przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 9 października 2019

Prezydent: To obywatel ma być w centrum zainteresowania państwa, to on jest najważniejszy

Piła. Spotkanie z Prezydentem Andrzejem Dudą

Szanowna Pani Poseł,

Szanowni Panowie Posłowie,

Szanowny Panie Senatorze,

Szanowna Pani Wojewodo,

Szanowny Panie Starosto,

Wielce Szanowna Pani Mecenas,

Szanowni Państwo Wójtowie, Burmistrzowie,

Szanowni Panowie Przewodniczący, Wiceprzewodniczący,

Szanowni Państwo Radni,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Wielce Szanowni Państwo – mieszkańcy Piły i powiatu pilskiego!

 

Bardzo dziękuję Panu Staroście za zaproszenie. Bardzo się cieszę, że mogłem przyjechać do Piły – do miasta, do powiatu, w którym jeszcze nie byłem ani w kampanii prezydenckiej, ani później, pełniąc urząd Prezydenta. Cieszę się, że w tym roku – 2019, także roku stulecia zwycięstwa powstania wielkopolskiego – mogę być z Państwem, mogę się cieszyć obecnością tutaj, w Pile.

Zobacz także: Andrzej Duda z wizytą w Wielkopolsce

 

Mówiłem przed chwilą do Pana Starosty, do Państwa, że Piła i ziemia pilska w ogóle bardzo miło mi się kojarzą, bo jako mieszkaniec Małopolski, krakowianin, przyjeżdżałem tutaj na wypoczynek, powędkować. Gdy jadę przez Państwa lasy czy miasto, widzę jeziora, to od razu mam w duszy spokój – bardzo lubię przyjeżdżać na tę ziemię. Tak że bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie i to niezwykle gościnne przyjęcie. Pani poseł Marta Kubiak namawiała mnie już wiele razy, bym przyjechał, tak więc cieszę się, że w końcu mogę tego dopełnić.

 

Ale poproszę Państwa, byśmy nasze dzisiejsze spotkanie rozpoczęli w specyficzny sposób. Jest to dla mnie dzień – z jednej strony – radosny, bo jestem z Państwem tutaj, na tej ziemi, którą bardzo lubię. Ale ten dzień smutno się dla mnie zaczął, bo w zasadzie od telefonu, że umarł pan prof. Jan Szyszko, z którym łączyły mnie więzi bardzo miłej znajomości, którego niezwykle szanowałem jako polityka, jako człowieka. Wczoraj zginęli dwaj polscy żołnierze, życie jeszcze jednego w zasadzie wisi na włosku, jest w stanie krytycznym. Mówię w tej chwili o wybuchu, który miał miejsce koło Raciborza, w Kuźni Raciborskiej. No i też nie tak dawno, dosłownie parę dni temu, pochowaliśmy pana Marszałka Seniora Kornela Morawieckiego. Jeżeli mógłbym prosić Państwa o uczczenie ich pamięci minutą ciszy, będę wdzięczny. Wieczne odpoczywanie racz im dać, Panie… Na wieki wieków, amen.

 

Panie Starosto, wiem, że mieszkańcy tej ziemi są niezwykle pracowitymi ludźmi. I to nie jest kwestia okresu po II wojnie światowej, gdy rzeczywiście pokazali Państwo niezwykłą pracowitość i siłę, odbudowując miasto w tak straszliwy sposób zrujnowane po II wojnie światowej. Rzeczywiście zostało odbudowane miejscami w 90 proc., a ogólne zniszczenia obejmowały 70 proc. Dzisiaj to jest Państwa miasto także dlatego, że odbudowaliście je własnymi rękami i że kolejne pokolenia teraz pracują na to, by Piła stawała się jeszcze piękniejsza, atrakcyjniejsza, była jeszcze lepszym miejscem do życia.

 

Z całego serca dziękuję za ten wkład także w rozwój Rzeczypospolitej, bo dzisiaj Piła to ważna część Wielkopolski, ważna część także naszego państwa. Dziękuję za to, że Państwo to miasto tworzą, tworząc tutejszą społeczność, i w ten sposób włączacie się także w rozwój Polski. Wiem, że nie zawsze było to łatwe, ale ogromnie za to dziękuję, jestem za to bardzo wdzięczny.

 

Ale Piła to także – śmiało można powiedzieć – bardzo stara polska opowieść, bo to miasto było więcej polskie niż niepolskie na przestrzeni całej historii. Przecież wcielił je do Królestwa Polskiego Kazimierz Wielki w 1368 roku. Od tamtego momentu – poprzez nabycie praw miejskich, gdy Piła stała się potem, w XV wieku, miastem królewskim – cały czas była w Rzeczypospolitej aż do pierwszego rozbioru Polski, a więc ponad 400 lat. Później rozbiór, później czasy II Rzeczypospolitej, gdy – niestety – nie udało się i Piła nie weszła do odradzającego się państwa polskiego. Ale z Piły pochodzili chłopcy, którzy walczyli w powstaniu wielkopolskim, chociażby w bitwie pod Chodzieżą. To chłopcy stąd ginęli za Polskę, dla Polski i po to, by ta część Wielkopolski także mogła się znaleźć w Rzeczypospolitej. To jest Państwa historia i bohaterstwo ludzi tej ziemi.

 

Potem, oczywiście, przyjechali tu ludzie z różnych stron – z Rzeczypospolitej Ludowej powojennej, ale przede wszystkim z ziem, które Rzeczpospolita Ludowa straciła, które zostały zabrane z II Rzeczypospolitej przez Związek Sowiecki. I Polacy stamtąd, którzy szukali dla siebie nowego miejsca, wydarci ze swoich korzeni, wyrzuceni ze swoich domów także znaleźli tutaj swoje miejsce, tu zabrali się do odbudowy miasta i dzisiaj jest to Państwa wspólne miasto – Waszej wspólnoty. Gratuluję, że jest takie, jakie jest.

 

Wiem, że rozwija się, że rozbudowują Państwo infrastrukturę, że powstają tu miejsca na wskroś nowoczesne, absolutnie na miarę XXI wieku, jak otwarte niedawno Centrum Badawczo-Rozwojowe Odnawialnych Źródeł Energii. Bardzo dobrze, że tak się dzieje. Ogromnie się cieszę. Chcę, by Polska właśnie taka się stawała. Żebyśmy prowadzili w Polsce badania nad nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi – nad tym, jak oszczędzać i chronić klimat, nad tym, w jaki sposób pozyskiwać energię właśnie ze źródeł, które nie szkodzą przyrodzie i klimatowi, które są wobec nich przynajmniej neutralne. Cieszę się, że taka właśnie placówka jest w Pile, że tu będzie się rozwijała, że będzie tu także miejsce pracy dla naukowców, w szczególności dla młodych ludzi.

 

Mam nadzieję, że będziemy czynili wszystko – także tutaj – by młodzi jak najmniej z naszego kraju wyjeżdżali. Wiem, że był to problem Piły przez ostatnie dziesięciolecia: opuszczający miasto i tę ziemię młodzi ludzie, wyjeżdżający za granicę. Czynimy dzisiaj wszystko, żeby oni wracali, żeby poziom życia w Polsce podniósł się – żeby to było widoczne, a przede wszystkim odczuwalne dla mieszkańców naszego kraju. To najważniejszy element polityki, na którą zdecydowałem się, kandydując na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. To mój najważniejszy cel. Mówię to wszędzie, ale wierzę, że Państwo kiedyś mnie z tego rozliczą.

 

Moim największym celem i marzeniem jest, bym na koniec pełnienia urzędu Prezydenta mógł usłyszeć od zwykłej polskiej rodziny, także tutaj, w Pile, także na tej pilskiej ziemi: „Proszę Pana, żyje nam się teraz lepiej niż wtedy, gdy Pan zaczynał”. Jeżeli będę mógł to usłyszeć, będzie to dla mnie sukces. To najważniejszy element polityki, bo to on tak naprawdę przesądzi o tym, czy młodzi ludzie będą z Polski wyjeżdżali, czy nie; czy będą szukali lepszych warunków gdzieś w świecie lub innych państwach Europy na Zachodzie – lepszej płacy, lepszych warunków życia, zamieszkania, założenia rodziny itd.

 

W ciągu ostatnich lat zrobiliśmy w tym zakresie – wierzę w to głęboko – wielki postęp, chociażby przez program 500+ i inne działania, które prowadzimy. Temu też ma służyć zapowiedziane podnoszenie pensji minimalnej. I mówię teraz do przedsiębiorców: nie obawiajcie się, dlatego że za tym pójdzie wiele elementów rozwoju państwa – jestem przekonany. Będzie też więcej pieniędzy z podatków, które będą mogły być dobrze wydatkowane, także i na Państwa rodziny – na wszystkie rodziny w Polsce, bo taki jest nasz cel.

 

Chcemy wzmocnić rodzinę, przede wszystkim tę, która wychowuje dzieci – która właśnie jako taka jest skarbem polskiego państwa. Tak jak skarbem każdego państwa jest rodzina, która ma dzieci, bo to warunkuje przyszły rozwój, dalsze istnienie, to warunkuje następne pokolenie. Bez tego znika kraj, społeczeństwo, znikają narody. Dlatego tak ogromnie zależy nam na tym, żeby były zakładane rodziny, żeby rodziły się w nich dzieci, żeby te dzieci były spokojnie, dobrze i mądrze wychowywane. Żeby rodzice byli spokojni, że na to wychowanie są środki.

 

Dlaczego państwo ma nie pomóc rodzinie? Dlaczego państwo ma nie wyciągnąć ręki do takich rodziców z podziękowaniem i wsparciem dla tego procesu wychowawczego? Żeby mogli spokojnie dziecko ubrać, wyposażyć, wysłać na wakacje. Żeby dziecko mogło iść na dodatkowe kursy, żeby mogło się uczyć chociażby języków czy realizować swoje pasje. To niezwykle istotne.

 

Są tacy, którzy mówią: „O, zadłużają państwo, to wszystko na kredyt”. Nieprawda. Nieprawda! 50 mld z podatków do tej pory było kradzione – do 2015 roku było kradzione! Dzięki kilku działaniom legislacyjnym, dzięki stworzeniu Krajowej Administracji Skarbowej, dzięki uproszczeniu, ale zarazem uszczelnieniu systemu ogromna część tych pieniędzy, które dawniej były rozkradane, które zabierano nam wszystkim, polskim podatnikom – bo przecież to my płacimy VAT w sklepach, kupując produkty – dzisiaj ta ogromna część trafia do budżetu i potem jest redystrybuowana, czyli zwracana, właśnie w formie tych programów.

 

To nie są żadne pożyczone pieniądze – to pieniądze uczciwie zapłacone i uczciwie rozdane. To jest właśnie nowoczesny ustrój – takie rozwiązania są we wszystkich nowoczesnych państwach na zachodzie Europy. W każdym z państw na zachodzie Europy wspiera się rodzinę, wspiera się proces wychowania dzieci – właśnie poprzez świadczenia ze strony państwa.

 

My też uważamy się za państwo, które aspiruje do grona bogatych państw świata i wprowadzamy taki program, bo chcemy być państwem nowoczesnym. To jest właśnie społeczna gospodarka rynkowa – to, co zbudowało potęgę gospodarczą sąsiednich Niemiec. To właśnie jest redystrybucja dóbr, ich sprawiedliwy podział w społeczeństwie. Wreszcie ten sprawiedliwy podział przyszedł do Polski. Dla mnie jest to ogromnie ważne – że mogę właśnie w takiej polityce uczestniczyć, także dzięki Państwa decyzji.

 

I jeszcze jedno chcę podkreślić jako przedstawiciel polskich władz – władzy wykonawczej: to nie jest żadna jałmużna ani żaden prezent, to jest coś, co polskiej rodzinie, rodzicom wychowującym dzieci i dzieciom po prostu od dawna się należało, tylko tego nie wprowadzono, a pozwalano nas okradać. Wreszcie jest – i wierzę, że nigdy nie zostanie Polakom odebrane, bo wierzę, że Polacy będą podejmowali mądre decyzje. Bo jesteśmy coraz mądrzejszym narodem, coraz bardziej okrzepłym w demokracji, coraz lepiej rozumiemy te procesy.

 

Jestem dzisiaj tutaj także po to, by do Państwa zaapelować – obok tych podziękowań za Państwa wkład w rozwój Rzeczypospolitej, za wszystko, co dzisiaj robicie, za te dzieci, które tutaj są. Chcę także zaapelować, dziękując zarazem za wybory europejskie, za to, że była taka frekwencja, że było to prawie 46 proc. jak w normalnych wyborach w Polsce, a nie – wstyd – 23 proc. jak poprzednio, choćby w 2014 roku. Że potem, gdy zostałem parlamentarzystą europejskim, pytano mnie: „Jaka była u was frekwencja?”. Ja: „23 proc.”. No to trochę słaba legitymacja, szczerze mówiąc.

 

Ale gdy się ma te 46 proc. frekwencji, to legitymacja już jest. Dziękuję Państwu za to, że poszliście na wybory i dzięki temu daliście silną legitymację polskim posłom do Parlamentu Europejskiego – wszystkim, niezależnie od tego, pod jakimi barwami partyjnymi startowali. Są dziś w Europarlamencie i z podniesioną głową mogą mówić: „Mamy w Polsce normalną frekwencję w wyborach do Parlamentu Europejskiego – taką, jak w każdych innych”.

 

Teraz proszę Państwa, byście do tych wyborów, które za kilka dni – do wyborów parlamentarnych – też poszli i zagłosowali. Proszę, byście namawiali do tego swoich przyjaciół, rodziny, sąsiadów. Niech nikt nie zostaje w domu i nie mówi, że to nieważne. Bo to bardzo ważne, byśmy świadomie podejmowali decyzję o Polsce. Bo – jak Państwo widzą – to, jak Polska będzie wyglądała, jest kwestią kartki wyborczej wrzuconej do urny lub nie. I dlatego proszę, byście poszli do wyborów. Wierzcie mi, Wasza decyzja w tym zakresie ma dla Rzeczypospolitej ogromne, fundamentalne znaczenie.

 

Czy Rzeczpospolita na przyszłość będzie budowana właśnie jako państwo silne, które bierze na siebie także odpowiedzialność za wiele spraw, a nie państwo, które tę odpowiedzialność spycha przede wszystkim na obywateli, mówi: „Radź sobie sam, obywatelu”. Nie! Musi być takie państwo, które na obywatela patrzy. To obywatel ma być w centrum zainteresowania państwa, bo to on jest najważniejszy razem ze swoją podstawową komórką społeczną, jaką jest rodzina, co już dzisiaj wielokrotnie podkreślałem. To jest centrum zainteresowania. I właśnie te dwa podmioty – pojedynczy i zbiorowy – muszą być najbardziej szanowane i na nie trzeba zwracać największą uwagę.

 

Wiele dobrych rzeczy dzieje się ostatnio. Wczoraj ogromnie cieszyliśmy się z informacji, że nasz kolega polityk, ale też bardzo dobry i wybitny człowiek – Janusz Wojciechowski – został zaakceptowany jako kandydat na europejskiego komisarza ds. rolnictwa. To dla Polski ogromnie ważne. Mówię to właśnie tutaj, w Pile, bo ten rejon Polski, ta część Wielkopolski to tereny rolnicze – wiele ziemi tutaj się uprawia, mieszka tu wiele rolniczych rodzin. Tutaj ogromne znaczenie ma to, by wspólna polityka rolna wobec Polski w Europie była jak najlepsza. Wierzę, że właśnie dzięki przyszłej pracy naszego komisarza, Janusza Wojciechowskiego, będzie się to działo. To człowiek znający polską wieś i bardzo na nią uwrażliwiony, doskonale rozumiejący potrzeby rolników, a przy okazji jeszcze – co niezwykle ważne – absolutny profesjonalista. Cieszę się ogromnie, że Janusz będzie tym komisarzem.

 

Teraz rolnictwo jest bardzo ważnym elementem naszego systemu ekonomicznego, ogromnie wzrasta eksport polskiej żywności, jest ona coraz lepiej rozpoznawalna na świecie i coraz bardziej szanowana. To właśnie dzieło pracy polskiego rolnika. Chcę, by było wspierane we wszelki możliwy sposób także przez państwo. Bardzo się cieszę, że ruszyły odszkodowania w związku z suszą, która wystąpiła w zachodniej części Polski – także tutaj, w Wielkopolsce – że ten system szacowania szkód zadziałał i mam nadzieję, że do rolników już niedługo trafią pieniądze. To bardzo ważne, by one były i by rolnik wiedział, że ma ten komfort. Że nawet jeżeli klęska żywiołowa zniszczy jego plony, to państwo jest na miejscu, czuwa i wspiera. Rolnik nie może pozostać sam. Tak jak – mam nadzieję – będziemy mieli w przyszłości Polskę, która nikogo nie pozostawi samego czy to w nieszczęściu w kraju, czy poza jego granicami.

 

Rozmawiałem dzisiaj z panem ministrem Mariuszem Błaszczakiem. Był na Śląsku w szpitalach, rozmawiał z lekarzami i z jednym z rannych wczoraj żołnierzy. Oni także nie mogą pozostać i nie pozostaną bez wsparcia – ani oni, ani ich bliscy, zwłaszcza ci, którzy pozostali sami po stracie ojców. Mówię to jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych. Mogą Państwo być spokojni – w tym nieszczęściu nie zostaną pozostawieni sami sobie.

 

Jeszcze raz bardzo serdecznie Państwu dziękuję – za Waszą pracę dla Rzeczypospolitej, za postawę. Dziękuję także za dzisiejsze spotkanie, że zechcieli Państwo poświęcić czas. Życzę wszelkiego powodzenia, jeszcze raz prosząc, byście w niedzielę nie zapomnieli pójść na wybory.

 

Dziękuję.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.