przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Wtorek, 5 listopada 2019

Prezydent: Ludzie chcą oglądać uczciwy sport

KATOWICE I Prezydent na konferencji antydopingowej WADA 2019

Wielce Szanowni Panowie Przewodniczący Światowej Organizacji Antydopingowej i Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego,

Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,

Panie Ministrze Sportu i Turystyki,

Wszyscy Dostojni Delegaci przybyli z całego świata,

Wszyscy Nasi Drodzy Goście,

Wielce Szanowni Państwo!

 

Bardzo dziękuję za zaproszenie na to niezwykłe spotkanie. Ale przede wszystkim jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – a więc gospodarz kraju, który ma zaszczyt i wielką przyjemność gościć w tym roku 5. Światową Konferencję Antydopingową – chciałem z całego serca podziękować władzom Międzynarodowej Organizacji Antydopingowej, wszystkim delegatom, a także ministrowi sportu i turystyki rządu Rzeczypospolitej, panu Witoldowi Bańce, za to, że ta światowa konferencja, to niezwykle ważne wydarzenie – powiedziałbym, że po spotkaniach Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego drugie co do ważności w przestrzeni ogólnoświatowej – odbywa się właśnie w moim kraju, w Polsce.

 

Zobacz także: Konferencja antydopingowa WADA 2019 Odbywa się tutaj, w Katowicach, w czasie, który dla mojego kraju i dla Polaków jest tak niezwykle ważny. Bo to okres, gdy obchodzimy stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości w roku 1918, a tym samym odrodzenia się polskiego sportu pod polską flagą, z naszym narodowym godłem – Orłem Białym na piersiach. To czas, gdy obchodzimy w tym roku stulecie powstania Polskiego Komitetu Olimpijskiego. To czas, gdy świętujemy pierwsze wielkie polskie olimpijskie sukcesy, które przyszły wprawdzie nie od razu – bo kilka lat później – ale gdy nasza wielka, wspaniała sportsmenka Halina Konopacka zdobyła w Amsterdamie pierwszy dla Polski złoty medal olimpijski.

 

To czas, gdy świętujemy tak wiele ważnych dla nas rocznic także tutaj, w tym regionie Polski, na Górnym Śląsku, który w tamtym czasie, sto lat temu, chciał się przyłączyć do Polski, ale były z tym olbrzymie polityczne i nie tylko polityczne problemy. W efekcie trzeba było tu sięgnąć po broń w trzech kolejnych powstaniach śląskich, by ta ziemia mogła do Polski przynależeć. Ten rok obchodzimy w naszym kraju także jako Rok Powstań Śląskich – wielkiego czynu zbrojnego.

 

Dla nas, Polaków, Śląsk jest miejscem bardzo szczególnym, które – tak jak ludzie, którzy tu żyją i pracują – od dziesięcioleci czy może nawet stuleci jest symbolem wielkiego wysiłku, ciężkiej pracy, ale też symbolem wielkiego plonu, jaki dla tej ziemi i dla państwa przychodzi właśnie z ciężkiej, rzetelnej pracy wykonywanej przez ludzi, dla których ta praca, trud i wysiłek stanowią wielką tradycję wpisaną w historię ich rodzin, ich mentalność i głęboko wpisaną w ich kulturę.

 

Może też właśnie dlatego w jakimś sensie jest dla mnie symboliczne, że to spotkanie Światowej Organizacji Antydopingowej odbywa się właśnie tutaj; Organizacji, której naczelne cele są dwa: dbanie o czystość sportu, o uczciwość w światowym sporcie i dbanie o zdrowie sportowców. Bo są to dwa elementy – patrząc przez pryzmat dramatu, jakim jest doping – nierozerwalnie ze sobą związane. Czystości i uczciwości sportu, a więc rzeczywiście wyników sportowych, które są efektem treningu, taktyki, ciężkiej pracy zawodnika, ekipy trenerskiej i całego zaplecza, bez którego dzisiaj nie można sobie wyobrazić nowoczesnego sportu na światowym poziomie. Ale zarazem które – dla zachowania piękna sportu i tego, co w nim najcenniejsze: prawdziwej, rzetelnej, międzyludzkiej rywalizacji – są konieczne, a mianowicie rzeczywiście uczciwości w sporcie.

 

Oczywiście, powiemy: tak, są bardzo różne możliwości oszukiwania w sporcie, jedne łatwiejsze do wykrycia, drugie trudniejsze. Faworyzowanie przez sędziów, wspieranie w specyficzny sposób zawodnika poza uczciwymi regułami sportowymi najczęściej jest stosunkowo łatwo rozpoznawalne i łatwe do napiętnowania. Zresztą przypadki tego typu wydarzeń przeszły do najczarniejszej, najgorszej historii światowego sportu, często są wymieniane i stanowią czarny przykład na liście historycznych wydarzeń i wyników sportowych.

 

Ale doping jest czymś zupełnie szczególnym, jest trudny, bardzo często związany z niezwykle szybko rozwijającą się technologią, jest związany z czymś, co – niestety – w tym przypadku w sensie negatywnym nazwalibyśmy nowoczesnością, innowacyjnością; tymi tak bardzo modnymi słowami. Z drugiej strony – można powiedzieć, że sama walka z dopingiem też jest wielką rywalizacją i konkurencją. To jak walka ze złodziejstwem i kradzieżami, bo w istocie doping jest formą złodziejstwa – formą kradzieży sportowego wyniku, kradzieży sukcesu, jest formą podeptania czyjegoś wysiłku w sposób nieuczciwy, nierzetelny.

 

Ta walka trwa. Na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci wiązała się ona także z kilkoma wstrząsami, które wszyscy przeżyliśmy. Jak chociażby wydarzenia, które wyszły na jaw po igrzyskach olimpijskich w 1988 roku, jak choćby zjawiska, które wyszły na jaw w związku z wielkimi wyścigami kolarskimi, np. Tour de France – dopingu na niemalże przemysłową skalę, który zupełnie wypaczył prawdziwość i rzetelność sportowej rywalizacji.


Jestem przekonany, że ludzie chcą oglądać uczciwy sport, że nie chcą patrzeć na sportowców, którzy dlatego osiągają wyniki, bo zatruwają swoje organizmy, niszczą się, a później w ciszy umierają w 40. roku życia czy nawet jeszcze wcześniej, w trakcie sportowych zmagań. Nie o to w sporcie chodzi. I to jest druga strona tego wielkiego medalu.

 

Walka z dopingiem to nie tylko walka z nieuczciwością w czasie zawodów i sportowej rywalizacji. To nie tylko walka z kradzieżą sportowych wyników. To także walka o zdrowie sportowców, o ich życie, to walka o pewną kulturę rozwoju sportowego przede wszystkim wśród najmłodszych, by nie dali się nakłonić do korzystania z dopingu, by byli ostrożni i sami byli wolni od chęci sięgnięcia po niedozwolone środki, które być może spowodują, że szybciej i łatwiej osiągną wynik, ale co może ich spotkać w przyszłości – nad tym pewnie dzisiaj, mając 18, 19, 20 czy 21 lat, w ogóle się nie zastanawiają.

 

Kim będą, mając lat 35, 40, 50? Jak będą się czuli? Jak będą wyglądali? Czy będą żyli, czy nie? Czy będą się cieszyli posiadaniem dzieci, wnuków? Tego wszystkiego, co jest i powinno być radością zwykłego człowieka, zwłaszcza wysportowanego, który przez tak wiele lat eksponował i propagował kulturę fizyczną i zdrowy tryb życia. Bo przecież na tym polega idea sportu. To wielkie dzieło realizowane dzisiaj przez Światową Organizację Antydopingową w sposób skoordynowany, jeszcze bardziej doskonały, niż to było przed kilkunastoma laty. Dzisiaj mamy przyjęty w 2003 roku „Światowy kodeks antydopingowy”, który ujednolicił zasady.

 

Cieszę się ogromnie, że w walkę z dopingiem skoordynowanym na całym świecie dzięki aktywności pana ministra Witolda Bańki wpisuje się także mój kraj – Polska. Myślę tu o ustawie antydopingowej, którą przyjęliśmy w Polsce w 2016 roku. Myślę o Polskiej Agencji Antydopingowej, która według wszystkich wskazanych przez WADA wzorców wpisuje się dzisiaj w ten światowy, najnowocześniejszy trend walki z dopingiem, funkcjonując od 2017 roku, działając właśnie w tej przestrzeni edukacji i zwalczania dopingu także w moim kraju, Polsce.

 

Cieszę się ogromnie, że jako kraj jesteśmy zaszczyceni tym, że urząd prezydenta Światowej Organizacji Antydopingowej obejmie mój kolega, pan minister Witold Bańka – jeden z najmłodszych w historii ministrów sportu w moim kraju, ale zarazem doświadczony zawodnik, biegacz, reprezentant Polski, uczestnik i medalista mistrzostw świata, człowiek, który zna sport nie tylko dlatego, że go obserwował, lecz również dlatego, że na światowym poziomie brał w nim udział, rozumie, co to znaczy sportowa rywalizacja i doping.

 

Mam nadzieję, że dzięki pracy, którą Państwo na co dzień prowadzą – dzięki pracy, która będzie i jest realizowana tutaj, w Katowicach, dzięki zmianom w „Światowym kodeksie antydopingowym”, który przyjmą Państwo tutaj, w trakcie tej Światowej Konferencji, dzięki dalszym działaniom – zwalczanie dopingu, a przede wszystkim edukacja antydopingowa będzie realizowana na świecie jeszcze lepiej. Że nie trzeba będzie już więcej – mam nadzieję – nigdy, choć pewnie jest to marzenie, które w jakimś sensie jest utopią, bo jak powiedziałem, walka z dopingiem jest to – niestety, obawiam się – niekończąca się konkurencja, niekończące się zmaganie.

 

Ale że nie będziemy musieli obserwować słodko-gorzkiej barwy w oczach wielkich sportowców odbierających po latach medale mistrzostw świata czy olimpijskie, które powinni dostać przed wielu laty, a nie dostali ich wtedy dlatego, że zostali oszukani. Dlatego, że ci, z którymi konkurowali – ich partnerzy, współzawodnicy – nie kierowali się uczciwymi regułami i umieli im patrzeć w oczy, a tak naprawdę byli oszustami, którzy wprawdzie zostali potępieni, stracili sportowe osiągnięcia i okryli się infamią, ale odebrali im możliwość cieszenia się ze zwycięstwa tam, na stadionie, odebrania medalu olimpijskiego czy mistrzostw świata w obliczu milionów telewidzów na całym świecie, którzy wraz z nimi cieszyli się z ich wielkiego sportowego sukcesu i słuchali ich narodowego hymnu wraz z powiewająca na wietrze flagą wznoszącą się na najwyższy maszt.

 

Mówię to z wielkim przejęciem, bo dosłownie kilka dni temu mogłem patrzeć na twarz pani Anity Włodarczyk, która jest dzisiaj z nami i właśnie odbierała należny jej złoty medal, który zdobyła na igrzyskach olimpijskich już przed wielu laty w Londynie, a którego wtedy nie dostała właśnie przez dopingowe oszustwo.

 

Mam nadzieję, że dzięki Państwa pracy te przypadki będą eliminowane. A przede wszystkim – dzięki Państwa pracy i stałemu działaniu młodzi ludzie nie będą sięgali po doping. Będą kierowali się uczciwością i rzetelnością w sporcie, chcąc z podniesionym czołem osiągać wyniki, by nigdy nie musieli się wstydzić i nigdy nie zostali uznani za oszustów.

 

Jeszcze raz dziękuję, że ta wielka praca odbywa się w moim kraju. Jeszcze raz dziękuję, że odbywa się ona na Śląsku. Jeszcze raz witam wszystkich Państwa bardzo serdecznie. Mam nadzieję, że spędzicie w Polsce, w Katowicach – z jednej strony – bardzo pracowity i dobry dla siebie czas, pozytywny dla światowej walki z dopingiem i wyprowadzający nas właśnie w tę świetlaną przyszłość. A zarazem czas miły, zawierania nowych przyjaźni, ważnych spotkań i porozumień, a przede wszystkim silnej współpracy dla dobrego celu, jakim są czysty sport i uczciwa rywalizacja.

 

Dziękuję bardzo.

 

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.