przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 18 października 2019

Wystąpienie Prezydenta podczas spotkania z okazji stulecia Inspektorii Warszawskiej Salezjanów

To rzeczywiście piękne sto lat historii – wielkiego dzieła, które Towarzystwo Salezjańskie realizuje w Rzeczypospolitej – powiedział Prezydent.

Wielce Szanowni Księża i Siostry Salezjanie,

Szanowni Państwo,

Wszyscy Dostojni Drodzy Przybyli Goście,

Droga Młodzieży!

 

Bardzo się cieszymy tutaj, w Pałacu Prezydenckim, wszyscy – cała ekipa – z tego, że po tym, jak razem świętowaliśmy 25-lecie SALOS-a, dzisiaj przybywacie do nas, byśmy razem mogli uczcić stulecie Inspektorii Warszawskiej Salezjanów.

 

Zobacz także: Spotkanie z okazji 100-lecia Inspektorii Warszawskiej Salezjanów To rzeczywiście piękne sto lat historii – wielkiego dzieła, które Towarzystwo Salezjańskie realizuje w Rzeczypospolitej. Poczynając od II Rzeczypospolitej, gdy zakon przybył tutaj, do Warszawy, po zaborach – zaborcy niszczyli życie zakonne, niszczyli polskie zakony – ale w 1919 roku już było to możliwe. Ze swojego zaplecza oświęcimskiego salezjanie przybyli do Warszawy, założyli Inspektorię Warszawską i od tego czasu to dzieło pięknie się rozwija. Nie tylko tutaj, w Warszawie, lecz w całej Polsce.

 

To wielkie dzieło modlitwy, ale przede wszystkim w tej modlitwie – edukacji, wychowania i pomocy młodzieży. Wychowania bardzo mądrego – takiego właśnie, jakie młodzieży jest potrzebne. Z jednej strony – wiara, dyscyplina i nauka, ale z drugiej – także sport jako bardzo ważny element budowania osobowości, element rozwoju młodego człowieka. To wspaniałe, że salezjanie właśnie dostrzegają, że jest to element niezwykle potrzebny. I faktycznie – tych możliwości rozwoju poprzez sport oferowanych młodzieży przez salezjanów jest bardzo wiele.

 

Jaka to młodzież? Wszelaka. Choć może najbardziej szlachetne jest to, że oparcie, swoje miejsce, swój drugi dom – właśnie u księży i sióstr salezjanów – znajduje młodzież, która pochodzi z trudnych środowisk, często zagrożonych społecznie, która pochodzi z bardzo skromnych domów, gdzie są problemy natury materialnej. To właśnie w ramionach salezjanów bardzo często znajdują pomoc, zyskują to, czego może nigdy nie udałoby im się w inny sposób uzyskać i znaleźć – swoją życiową szansę.

 

Jak tutaj mówił ksiądz o tym chłopcu, którego matka zadzwoniła, i okazało się, że to wielki talent, który – gdyby nie dostał się właśnie pod opiekę salezjanów – pewnie nigdy by się nie rozwinął, nie miałby takich możliwości.

 

Cóż tu wiele mówić, sam miałem kiedyś możliwość – już teraz nie, bo i urząd nie pozwala, i wiek nie ten – ale gdy byłem młodszy, znacznie młodszy niż dzisiaj, razem z moimi kolegami trafiłem na boisko księży salezjanów w Krakowie i muszę powiedzieć, że po raz pierwszy w życiu miałem wtedy okazję zagrać na tak nowoczesnym obiekcie.

 

Nikomu się wtedy jeszcze nie śniło, że będą boiska ze sztuczną trawą, a salezjanie w Krakowie takie boisko mieli. Pięknie przygotowane, zrobione, oświetlone, na którym mogliśmy grać także my – wtedy już nie młodzież, nie dzieci, bo byliśmy jednak poważnymi facetami koło trzydziestki, ale mogliśmy się tam spotykać i korzystać z tego doskonałego obiektu.

 

Wtedy właśnie zobaczyłem, na jak bardzo wysokim poziomie jest ich oferta dla młodzieży. Bo to był rzeczywiście poziom taki, że wtedy tylko kluby piłkarskie posiadały w Polsce takie boiska, a salezjanie dla swojej młodzieży, której pomagali, którą uczyli, to boisko mieli. I jeszcze byli na tyle życzliwi, że udostępniali je innym, którzy się zgłosili, chcieli skorzystać. W czasie, gdy nie były prowadzone zajęcia, można było tam zagrać i cieszyć się tym wspaniałym obiektem.

 

A dzisiaj – przed chwilą widzieliśmy też na filmie, było napisane – jest 15 tys. salezjanów na całym świecie i 15 tys. młodych ludzi uczy się dzisiaj w Polsce w szkołach salezjańskich. To rzeczywiście wielki dar, który salezjanie nam dają. Ponad 3 tys. nauczycieli, wychowawców, którzy pracują z młodzieżą. To wielkie, wspaniałe dzieło, które księża i siostry realizują. Jestem za to ogromnie wdzięczny.

 

Cieszę się, że właśnie tak rozwinięte dzisiaj to wielkie dzieło pokazuje także, jaka jest ambicja Rzeczypospolitej. Że ta Rzeczpospolita, która odrodziła się ponad sto lat temu, w 1918 roku – i która już od razu była zasilana dziełem salezjańskim – też rozkwita i, mam nadzieję, będzie rozkwitała nadal. I że nadal będzie także rozkwitała w Polsce działalność Towarzystwa Salezjańskiego.

 

Bardzo serdecznie jeszcze raz dziękuję za możliwość spotkania. Dziękuję, że przyszliście do nas, by to stulecie uczcić także z nami. Szczęść Boże!

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.