństwa w tej części Europy. Państwa Europy Południowo-Wschodniej muszą jak najlepiej wykorzystać ten okres przedakcesyjny. Powinny spożytkować go przede wszystkim na wdrażanie niezbędnych reform. Nie mogą jednak zapominać o integracji wewnątrz regionu, która – biorąc pod uwagę tak bardzo trudną historię – powinna być oparta na duchu przebaczenia i dążenia do zgody. Myślę, że pojednanie polsko-niemieckie, o którym wspominałem na początku, może posłużyć jako przykład do naśladowania. Natomiast my – politycy reprezentujący Unię Europejską – musimy okazać naszym bałkańskim partnerom prawdziwą solidarność, podejmując polityczną decyzję o rozszerzeniu naszej Wspólnoty. Jesteśmy co prawda, na szczycie Procesu Berlińskiego, ale jako Prezydent RP pragnę dodać, że Polska ma dużo bardziej ambitne marzenie.
 

Chciałbym, aby w najbliższej przyszłości, myśląc o rozszerzeniu, mówić także o krajach objętych programem Partnerstwa Wschodniego. Wierzę, że taki dzień kiedyś, w rozsądnej przyszłości nastąpi. Bowiem, jak to ujął kiedyś Rober Schumann w swojej słynnej deklaracji: „Europa nie powstanie od razu ani w całości: będzie powstawała przez konkretne realizacje, tworząc najpierw rzeczywistą solidarność”. Właśnie na tę solidarność liczę podczas szczytu.

Dziękuję za uwagę.
Życzę Państwu owocnych obrad oraz odwagi w podejmowaniu decyzji.

 

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda
 

Uczestnicy poznańskiego Szczytu Bałkanów Zachodnich

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.