przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 9 października 2019

Wystąpienie podczas spotkania z mieszkańcami Złotowa

Szanowni Państwo Parlamentarzyści – Pani Poseł, Panowie Posłowie,

Szanowna Pani Mecenas,

Wielce Szanowna Pani Wojewodo,

Panie Burmistrzu,

Szanowny Panie Starosto,

Szanowni Państwo Burmistrzowie, Wójtowie,

Szanowni Państwo Przewodniczący, Radni,

Szanowni Państwo Dyrektorzy, Profesorowie, Nauczyciele,

Drodzy Uczniowie,

Wszyscy Czcigodni Goście,

Drodzy Mieszkańcy Złotowa i powiatu!

 

Bardzo dziękuję przede wszystkim za to niezwykłe powitanie, za piękne odśpiewanie naszego hymnu narodowego i wspaniałe, międzypokoleniowe, niezwykle patriotyczne wykonanie „Pieśni Rodła” – bardzo dziękuję. Wiem, że znak Rodła tutaj, w Złotowie – przez pamięć ks. Bolesława Domańskiego, przy którego pomniku miałem zaszczyt złożyć przed chwilą kwiaty i oddać mu hołd – ma tutaj, w Złotowie, w Państwa mieście, szczególne znaczenie. Ale dla mnie też ma szczególne znaczenie, bo w tym znaku wpisane jest moje rodzinne miasto, Kraków – przecież to Wisła z Krakowem na południu.

Zobacz także: Andrzej Duda z wizytą w Wielkopolsce Cieszę się bardzo, że Państwo czczą pamięć o tych Polakach – w wielu przypadkach pewnie swoich przodkach – którzy utrzymywali tutaj polskość przez wszystkie trudne lata, gdy ta ziemia była w Prusach, a potem pozostała tuż za polską granicą mimo odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Nie udało się wcielić tych ziem do Rzeczypospolitej, mimo że przecież polscy chłopcy stąd, także ze Złotowa, szli do powstania wielkopolskiego. Ale nie udało im się Złotowa dla Polski odzyskać.

 

Polska przyszła z powrotem po 173 latach dopiero po II wojnie światowej, z Polską odżyła tutaj polskość, odżyli tutejsi Polacy i przyszli nowi – ci, których los zagnał na tę ziemię, bo swoje domy stracili gdzieś na wschodzie. Wielu z nich przyszło tutaj, osiedliło się i dzisiaj Państwo mówią: „To jest nasze miasto, nasze miejsce”. Tak, to jest Państwa miejsce – i gratuluję tego miejsca, bo Złotów jest rzeczywiście miastem bardzo pięknym. Gratuluję i dziękuję.

 

Widać serce, które jest wkładane w miasto. Patrzę tutaj na Pana Burmistrza, ale patrzę także na Państwa. Gdy ludzie chcą, żeby było ładnie, to po prostu jest ładnie – tego nie da się zrobić wbrew ludziom, ludzie muszą chcieć, żeby tak było. Dziękuję Państwu za to, bo Złotów jest jednym z miast, do których przecież też przyjeżdżają goście z zagranicy, z całego świata, i wtedy Złotów jest wizytówką Polski. Dziękuję, że mają Państwo właśnie takie miasto – że ono tak ładnie wygląda, jest zadbane.

 

To niezwykle ważne także przy jego wszystkich walorach wypoczynkowych. Bo dla mnie – jako człowieka, który urodził się i wychował w Małopolsce – ta ziemia jest ziemią, gdzie jeździ się na wakacje. To tu są jeziora, tu człowiek wypoczywa. Nawet uśmiechałem się dzisiaj do Pana Burmistrza i mówiłem, że ponieważ na tę ziemię sporo jeździłem – gdy oczywiście jeszcze nie byłem Prezydentem – w różnych celach, najczęściej wypoczynkowych, w czasie obozów harcerskich, na wędrówkach, a potem na wędkowanie z kolegami – to gdy tutaj przyjeżdżam, od razu czuję się wypoczęty, bo to jest taka autosugestia.

 

Ale bardzo się cieszę, że w tym najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu wykorzystują Państwo walory, które dała Wam natura, które tutaj po prostu są – jeziora, które Państwo mają, tworzycie tam przyjazną infrastrukturę rekreacyjną, że stają się one coraz bardziej atrakcyjne, dbacie o to. Jestem za to ogromnie wdzięczny, bo to ważne – buduje obraz naszego kraju.

 

Różne były losy Złotowa w historii. 400 lat Polski, potem – jak powiedziałem – 173 lata zaborów, dzisiaj znowu Rzeczpospolita. Teraz już szczęśliwie od 30 lat wolna, niepodległa, suwerenna – taka, która faktycznie jest tylko w naszych rękach. I tylko w naszych rękach jest dzisiaj odpowiedzialność za to, jaka ona będzie w przyszłości. Ta ziemia – jak wiele polskich ziem – sporo wycierpiała na przestrzeni tych lat. Przecież Złotów wielokrotnie był palony, niszczony kolejnymi wojnami, kataklizmami, pożarami. Później były przemiany ustrojowe początku lat 90. Wiele zakładów pracy upadło, wielu ludzi nie miało pracy, upadły PGR-y. Było trudno także na tej ziemi.

 

Ale dziękuję, że Państwo jesteście, że przetrwaliście te trudne momenty. Bo głęboko wierzę, że dzisiaj – gdy jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, od 20 lat w NATO, gdy jesteśmy od 15 lat w Unii Europejskiej, gdy stajemy się coraz zamożniejsi – będziemy coraz bliżej Zachodu. I że wszyscy, zwłaszcza młodzi, którzy stąd, z ziemi złotowskiej, ze Złotowa, wyjechali za granicę, szukając pracy i lepszego losu, wracają i będą mogli wrócić w przyszłości, widząc w Polsce perspektywę do samorozwoju, do tego, by tutaj zakładać i utrzymywać rodzinę. To niezwykle istotne.

 

I to jest tak naprawdę sedno polityki, którą staram się zrealizować. Jej najważniejszym celem jest to, by podnieść poziom życia Polaków – moich rodaków – tu, w kraju. Żeby nie było tak, że na zachodzie Europy zarabia się dwa razy lepiej niż tu, i Polak – gdy jest w swoim kraju – to jest wyrobnikiem, tanią siłą roboczą. Te czasy się kończą i mam nadzieję, że niedługo będziemy mogli spokojnie uznać je za skończone – za naszą historię. Może nie najłatwiejszą, ale za przeszłość. Że Polak będzie tutaj, u nas w kraju, nie tylko miał pracę, ale że przede wszystkim będzie także godnie zarabiał, bo to bardzo ważne.

 

To właśnie dlatego dzisiaj mówimy, że w szybkim tempie, w stosunkowo niedługim odcinku czasu, bardzo mocno podniesiemy płacę minimalną. To właściwie jedyny instrument, jaki władza w państwie gospodarki rynkowej ma w swoich rękach, by móc dźwigać poziom wynagrodzeń. A my musimy się wyrwać z pułapki średniego rozwoju czy też – jak kto woli – średniego dochodu. Musimy, bo jest to warunek, byśmy nadal byli krajem tak szybko rozwijającym się jak do tej pory.

 

Bardzo się cieszę, że rząd, premier i minister finansów są ostrożni. W przyszłorocznym budżecie zaplanowali wzrost gospodarczy na poziomie 3,7 proc. W tej chwili mamy ponad 5, więc pewnie mogliby liczyć znacznie optymistyczniej, ale wolą być ostrożni – cieszy mnie to. Zakładają inflację na poziomie 2,5 proc. i 430 mld zł wydatków budżetowych. I to jest właśnie to: ze wszystkich sił chcemy wzmocnić polską rodzinę, jej potencjał, siłę nabywczą, by ludzie nie martwili się, jak przetrwają od pierwszego do pierwszego. To jest dla nas rzecz najważniejsza – ludzie mają żyć spokojnie, w Polsce ma być komfort życia. To jest nasze wielkie zadanie.

 

Jak powiedziałem – jesteśmy w NATO, w Unii Europejskiej. Komfort życia, o którym mówię, to – mam nadzieję – gdy będę kończył swoją prezydencką misję, zwykła polska rodzina będzie mogła mi powiedzieć: „Proszę Pana, żyje nam się lepiej niż wtedy, gdy Pan zaczynał”. Co to znaczy „żyje nam się lepiej”? To nie tylko pieniądze – oczywiście, bardzo ważne. Cieszę się, że w Polsce rosną wynagrodzenia i realizujemy program 500+, wsparcie dla rodziny wychowującej dzieci – wreszcie! Po tych 30 latach, gdy mówiono, że mamy tutaj, w Polsce, społeczną gospodarkę rynkową, której tak naprawdę nie było. Ona jest dopiero teraz.

 

Bo społeczna gospodarka rynkowa to sprawiedliwy podział dóbr. A te dobra to to, co wpływa m.in. do budżetu państwa z podatków – Państwo płacą te podatki. Polscy przedsiębiorcy uczciwie płacący podatki – to z ich pieniędzy dzisiaj dzielimy i z tych pieniędzy wypłacane jest 500+. To nie jest żadna łaska ze strony państwa, to nie jest żadna pożyczka – to jest coś, co się polskiej rodzinie najnormalniej w świecie należy. Polacy po to pracują, by takie świadczenia mogły być wypłacane – właśnie po to płacą podatki.

 

Wściekłość może tylko ogarniać, gdy człowiek sobie pomyśli, że do niedawna byliśmy z tych pieniędzy okradani. Że 50 mld zł rocznie to była tzw. dziura, luka VAT. 50 mld po prostu wykradano, ktoś nieuczciwie te pieniądze zabierał. Na szczęście ten proceder został w ciągu ostatnich czterech lat bardzo znacząco ograniczony. I to właśnie dzięki temu można dziś płacić 500+ także na każde dziecko. Każda rodzina, która ma choćby jedno dziecko, otrzymuje 500+ jako wsparcie na wychowanie.

 

Mam nadzieję, że będzie to przede wszystkim zachęta dla młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają swoje życie rodzinne, zawodowe, aby mieć więcej dzieci – aby w ten sposób rosły u nas następne pokolenia. To dla mnie – jako Prezydenta – kwestia fundamentalna, kwestia odpowiedzialności za to, by było następne pokolenie, żebyśmy jako Polska, jako naród polski spokojnie trwali w Europie. Żebyśmy tu byli na naszej ziemi, z naszymi zwyczajami, z naszą wiarą, tradycją – ze wszystkim, co mamy najpiękniejsze i z czego wyrośliśmy, co jest wyznaczone 1050 latami naszej państwowości. To jest właśnie nasza wielka historia i nasza wielka tradycja wyrosła na pniu chrześcijańskim.

 

„Żyje nam się lepiej” oznacza też dla mnie komfort życia pod względem poczucia bezpieczeństwa w każdym aspekcie – bezpieczeństwa materialnego, energetycznego, fizycznego. Żeby Złotów i inne polskie miasta – i te większe, i te mniejsze – były miastami spokojnymi. Gdzie mąż nie martwi się, gdy żona wraca późnym wieczorem ze spotkania z przyjaciółkami czy jeżeli ma akurat taką pracę, że pracuje do późna. Że nie musi się martwić, czy wróci do domu cała i zdrowa, czy ktoś jej nie napadnie. Gdzie rodzic nie musi się martwić, jeżeli dziecko idzie do kolegi i zostanie, a w okresie jesiennym, zimowym w międzyczasie zrobi się ciemno. Nie musi się martwić, co będzie i czy wróci do domu.

 

Że jest dobrze działająca policja, która jest dobrze wyposażona, ma dobry posterunek, dobre auto. Że potencjalni złoczyńcy wiedzą, że nawet gdyby coś zrobili, to zostaną złapani i surowo ukarani, bo państwo działa sprawnie, jest silne i chroni swojego obywatela. To wreszcie porządna, dobrze wyposażona, zmodernizowana armia, większa, niż mamy do tej pory. Ogromnie się cieszę, że stworzono Wojska Obrony Terytorialnej, że zgłaszają się tam na ochotnika młodzi ludzie – chcą służyć Rzeczypospolitej i swoim współobywatelom. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Dziękuję wszystkim żołnierzom Obrony Terytorialnej i ich rodzinom, dziękuję wszystkim polskim żołnierzom.

 

Ale cieszę się też ogromnie, że mamy porządnych i odpowiedzialnych sojuszników. Cieszę się, że dzisiaj na naszej ziemi, gdy w naszym rejonie Europy znów jest niespokojnie – bo wojna na Ukrainie, bo wojna, która była w Gruzji, zagrożenia, prowokacje – są sojusznicy, żołnierze amerykańscy. To ważne dla naszego bezpieczeństwa, że gwarancje zawarte w art. 5 traktatu północnoatlantyckiego – o kolektywnej obronie – są przez naszych sojuszników traktowane poważnie.

 

Cieszę się z naszych bardzo dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Mam nadzieję, że wkrótce będą mogli jechać Państwo do Stanów Zjednoczonych bez wiz. Jak słyszeliście, pan prezydent Donald Trump już to ogłosił, muszą teraz tylko spokojnie przeprowadzić ostatnią procedurę i wreszcie ten obowiązek wizowy dla Polaków zostanie zniesiony. To także pokazuje, że stajemy się coraz mocniejsi.

 

Cieszę się ogromnie, że wczoraj w Parlamencie Europejskim w Komisji zapadła decyzja o jednogłośnym poparciu kandydatury naszego Janusza Wojciechowskiego na komisarza ds. rolnictwa. To także pokazuje, że jesteśmy mocni. Cieszę się bardzo, bo – moim zdaniem – to najlepszy kandydat, jakiego Polska mogła mieć na to stanowisko: odpowiedzialny, w pierwszej kolejności ma na względzie interes Polski i polskich rolników i nie będzie się bał o niego walczyć.

 

Bo doskonale znam byłego europosła, pana Janusza Wojciechowskiego, i wiem, że nie tylko świetnie zna się na tych sprawach, jest człowiekiem niezwykle wrażliwym, ale przede wszystkim umie twardo walczyć o nasze, polskie interesy. Wierzę głęboko, że będzie o nie zabiegał, i także w wyniku jego pracy dopłaty bezpośrednie dla polskich rolników zostaną dociągnięte przynajmniej do średniego poziomu Unii Europejskiej. To bardzo ważne.

 

Cieszę się, że mogę brać udział w tej odpowiedzialnej polityce wobec polskich rolników i polskiego rolnictwa, jaka jest w tej chwili prowadzona. Cieszę się, bo pan minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski mówił mi, że procedura wypłaty odszkodowań z tytułu suszy, która – niestety – miała w tym roku miejsce, już ruszyła i że te pieniądze zaczynają trafiać do rolników. Że te wszystkie wnioski zostały już ocenione, w znakomitej większości pozytywnie rozpatrzone – i będą pieniądze.

 

Cieszę się z tego, dlatego że rolnik musi mieć pewność, że otrzyma wsparcie. A silne i uczciwe państwo wspiera swojego rolnika. Bez tego nie ma porządnego rolnictwa – takie są dzisiaj czasy. A nasze rolnictwo to bardzo ważna gałąź naszej gospodarki – stale wzrastająca, jeżeli chodzi o eksport, dająca nam coraz większe dochody do państwowej kasy. Ogromnie za to dziękuję, bo trud, który ponoszą polscy rolnicy, jest ogromnie ważny.

 

Wierzę, że będziemy mogli nadal realizować wszystkie prospołeczne programy. Mam nadzieję, że znów będą wypłacane dodatkowe emerytury. Mam również nadzieję, że z czasem uda się znacząco w ogóle emerytury podwyższyć. Czeka nas jeszcze bardzo wiele zadań do wykonania – wciąż niezałatwione są sprawy związane z naprawą polskiej służby zdrowia. Wielkie zadanie, którego – jak do tej pory – nikomu nie udało się dokonać. Ale głęboko w to wierzę, że my właśnie damy radę, że poradzimy na to. Że można to zrobić, tylko trzeba prowadzić mądrą politykę: po pierwsze – jeżeli chodzi o działania reformatorskie, a po drugie – jeżeli chodzi o finansowanie.

 

Polska służba zdrowia w wielu punktach potrzebuje lepszego finansowania i zmian. Ale cieszę się, że przynajmniej część kolejek, które były – jak choćby te, gdzie oczekiwano na operację jaskry czy na przeszczepy stawów biodrowych, na endoprotezy – zmniejszyły się. Że działania, które zrealizowano w tym kierunku, są skuteczne. Będziemy – wierzę w to głęboko – działali nadal, bo dla nas najważniejsze są dobro i interes obywateli. Silna Polska to taka, która w pierwszej kolejności będzie miała na względzie swojego obywatela i będzie o niego dbała niezależnie od tego, czy jest w Polsce, czy zdarzyły mu się problemy za granicą. Będzie pomagała i wspierała. Po to jest państwo. My właśnie takiego państwa chcemy.

 

I wreszcie rzecz ostatnia. Za kilka dni wybory. Z całego serca dziękuję, jestem Państwu ogromnie wdzięczny i jestem ogromnie dumny z Państwa postawy, że gdy apelowałem, byście poszli do wyborów europejskich i dali świadectwo tego, że Polacy interesują się polityką europejską, także polskimi sprawami w Unii Europejskiej – Państwo poszli na wybory i ta frekwencja była dwa razy lepsza niż w poprzednich wyborach: prawie 46 proc., podczas gdy w 2014 roku było 23,8.

 

Bardzo za to dziękuję, to było bardzo ważne, dlatego że to kwestia tego, jaka jest pozycja naszych posłów do Parlamentu Europejskiego, czy oni mają silną legitymację. Obecnie mają, bo im ją Państwo dali niezależnie od barw partyjnych, jakie noszą. Dostali tę legitymację i dzisiaj polski poseł w Parlamencie Europejskim może z podniesioną głową mówić: „U nas prawie 50 proc. ludzi chodzi do wyborów europejskich”. Bardzo za to dziękuję.

 

Ale chciałbym, żeby Państwo utrzymali w tym względzie formę. I dlatego proszę o obecność na wyborach w najbliższą niedzielę – tych naszych, wewnętrznych, parlamentarnych, do polskiego Sejmu i Senatu. To bardzo ważne wybory. To one będą decydowały, co dalej z naszą ojczyzną przez następne cztery lata. Mają absolutnie fundamentalne znaczenie. I dlatego proszę, by Państwo poszli, oddali głos, żebyście namawiali swoich bliskich, sąsiadów, przyjaciół do skorzystania z tego tak ważnego prawa obywatelskiego. Zadzwońcie do rodziny w innej części kraju i powiedzcie: „Idźcie na wybory”. Bardzo o to proszę, to bardzo ważne.

 

Żebyśmy także na zewnątrz pokazywali, że sprawy polskie bierzemy w swoje ręce, że współdecydujemy i rozumiemy, jakie są zasady demokracji. Bo każdy głos ma znaczenie. Państwa głosy zmieniają Polskę – Państwo przy urnie zmieniają Polskę, nadajecie Polsce taki kształt, jaki chcecie, żeby miała. I to jest ogromnie istotne. Proszę, byście z tego swojego prawa skorzystali, apeluję o to jako Prezydent, byście wzięli udział w wyborach. Wybierzcie swoich posłów, swoich senatorów – tak żebyście mieli godną i jak najlepszą reprezentację.

 

Żeby Wasze sprawy – i lokalne, i regionalne, i polskie – były jak najlepiej prowadzone. Tak żeby Polska, o której śpiewaliśmy i w polskim hymnie, i w pieśni, żeby ona tutaj była. Bo były czasy, gdy jej tutaj nie było, gdy o nią walczono, gdy próbowano tu Polaków wynarodowić. Państwo potrafią, bo jesteście potomkami ludzi, którzy wtedy – choć ich była mniejszość, bo Prusacy do tego doprowadzili – potrafili tu radzić, organizować polskie życie, zrzeszać się w różnego rodzaju organizacjach, budować polskie organizmy gospodarcze, polskie spółdzielnie. Tak!

 

Oczywiście, wspomniany przeze mnie ks. Bolesław Domański. Ale to także wielu innych Polaków, którzy tutaj, na tej ziemi, prowadzili działalność organiczną, uczyli swoje dzieci polskiego, modlili się po polsku i trwali niezłomnie. I tego Państwu życzę: żebyście zawsze niezłomnie trwali i żebyście zawsze przez pokolenia byli tacy jak Wasi przodkowie – ci, którzy tutaj, w Złotowie, przez pokolenia mieszkali.

 

Życzę Państwu wszelkiego powodzenia i żebyście zawsze mogli być – i byli – dumni z Polski.

 

Dziękuję.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.