Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Wtorek, 22 października 2019

Wystąpienie Prezydenta w Nisku

Spotkanie z mieszkańcami powiatu niżańskiego (woj. podkarpackie)

Szanowni Państwo Parlamentarzyści,

Szanowna Pani Wojewodo,

Szanowny Panie Marszałku,

Szanowny Panie Starosto,

Szanowni Państwo Burmistrzowie,

Szanowni Państwo Starostowie,

Szanowni Państwo Przewodniczący,

Wszyscy Przybyli Goście,

widzę tutaj Lucjusza Nadbereżnego, prezydenta Stalowej Woli – witam Cię bardzo serdecznie, Lucjuszu,

Wszyscy Wielce Szanowni Państwo – mieszkańcy powiatu niżańskiego, Niska, tej ziemi, również powiatów ościennych!

 

Bardzo serdecznie Państwu dziękuję za poświęcenie tego wtorkowego popołudnia, wieczoru na spotkanie ze mną, dziękuję za przybycie do tej pięknej hali i za to, że mogę się z Państwem spotkać. Jak powiedział przed momentem Pan Starosta, jestem tutaj dokładnie po to, by uścisnąć Państwu ręce, ale także przede wszystkim, by z Państwem porozmawiać.

 

Przecież byłem tu, na tej ziemi, w czasie kampanii prezydenckiej – wtedy rozmawialiśmy. Tak, ale minęło prawie 5 lat i czas, by porozmawiać znowu – także o tym, co było, i o tym, co byśmy chcieli, żeby było. Bo to także niezwykle istotne. Cieszę się, że dzięki Państwa decyzjom, głosom, zaufaniu, dzięki takim wspaniałym wynikom, jak tutaj padały w Państwa powiecie – o czym przed momentem mówił Pan Starosta – rzeczywiście przypadł mi ten zaszczyt, że mogę służyć Państwu i Polsce jako Prezydent Rzeczypospolitej.

 

To niezwykle zaszczytne zadanie, ale to także niezwykła odpowiedzialność; także moja odpowiedzialność względem samego siebie, dlatego że miałem wielkie pragnienie i wielką ambicję, gdy stawałem do kampanii i wyborów prezydenckich. Chciałem także poprzez moje działanie – gdyby udało mi się wygrać wybory i znaleźć się jako ten, który pełni ten niezwykły urząd – przyczynić się do tego, by w Polsce wzrastała zamożność, by polskiej rodzinie żyło się coraz lepiej, by Polska stawała się państwem coraz nowocześniejszym.

 

To wielkie zadanie, bo społeczną gospodarkę rynkową mamy zapisaną w konstytucji, odkąd została uchwalona dawno temu. Ale tak naprawdę tej społecznej gospodarki rynkowej w Polsce nie było. Bo czymże jest społeczna gospodarka rynkowa? To przede wszystkim sprawiedliwy podział dóbr. A więc to, że ludzie odczuwają, iż podatki, które płacą, wracają do nich i stają się ich benefitami. Że ten, kto jest w trudnej sytuacji czy wykonuje wobec państwa jakąś specjalną rolę, jest przez to państwo dostrzegany, wspierany. Że państwo współuczestniczy, pomaga mu w pełnieniu tej właśnie roli.

 

Taką rolą specjalną, niezwykle ważną jest rodzicielstwo i wychowanie dzieci. Taką niezwykle ważną – najważniejszą z punktu widzenia państwa – komórką społeczną jest rodzina. Gdyby nie było rodziny z tatą, mamą i dziećmi, nie byłoby następnych pokoleń; nie byłoby tego, co jest nam niezbędne, by Polska trwała, mogła się rozwijać czy wreszcie – by miał kto pracować na to, by ludziom starszym, już spracowanym, wypłacano emerytury. Krótko mówiąc: następstwo pokoleń jest rzeczą fundamentalną.

 

To właśnie temu, by to następstwo pokoleń zapewniać, służy m.in. program 500+. To po to go wprowadziliśmy, by rodzina wychowująca dzieci odczuła, że państwo jest z nią, a nie – że państwo traktuje ją po macoszemu i to jest jej problem, że musi sobie wychować dzieci. Nie! To jest odpowiedzialność i obowiązek rodziny wychować dzieci. Jestem wdzięczny wszystkim moim rodakom, którzy przyjmują na siebie ten obowiązek, zwłaszcza tym, którzy mają więcej niż dwoje dzieci, a więc tym, u których bilans demograficzny jest w rodzinie dodatni, czyli dają więcej niż tylko odtworzenie stanu poprzez dwoje dzieci, jak dwoje było małżonków. Że mają więcej dzieci – mam ogromny szacunek do takich rodzin i z całego serca za to dziękuję. To niezwykle ważna społecznie rola.

 

Czasem jestem wzruszony, gdy słyszę od ludzi, którzy mają więcej dzieci: „Proszę Pana, dziękujemy, bo – wie Pan – do niedawna ludzie się wstydzili, że mają więcej dzieci. Wydawało się, że państwowo i społecznie jest to niezbyt mile widziane”. Tymczasem są to właśnie rodziny, do których należy mieć wielki szacunek. I cieszę się, że dzisiaj państwo polskie wspiera właśnie te rodziny, także dzięki mojej polityce. Że mogłem do tej polityki przyłożyć rękę – polityki realizowanej w ramach programu, z którym szliśmy najpierw do wyborów prezydenckich, a później parlamentarnych.

 

Ale zawsze mówię: państwo, w którym człowiekowi żyje się coraz lepiej, to nie tylko państwo, które zapewnia mu środki o charakterze czysto materialnym, to nie tylko to, żeby była praca, żeby za tę pracę było godne wynagrodzenie, żeby były realizowane programy społeczne. To także kwestia bezpieczeństwa – dobrze funkcjonujące i dobrze wyposażone policja oraz straż graniczna. To wojsko, które jest sprawne, dobrze działa; gdzie żołnierz służy bezpiecznie, ma nowoczesne wyposażenie, gdzie mamy poczucie, że wojsko rzeczywiście jest w stanie ustrzec nasz kraj. To – krótko mówiąc – mądra polityka odbudowywania także tego wszystkiego, co zostało zmarnotrawione i zniszczone. Jest to dzisiaj Polsce niezwykle potrzebne.

 

Ale to także rozwój infrastruktury. Dziękuję, że Pan Starosta wspomniał, że infrastruktura tutaj – w powiecie, w województwie – rozwija się. Tak, ona tutaj rzeczywiście się rozwija. Mamy wielką ambicję zbudowania trasy Via Carpatia. Cieszę się z tego szczególnie, dlatego że dla mnie jest ona elementem wielkiego planu projektu Trójmorza – współpracy pomiędzy państwami naszej części Europy, Europy Środkowej. Współpracy w przestrzeni Północ-Południe, a więc pomiędzy morzami – Bałtyckim a Adriatykiem i Czarnym.

 

Chcemy tu rozwijać przede wszystkim infrastrukturę komunikacyjną i przesyłową. To niezwykle ważne, bo to jest coś, co na przestrzeni lat, gdy byliśmy za żelazną kurtyną, zostało w ogromnym stopniu zaniedbane. I to, że dzisiaj tu – Podkarpacie, Lubelszczyzna – nie mają jeszcze do tej pory swojej wielkiej drogi Północ-Południe, to właśnie kwestia tych zaszłości i także, niestety, tego, że nie dbano o te tereny przez 30-lecie, które jest od 1989 roku.

 

Dopiero teraz, w ostatnich czterech latach, rzeczywiście są tu realizowane poważne inwestycje i mam nadzieję, że będą Państwo wkrótce mieli z Rzeszowa poprzez Lublin dobre połączenie samochodowe z Warszawą. Że będzie można spokojnie jechać tam, gdzie kiedyś – wydawało się – jedzie się, jedzie i nie można dojechać. Że wreszcie będą porządne drogi lokalne. Że ten uruchomiony Fundusz Dróg Samorządowych wreszcie przyniesie poprawę jakości komunikacji tutaj, na Podkarpaciu, na Lubelszczyźnie. To dla mnie niezwykle ważne.

 

Czemu? Dlatego że zawsze o tych ziemiach mówiło się Polska B – taka Polska, która jest gdzieś tam daleko. To nieprawda! To ziemia, która zawsze była rdzennie polska. To ziemia, na której rozkwitał nasz naród, rozkwitało nasze społeczeństwo. To właśnie z tej ziemi wychodzili ci, którzy bronili Polski. To nasz obowiązek, by o tę ziemię zadbać. Stąd wychodzili najlepsi synowie Rzeczypospolitej.

 

Państwo musi się rozwijać w sposób równomierny. Potrzebna jest tu infrastruktura drogowa, kolejowa, wszelkiego rodzaju infrastruktura komunikacyjna, szerokopasmowy internet – wszystko, co umożliwia dzisiaj nowoczesne i godne życie, co jest potrzebne dzisiaj szkole, by miała wysoki poziom, by mogła dobrze funkcjonować. Tego typu inwestycje są tutaj realizowane i wierzę głęboko, że nadal będą realizowane. Że Via Carpatia zostanie zbudowana i połączy przez Podkarpacie, Lubelszczyznę i Podlasie Estonię z Morzem Czarnym, z Grecją, z rozwidleniami w kierunku Adriatyku – że wszystko to uda się zrealizować w ciągu najbliższych lat nadchodzącego dziesięciolecia.

 

To wielkie projekty inwestycyjne – tego nie da się zrobić w 5 minut, tego nie da się zrobić w rok. Ale – zgodnie z planami – już w 2021 roku ma być tu Via Carpatia; fragment, który ma dotykać Niska, będzie tutaj, i będą mieli Państwo już dużo lepszą komunikację w swoim regionie. To niesłychanie ważne i będę czynił wszystko teraz, jeszcze jako Prezydent Rzeczypospolitej, by Państwo te inwestycje mieli zrealizowane, bo to ogromnie ważne. Cieszę się, że te sprawy idą, że one się posuwają. Że w związku z tym sprawy zbliżają się – mam nadzieję – do szczęśliwego efektu w postaci zdynamizowania rozwoju tych ziem.

 

Bo właśnie to jest potrzebne, by lepiej prowadziło się biznes, by lepiej się funkcjonowało, by można było swobodnie dojechać stąd w różne części kraju. To ogromnie istotne. Mam nadzieję, że będziemy mogli to zrealizować. I że Państwo będą dumni także ze swojej Polski – tej tutaj – że nie jest tu gorzej niż gdzieś tam w centrum koło Warszawy czy Łodzi, gdzie na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci powstało tyle dróg. Że właśnie tu, ten rejon Polski, wreszcie zostanie doceniony, jak mu się to należy.

 

Nisko ma swoją długą historię, jest przecież nawet w kronikach Jana Długosza; ta ziemia – on o niej wspomina. To tutaj były także wielkie polskie zwycięstwa, jak bitwa przeciwko Szwedom, gdy Czarniecki pogonił tutaj Szwedów w 1656 roku. Ale chyba najważniejsze chwile bohaterstwa i chwały to czas odzyskania przez Polskę niepodległości – to Sokół, który powstał tutaj, w Nisku, i budził patriotyczne uczucia oraz budował patriotyczne postawy. To ta praca organiczna, która była tutaj realizowana, a która zaowocowała tym, że potem chłopcy poszli do Legionów i bronili Lwowa. Został im tutaj, koło szkoły, postawiony pomnik, a potem był broniony przez wszystkie najtrudniejsze lata i udało się go przechować. Zniszczony, bo zniszczony – ale jest. Odnowili go Państwo i odtworzyli.

 

To stąd szli potem chłopcy w 1920 roku bronić Polski przed nawałą bolszewicką. To stąd szli w 1939 roku walczyć, by obronić Polskę przed Niemcami i Sowietami. To tutaj były oddziały partyzanckie, które walczyły przez całą wojnę przeciwko Niemcom. To wreszcie tutaj byli Żołnierze Niezłomni, którzy nigdy się nie poddali, dlatego że chcieli wolnej, prawdziwie suwerennej i niepodległej Polski, a nie państwa, które podlega innemu, czerwonemu obcemu mocarstwu – okrutnemu, które bestialsko zamordowało polskich oficerów i którego służby mordowały tu mieszkańców, tych, którzy chcieli wolnej, niepodległej, suwerennej Polski.

 

To Wasza historia i Wasza duma, to tradycja Państwa rodzin, która przechodzi z ojca na syna właśnie dlatego, że na tej ziemi zawsze było polskie serce i biło tutaj bardzo mocno. To jest ta nasza tradycja, nasza wiara – wszystko, co dla nas najcenniejsze i czego absolutnie nie pozwolimy sobie odebrać. Dziękuję, że przekazują to Państwo z matki na córkę, z ojca na syna. Że wychowujecie tu młode pokolenia właśnie w głębokim poczuciu obowiązku patriotycznego, w głębokiej miłości do ojczyzny. To niezwykle cenne.

 

Realizujemy dzieło budowy nowoczesnej Rzeczypospolitej. Chcemy, by pod względem zamożności stała się taka jak państwa na zachodzie Europy, ale chcemy, by zachowała swoją siłę, tradycję i wiarę, bo jest to nasz fundament, który pozwalał nam przetrwać najtrudniejsze stulecia naszej historii, także wtedy, gdy Polski nie było, gdy próbowano nas pozbawić naszej wiary, tradycji, naszego języka. Właśnie dzięki temu, że tak głęboko były w nas zakorzenione, były przekazywane, przetrwaliśmy jako naród i odzyskaliśmy swoje państwo.

 

Życzę, by nasza Polska stawała się coraz silniejsza, by miała coraz silniejszą pozycję międzynarodową, by zawsze była niezagrożona i trwała spokojnie i stabilnie przez następne stulecia. Żeby mogło się tutaj w zamożności i spokoju wychować następne pokolenia.

 

Jeszcze raz dziękuję za zaufanie i za to, że mogłem się dzisiaj z Państwem spotkać. Jestem zaszczycony, że jako pierwszy Prezydent Rzeczypospolitej po 1989 roku mogłem do Państwa oficjalnie przyjechać i porozmawiać. Życzę Państwu wszelkiego dobrego. Szczęść Boże!

Poleć znajomemu