przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 25 października 2019

Wystąpienie Prezydenta podczas uroczystego odsłonięcia pomnika Wojciecha Korfantego

Uroczystość odsłonięcia pomnika Wojciecha Korfantego w Warszawie

Szanowna Pani Marszałek,
Szanowny Panie Premierze,
Szanowni Panowie Wicepremierzy,
Szanowny Panie Prezydencie Warszawy,
Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,
Szanowny Panie Marszałku Województwa Śląskiego,
Szanowny Panie Wojewodo Śląski,
Szanowni Państwo Radni,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Czcigodny Eminencjo Księże Kardynale,
Czcigodny Ekscelencjo Księże Arcybiskupie,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,
Dostojni Goście!


Wreszcie. Wreszcie ten ważny, długo dyskutowany, ale przede wszystkim długo wyczekiwany moment. Na pewno wyczekiwany przez tych, którzy sercem czy rodzinnie czują się związani z Górnym Śląskiem. Ale, w gruncie rzeczy, myślę, że śmiało można powiedzieć, że także wyczekiwany przez Rzeczpospolitą, czyli przez nas wszystkich.


Zobacz także: Odsłonięcie pomnika Wojciecha Korfantego Moment, w którym w stolicy wolnego, suwerennego, niepodległego polskiego państwa, w stolicy Rzeczypospolitej, w Warszawie, odsłaniamy pomnik jednego z Ojców naszej Niepodległości, odzyskanej w 1918 roku, ale tak naprawdę ukształtowanej tym ostatnim czynem zbrojnym, jakim było trzecie powstanie śląskie i późniejsza decyzja komisji alianckiej, komisji międzysojuszniczej. O tym, że ta najważniejsza także z punktu widzenia gospodarczego, ale przede wszystkim z punktu widzenia narodowego, polskiego, część Górnego Śląska znalazła się w granicach Rzeczypospolitej, mimo problemów, jakie przyniósł wcześniej plebiscyt, w którym wiadomo, że zastosowano różne triki i kruczki po to, żeby przechylić go na stronę Polsce nieprzychylną.


Ale właśnie to dzięki Wojciechowi Korfantemu, który stanął na czele III powstania śląskiego w 1921 roku i wziął, w związku z tym, na siebie za ten czyn zbrojny odpowiedzialność, ta niezwykle ważna dla Rzeczypospolitej część ziem polskich, Górny Śląsk, stała się jej częścią. I właśnie dzięki temu, co dał ze swojej strony II Rzeczypospolitej lud Śląska, to, co dała śląska ziemia, dzięki śląskiemu przemysłowi i płynącemu stąd dochodowi dla II Rzeczypospolitej, państwo można było rozwijać. Można było także budować Centralny Okręg Przemysłowy dzięki tym środkom, które ten górnośląski przemysł i praca ludzi mieszkających na Śląsku przynosiła naszemu krajowi.


Powiedziałem, że wreszcie. Bo długo to trwało i ten pomnik może poniekąd to wyraża. Wojciech Korfanty nie stojący na cokole, nie stojący na piedestale – stojący obok niego i spokojnie się o niego opierający. II Rzeczpospolita niestety nie postawiła Wojciecha Korfantego na piedestale, a i ta obecna Rzeczpospolita też potrzebowała długiego czasu, by ten pomnik tutaj stanął.


Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że on jest, że będzie mógł upiększać Warszawę i będzie mógł pokazywać wielkie karty naszej historii. Także i smutnej historii, bo przecież wiemy doskonale, że Wojciech Korfanty – bohater niepodległości, bohater jej odzyskania, bohater ukształtowania się granic II Rzeczypospolitej, tak jak powiedziałem, jeden z Ojców Niepodległości – w tej swojej II Rzeczypospolitej nie tylko dwa razy znalazł się w więzieniu z przyczyn politycznych, lecz także był de facto przymuszony do emigracji. A kiedy do Polski wrócił – bo najpierw był w Pradze, a potem był we Francji – został znów aresztowany i na Pawiaku o mało nie umarł. De facto wypuszczono go z aresztu właśnie po to, aby nie umarł w areszcie, ale żeby umarł poza nim.

 

II Rzeczpospolita – można powiedzieć – nie umiała podziękować Wojciechowi Korfantemu. I to są te przykre karty naszej historii, że spory polityczne były tak nabrzmiałe, że działy się rzeczy tak smutne – między tymi, którzy przecież nie tak dużo wcześniej, bo zaledwie 21 lat wcześniej walczyli wspólnie mając głębokie poczucie wspólnej sprawy – odzyskania wolnej, niepodległej suwerennej Polski.


Ale niech też będzie dla nas wszystkich symbolem to, że dzisiaj w tej alei, tutaj, w tej osi, przy której – można powiedzieć – jest polski Sejm, a która zaczyna się przy placu Trzech Krzyży, a kończy się symbolicznie Belwederem – tutaj stoi pomnik Wincentego Witosa, Ignacego Paderewskiego, Romana Dmowskiego, Wojciecha Korfantego, Ignacego Daszyńskiego i na końcu, przy Belwederze Marszałka Józefa Piłsudskiego. Ludzie, którzy właśnie w tym wielkim politycznym, strasznym sporze wtedy byli – o to jak prowadzić polskie sprawy stoją tu dzisiaj pokazując, że Polska jest jedna.

 

Kiedy Prezydent RP 11 listopada jedzie w kierunku Świątyni Opatrzności Bożej składa kwiaty po kolei, bez różnicy przed pomnikami – teraz są tutaj wszyscy. Będzie mógł złożyć kwiaty także przed pomnikiem Wojciecha Korfantego. Ojcowie Niepodległości są na swoim miejscu.


Bardzo serdecznie dziękuję jeszcze raz wszystkim, którzy przyczynili się do budowy tego pomnika. Dziękuję władzom Warszawy, na czele z Panem Prezydentem za to, że ten pomnik został przez Miasto Stołeczne Warszawa sfinansowany. Ale dziękuję też wszystkim tym, którzy byli gotowi go sfinansować – bo to była taka specyficzna sytuacja, że tych gotowych to przedsięwzięcie, upamiętnienie sfinansować było co najmniej kilku: poprzez polski rząd, na czele z Panem Premierem, poprzez Instytut Pamięci Narodowej. Z całego serca za tę gotowość dziękuję, bo także dzięki temu ten pomnik tutaj jest.


Cieszę się, że będzie nam towarzyszył i – tak jak usłyszeliśmy dzisiaj w trakcie homilii – mam nadzieję, że nikt obok tego pomnika nie przejdzie obojętnie.


Mam nadzieję, że każdy kto zna naszą historię, a zwłaszcza trudną historię II Rzeczypospolitej – tę polityczną będzie widział w tej alei wyraźne wskazanie do zgody, że Polska jest jedna – tak, jak jestem przekonany, widział ją chrześcijański demokrata Wojciech Korfanty.

Cześć i chwała bohaterom Rzeczypospolitej, Ojcom Niepodległości! Wieczna pamięć Wojciechowi Korfantemu!

 

Dziękuję.

 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.