przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 5 lipca 2019

Wystąpienie Prezydenta w Margoninie

 

Szanowni Państwo Posłowie,

Szanowny Panie Wojewodo,

Szanowny Panie Burmistrzu,

Szanowni Państwo Radni,

Czcigodni Księża,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Wielce Szanowni Państwo – mieszkańcy Margonina, mieszkańcy powiatu chodzieskiego!

 

Bardzo serdecznie dziękuję za to niezwykle gościnne przyjęcie w Margoninie. Wiem, że nie jestem pierwszym prezydentem Rzeczypospolitej, który jest z Państwem na tej ziemi. Z Państwa dziadkami, może rodzicami był tu kiedyś – przed II wojną światową – pan prezydent Ignacy Mościcki w czasach II Rzeczypospolitej.

 

Ale chcę bardzo mocno podkreślić, że jest to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę stać wśród Państwa tutaj, na margonińskim rynku, w roku, w którym cały czas obchodzimy stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości; w roku, w którym obchodzimy stulecie powstania wielkopolskiego i stulecie wyzwolenia Margonina przez powstańców wielkopolskich 6 stycznia 1919 roku.

 

To niezwykłe, gdy można być tutaj i spotkać się z dziećmi, wnukami i prawnukami tych, którzy rzeczywiście stawali i swoją piersią osłaniając polski sztandar, walczyli, by ta ziemia należała do odradzającej się Rzeczypospolitej po 123 latach zaborów, a dla niektórych części Polski więcej – po 146 latach Polska odzyskiwała wtedy niepodległość. Ale przecież wszyscy pamiętają z kart historii, że walka toczyła się o to, by rzeczywiście wszystkie ziemie etnicznie polskie znalazły się w II Rzeczypospolitej – w Polsce, której wszyscy tak bardzo pragnęli.

 

I tu właśnie Wielkopolanie – właśnie Wy – nie mieliście wątpliwości, że warto zapłacić najwyższą cenę za to, by stać się częścią upragnionej Rzeczypospolitej. [Świadczą o tym] te groby powstańców wielkopolskich tutaj, na margonińskim cmentarzu, a obok nich groby tych, co polegli w walce z bolszewikami w 1919 i 1920 roku. A obok groby tych, którzy polegli później, broniąc Rzeczypospolitej, by utrzymała się na mapie Europy. Zawsze Polska za cenę krwi!

 

Gdy się nie dało, to [rozwijała się] mądra działalność organiczna tak typowa dla Wielkopolski: zakładanie zrębów polskiej bankowości, spółdzielczości, solidne rzemiosło, solidna praca na roli, uczenie języka polskiego – wszystko, co tak ważne, żeby utrzymać tożsamość, kulturę, żeby ją rozwijać, żeby przede wszystkim utrzymać narodową wspólnotę. Właśnie to było udziałem tej ziemi i jej mieszkańców. Ale gdy trzeba było, potrafili także stanąć z bronią w ręku i pokazać, że nie tylko umieją ciężko pracować, ale że mają także ogromny zmysł taktyczny i ogromną odwagę. Bo to powstanie tutaj, na tej ziemi, rzeczywiście było zwycięskie.

 

Wiem, że Margonin wrócił do Rzeczypospolitej dopiero w wyniku traktatu. Ale to nic, bo powstańcy dali dowód właśnie tego, że to jest polska ziemia. To oni tutaj się krwawili, walczyli w bitwie pod Radwankami i w wielu innych krwawych starciach powstania wielkopolskiego – wszędzie tam, gdzie byli potrzebni. I za to z całego serca – w tym właśnie wyjątkowym roku stulecia – chciałem Państwu podziękować i nisko pochylić głowę przed spadkobiercami tamtej wielkiej tradycji. Dziękuję z całego serca!

 

Ale dziękuję też, że pamiętacie. Dziękuję za ten pomnik Poległym za Wolność, gdzie nie tylko jest powstaniec wielkopolski, lecz także jest po prostu żołnierz polski. Jest też żołnierz polskiej armii na Zachodzie. Są symbolicznie pokazane różne postaci tych, którzy za Polskę walczyli, także jako partyzanci tutaj, na tej ziemi w okresie II wojny światowej. To wielka rzecz, że przechowują Państwo tę tradycję – przecież ten nowy pomnik jest tego dowodem.

 

Ale [dowodem tego jest] także to, że pamiętacie o poległych, o powstańcach, o ich grobach. Że ta tradycja jest w domach, w szkole – dziękuję za to nauczycielom, dyrekcji. Dziękuję władzom samorządowym, że jest to pielęgnowane, opowiadane młodzieży. Że młodzież wzrasta w tym wielkim micie – że warto było po to, by Polska istniała na mapach. Dzisiaj mamy to wielkie szczęście!

 

Czasem powtarzam słowa pieśni, którą przecież tak lubimy: „Ja to mam szczęście, że w tym momencie żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą”. Tu może bardziej nad Wartą i Notecią, ale symbolicznie mówimy, że nasza Polska leży nad Wisłą jako tą rzeką, która płynie przecież przez środek kraju. Ale rzeczywiście mamy teraz Polskę wyjątkową – bo wolną całkowicie, suwerenną całkowicie, niepodległą całkowicie od 30 lat! Ci, którzy walczyli w powstaniu wielkopolskim, nie mieli tej wielkiej szansy, by tego doświadczyć, bo im po 20 latach wolność zabrano.

 

My mamy wolność od 30 lat. Mamy dzisiaj wolność i bezpieczeństwo – znacznie większe niż jeszcze kilka lat temu. Przez to, że modernizujemy naszą armię, że są dzisiaj u nas także armie sojusznicze, bo należymy do Sojuszu Północnoatlantyckiego i – jak widać – sojusznicy traktują nas poważnie; bo należymy dziś do Unii Europejskiej od 15 lat i cieszy się ona w Polsce ponad 70-proc. poparciem.

 

Bo jesteśmy dumni ze swojej ojczyzny, zwłaszcza tutaj, w Wielkopolsce, gdzie ludzie wiedzą, co to znaczy budować swoje powodzenie, a przez to budować powodzenie ojczyzny. Wiedzą, co to znaczy ciężko pracować oraz być zaradnym i przedsiębiorczym. Za to właśnie – za ten Wasz wkład w wychowanie młodzieży, ale także w budowanie tej Rzeczypospolitej, odnowionej po 1989 roku, wolnej, całkowicie suwerennej, niepodległej, dumnej dzisiaj i coraz zamożniejszej dzięki Waszej pracy, Waszej pomysłowości, Waszemu trudowi – z całego serca chciałem podziękować.

 

Chcę bardzo mocno podkreślić: to Państwo, nasze społeczeństwo, to Wy jesteście twórcami tego wielkiego dzieła. Nie byłoby Polski takiej, jaka jest dzisiaj, gdyby nie ciężka praca Polaków przez pokolenia, gdyby nie trud pokolenia, które walczyło o to, by nas wyzwolić także z okowów komuny, bo chciało wolności tak jak ojcowie i dziadkowie. To dzięki nim mamy dzisiaj wolność. Oni byli przecież także tutaj, w Wielkopolsce – ludzie wielkiej odwagi i wielkiej determinacji, spadkobiercy powstańców, pokolenie moich rodziców i dziadków. Z całego serca Wam za to dziękuję.

 

Ale mam także prośby: żeby nie zwalniać, żeby kontynuować, mam prośbę o jeszcze więcej trudu i odwagi. Dziękuję za słowa, które wypowiedział Pan Burmistrz pod adresem Pana Wojewody i rządu – ogromnie się cieszę, że władze lokalne dostrzegają ten trud. Było naszym – jako obecnej władzy wykonawczej; ja, jako Prezydent Rzeczypospolitej, jestem też jej częścią – wielkim pragnieniem i ambicją, by wreszcie największa uwaga została skierowana do tej Polski, która jest nazywana lokalną. Aby także ona została dostrzeżona – i jej potrzeby. Przede wszystkim właśnie w zakresie infrastruktury.

 

Bo gdzie jest infrastruktura, tam za nią idzie i powodzenie. Bo gdzie jest infrastruktura, tam za nią idą też możliwości realizowania biznesu. Za tą infrastrukturą idzie inwestor i ten krajowy, i ten zagraniczny, który jest gotowy wyłożyć pieniądze i zatrudnić ludzi. A przecież to jest podstawa, żeby była praca, żeby można było w naszym kraju godnie zarobić, żeby nie trzeba było wyjeżdżać za granicę.

 

I jeszcze jedno, mocno to podkreślam, ale jest to moja wielka duma, że uczestniczę wreszcie w wielkim dziele docenienia wysiłku polskiej rodziny dla budowy państwa polskiego i pomyślności polskiego społeczeństwa, bo rodzina to jest przede wszystkim wychowanie następnych pokoleń. Nie będzie rodziny, nie będzie polskiego narodu, bo nie będzie miał kto w Polsce mieszkać, bo nie będzie w Polsce dzieci, jeżeli nie będzie silnej rodziny, która jest zabezpieczona.

 

Ogromnie się cieszę, jest to moja wielka satysfakcja, że dzisiaj wreszcie realizujemy politykę, która oznacza wsparcie dla rodziny, ale przede wszystkim podziękowanie rodzinie za trud wychowania. Podziękowanie i wsparcie w trudzie wychowania poprzez program 500+ i poprzez rozwijanie tego programu, który, mam nadzieję, przede wszystkim stwarza szansę dla ludzi młodych. Tych, którzy odważają się na to, by mieć pierwsze dziecko, a później, mam nadzieję, następne. Chciałbym, żeby tak właśnie było, żebyśmy w Polsce mieli jak najwięcej rodzin, które mają nie jedno, nie dwoje, ale więcej dzieci. To jest właśnie dzieło, które bardzo chce wspierać państwo polskie. Bo kolejne pokolenia dobrze wychowanych młodych ludzi są nam w Polsce ogromnie potrzebne.

 

Proszę Państwa, ja wiem o tym, że zachód Europy wciąż nas jeszcze wyprzedza. Ja wiem, że czeka nas jeszcze droga, która nie będzie trwała miesiąc, nie będzie trwała rok, nie będzie trwała nawet i dwa lata, bo nie dogonimy Zachodu przede wszystkim pod względem wynagrodzeń, uposażeń i poziomu życia w ciągu dwóch lat. Ale liczę na to, że przy utrzymaniu tempa rozwoju dogonimy Zachód w ciągu lat dziesięciu. Tak że znajdziemy się rzeczywiście w średniej Zachodu, który gonimy już 30 lat. Ja osobiście uważam, że za długo, że można było wiele rzeczy przez ten czas zrobić lepiej. Ale nie chcę dzisiaj rozgrzebywać ran. Chcę patrzeć w przyszłość, w przód. Jesteśmy w Unii Europejskiej, powinniśmy wykorzystać tę szansę maksymalnie.

 

Rozmawiałem przed chwilą z panem ministrem Janem Krzysztofem Ardanowskim, podziwiając niedaleko stąd leżące bardzo nowoczesne gospodarstwo rolne państwa Pietruszków. Chciałbym, żeby polskie rolnictwo rozwijało się jak najlepiej, by polscy rolnicy mieli jak największe szanse. Pan minister ma pełną świadomość, jakie jest zadanie. Przed nami w tej chwili rysuje się już niedługo uchwalenie nowego budżetu Unii Europejskiej na kolejne siedem lat. Ta opcja polityczna, która dzisiaj rządzi, nie miała okazji walczyć o poprzedni budżet, ten, który zaczął się w 2013 roku. Będzie miała możliwość walczyć o ten budżet teraz, zarówno na dopłaty, jak i na całą wspólną politykę rolną, czyli rozwój obszarów wiejskich. Szanse na to, by ten budżet był lepszy dla Polski niż poprzedni są. Trzeba o nie walczyć i trzeba je wywalczyć.

 

Życzę tego ministrowi rolnictwa, życzę jego współpracownikom, wszystkim polskim negocjatorom i mogę mocno powiedzieć: będę absolutnie wspierał te dążenia. Dlaczego? Dlatego że polskiemu rolnikowi zwyczajnie to się należy, aby otrzymywał w ramach tej polityki przynajmniej tyle, ile średnio dostaje rolnik w Unii Europejskiej, tzn. tyle, ile rolnik na Zachodzie, bo przecież w ten sposób konkurujemy. Dlaczego polskie rolnictwo ma być w gorszej sytuacji? Nie widzę ku temu żadnego powodu.

 

Ale przede wszystkim chcę podziękować, że w tym wielkim trudzie, gdzie tutaj, w Wielkopolsce, tak świetnie rozwijane są gospodarstwa, które są wpisane w polską konstytucję. Rodzinne gospodarstwa rolne. To one wytwarzają najlepszą żywność. To one stanowią o bezpieczeństwie żywnościowym Polski, a mamy je dzięki trudowi polskiego rolnika zapewnione. Z całego serca za to dziękuję. Dziękuję, że mamy takie produkty, płynące m.in. stąd, z Wielkopolski, z tych pól, którymi możemy się szczycić na całym świecie.

 

Polski eksport towarów rolnych, żywności rośnie. Chciałbym, żeby rósł nadal, bo w coraz większej liczbie państw docenia się naszą żywność. I tam gdzie dawniej czasem się zdarzało, że naklejano obce nalepki na nasze owoce i warzywa, i inne produkty, dzisiaj oszukują i naklejają polskie, bo te sprzedają się najlepiej. Oczywiście musimy z tym walczyć, ale przede wszystkim wysyłajmy naszą dobrą żywność, która w porównaniu z produktami potężnych gospodarstw na zachodzie Europy i na innych kontynentach, gdzie stosuje się różnego rodzaju nawozy w ogromnych ilościach, gdzie o tej żywności ludzie mówią, jakaś taka sztuczna, jest wciąż naturalna. Dlatego, że cały czas dotykają jej jeszcze ręce polskiego rolnika. To nie jest produkcja przemysłowa, to jest trud rodziny, to są ręce, które dotykają, sprawdzają, jaka jest wilgotność ziemi, czego jej trzeba. Oczywiście coraz częściej produkcję żywności wspierają komputery. Ale o wszystkim decyduje człowiek. Patrzy. Przyzwyczajony do ziemi. Człowiek, który ją kocha. Za to z całego serca chcę Państwu podziękować.

 

I chcę prosić, abyście nadal tak Polskę budowali. Bo to jest nasza największa nadzieja. To Państwo jesteście tą nadzieją. Pewnie, że trzeba rządzić dobrze. Mogę powiedzieć tak: zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby Polska była jak najlepiej rządzona. Poniesiemy każdy trud, żeby była jak najlepiej rządzona. Ale proszę także Państwa w tym trudzie o wsparcie, bo to wszystko opiera się na Waszej pracy. Chciałbym tylko, żebyście mieli poczucie, że Wasza praca nie idzie na marne. Że z tej pracy jest korzyść. Korzyść, która jest sprawiedliwie rozdzielana. Myślę o podatkach, które Państwo płacicie. Że te podatki wędrują tam, gdzie są potrzebne i gdzie są dobrze wykorzystywane. Czemu o tym mówię? Bo to jest właśnie sprawiedliwy podział dóbr w społeczeństwie. Bo to jest właśnie nowoczesna Europa, bo to jest właśnie społeczna gospodarka rynkowa. Kiedy to, co zabiera państwo w postaci podatków, jest potem uczciwie i sprawiedliwie rozdzielane. My takiej właśnie Polski chcemy. I nie pozwolimy, by ktoś Polaków okradał na 50 miliardów VAT-u, bo tego robić nie wolno.

 

Jeżeli żądamy i prosimy ludzi, żeby byli gospodarni, i prosimy ludzi, żeby byli solidarni, jeżeli mówimy, że patriotyzm to m.in. płacenie podatku. Tak. Ja się z tym zgadzam, ale żeby ojczyzna prawdziwie dbała o swojego obywatela, to ten podatek powinien przynajmniej w części do niego wracać. Taka jest prawda. W jak największym stopniu powinien do niego wracać. Właśnie poprzez świadczenia rodzinne, poprzez możliwość podnoszenia świadczeń emerytalnych, poprzez możliwość podnoszenia pensji w budżetówce, przez rozbudowę infrastruktury, dróg i innych, tego, co jest potrzebne.

 

To jest wielkie zadanie, które musi być na przestrzeni najbliższych lat i dziesięcioleci w Polsce cały czas konsekwentnie realizowane. Jeżeli tak się stanie, to wierzę w to, że staniemy się jednym z zamożniejszych państw europejskich. Jesteśmy narodem niezwykle pracowitym. Jesteśmy narodem niezwykle inteligentnym. Nasi naukowcy pracują na całym świecie. Mam nadzieję, że kiedyś wrócą do ojczyzny, że tutaj będą mieli stworzone możliwości takie jak w najbogatszych krajach na Zachodzie. Ale przede wszystkim musimy wierzyć we własne siły i w swoje możliwości. Jesteśmy w stanie to zrobić. Stać nas na to. Musimy tylko budować cały czas konsekwentnie i spokojnie sfery naszego bezpieczeństwa, z szacunkiem wobec innych, z szacunkiem dla sąsiadów, ale także żądając szacunku dla nas, bo nam się ten elementarny szacunek należy. Także za to wszystko, co dla Europy zrobiliśmy.

 

 

Tego, żeby była taka Polska i żeby była tak postrzegana na zewnątrz, i żeby tak była rządzona, jak mówiłem, życzę i Państwu, i sobie, i całej naszej ojczyźnie. Życzę Państwu także tego osobistego, ludzkiego powodzenia, po prostu szczęścia w domu, wszystkiego dobrego. Dziękuję.

 

Wystąpienie Prezydenta w Margoninie

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.