przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 8 lipca 2019

Wystąpienie Prezydenta podczas spotkania z mieszkańcami Sosnowca

 

Szanowni Państwo Ministrowie,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,

Wielce Szanowny Panie Marszałku,

Wielce Szanowny Panie Wojewodo,

Szanowni Państwo Radni,

Szanowni Panowie Komendanci – Wojewódzki i Miejski – Państwowej Straży Pożarnej,

Drodzy Szanowni Strażacy,

Wszyscy Przybyli Mieszkańcy Sosnowca i w ogóle Mieszkańcy Zagłębia!

 

Bardzo dziękuję za możliwość spotkania się dzisiaj z Państwem. Nie ukrywam, że przyjechałem – rzeczywiście jak Pan Marszałek przed chwilą powiedział – jako patron tych narodowych obchodów Roku Powstań Śląskich, tutaj, na Śląsk, do Chorzowa, dosłownie przed chwilą, i tutaj, do Sosnowca, do Państwa, do Zagłębia, po to, żeby – z jednej strony – podkreślić ważność tych niezwykłych wydarzeń, ale z drugiej – aby zapowiedzieć także kilka kwestii.

 

Zobacz także: Wizyta Prezydenta w województwie śląskim Ale – zanim przejdę do meritum – cieszę się, że mogę być dzisiaj właśnie w tym miejscu, tutaj, gdzie prowadzona jest przez Państwową Straż Pożarną akcja „Bezpieczne wakacje” dla dzieci i rodziców, gdzie strażacy pokazują przede wszystkim dzieciom i młodzieży, jak bezpiecznie odpoczywać, jak radzić sobie w różnych trudnych sytuacjach, ale przede wszystkim – jak zachować zasady bezpieczeństwa pożarowego. To bardzo ważne i za to serdecznie chciałem podziękować Panu Komendantowi Wojewódzkiemu, Panu Komendantowi Miejskiemu, jak również wszystkim strażakom, którzy dzisiaj w tej akcji uczestniczyli – przede wszystkim tutaj, w Sosnowcu, ale także wszędzie w innych miejscach w Polsce. To dla mnie ogromna satysfakcja, że ta akcja jest realizowana.

 

Z moją małżonką, Agatą, przywiązujemy do tej akcji wielką wagę. Akcja „Bezpieczne wakacje” odbywa się też co roku w Pałacu Prezydenckim albo w Belwederze i wtedy przyjeżdżają wszystkie służby, przyjeżdżają dzieci i mówimy właśnie o tych ważnych sprawach. Cieszę się ogromnie i jestem bardzo wdzięczny za to, że ona jest prowadzona także właśnie na szczeblu regionalnym i lokalnym, bo to bardzo ważne, by zapewnić dzieciom jak najwyższy poziom bezpieczeństwa w okresie wypoczynku letniego, ale także w życiu codziennym również – a może przede wszystkim – właśnie poprzez profilaktykę, edukację, uczenie dzieci prawidłowych zachowań, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo pożarowe i inne kwestie związane z bezpieczeństwem. Tak więc ogromnie za to dziękuję.

 

Tym bardziej że Straż cieszy się niezwykłym, wielkim zaufaniem społecznym i wszyscy jesteśmy bardzo dumni z naszych strażaków – i zawodowych, i ochotników. Jest to piękna służba i piękna forma służenia społeczeństwu, za co jestem ogromnie wdzięczny. Bardzo serdecznie chcę wszystkich strażaków – i tych właśnie zawodowych, i ochotników – w całej Polsce z tego miejsca, z Sosnowca, bardzo serdecznie pozdrowić.

 

Ale nie jest przypadkiem, że właśnie w związku z powstaniami śląskimi, z tym Rokiem Powstań Śląskich, 2019 – bo w zeszłym roku tak zdecydował polski Sejm, przyjmując w tym zakresie uchwałę, że właśnie ten rok, 2019, będzie Rokiem Powstań Śląskich – zaraz, dosłownie półtorej godziny po zasadzeniu dębu powstań śląskich w Parku Śląskim w Chorzowie, przyjechałem do Państwa tutaj, do Sosnowca, do Zagłębia.

 

Czemu? Dlatego że zapowiedziałem, że w związku z tą wielką, 100. rocznicą wybuchu I powstania śląskiego, w dzień rocznicy masakry mysłowickiej, odbędzie się właśnie tutaj, niedaleko stąd, w Katowicach, wielka defilada, która zazwyczaj odbywa się w Warszawie na Święto Wojska Polskiego. Przyjadą żołnierze wybrani z całej Polski – są bardzo dumni, że będą mogli w tym roku przejechać, przedefilować przed Państwem, pokazać sprzęt, pokazać się jako reprezentanci różnych rodzajów polskich sił zbrojnych właśnie tutaj, na tej ziemi zagłębiowsko-śląskiej.

 

Czemu to podkreślam? Dlatego że nie wiadomo, czy byłby ten sukces powstań śląskich, gdyby nie Sosnowiec, Zagłębie, gdyby nie wsparcie, które powstania śląskie stąd otrzymały. Przecież to nie gdzie indziej, tylko właśnie tutaj, w Sosnowcu, w czasie I powstania śląskiego był ulokowany sztab. To Alfons Zgrzebniok podjął decyzję, żeby ten sztab był właśnie tutaj, w Sosnowcu. Żeby stąd można było dowodzić powstaniem.

 

Mówiłem dzisiaj: ono wprawdzie trwało tylko 10 dni – bo zakończyło się już 26 sierpnia – ale osiągnęło niezwykle ważny cel: sprawa polskości Śląska wybrzmiała nie tylko w Europie, ale także na całym świecie. Ludzie – tutaj w Zagłębiu, ale przede wszystkim na Śląsku, tam, gdzie walczyli – pokazali swoją determinację, że chcą, aby tam, na Górnym Śląsku, była Polska, że to jest ziemia, na której mieszkają ludzie przywiązani właśnie do polskiej tradycji. I że chcą, żeby te ziemie przynależały do odradzającego się państwa polskiego.

 

Później Zagłębie wspomagało wszystkie kolejne powstania śląskie – i II, i III. Gdyby nie broń i pomoc, które tędy szły, zwłaszcza w czasie III powstania śląskiego, kto wie, czy tamten sukces po – niestety – niezbyt szczęśliwym dla nas plebiscycie, byłby możliwy; gdyby nie to wsparcie, które powstaniom śląskim, a zwłaszcza trzeciemu, dało właśnie Zagłębie, w tym Sosnowiec. Są Państwo przypisani do powstań śląskich jako ich immanentna część.

 

I może są jakieś tam tradycyjne niesnaski pomiędzy Śląskiem a Zagłębiem, ale gdy trzeba, umiecie tutaj wszyscy razem pokazać, że jest jedna Polska, że jedna jest nasza ziemia i jeden jest duch. I że za rzeką mieszkają bracia Ślązaków, którzy są gotowi w razie czego nieść im pomoc, zwłaszcza we wspólnej polskiej sprawie. I dlatego to będzie Wasza defilada. Jak teraz macie tutaj wspólną, śląsko-zagłębiowską aglomerację, tak będziecie mieli wspólną, śląsko-zagłębiowską defiladę wojskową, która w jakimś sensie jest darem i hołdem ze strony polskiego państwa.

 

Jest on składany powstańcom śląskim i wszystkim tym, którzy wtedy walczyli, wspierali, byli aktywni, wszystkim, dzięki którym Górny Śląsk – w tej swojej niezwykle ważnej, przede wszystkim przemysłowej części: 76 proc. kopalń i 50 proc. hut – w wyniku powstań śląskich znalazł się w granicach II Rzeczypospolitej i dzięki temu mogła się ona odbudowywać również w swoim potencjale gospodarczym. To była wielka zasługa – Wasza wspólna, razem z ludźmi polskiego Śląska. Jestem Wam za to ogromnie wdzięczny.

 

Składam te podziękowania już teraz na Wasze ręce, choć wiem, że stoją przede mną nie ci, co walczyli, tylko stoją ich prawnukowie, wnukowie, synowie – ale te podziękowania się należą. Właśnie pokoleniom ludzi tej ziemi, którzy zawsze tak mocno mieli polskość wpisaną w sercach. Przecież to tutaj działo się powstanie styczniowe, to tutaj walczono, krwawiono się, to stąd szli chłopcy walczyć – mimo że sytuacja była przecież beznadziejna – przeciwko caratowi, potem byli wywożeni na Sybir, cierpieli.

 

To tutaj, w pobliżu, zginął Francesco Nullo, włoski bohater polskiego powstania styczniowego, zapamiętany na kartach naszej historii. To tutaj walczono o wolną Polskę w Legionach w czasie I wojny światowej – to stąd, z Zagłębia, szli chłopcy do Legionów Piłsudskiego, żeby wywalczyć wolną Polskę. To oni też śpiewali: „Mówili, żeśmy stumanieni, nie wierząc nam, że chcieć to móc”. Stulecie powstań śląskich i odzyskania niepodległości – jakże ono tutaj jest ważne, jakże mocno jest także wpisane w tradycję tej zagłębiowskiej ziemi. Za to wszystko chcę Wam podziękować. To jest tutaj także niezwykle ważne.

 

Chcę, byście tak traktowali to wydarzenie, które będzie miało miejsce 15 sierpnia: jako Wasze wspólne święto – śląsko-zagłębiowskie. I wspólny hołd składany nie tylko powstańcom, tym, którzy bezpośrednio walczyli z bronią w ręku, lecz także wszystkim, którzy na ich zapleczu starali się, by oni mogli walczyć, by mieli broń, żywność, by opatrzyć ich rany, by mogli bezpiecznie odpocząć po godzinach, po dniach walki. To wszystko było tutaj niezwykle ważne i jest to wpisane w tradycję tej ziemi. Podkreślam jeszcze raz: także po drugiej stronie rzeki. Bardzo serdecznie jeszcze raz za to Państwu dziękuję.

 

Dzisiaj Polska się rozwija. Ogromnie się cieszę, że mamy takie świetne tempo wzrostu gospodarczego. Ta ziemia, także zagłębiowska, no cóż – ucierpiała w wyniku przemian gospodarczych lat 90. Wszyscy wiemy, że upadło wiele zakładów. To były twarde przemiany, często bardzo trudne. Ale jestem przekonany, że już od kilku lat wychodzimy na prostą, że jest coraz lepiej. Dzisiaj bardzo potrzebujemy nowoczesnego przemysłu, nowoczesnego rozwoju. Potrzebujemy go także ze względu na ochronę zdrowia i klimatu – to wszystko, o czym dzisiaj na świecie tak dużo się mówi.

 

Ale uświadommy sobie: ochrona klimatu czy powietrza to rzeczy ważne również dla każdego z nas. Bo jest to kwestia także naszego zdrowia – przede wszystkim ochrona powietrza; to, żeby pyłów zawieszonych było coraz mniej. Po to, żebyśmy mieli coraz lepiej funkcjonujący, coraz bardziej sprzyjający środowisku przemysł. Taki, o którym dzisiaj można powiedzieć na całym świecie, że jest przemysłem rzeczywiście nowoczesnym, na miarę współczesnego, światowego pojęcia tej nowoczesności.

 

Oczywiście mamy nasze surowce naturalne, o których musimy pamiętać. Mamy nasze tradycje, o których również nie wolno nam zapomnieć – mamy prawo korzystać z naszych surowców. Ale trzeba to robić w taki sposób, by został zapewniony zrównoważony rozwój. A zmiany przemysłowe, które muszą następować, muszą następować zgodnie z tym, co zaproponowaliśmy całemu światu w trakcie konferencji COP24 w Katowicach w czasie szczytu klimatycznego.

 

Powiedzieliśmy jasno: potrzebna jest sprawiedliwa transformacja, sprawiedliwa zmiana – just transition. Taka, która uwzględnia również – z jednej strony – potrzebę ochrony klimatu, bo jest to kwestia bezpiecznego życia naszego i przyszłych pokoleń, ale z drugiej – zapewnia także możliwość bieżącego normalnego życia ludzi na terenach, na których ta transformacja jest realizowana. Żeby zapewnić miejsca pracy, godne warunki życia, normalne funkcjonowanie – żeby te obszary nie wyludniały się, żeby ludzie nie tracili swojej życiowej szansy, żebyśmy nie zaburzali przez to normalnego rozwoju kraju.

 

Chcę Państwa zapewnić, że takie właśnie zmiany pragniemy realizować. Chcemy – co jest trudne, ale co w naszym przekonaniu da się zrealizować – objąć dwa cele naraz. Z jednej strony – cel ochrony klimatu, środowiska i powietrza, ale z drugiej – także cel w postaci zachowania miejsc pracy, stałego budowania przemysłu, wspierania tego, co musi przetrwać na tym terenie: niezwykła wartość ciężkiej pracy, która jest wpisana w tradycję tej ziemi, zarówno zagłębiowskiej, jak i śląskiej. To jest nam niezwykle potrzebne, żeby ta tradycja tutaj, na tych ziemiach, przetrwała.

 

Jak będziemy to realizowali? Na wiele sposobów, ale m.in. poprzez badania i rozwój, poprzez szukanie nowoczesnych form wykorzystania naszych surowców naturalnych, żeby działo się to z jak największą troską o ochronę klimatu i niską emisję. Będziemy się starali zapewnić to w jak najwyższym stopniu, także realizując w tym zakresie światowe standardy. Ale przede wszystkim najważniejsze dla nas jest stałe podnoszenie jakości życia społeczeństwa. To się dzieje i będzie się działo na bardzo wiele sposobów.

 

Oczywiście elementem tego najistotniejszego, najbardziej namacalnego podnoszenia poziomu życia – w znaczeniu materialnym – są programy społeczne, które wprowadziliśmy, choćby 500+. Poważnie traktujemy zapis, który obliguje władze państwowe, by szczególną troską otaczać rodzinę. Tak, rodzina w Polsce ma być otoczona szczególną troską i właśnie dlatego rodzinom, które mają i wychowują dzieci, są przekazywane świadczenia w programie 500+.

 

To nie jest żadna jałmużna – to jest coś, co się polskiej rodzinie wychowującej dzieci od dawna od państwa polskiego należało: wsparcie w procesie wychowawczym poprzez wyasygnowanie środków na wsparcie utrzymania dzieci, ich edukacji – w zależności od potrzeb rodziny, od możliwości rodziców. Ale przede wszystkim budowanie bezpiecznej bazy, podstawy, na której rodzina może spokojnie funkcjonować, nie obawiając się o to, co jest podstawowe: o warunki swojej materialnej egzystencji.

 

Ale dobre warunki życia w naszym kraju to nie tylko to. To także coś, o czym wspomniałem: zdrowie. To właśnie walka z zanieczyszczeniem powietrza, walka o ochronę klimatu, dbałość o to, by przyroda, środowisko naturalne w jak najlepszym stanie przetrwały dla przyszłych pokoleń. To także są nasze zadania, które w istocie są wpisane w polską konstytucję.

 

Ale to także właśnie ochrona zdrowia. Mamy świadomość danych statystycznych, które są nieubłagane: polskie społeczeństwo jest i – tak jak inne społeczeństwa w Europie i na świecie – będzie coraz starsze, ponieważ długość życia się zwiększa; na całe szczęście. Ale w związku z tym statystycznie będzie również wzrastała liczba chorób onkologicznych, nowotworowych. Musimy mieć specjalny program do walki z tymi chorobami, byśmy pod tym względem byli jak najbardziej wydajni i aby rzeczywiście jak najwięcej ludzi uniknęło tych chorób, a nawet jeżeli ta choroba ich dotknie, to zostało z niej wyleczonych i mogło nadal normalnie funkcjonować.

 

To dlatego przygotowaliśmy zręby i specjalną ustawę w sprawie Narodowej Strategii Onkologicznej. Nad tą strategią w tej chwili pracuje minister zdrowia razem z zespołem, który został w tym celu powołany. Czego chcemy? Chcemy wyjść od edukacji, wyjść od profilaktyki, żeby wprowadzać programy uczące, jak żyć tak, żeby chorób onkologicznych uniknąć poprzez odpowiednie, sprawne diagnozowanie i leczenie, jeżeli się okaże, że ktoś na chorobę onkologiczną zapadł. Żeby została ona wykryta jak najwcześniej, bo to jest absolutny klucz do wyleczenia i do uratowania życia. I wreszcie − poprzez terapię, w tym terapię psychologiczną a więc pomoc osobom, które na chorobę onkologiczną zapadły − żeby je wyleczyć i jak najszybciej doprowadzić do równowagi psychicznej, do powrotu do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Plus, oczywiście, opieka paliatywna i wszystko to, co jest potrzebne: rehabilitacja, działalność badawcza − wszystko to, co potrzebne do walki z rakiem.

 

Właśnie między innymi dlatego, by być w tym zakresie jak najbardziej nowoczesnymi i żeby to u nas funkcjonowało jak najlepiej, w czasie mojej ostatniej wizyty w Stanach Zjednoczonych podpisana została umowa pomiędzy MD Anderson Cancer Center w Houston, jednym z najnowocześniejszych na świecie, czy wręcz najnowocześniejszym na świecie, ośrodkiem walki z rakiem a polskim Ministerstwem Zdrowia, żeby wspólnie konsultować opracowanie tej strategii i tych metod, które w ramach tej strategii będą wdrażane. Mam nadzieję, proszę Państwa, że ten cel uda się zrealizować i że wkrótce zobaczycie Państwo tego efekty, jeżeli chodzi o funkcjonowanie polskiej onkologii. To jest wielkie wyzwanie, które stoi cały czas przed nami.
 

To także kwestia podnoszenia jakości życia w naszym kraju. Rzecz jasna, za tym wszystkim idzie również potrzeba wzrostu wynagrodzeń. One rosną. Może nie tak szybko, jak byśmy tego oczekiwali, ale rosną w sektorze prywatnym, rosną także w miarę systematycznie w sektorze publicznym. Rzecz jasna, budżetówka oczekuje podwyżek. Zapewniam Państwa, że zarówno ja, jak i moje koleżanki i koledzy, którzy stanowią dzisiaj polski rząd i większość parlamentarną, te oczekiwania słyszą. Są one, proszę Państwa, realizowane w miarę możliwości.

 

Staramy się − wspieram w tym zakresie rząd − prowadzić jak najwydajniejszą politykę podatkową. Bardzo często mówię o tym, że chciałbym, żeby w Polsce była prawdziwa gospodarka rynkowa, która się nazywa społeczną gospodarką rynkową.

 

My nie potrzebujemy, proszę Państwa, liberalnego kapitalizmu w Polsce. My potrzebujemy społecznej gospodarki rynkowej, czyli takiego systemu, który uwzględnia w tym wszystkim człowieka. Człowieka i jego potrzeby. To jest ustrój gospodarczy, który sprawdził się znakomicie na zachodzie Europy, przede wszystkim w Niemczech. To tam system społecznej gospodarki rynkowej, oparty na wartościach chrześcijańskich, tzw. personalizmie, przyniósł olśniewający efekt w postaci wzbogacenia się Niemiec Zachodnich, czego później beneficjentami stali się także mieszkańcy Niemiec Wschodnich, kiedy doszło do połączenia państw niemieckich.

 

Taka właśnie polityka gospodarcza jest nam niezwykle potrzebna. Ona oznacza w ogromnym skrócie przede wszystkim sprawiedliwy podział dóbr w ramach państwa. Czego to jest przejaw? Proszę Państwa, to przede wszystkim sprawiedliwe dzielenie podatku, co m.in. oznacza to, że nie pozwala się tych podatków kraść. A my do niedawna byliśmy z podatków okradani. Tak, proszę Państwa. Luka VAT w wysokości 50 mld zł, którą w bardzo istotnym stopniu udało się zlikwidować, to są pieniądze, które były i są własnością nas wszystkich, którzy w naszym kraju płacimy podatki. Jesteśmy tym końcowym płatnikiem VAT, kiedy idziemy do sklepu i kupujemy produkty żywnościowe i inne. To nas okradano. Każdą polską rodzinę i każdego polskiego obywatela, który w polskim sklepie robi zakupy.

 

To było niezwykle ważne, aby wprowadzić taką politykę, która podatki wreszcie będzie uczciwie zbierała, żeby mogły one wracać do kieszeni obywatela, czyli podatnika. Dzisiaj tak się dzieje, chociażby poprzez Program 500 plus, bo to w ogromnym stopniu te pieniądze są wypłacane w ramach 500 plus. To się w tym roku stało także poprzez tzw. trzynastą emeryturę i rentę. To świadczenie, które, mam nadzieję, wszyscy Państwo korzystający ze świadczeń emerytalnych i rentowych otrzymaliście.

 

Oczywiście, wiem, że chcielibyście, żeby takie pieniądze spływały co miesiąc, ale trzeba mieć świadomość, że ta jednorazowa wypłata to było 11 mld zł. Po prostu jest wielka rzesza ludzi w naszym kraju pobierających emerytury i renty i takie wysokie świadczenie mogło być wypłacone tylko jednorazowo. Mam jednak nadzieję, że dzięki skutecznej polityce gospodarczej, dzięki skutecznej polityce fiskalnej będzie możliwe podwyższanie rent i emerytur do takiego poziomu, który będzie zapewniał godne i spokojne życie. To jest moje wielkie pragnienie. Wielokrotnie to powtarzałem.

 

Dla mnie ważne jest jedno – żebyście Państwo, zwykła polska rodzina, przeciętny przechodzień w naszym kraju zapytany na koniec mojej prezydenckiej służby, czy żyje mu się lepiej niż wtedy, kiedy ja zaczynałem prezydencką służbę, jeżeli odpowie, że tak, to będzie dla mnie największa satysfakcja. Nic więcej nie potrzebuję. To mi absolutnie wystarczy, bo „lepiej” to dla mnie znaczy zamożniejsza rodzina, bo „lepiej” to dla mnie znaczy spokojniejsza rodzina, bo „lepiej” to znaczy dla mnie rodzina, która ma lepszy poziom ochrony zdrowia, która może wyjechać na wakacje, która czuje się bezpieczna, bo straż pożarna dobrze funkcjonuje i ma nowoczesne wyposażenie, bo policja dobrze funkcjonuje i ma nowoczesne wyposażenie i w związku z tym przestępczość się zmniejsza i ludzie są spokojni. Mogą wyjść na ulice, nie muszą się obawiać, że ktoś ich napadnie, mąż nie musi się obawiać, że kiedy żona wraca z pracy w okresie jesienno-zimowym wieczorem do domu, kiedy już jest ciemno, zostanie przez kogoś napadnięta, obrabowana albo że ktoś zrobi jej krzywdę. Że nie trzeba się bać o dziecko, które wraca z zajęć w szkole czasem późnym popołudniem. Że takich obaw nie ma, bo żyjemy w bezpiecznym i spokojnym kraju. To dla mnie oznacza lepszy poziom życia.

 

To dla mnie oznacza, że polski żołnierz służy bezpiecznie i strzeże naszych granic, a my jesteśmy pewni, że w związku z tym nie zostaniemy przez nikogo napadnięci. Także dlatego, że mamy poważnych sojuszników, z którymi są dobre relacje i którzy są wiarygodni oraz są obecni na naszym terytorium. To wielkie pragnienie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które sam kiedyś do mnie wypowiedział, że chciałby, aby tutaj były amerykańskie instalacje militarne i żeby amerykańscy żołnierze stali na straży naszego bezpieczeństwa – ono dzisiaj się spełniło. Mamy bardzo dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi: i te sojusznicze, i te gospodarcze. Mam nadzieję, że one się będą dobrze rozwijały.

 

Szanowni Państwo, na koniec, życząc Państwu jak najwspanialszej drugiej połowy 2019 roku, życząc dzieciom udanych wakacji, życząc wszystkim Państwu tego dobrego, o czym mówiłem, co jest wielkim naszym wspólnym pragnieniem, żeby to wszystko udało się zrealizować.

Chcę także podziękować. Chcę powiedzieć i mówię to do Państwa tutaj, w Sosnowcu, w Zagłębiu, lecz także do wszystkich moich rodaków. Chciałbym, żeby wyraźnie to usłyszeli w każdym zakątku Polski.

 

Bardzo dziękuję za wysoką frekwencję w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dziękuję, bo pokazaliście Państwo klasę. Pokazaliście Państwo, że sprawy europejskie nie są Wam obojętne, i daliście naszym posłom do Parlamentu Europejskiego ze wszystkich opcji politycznych silny mandat do reprezentowania Rzeczypospolitej i jej interesów w Parlamencie Europejskim. Mam nadzieję, że wszyscy zrealizują ten mandat w sposób godny i rzeczywiście będą bronili Polski i jej interesów. Jest to bardzo potrzebne, dlatego że wiadomo, iż na forach europejskich różne interesy się krzyżują i każdy ma prawo walczyć o swoje. To jest święte prawo każdego społeczeństwa dbać o swoje sprawy i to jest święty obowiązek jego przedstawicieli dbać o sprawy społeczeństwa i dbać o sprawy państwa.

 

Bardzo Państwu za to dziękuję, za tę legitymację, za tę fatygę, za ten wybór, za to, że pokazaliście tu, u nas, ale także pokazaliście na całą Europę i na cały świat, że jesteśmy coraz bardziej odpowiedzialnym, demokratycznym społeczeństwem, które rozumie zasady demokracji i to, co jest ważne.

A co jest ważne? To, żeby wybrać takie władze, które będą nas reprezentowały najlepiej. Bardzo Państwu za to dziękuję. Jestem ogromnie wdzięczny. Bardzo to podkreślam, dlatego, że gdy sam kilka lat temu byłem posłem do Parlamentu Europejskiego, spuszczałem wzrok, kiedy koledzy z innych krajów mówili: ale u was to jest taka niska frekwencja, to oznacza też niską legitymację waszych posłów do Parlamentu Europejskiego. Taka była prawda. Dzisiaj to się zmieniło i to jest zasługa całego naszego społeczeństwa.

 

To Państwo poszliście do wyborów. Bardzo proszę, żebyście chodzili też do następnych, nie tylko europejskich, lecz wszystkich: sejmowych, senackich, prezydenckich i samorządowych, bo wszędzie oddanie głosu jest niezwykle ważne. Czasem się mówi, nie ma prawa narzekać i oczekiwać ten, kto nie wybierał i nie decydował. Taka jest prawda. To przede wszystkim pokazuje tym, którzy sprawują władzę, i tym, którzy są w opozycji, co jest dla ludzi ważne. A to jest niezwykle istotne. Mam głębokie przekonanie: demokracja ma taką naturę, że to nie są rządy jakiejś elity, to nie mają być rządy jakiejś najwyższej kasty. To mają być rządy, które są sprawowane dla ludzi. Ludzie wybierają i ma być robione to, co ludzie chcą. Po to są programy polityczne, które się ogłasza. Po to są deklaracje składane w kampanii wyborczej, żeby były dotrzymywane. To jest rzecz dla mnie najistotniejsza, jedna z fundamentalnych w ustroju demokratycznym.

 

Plus, oczywiście, trójpodział władzy. Stara monteskiuszowska zasada, niezwykle ważna, tylko trójpodział władzy oznacza równoważenie się władz, a nie to, że jakaś władza sama siebie wybiera na zasadzie kooptacji i będzie wszystkim innym dyktowała warunki. A tak naprawdę, ludzie nie bardzo wiedzą, skąd się bierze. I w dodatku jest jeszcze całkowicie bezkarna i uważa, że ma do tego wszystkiego prawo. Otóż to nie jest, proszę Państwa, zgodne z zasadami demokracji.

 

Chcemy w Polsce prawdziwej demokracji. Takiej, która jest rzeczywista: to znaczy rządów ludu, społecznych. I taka nasza demokracja będzie. Głęboko w to wierzę. I wierzę w to, że Państwo także w ten sposób będziecie w wyborach decydowali.

 

Jeszcze raz dziękuję za udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego i proszę o jeszcze. Życzę Państwu wszelkiego powodzenia. Do zobaczenia w sierpniu. Dziękuję. 

Chcemy w Polsce prawdziwej demokracji. Takiej, która jest rzeczywista: to znaczy rządów ludu. I taka nasza demokracja będzie – mówił Prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Sosnowca.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.