przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Czwartek, 10 października 2019

Wystapienie Prezydenta podczas gali z okazji 85-lecia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Prezydent Andrzej Duda odwiedził centralę ZUS z okazji jubileuszu 85-lecia Zakładu

Wielce Szanowna Pani Prezes,

Szanowni Państwo Ministrowie,

Eminencjo Księże Kardynale,

Szanowni Państwo Prezesi różnych instytucji,

Ekscelencjo Księże Biskupie,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście, w szczególności Nasi Przyjaciele z zaprzyjaźnionych państw, zaprzyjaźnionych instytucji ubezpieczeniowych,

Wielce Szanowni Państwo!

 

Zobacz także: Gala z okazji 85-lecia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Dzięki temu, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych istnieje w Polsce od osiemdziesięciu pięciu lat,

nikt dzisiaj w naszym kraju nawet nie wyobraża sobie takiej sytuacji, że jakaś instytucja, która teoretycznie zajmuje się zabezpieczeniem społecznym, mówi: „przepraszamy bardzo, ale niestety źle zainwestowaliśmy, nie mamy pieniędzy i od jutra nie wypłacamy”. „Nie ma świadczeń, no trudno proszę pani, przepracowała pani całe życie, ma pani osiemdziesiąt pięć, dziewięćdziesiąt lat, ale  niestety od jutra nie będzie pani otrzymywała emerytury, ponieważ pomyliliśmy się, nie ma pieniędzy”.

 

To jest teoretycznie możliwa sytuacja, a praktycznie możliwa w wielu państwach na świecie, gdzie system jest inny. W Polsce te osiemdziesiąt pięć lat temu w II Rzeczypospolitej przyjęto takie rozwiązanie, w którym powstaje państwowa instytucja, z państwowymi gwarancjami, która zajmuje się właśnie zabezpieczeniem społecznym. Czyli tym, żeby wypłacać świadczenia osobom, które  przepracowały całe życie czy osobom, które z jakiś przyczyn, najczęściej od nich niezależnych, nie są zdolne do tego, by pracować. Czy to jest dobre rozwiązanie? Myślę, że tak, że to jest dobre rozwiązanie. Oczywiście można przeprowadzać różne modyfikacje i są różne pomysły, jak Państwo doskonale wiecie zgłaszane w tych czy innych gremiach czy publikowane w różnego rodzaju eksperckich czasopismach, ale jakoś nikt do tej pory się nie odważył – nawet przy całym narzekaniu na ZUS, które często słyszymy w różnych miejscach – żeby ZUS zlikwidować i zamienić go na inną instytucję, która będzie działała w inny sposób.

 

Ubezpieczenia społeczne, czy one są ważne? To chyba jest tutaj dosyć puste pytanie. Można powiedzieć, że historia zabezpieczenia społecznego jest tak długa, jak długo istnieje ludzkość. Przecież kiedyś Mieszko I też brał swoich wojów, nadawał im ziemię i mówił: „będę trzymał piecze nad waszymi rodzinami, nie martwcie się, jak pójdziecie walczyć tam, gdzie ja wam każe, moi drodzy woje, to, jeżeli byście polegli w boju, to nie martwcie się wasza rodzina będzie zabezpieczona. A i wy na stare lata też będziecie zabezpieczeni”. To oczywiście się zmieniało, mieliśmy kolejne rewolucje przemysłowe, pojawił się kapitalizm – wielka produkcja, miliony zatrudnionych ludzi. Trzeba było znaleźć dla nich jakieś rozwiązanie. Wynaleziono w Niemczech i we Francji ten system ubezpieczeń społecznych. I czy on się nie sprawdza? W moim przekonaniu się sprawdza. Jeżeli byśmy się mu dobrze przyjrzeli, sprawdza się. Dlaczego? Dlatego, że jest pewny. Można narzekać, że emerytury są za niskie, że renty są za niskie. Można narzekać i wytykać, że instytucja zabezpieczenia społecznego –  jak to nieraz Państwo wiedziecie w różnego rodzaju mediach, tabloidach itd. –  buduje sobie pałace. Ale system jest pewny, działa. Wypłaca ponad dwieście miliardów wypłat rocznie, podczas gdy całe wydatki budżetowe w przyszłym roku są szacowane na czterysta trzydzieści miliardów, niecałe. Więc to pokazuje skalę ,w jakiej funkcjonuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

 

Podawano już tu dzisiaj historię Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Marszałek Józef Piłsudski – Naczelnik Państwa, w zasadzie zaraz po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku, już 23 listopada wydawał pierwsze akty prawne dotyczące zabezpieczenia na wypadek choroby. Wtedy był ten problem, że Polska składała się z części, scalała się w jedno państwo, były różne systemy prawne. To w ogóle był bardzo ciekawy moment w naszej historii, zwłaszcza dla prawników, kiedy z różnych systemów usiłowano, zresztą skutecznie, zbudować jeden system państwowy. Skorzystano wtedy z wzorców, udało się to zrobić, ten proces trwał. Mówiliśmy tutaj o pierwszej ustawie, tej z 1933 roku, ale szybko trzeba było ją poprawić zarządzeniem Prezydenta w 1934 roku. Zarządzeniem, którym zarazem został utworzony Zakład Ubezpieczeń Społecznych już właśnie bazujący na tym ujednoliconym rok wcześniej systemie, który wszedł w życie 1 stycznia 1934. I od tego czasu ZUS w zasadzie działał nieprzerwanie. Miał lekkie zawirowanie w czasie II wojny światowej, potem miał lekkie zawirowanie po ‘56 roku, ale działa do dzisiaj. Działa skutecznie, działa dobrze.

 

Proszę Państwa,

 

Dzisiaj dalej dyskutujemy na temat tego, w jaki sposób w przyszłości rozwiązać kwestie związane z zabezpieczaniem społecznym. Świat się zmienia, Zakład Ubezpieczeń Społecznych i sam system ubezpieczeń społecznych musi być elastyczny i musi dopasowywać się do potrzeb zmieniającego się świata. Dzisiaj świat się zmienia, dobrze się zmienia w dużej części dobrze się zmienia – przede wszystkim dobrze się zmienia, dlatego że dłużej żyjemy. Dzisiaj osób, które ukończyły sto lat jest w Polsce ponad dwa tysiące. To wspaniała liczba, nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Prawdopodobnie na przestrzeni najbliższych lat i dziesięcioleci będzie tych osób coraz więcej, bo mamy lepszy system ochrony zdrowia, bo mamy większą świadomość profilaktyki zdrowotnej, bo mamy lepsze metody leczenia, bardziej sprawne, nowoczesne bo mamy lepsze leki, jesteśmy w stanie dłużej utrzymać się w lepszym zdrowiu. Pracujemy wydajniej, bo to na szczęście też się w Polsce poprawia, już nie pracujemy tak ciężko jak kiedyś. Człowiek jest w stanie dłużej żyć, dłużej jest sprawny. Ale to oczywiście oznacza, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych także i dłużej wypłaca świadczenia.

 

Co zrobić? Trzeba będzie się zastanowić nad zmianami, ale najważniejsza jest ta pewność, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaci świadczenie. Ta pewność ma znaczenie absolutnie fundamentalne. Możemy wprowadzać różne zmiany systemowe, ale jestem ostatnim człowiekiem w Polsce, który będzie zwolennikiem zlikwidowania państwowego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, bo jest to instytucja gwarantująca świadczenia. I to ma nieprawdopodobnie wielką wartość. Zdaje sobie z tego sprawę każdy, kto ukończył czterdzieści lat. Bo jak człowiek ma lat dwadzieścia, dwadzieścia pięć, trzydzieści, może jeszcze trzydzieści pięć, to wydaje mu się, że przecież ludzie nie umierają, ludzie są zawsze sprawni. Dopiero potem, kiedy te lata upływają i patrzy na swoich rodziców, jeśli ma to szczęście, że żyją długo, i widzi jak oni przechodzą na emeryturę, jak tracą powoli sprawność. Kiedy ich obserwuje, to zdaje sobie sprawę, jak bardzo potrzebna jest pewność tego, że to świadczenie będzie. Bo jeżeli tego świadczenia nie będzie, to on będzie musiał utrzymać swoich rodziców. Jeżeli jest przyzwoitym człowiekiem. Oprócz swojej rodziny, będzie jeszcze musiał utrzymać swoich rodziców. Tak, jak było dawniej, kiedy zakładu ubezpieczeń społecznych i innych systemów ubezpieczeniowych nie było i po prostu kwestia utrzymania osób niezdolnych już do pracy była kwestią międzypokoleniową. Różne są pomysły na rozwiązanie tych problemów które są. Z całą pewnością jakieś modyfikacje z czasem trzeba będzie wprowadzić.

 

Dzisiaj gratuluję z całego serca pani prezes, pani profesor, bo Zakład Ubezpieczeń Społecznych unowocześnia się, ma jeden z absolutnie najnowocześniejszych systemów informatycznych w Polsce. To jest ogromna instytucja publiczna, gigantyczna, jedna z największych w Polsce, której system informatyczny działa w sposób bardzo sprawny, szybki. Wiem to, bo płacę składki za moją żonę osobiście, więc mogę powiedzieć, że rzeczywiście działa. No comments.

 

Proszę Państwa, bardzo dziękuję za to zaproszenie, bardzo dziękuję za tę pracę, którą wykonuje kierownictwo i wszyscy pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ta praca ma wielką wartość. To dzięki Państwa pracy miliony ludzi w Polsce otrzymują swoje świadczenia i mogą przetrwać od pierwszego do pierwszego. Mam nadzieję, że już w niedługim czasie już nie tylko przetrwać, ale i po prostu godnie żyć. Cieszę się, bo, jak pani prezes mówiła, wypłacona została w tym roku ta trzynasta emerytura i renta. Mam nadzieję, że także emerytury i renty będą się podniosły, bo oczywiście jest dzisiaj 500 plus, płace w Polsce wzrastają, ludzie się cieszą, coraz więcej ludzi mówi, że żyje im się lżej niż poprzednio, niż to było w poprzednich latach. Ale emeryci po cichutku proszą, żeby o nich pamiętać, nie zapomnieć. Ogromnie trudny problem. Ja zawsze tłumaczę: Proszę Państwa, spójrzcie Państwo na liczby, całe 500 plus to – przy poprzednim ujęciu, kiedy płaciliśmy poczynając od drugiego dziecka i tylko przy niskich dochodach od pierwszego – to było tam dwadzieścia cztery miliardy  złotych rocznie. Raz wypłacone: emerytura i renta, to było jedenaście miliardów. Więc to jest skala i to jest problem. Podniesienie wszystkich emerytur i rent o pięćset złoty, to są nieprawdopodobne wydatki budżetowe, w związku z czym trzeba ten system realizować powoli.

 

Być może zaczynając od mam 4 plus, o których Pani Prezes wspomniała, dostają mamy, które nigdy nie pracowały i z związku z tym nie mają żadnych świadczeń – wprowadziliśmy takie rozwiązanie jako wyraz szacunku dla matek, które wychowały dzieci dla Rzeczypospolitej. Być może trzeba wprowadzić jakieś niższe rozwiązanie, nie tak wysoką kwotę, być może przysłowiowe 500 plus, dla tych mam, które mimo wychowywania czworga i więcej dzieci także pracowały, a więc wypracowały sobie emeryturę, a miałyby te dodatkowe pieniądze – byłaby to dla nich duża satysfakcja. Jest wiele kobiet, które o tym mówią.

 

Dla mnie państwo, które stwarza takie warunki jest państwem prawdziwie nowoczesnym. Nie jestem liberałem, uważam, że państwo powinno mieć wobec swoich obywateli wymiar opiekuńczy. Oczywiście w takim stopniu, w jakim jest to możliwie. I cieszę się z tego, że taki system istnieje, że możemy w tym systemie wprowadzać takie rozwiązania. Jest to dla mnie bardzo ważny element pewnego solidaryzmu społecznego i sprawiedliwego podziału dóbr w społeczeństwie, dóbr wypracowywanych przez państwo, przez obywateli.

 

Zawsze się staram podkreślać, że wszystkie programy, które są dzisiaj realizowane, wypłaty, choćby 500 plus – wypłacane rodzicom wychowującym dzieci, to nie jest żadna łaska ze strony państwa, żadna pożyczka czy zapomoga, to są pieniądze z podatków, które ci ludzie płacą, bo uczciwie pracują i wreszcie podatki są pomiędzy nimi dzielone i tak powinno wyglądać nowoczesne państwo, które szczyci się tym, że ma prawdziwą społeczną gospodarkę rynkową, a nie jakiś inny dziwny czy niesprawiedliwy system. To jest dla mnie właśnie elementarna sprawiedliwość i tak chciałbym, żeby działał Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

 

Gratuluję tych 85 lat – 85 lat, jeszcze raz podkreślę, przez które nikt w Polsce nawet się nie zastanawia co by było, gdyby nagle ZUS powiedział: Nie płacimy już. Koniec, nie mamy pieniędzy. Straciliśmy, wydaliśmy na co innego. Nie ma takiej opcji. To jest właśnie ten wielki komfort, jaki wynika z istnienia państwowego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, że te świadczenia są i będą, i nikt się nie martwi o to, że przyjdzie dzień, kiedy ZUS powie: nie wypłacamy nic. Ludzie się martwią, czy wobec zmieniającej się sytuacji, wobec spadającego wskaźnika przyrostu demograficznego i wydłużającego się życia człowieka nie będzie takiej sytuacji, że emerytury zaczną być bardzo niskie z uwagi na to, że ZUS nie będzie w stanie zrealizować fe facto swoich zobowiązań. I to jest właśnie problem, który będziemy musieli jakoś rozwiązać, natomiast nikt nie myśli o sytuacji, w której ZUS nie będzie wypłacał emerytur i świadczeń w ogóle.

 

To jest właśnie ten wielki luksus, że te pieniądze nigdy nie zostaną zmarnowane, zmarnotrawione, wydane na inne cele, czy po prostu ukradzione.

I za to jestem Państwu, wszystkim pracownikom bardzo wdzięczny, że Państwo ten system realizujecie, udoskonalacie, myślicie co zrobić, żeby te potrzeby, które są były realizowane jak najlepiej.

 

Na końcu mojego wystąpienia, chcę podziękować obecnym władzom ZUS, ale także poprzednim władzom z okresu ostatniego 10-lecia, że chociaż ZUS oczywiście jest w jakimś sensie instytucją polityczną, podlega także politycznym zawirowaniom, to jednak mimo różnych zawirowań można było uhonorować tutaj mojego przyjaciela – Pawła Wypycha, nawet w czasach, kiedy PiS nie było u władzy i nie było już Pana Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego, z którym razem zginął Paweł. Bardzo dziękuję.

 

Paweł był krótko prezesem ZUS, tylko kilka miesięcy, ale był bardzo dobrym człowiekiem, bardzo wyczulonym na kwestie zabezpieczenia społecznego, ludzi, którzy są w trudnej sytuacji – to była treść jego życia i bardzo dziękuję, że znalazł tutaj swoje miejsce pamięci w tym znaczeniu, że jest tablica, przed którą ja lub inni, kiedy tutaj przyjdą mogą skłonić głowę i wspomnieć go na moment. I pracownicy też, kiedy wychodzą z pracy mogą spojrzeć ze schodów w prawo i widzą tę tablicę, na której jest uwieczniony. Jestem za to ogromnie wdzięczny i proszę, żeby ZUS działał tak dalej, niezależnie od wszystkich politycznych porywów tak charakterystycznych dla ustrojów demokratycznych.

 

Dziękuję.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.