przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 8 października 2019

Wystąpienie podczas spotkania z mieszkańcami powiatu górowskiego

Wielce Szanowni Państwo Posłowie,

Szanowny Panie Senatorze,

Wielce Szanowny Panie Wojewodo,

Szanowny Panie Starosto,

Wielce Szanowna Pani Burmistrz,

Szanowni Państwo Burmistrzowie, Wójtowie,

Czcigodni Księża,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Wielce Szanowni Państwo – mieszkańcy Góry i powiatu górowskiego,

Droga Młodzieży,

Kochane Dzieci,

Wszyscy Drodzy Państwo!

 

Nie będę mówił „Goście”, bo gościem jestem ja, chociaż niektórzy mówią, że Prezydent jest wszędzie u siebie.

 

Bardzo dziękuję Panu Staroście za to zaproszenie i bardzo dziękuję Panu Staroście i Pani Burmistrz za niezwykle miłe i życzliwe powitanie i przyjęcie tutaj w Górze. Dziękuję, że zechcieli Państwo poświęcić to popołudnie, by się ze mną spotkać, żeby tutaj przyjść, żeby czekać, bo wiem, że to zawsze trwa i trzeba czekać – bardzo za to Państwu dziękuję.

 

Ogromnie się cieszę, że mogę być tutaj, w Państwa mieście. Cieszę się i jestem autentycznie zaszczycony, że jestem tu jako pierwszy z Prezydentów Rzeczypospolitej. To dla mnie naprawdę duże wydarzenie, bo jest to przeżycie. Takie wydarzenie przechodzi później do annałów miasta. Pamięta się o tym i ogromnie się cieszę, że mogłem Państwa odwiedzić dzięki zaproszeniu, które od Pana Starosty otrzymałem.

 

Zobacz także: Prezydent w województwie dolnośląskim Bardzo dziękuję też Panu Staroście, że rozpoczął nasze dzisiejsze spotkanie od wspomnienia o panu Marszałku Seniorze śp. Kornelu Morawieckim – to wielka postać i wielki wojownik o wolność, niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej. Ale to także wielki człowiek tej ziemi – dolnośląskiej – bo przecież tutaj właściwie przeżył całe swoje życie, choć urodził się w Warszawie. Ale to właśnie tu działał, tutaj toczył swoją walkę, organizował Solidarność Walczącą, tutaj stawiał opór komunizmowi, niezłomnie żądając niepodległej Polski.

 

Mówiłem w swoim wystąpieniu w czasie uroczystości pogrzebowych, że w tamtym czasie, gdy on z tym wyszedł, to dla ludzi było coś niesamowitego – choć wszyscy przecież zdawali sobie sprawę, że Polska nie jest w pełni niepodległa. Ale on był tym, który nie wahał się, nie bał się wyjść i powiedzieć: „Polska nie jest w pełni niepodległa, a my niepodległości żądamy, chcemy jej, oddajcie nam wolną Polskę!”. Wielki człowiek w naszej historii, choć – jak wszyscy wiemy – nie było mu łatwo. Ale z całą pewnością jest jednym z twórców naszej wolności, naszej dzisiejszej niepodległości. Ogromnie się cieszę, że Państwo o nim pamiętają i ogromnie Panu Staroście dziękuję.

 

Ale będę Państwa prosił, by zarządzić teraz jeszcze jedną minutę ciszy, bo – niestety – dziś zdarzył się wypadek, w którym w sąsiednim województwie śląskim zginęło dwóch naszych żołnierzy – dwóch saperów. Jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych chciałem Państwa prosić, żebyśmy także ich pamięć uczcili minutą ciszy, a kto może, to proszę, by w sensie duchowym wsparł rannych i rodziny ofiar tego strasznego wypadku. Wieczne odpoczywanie racz im dać, Panie… Niech odpoczywają w pokoju wiecznym, amen. Bardzo dziękuję.

 

Bardzo lubię, gdy przyjeżdżam do miasta, wychodzą dzieci i przedstawiciele miast i mówią: „To jest nasza mała ojczyzna”. Tak, to prawda, to jest właśnie mała ojczyzna niezależnie od tego, jak długo się tu mieszka. Jeżeli człowiek czuje się związany sercem z danym miejscem, to w jakimś sensie jest to jego ojczyzna. Tak jak ja czuję się związany sercem z Krakowem i z rodzinnym miastem mojego ojca – Starym Sączem, tak dziękuję, że Państwo ze swoją Górą jesteście także sercem emocjonalnie związani.

 

Dziękuję, dlatego że to potem widać na mieście – ile serca jest wkładane w to, żeby miasto i obejścia dobrze wyglądały, żeby budynki wyglądały czysto, schludnie, żeby miasto dobrze się prezentowało, żeby umożliwić wszystkim także wokół siebie życie w godnych warunkach. Dziękuję Państwu ogromnie.

 

Bo bardzo często mówi się o tej wielkiej polityce. W Jasionce koło Rzeszowa mówiliśmy dzisiaj podczas Kongresu 590 z panem premierem Mateuszem Morawieckim bardzo dużo na temat gospodarki w tym wielkim znaczeniu – liczb, danych, budżet na przyszły rok, wydatki budżetowe przewidziane na prawie 430 mld zł, ale budżet zrównoważony, bez deficytu, inflacja maksymalnie na poziomie 2,5 proc., wzrost gospodarczy ostrożnie 3,7, teraz jest ponad 5, więc liczone bardzo spokojnie. Te wielkie liczby – ogólnopolskie. Mówimy o wielkim polskim eksporcie, o wielkim polskim rolnictwie. Oczywiście jesteśmy bardzo dumni, że taką politykę udaje się realizować.

 

Ale chcę jasno powiedzieć: taką politykę daje się realizować dzięki Państwu. Bo to Wy w swoich małych ojczyznach pracujecie, dbacie, prowadzicie swoje firmy, jesteście rzetelnymi pracownikami różnego rodzaju podmiotów gospodarczych – mniejszych, większych, pracujecie w urzędach. Swoim codziennym trudem budujecie Rzeczpospolitą.

 

Oczywiście obowiązkiem władzy jest stwarzać warunki do tego, by człowiek mógł spokojnie pracować. Żeby było jak najwięcej pracy, żeby w związku z tym w jak największym stopniu umożliwić też prowadzenie działalności gospodarczej, żeby w miarę możliwości dobrze traktować przedsiębiorców, żeby dobrze ułożyć system podatkowy, żeby – jak już są te podatki – to je zbierać, żeby nie pozwalać ich kraść, po to, by można było uczciwie dzielić to wspólnie wypracowane dobro, które trafia do budżetu państwa.

 

Ale najważniejsze są praca, trud i oddanie ludzi, którzy tę pracę wykonują – i za to Państwu z całego serca dziękuję. Za tę pracy dla Rzeczypospolitej, bez której nie dałoby się dobrze rządzić i dobrze zarządzać tym dobrem narodowym, gdyby tego dobra narodowego nie udało się wypracować. Z całego serca jestem Państwu za to wdzięczny – za tę codzienną spokojną pracę dla Rzeczypospolitej.

 

Jestem wdzięczny wszystkim, zwłaszcza młodym, którzy wyjechali za granicę i w ostatnich latach stamtąd wrócili. Obiecywałem, że będziemy czynili wszystko, by młodzi wracali z zagranicy. Tak – i nadal obiecuję, że będę czynił wszystko, by wracali. Żeby sytuacja w Polsce była jak najlepsza. Żeby w Polsce w jak największym stopniu była szanowana i doceniana rodzina. Przede wszystkim rodzina, która wychowuje dzieci – teraz jest prowadzona taka polityka. Mam ten zaszczyt, że z Państwa wyboru mogę w tej polityce uczestniczyć jako głowa państwa.

 

I muszę Państwu powiedzieć, że jestem z tego ogromnie dumny – że taka właśnie polityka jest realizowana, dzięki której słyszę, że ludziom żyje się lepiej, że wiele problemów, które były, przede wszystkim tych o charakterze materialnym, zostało przez te cztery lata rozwiązanych. To dla mnie ogromna satysfakcja, ogromnie się z tego cieszę. Właśnie dlatego zdecydowałem się kandydować na urząd Prezydenta – głęboko wierzyłem, że uda się to zrobić. Bo w całej swojej prezydenckiej służbie mam tylko jeden cel, wszystko można do niego sprowadzić.

 

Chcę – pewnie już nieraz Państwo słyszeli to w telewizji – żebym na koniec mojej prezydentury, gdy będę kończył swoją prezydencką służbę, mógł usłyszeć od zwykłej polskiej rodziny: „Proszę Pana, żyje nam się lepiej niż wtedy, gdy Pan zaczynał swoją prezydencką służbę”. Jeżeli to będę mógł usłyszeć, to nic więcej nie jest mi do szczęścia potrzebne. Bo co przez to rozumiem?

 

Ja przez to rozumiem: „Proszę Pana, żyje nam się spokojniej. Nie mamy takich problemów, jak mieliśmy dawniej, bardzo często właśnie problemów o charakterze finansowym. Mamy pracę, mamy dzisiaj świadczenia ze strony państwa wypłacane dla rodziny, wychowujemy dzieci, te świadczenia nam pomagają. Cieszymy się, że wreszcie dostrzeżono nasz trud. Jesteśmy z tego zadowoleni. To słuszna polityka. Dzięki temu możemy wyjechać na wakacje, dzieci mogą mieć dodatkowe kursy, dzięki temu nie mamy problemu ze związaniem końca z końcem pod koniec miesiąca. Czujemy się bezpiecznie, bo wprowadziliście program modernizacji polskiej armii, bo dzisiaj są na naszej ziemi wojska sojusznicze, które strzegą naszego bezpieczeństwa także w trudnych czasach. Jest pod tym względem lepiej, bo odbudowaliście komisariaty policji, których brakowało. Bo przywróciliście linie kolejowe, które kiedyś niepotrzebnie zostały zlikwidowane. Bo generalnie państwo w wielu punktach odzyskało swoje znaczenie, swoją wartość, wagę. Wielu ludzi chodzi dzisiaj z podniesioną głową, a mieli opuszczoną”.

 

To jest dla mnie „żyje się lepiej”. To właśnie jest dla mnie kwintesencja. Nie jest to tylko kwestia czysto materialna – to także kwestia naszego samopoczucia, tego, jak nam się ogólnie żyje. A więc nie jest to tylko przysłowiowe 500+. To wiele różnych innych działań, które muszą być prowadzone i doprowadzone.

 

To wreszcie kwestia poczucia, czy żyję w państwie uczciwym czy nieuczciwym? W państwie, w którym wymiar sprawiedliwości – moim zdaniem – dobrze funkcjonuje? Sędziowie to ludzie uczciwi, etyczni, dobrze działający, sprawiedliwi? Policja wykonuje swoją rolę czy nie? Czy czuję się bezpiecznie, czy też można mnie bezkarnie okradać? Czy boję się wracać wieczorem do domu, czasem późno z pracy? Czy boję się, gdy moje dziecko ma wrócić, gdy lekcje trwają dłużej albo jest na dodatkowych zajęciach i jest ciemno? Czy muszę się obawiać, czy nie muszę? Czy jest spokojnie? Czy ulica jest bezpieczna? To jest dla mnie „żyje mi się lepiej”. Taką właśnie politykę chcę realizować i mam nadzieję, że taką politykę będziemy mogli realizować w Rzeczypospolitej.

 

Mam też nadzieję, że będziemy się nadal wzmacniali na arenie międzynarodowej. Nie wierzcie, Państwo, wszystkim tym, którzy mówią, że pozycja Polski na arenie międzynarodowej osłabła. Gdyby tak było, tobyśmy nie dostali 190 głosów jako kandydat do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Nie dostalibyśmy, boby na nas nie zagłosowali.

 

Gdyby nasza pozycja osłabła, nie udałoby nam się wspólnie z Chorwacją stworzyć projektu współpracy w ramach Trójmorza. A dzisiaj 12 krajów naszej części Europy współpracuje w formacie, który stworzyliśmy wspólnie z Chorwacją. Zaproponowaliśmy go i inni do tego przystali. Mało – Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że ten format jest wart zainteresowania, że warto w niego zainwestować.

 

Mamy dzisiaj kontrakty na dostawy gazu z USA, mamy dywersyfikację dostaw poprzez gazoport, który udało się skończyć, a który powstał z inicjatywy  śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mamy, proszę Państwa, wreszcie dzisiaj już praktycznie zaawansowaną budowę gazociągu z Norweskiego Szelfu do Polski po to, żeby się uniezależnić od dostaw z Rosji.

 

Oczywiście, ponieważ stajemy się co raz mocniejsi, co raz bardziej niezależni, co raz lepiej finansowo wyglądamy, w związku z tym praca na Zachodzie jest dla nas co raz mniej  atrakcyjna, przestajemy być tanią siłą roboczą. 50 miliardów vat-u rocznie kradziono. Ograniczono to o przeszło połowę. Przecież ktoś te pieniądze zabierał, a dziś ich nie dostaje. No denerwują się proszę Państwa, denerwują się i to bardzo, ale bardzo mi przykro, my właśnie taką politykę będziemy prowadzić.

 

Ogromnie się cieszę z tego, że dzisiaj nasz kolega, przyjaciel Janusz Wojciechowski został jednogłośnie zaakceptowany przez Komisję w Parlamencie Europejskim na komisarza ds. rolnictwa. Proszę Państwa, to jest wielka polityka. Uczestniczyłem kiedyś w tych przesłuchaniach. Tam się po prostu realizuje politykę. To, że dzisiaj było takie, a nie inne głosowanie, oznacza, że wykonaliśmy ciężką robotę polityczną, po to, żeby Janusz miał poparcie. Janusz bardzo dobrze wypadł podczas tego przesłuchania, ale bez tej roboty politycznej byłoby bardzo trudno. Znów pokazaliśmy, że mamy siłę. Dziękuję wszystkim, którzy w tym procesie uczestniczyli. To jest zawsze kwestia tego, aby rozmawiać, rozmawiać w wielu punktach.

 

Jest tutaj z nami pan senator Jarosław Obremski. Panie senatorze, bardzo dziękuję. Rozmawiałem z panem senatorem parę dni temu, i mówiłem: Ponieważ jest Pan wiceprzewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych i Unii Europejskiej w Senacie, proszę wykorzystać wszystkie swoje możliwości, zadzwonić do kolegów z innych państw, żeby uzyskać to wsparcie dla Janusza, bo ono jest nam niezbędne. Dziękuję za to dzieło, bo to jest nasz wspólny sukces. Dziękuje Panie Senatorze także za bardzo ważne wsparcie w sprawach amerykańskich.

 

Szanowni Państwo,

 

Mamy dziś słabą pozycję na arenie międzynarodowej? To proszę mi pokazać, który poprzedni prezydent RP był w Stanach Zjednoczonych, w Białym Domu z oficjalną wizytą dwa razy podczas jednej kadencji. Ja już, proszę Państwa, odkąd Donald Trump jest prezydentem Stanów Zjednoczonych, a wcześniej był pan prezydent Barack Obama, z którym też się widziałem kilkakrotnie, to z prezydentem Trumpem przez czas jego kadencji, a to są trzy lata, widziałem się już wiele razy. Kilkanaście razy rozmawialiśmy.

 

Jesteśmy naprawdę poważnie traktowani. Jesteśmy kontrahentem, oczywiście. Ameryka handluje z nami, tak. Wojska amerykańskie są u nas dlatego, że prezydent USA i inni decydenci w Stanach Zjednoczonych uważają, że jest to zgodne z interesami Stanów Zjednoczonych. Tak, na pewno nie byłoby tu Amerykanów, gdyby nie było to zgodne z interesami Stanów Zjednoczonych. Bo Amerykanie nie działaliby wbrew własnym interesom.

 

Ale trzeba Amerykanom też pokazać, że to jest w ich interesie. Trzeba ich dobrze przyjąć, stworzyć dla nich warunki, trzeba im pokazać, że warto tutaj być, i taką właśnie politykę realizujemy. Bo chcemy, żeby ta armia, która jest najsilniejsza na świecie, miała tu u nas swoją reprezentację. Żebyśmy z nią współpracowali, bo w ten sposób budujemy bezpieczeństwo RP. Doskonale Państwo wiecie, że bardzo trudno nam będzie zbudować taką armię, że będziemy w stanie ostatecznie oprzeć się wielkiemu mocarstwu.

 

Będziemy taką armię budowali, mam nadzieję spokojnie i skutecznie, w miarę, jak Polska będzie się stawała co raz zamożniejsza. Będziemy sobie mogli pozwolić na co raz więcej wydatków na armię, których nie będą odczuwali podatnicy, bo będzie się tak dobrze działo. Głęboko w to wierzę. Głęboko wierzę w to, że nasze państwo będzie się rozwijało dobrze, że będzie co raz zamożniejsze. Mam nadzieję, że my, Polacy, ludzie ciężkiej pracy, przecież doskonale wiemy, ze my, Polacy umiemy ciężko pracować.

 

Przecież Państwo tutaj, w swoim mieście tak ciężko pracowaliście przez te dziesięciolecia odkąd tutaj zamieszkały Wasze rodziny. Przecież to wszystko trzeba było tutaj budować właściwie od początku, żeby to było prawdziwe polskie miasto. Dzisiaj jest – Wasza ojczyzna. Waszą ciężką pracą to zrobiliście. Ilu ludzi się utrudziło. My naprawdę umiemy ciężko pracować. Musimy tylko stworzyć warunki do tego, żeby ta praca była nie tak ciężka, a coraz bardziej wydajna. I to jest dzisiaj nasze wielkie zadanie – żeby Polak nie umęczył się bardzo, a osiągnął wiele korzyści. To właśnie musimy robić.

 

Dlatego zachęcam wszystkich przedsiębiorców do inwestowania w innowacyjne rozwiązania, nowoczesne maszyny, do rozwijania zakładów. Jest na to dobry czas, żeby w tym kierunku pójść. Dzisiaj gospodarka ma się póki co bardzo dobrze. Warto zainwestować. Bardzo o to proszę, chcemy, żeby Polska się rozwijała. Władze same nie zdołają tego uczynić. Oczywiście, udało nam się odkupić banki, już dawno tak wielki procent sektora bankowego nie był w polskich rękach. Dzięki temu jest bezpieczniej. Udało nam się obronić przez wykupem inne przedsiębiorstwa ważne dla Rzeczypospolitej. I będziemy się starali to umacniać.

 

Ale wiecie Państwo, że największym pracodawcą w naszym kraju są średni i drobni przedsiębiorcy. To Państwo dajecie najwięcej pracy. Proszę, żebyście się rozwijali, potrzebujemy bardzo coraz więcej inwestycji w Polsce, potrzebujemy coraz więcej dobrych miejsc pracy.

 

Chcemy podwyższać płacę minimalną. Oczywiście niektórzy podnoszą krzyk: będzie w związku z tym większy ZUS, itd. Ale proszę Państwa – będzie większa płaca, będzie też oczywiście większy wpływ z podatków, będzie można realizować w związku z tym kolejne zadania publiczne. Będzie można dalej sprawiedliwie te pieniądze dzielić. Będą kolejne programy.

 

Tak, jak teraz dzięki wpływom z podatków udało się uruchomić 500 plus, nie na drugie dziecko w rodzinie, tylko na każde dziecko w rodzinie. Gdyby nie było pieniędzy z podatków, nie udałoby się tego zrobić. Właśnie o to chodzi. My chcemy, żebyście Państwo zarabiali coraz lepiej. To jest wielkie wspólne zadanie, proszę o zaufanie w tym zakresie. Tak, trzeba podnieść płacę minimalną, trzeba to robić w sposób zdecydowany, bo nie ma innej drogi do tego, żebyśmy zdołali podnieść zarobki w Polsce. A my musimy je podnieść. Tak, żeby ludzie w Polsce nie pracowali za pół darmo w stosunku do Europy Zachodniej, tylko żeby zarabiali godziwe pieniądze.

 

Mam nadzieję, że powoli będzie się dało podnosić emerytury, renty, pensje w budżetówce – to wszystko, co jest potrzebne. Dzisiaj podpisałem rozporządzenie o podwyższeniu wynagrodzeń żołnierzy zawodowych. Ktoś powie: może niewiele, średnio dostaną 576 zł więcej. Ale ja mówię tak: wydaje mi się, że 576 zł to nie są wcale takie małe pieniądze. Chcemy podwyższać te wynagrodzenia i będziemy to robić. Będziemy to robić systematycznie, w różnych branżach, za które odpowiada w pełni finansowo budżet. Będziemy tak czynili. My chcemy, żebyście Państwo więcej zarabiali. Ogromnie nam na tym zależy.

 

My wiemy o tym, że to jest warunek właśnie podnoszenia poziomu życia w Polsce, a po drugie tego, żeby młodzi ludzie nie wyjeżdżali. Musi być perspektywa, musi być praca, musi być godna płaca, musi być godne życie. Bez tego Rzeczpospolita nigdy nie będzie państwem silnym. A to, żeby była państwem silnym jest naszą wielką ambicją – takim państwem, w którym człowiek czuje się bezpiecznie, dobrze, takim, o którym wie, że nawet jeśli coś mu się stanie poza granicami to polskie państwo go obroni, wesprze, wyciągnie z kłopotów.

 

Kończąc, żeby nie było za długo. Spełniliście Państwo moją ogromną prośbę w czasie poprzednich wyborów, poszliście Państwo do urn i był wynik, jeżeli chodzi o frekwencję, jakiego nikt nie oczekiwał - dwa razy więcej moich rodaków poszło do urn. Z dumą dzisiaj patrzymy na naszych kolegów z innych krajów UE, bo mamy wreszcie normalną frekwencję na wyborach europejskich – 46 proc. to jest normalna frekwencja, to nie jest śmieszna frekwencja – 23 proc. jak bywało wcześniej, że ludzie kompletnie się tym nie interesują, nie obchodzi ich w zasadzie jak się rządzi Europa i kogo do niej wybierają. Dziś jestem ogromnie Państwu za to wdzięczny. To daje wspaniały mandat naszym posłom do parlamentu europejskiego – wszystkim niezależnie od tego, z którego ugrupowania zostali wybrani. Mogą być w Parlamencie Europejskim z podniesioną głową, że zostali wybrani przez swoje społeczeństwo.

 

Teraz, za kilka dni wybory parlamentarne. Proszę Państwa, żebyście do tych wyborów poszli, żebyście w swoje ręce brali odpowiedzialność za przyszłość Rzeczypospolitej. Proszę namawiać sąsiadów, niezależnie od poglądów. Proszę, niezależnie od poglądów, namawiać rodzinę, żeby poszli, że trzeba brać odpowiedzialność, że jak ktoś chce krytykować, to najpierw niech idzie zagłosować – jak zagłosuje, to jest uprawniony do krytyki. Jak nie głosował, to znaczy, że nie brał odpowiedzialności, więc niech nie dyskutuje.

 

Proszę, żebyście Państwo w swoje ręce sprawy brali. Bardzo mi na tym zależy. To kwestia także pokazania, że jesteśmy społeczeństwem, które do demokracji cały czas stopniowo dorasta. Nie mieliśmy jej przez wiele, wiele lat komunizmu, większość z nas niestety nie urodziła się w demokracji. Większość z nas urodziła się za czasów komunistycznych i dzisiaj tę demokrację budujemy, ale budujemy ją m.in. właśnie przez to, że uczestniczymy w wyborach, że pokazujemy, że spełniamy ten obywatelski obowiązek. Bo to jest obywatelski obowiązek, to nie jest tylko prawo, to jest kwestia odpowiedzialności za państwo, za to jak ono jest rządzone, w jakim kierunku prowadzone są polskie sprawy. Proszę, żebyście Państwo do wyborów poszli i żebyście namawiali innych.

 

Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie, jeszcze raz dziękuję za możliwość spotkania z Państwem – u Państwa. Jest to dla mnie naprawdę bardzo ważne. Dziękuję.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.