przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 11 września 2016

Wystąpienie Prezydenta RP podczas Dożynek Prezydenckich w Spale

Wystąpienie Prezydenta RP podczas Dożynek Prezydenckich w Spale (fot. Krzysztof Sitkowski /KPRP)

Szanowny Panie Ministrze,

Szanowni Państwo Ministrowie,
Czcigodny Księże Biskupie,
Szanowni Państwo Posłowie,
Szanowni Przedstawiciele samorządów lokalnych, samorządów wojewódzkich,
Panie Prezydencie Tomaszowa Mazowieckiego,
Panie Marszałku Województwa Łódzkiego,
Szanowni Panowie Generałowie,

Wszyscy Dostojni zgromadzeni Goście, ale przede wszystkim Drodzy Szanowni Rolnicy,

Wszyscy Państwo przybyli na dzisiejszą radosną uroczystość!
 

Bardzo serdecznie dziękuję! Dziękuję, że mogę być tutaj z Państwem po raz drugi jako Prezydent Rzeczypospolitej, na tym radosnym spotkaniu, jakim zawsze jest spotkanie dożynkowe. To zaszczyt dla Prezydenta Rzeczypospolitej, że może zaprosić do siebie polskich rolników, po to, żeby im podziękować i otrzymać od nich wspaniałe dary. Ogromnie za to dziękuję, w imieniu całego polskiego narodu, całego naszego społeczeństwa, wszystkich tych, którzy korzystają z owoców, z płodów Waszej pracy. Pracy ciężkiej, pracy wymagającej wielkiego wysiłku, pracy wymagającej dziś także ogromnej wiedzy, pracy, w której też przysłowiowe szczęście, związane choćby z aurą, odgrywa tak ogromne znaczenie. A jednocześnie pracy, która jest tak niezwykle ważna, dla polskiego państwa, dla polskiego społeczeństwa, albowiem bezpieczeństwo żywnościowe ma charakter absolutnie strategiczny. A my wszyscy dzięki Państwa pracy, dzięki pracy polskich rolników jesteśmy z polskiej żywności tak ogromnie dumni. I słuchamy, kiedy jest ona chwalona, praktycznie wszędzie tam, gdzie jest dostępna na świecie. Wielu ludzi z innych krajów specjalnie szuka polskich sklepów, polskich sklepów w swoich krajach, tam, gdzie mieszkają nasi rodacy, po to, żeby kupić polskie produkty spożywcze, wytworzone z tego, co wyprodukuje na swoich polach polski rolnik. Ogromnie za to dziękuję!

 
Szanowni Państwo!
 

To już 89 lat. Od pierwszych dożynek prezydenckich, na które wtedy w II Rzeczypospolitej polskich rolników zaprosił pan prezydent Mościcki. W przyszłym roku będziemy mieli 90-lecie tamtego wydarzenia. To zarazem czternaste dożynki odnowionej prezydentury. Bo pierwsze dożynki nawiązujące do tamtej tradycji II Rzeczypospolitej w 2000 roku organizował tutaj i zaprosił polskich rolników pan prezydent Aleksander Kwaśniewski. Tradycję tę kontynuował później pan prezydent prof. Lech Kaczyński i prezydent Bronisław Komorowski. Cieszę się ogromnie, że Państwo przyjmujecie także i moje zaproszenie, jako Prezydenta Rzeczypospolitej, i możemy się tutaj spotkać. Spotkać po to, żeby się razem cieszyć, ale spotkać też po to, abym, tak jak powiedziałem, mógł podziękować Państwu jako ten wybrany przez naród Prezydent Rzeczypospolitej. Podziękować właśnie w imieniu narodu za trud Waszej pracy, i za te wszystkie lata, 10-lecia, 100-lecia, przez które polski rolnik produkuje żywność dla swoich bliźnich. Przez które polski rolnik trzyma tradycję, przez które trzyma się rolnicza rodzina, przez które polski rolnik dba o polskość, dba o ojcowiznę, o to wszystko, co tak niezwykle ważne dla powagi i siły państwa.

 
Drodzy zgromadzeni!
 

Na polskiego rolnika zawsze było można liczyć już od 100-leci. Polscy chłopi walczyli w powstaniu kościuszkowskim. Polscy chłopi walczyli o odzyskanie niepodległości, walczyli w wojnie obronnej przeciwko Rosji Sowieckiej w 1920 roku, kiedy wezwał ich w powadze chwili do tego Wincenty Witos. Polscy chłopi walczyli w 39 roku w obronie Rzeczypospolitej, walczyli w partyzantce i na wszystkich frontach II wojny światowej. Walczyli chłopcy, którzy wychowali się na wsi, którzy zamiast przejąć gospodarstwa po swoich ojcach, poszli na wojnę, po to, żeby pokonać wroga, żeby Polska mogła odzyskać wolność. Potem niektórzy z nich nie wrócili do domu, poszli dalej, mimo że teoretycznie Polska niby wolność odzyskała, ale oni wiedzieli, że okupacja niemiecka została zastąpiona tak naprawdę nową. I nie godzili się na to, w imię patriotyzmu. Zostali Żołnierzami Niezłomnymi, o których teraz odnowiona Rzeczpospolita pamięta, których czci, którzy są naszymi narodowymi Bohaterami.

 

Zawsze można było liczyć na polską wieś, na polskich rolników. W tym roku obchodzimy 35. rocznicę Porozumień Rzeszowsko-Ustrzyckich. 35. rocznicę powstania „Solidarności” Rolników Indywidualnych. Czego oni wtedy chcieli? Chcieli przede wszystkim pozostać na ojcowiźnie, bo polski rolnik zawsze sprzeciwiał się kolektywizacji, szanując ziemię ojców i nie chcąc jej oddać. Czego chcieli? Chcieli wolności, chcieli mieć prawdziwy samorząd, chcieli mieć swobodę wyznawania wiary ojców. Polski, która jest Polską chrześcijańską od 1050 lat. Dalej takiej Polski chcieli, chcieli być w tym względzie wolni. Zebrali się, i zwyciężyli! I nie byłoby tego wielkiego zwycięstwa „Solidarności” w 89 roku, nie byłoby odzyskania wolności przez Polskę i zrzucenia kajdanów, tej właśnie niewoli, tego braku niepodległości, który u nas był znowu po 45 roku. Gdyby także nie to, że do „Solidarności”, do tego wielkiego ruchu włączyli się rolnicy, wnosząc do niego tradycję, wnosząc do niego swój upór, swoją nieugiętość i ciężką pracę. Obok robotników i inteligencji, razem z rolnikami całe społeczeństwo stanęło w tym wielkim ruchu „Solidarności”.

 

Bo to właśnie Polska wieś, jest tym miejscem, gdzie tradycja jest cały czas przechowywana. Mówiono po 89 roku: „O, teraz wszystko się zmieni, na wieś przyjdzie nowoczesność, rolnik, chłop polski porzuci swoje obyczaje, przyjdzie nowe”. Tak , przyszło. I cały czas przychodzi na polską wieś nowe, jeżeli chodzi o technikę uprawy roli, jeżeli chodzi o unowocześnianie produkcji rolnej. Jeżeli chodzi o nowe możliwości, nowoczesne kombajny, nowoczesne maszyny rolnicze, nowoczesne metody zbioru plonów, nowoczesne metody ich przechowywania. Tak, przychodzi nowe, jeżeli chodzi o nowe drogi, jeżeli chodzi o nowe gospodarstwa rolne, odnawiane, powiększane. Tak, przychodzi nowość, ale tradycja ducha jest zachowana. I za to także jako Prezydent Rzeczypospolitej chciałem Wam ogromnie, serdecznie podziękować. Ona jest w tych wieńcach, ona jest w tej młodzieży, w ludowych strojach, ona jest w Was, że tu dzisiaj jesteście, a nasze spotkanie rozpoczęliśmy dzisiaj od mszy świętej. A tydzień temu, razem z Wami na Jasnej Górze w czasie Jasnogórskich Dożynek dziękowałem Matce Najświętszej za tegoroczne plony, za Wasz trud. Dziś dziękuję Wam w imieniu polskiego narodu. Dziś dziękuję Wam, i chciałem powiedzieć, że jest wielkim obowiązkiem polskich władz, także Prezydenta Rzeczypospolitej, obecnego tutaj Ministra Rolnictwa, Pana Krzysztofa Jurgiela, ale także i posłów, senatorów dbanie o to, aby państwo miało pieczę nad polskim rolnikiem. To jest wielki obowiązek władz. My ten obowiązek rozumiemy w sposób poważny.

 
Szanowni Państwo!
 

Wszyscy wiedzą, że podstawą pracy rolnika jest ziemia. Rolnik nie da rady pracować, nie będzie rolnikiem, jeżeli nie będzie miał ziemi w swoich rękach, którą będzie mógł uprawiać. Jak pisała kiedyś Maria Konopnicka: „Tylko temu pług a socha, kto tę czarną ziemie kocha”. To Wy ją kochacie moi drodzy, i za to Wam dziękuję, ale cieszę się ogromnie, że wreszcie przez polski rząd, polski parlament i Prezydenta Rzeczypospolitej została przyjęta ustawa, która zapewnia to, że ziemia pozostanie w rękach rolników. Tych, którzy umieją ją uprawiać, tych, którzy wiedzą, w jaki sposób ją spożytkować. Mam także nadzieję, że w niedługim czasie powstanie ustawa, która zabezpieczy Was przed tym co w rolnictwie chyba najtrudniejsze, bo wiedzę można zdobyć, maszyny można nabyć, ale za aurę, za pogodę, za klęskę żywiołową, która przyjdzie, za suszę, za gradobicie, za inne tego typu zdarzenia, które zniszczyć mogą plony, za przymrozek, nikt nie odpowiada. Pytanie co ma zrobić rolnik w takiej sytuacji, kiedy przychodzi na niego takie nieszczęście. Otóż nic nie może zrobić, jeżeli nie zostanie wsparty. I dlatego jest niezbędne i potrzebne, i dziękuję, że polski rząd nad tym pracuje, że będzie ustawa w tej sprawie. Odpowiednie ubezpieczenie dla rolników, na wypadek klęsk żywiołowych, takie, które będzie pozwalało im na spokojny i beztroski o byt w następnym roku. Pracować na roli, budować plon, dbać o to, by Polacy, ci, którzy na roli nie pracują, mieli co jeść. By mogli kupić polski chleb, wytworzony z polskiego ziarna, by mogli kupić polskie produkty rolne.

 
Szanowni Państwo!
 

Wiem o tym, że dziś wielu polskich rolników, hodowców trzody chlewnej jest dotkniętych klęską związaną z afrykańskim pomorem świń. Dziękuję bardzo Panu Ministrowi, że zadbał o to, że została przygotowana specjalna ustawa, która ma pomóc tym rolnikom, których ta klęska dotknęła. Ta ustawa została w bardzo szybkim tempie przeprowadzona w polskim parlamencie przy zgodzie politycznej, co chcę bardzo mocno podkreślić. Została w sposób błyskawiczny przeprowadzona w Senacie, przy zgodzie politycznej. Trafiła na moje biurko, w piątek, czyli w dniu w, którym została uchwalona przez Senat. I w tym samym dniu została przeze mnie podpisana, a że ma termin wejścia w życie z chwilą jej ogłoszenia, więc Panie Ministrze, dziękuję za to, że Pan tej sprawy dopilnował. Jest możliwość proszę Państwa, że ona wejdzie w życie już jutro, jeżeli jutro zostanie opublikowana.

 
Szanowni Państwo!
 

Mówiłem tu dzisiaj, przyjmując ten symboliczny bochen chleba, wypieczony z ziarna z tegorocznych zbiorów, że obiecuję, że będzie on dzielony sprawiedliwie. Tak by w Polsce go nie zabrakło i dla wszystkich starczyło. Wierzę w to, że tak się stanie, ale to zobowiązanie ma także charakter przenośny. To nie chodzi tylko o chleb i mam nadzieję, że wszyscy to rozumieją. To jest zobowiązanie Prezydenta Rzeczypospolitej i władz Rzeczypospolitej do tego, że będą dbały o sprawiedliwy rozwój kraju. Taki właśnie, który będzie uwzględniał też potrzeby polskich rolników. Nie tylko jestem przekonany, ale wiem, że zarówno ja, jak i obecne władze tę sprawę traktujemy poważnie. Między innymi właśnie dlatego jest program 500+, z którego połowa środków trafia właśnie na obszary wiejskie. Szanowni Państwo, to kwota ponad 11 miliardów złotych rocznie w tej chwili. To w zasadzie tyle, ile polscy rolnicy otrzymują z dopłat bezpośrednich, ale te pieniądze trafiają w rzeczywistości do najbardziej potrzebujących. Do tych rodzin, które mają wiele dzieci, które nie bały się rozwijać potencjału demograficznego polskiego państwa, które pozostają właśnie w tej tradycji, że rodzina rolnicza jest duża. Że potrzeba jest wiele osób po to, żeby na roli pracować. Dziękuję Wam za to, jestem przekonany, że ta pomoc jest realna. I jestem również i przekonany, że możecie się dalej spodziewać się wsparcia ze strony państwa, wszechstronnego wsparcia ze strony państwa, tego wsparcia, o które przed wielu laty do polskich władz apelował Ojciec Święty Jan Paweł II. To wsparcie będzie teraz realizowane.

 

Dlatego, dziękując Wam jeszcze raz przybycie na to spotkanie, za przyjęcie mojego zaproszenia, za te wspaniałe dary, które przywieźliście, za przyjęcie tego podziękowania, za Waszą ciężką pracę, za Wasze wspaniały plony w tym roku, chciałem Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia. Aby ten następny sezon w Waszych gospodarstwach rolnych był sezonem jak najbardziej udanym, abyście spotykając się ze mną za rok na 90-lecie tych pierwszych dożynek prezydenckich z 1927 roku, byli uśmiechnięci i zadowoleni, z satysfakcją ze swojej pracy, z tego jak jesteście traktowani, i z tego, że cały polski naród Wasz trud, Waszą pracę i Was traktuje z szacunkiem, tak jak traktuje Was Prezydent Rzeczypospolitej. Dziękuję! Szczęść Boże!    

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.