przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 20 listopada 2019

Wystąpienie Prezydenta RP w Brojcach

Prezydent RP w powiecie gryfickim

Szanowni Państwo Ministrowie, 

Szanowni Panowie, Panie Wojewodo, 

Panie Wicewojewodo 

Wielce Szanowny Panie Wójcie 

Szanowni Państwo Radni, Przewodniczący

Czcigodni Księża,

Wszyscy Dostojni przybyli Goście, 

ale przede wszystkim Wielce Szanowni Państwo Mieszkańcy Powiatu Gryfickiego , Mieszkańcy Gminy Brojce!

 

Zobacz także: Prezydent odwiedził już wszystkie powiaty w Polsce Bardzo się cieszę, że mogłem do Państwa przybyć i muszę powiedzieć, że ta wizyta ma swój bardzo szczególny wymiar. Nie tylko dlatego, że odbywa się właśnie w Państwa gminie, tutaj na Pomorzu Zachodnim, ale znaczący jest ten mój wielki plan, który miałem pięć lat temu, że chciałbym odwiedzić wszystkich moich Rodaków w całej Polsce. Mówiłem o tym wielokrotnie – Państwo na pewno już gdzieś to słyszeliście, jak powtarzałem, że mam taką ambicję spotkać się z moimi Rodakami wszędzie tam, gdzie mieszkają, w ich powiatach, w ich okolicy. Oczywiście jest miło, kiedy moi Rodacy z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy, czy to przed Pałac Prezydencki, czy do Pałacu Prezydenckiego – bo wycieczki przyjeżdżają, zwiedzają Pałac Prezydencki. Czasem jest okazja, żeby się podczas tego zwiedzania spotkać. Są różnego rodzaju uroczystości, na które przyjeżdża wielu Rodaków z całej Polski, i wtedy jest możliwość spotkania się z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. 

 

Bardzo chciałem spotkać się z moimi Rodakami na miejscu, tam, gdzie oni mieszkają, gdzie żyją – w ich rzeczywistości. Spotkać się, a czasem zderzyć się z ich problemami, troskami, z tym, co na co dzień leży im na sercu; żeby oni mi powiedzieli, czego oczekują, jaka, chcieliby, żeby była Polska, ta ich część Polski, w której żyją, czego im brakuje; żeby zobaczyć to także i na własne oczy.

 

I wtedy pięć lat temu, późną jesienią 2014 roku, kiedy ogłoszono, że będę kandydatem w wyborach prezydenckich, ja rozpocząłem tę moją wielką wyprawę po Polsce. Uśmiecham się, bo rozpocząłem, ją właśnie od Pomorza Zachodniego. Ona się zaczęła mniej więcej dokładnie o tej porze roku pięć lat temu, kiedy przyjechałem pociągiem prosto z Krakowa, takim nocnym pociągiem, wysiadłem na dworcu i pierwsze moje spotkania to był Stargard Szczeciński, to były Pyrzyce, to było Gryfino. To były te miejsca na Pomorzu Zachodnim, w jego bardziej zachodniej części, wokół Szczecina, później Świnoujście, Międzyzdroje – tamta część. 

 

Można powiedzieć, cała ta moja wyprawa po prezydenturę zaczęła się właśnie od Pomorza Zachodniego. I dzisiaj Państwa powiat – powiat gryficki – Państwa miejscowość, to jest ostatni powiat w Rzeczypospolitej, którego jeszcze nie odwiedziłem, a który zamyka tę wielką podróż odwiedzin we wszystkich powiatach. Mogę śmiało powiedzieć – tak, byłem wszędzie, w każdym powiecie. Nie byłem w każdym mieście w Polsce, bo oczywiście są takie powiaty, gdzie poza miastem, które jest stolicą powiatu są jeszcze inne miasta i zdarzało się, że odwiedzałem jakieś inne miasto, ale w powiatach byłem wszystkich. Jest to dla mnie niezwykle cenne doświadczenie. 

 

Bardzo dziękuję, Panie Wójcie, za te słowa. Kiedy Pan powiedział, że przyjechałem tutaj, do takiej gminy, która nie jest jakąś gminą szczególną, bo nie jest gminą najbogatszą, nie jest gminą wielką, jest gminą małą. Mało, można powiedzieć tak: odziedziczył Pan po swoim poprzedniku trudną sytuację. Jest to dzisiaj gmina zmagająca się z kłopotami, zmagająca się z kłopotami finansowymi, to nie jest gmina, która kwitnie. To jest gmina, o którą trzeba zadbać, żeby rozkwitła. Cieszę się, że powierzyliście Państwo to zadanie młodemu człowiekowi, człowiekowi, który przed chwilą mi powiedział: wie Pan, ja się tego podjąłem, bo ja chcę, żeby tutaj się wychowały moje dzieci, chcę,  żeby tutaj dorosły i tu mieszkały. Chcę, żeby tak jak jest moja, także była i ich ziemia w przyszłości. 

 

Chciałbym, żeby wszyscy w Polsce mieli takie spojrzenie, wszyscy ci, którzy sprawują funkcje publiczne, wszyscy ci, którzy biorą na siebie odpowiedzialność za publiczne sprawy. Bardzo za to, Panie Wójcie, dziękuję i jestem przekonany, że dla chcącego nie ma nic niemożliwego. Pan Wójt mnie zaprosił, przybyłem do Państwa, mówił mi, że będzie niedługo zgłaszał do Pana Premiera, do rządu, plan naprawczy dla gminy – będzie się zwracał o kredyt, który pomoże w spłacie zaległości, który pomoże wyjść z trudnej sytuacji. Panie Wójcie, jest tutaj Pani Minister, która jest z tej ziemi, jest Pan Minister, który również jest z ziemi zachodniopomorskiej, jestem ja – pomożemy, może jakoś to będzie. 

 

Proszę Państwa, to nie jest żart. Rzeczywiście postaram się Państwa wesprzeć i myślę, że moi współpracownicy, którzy znają tę ziemię, którzy są stąd, z zachodniopomorskiego, pomogą mi w tym, żebyście Państwo te pieniądze rzeczywiście otrzymali. Dzisiaj gmina, ta ziemia stoi przed wielką szansą także i rozwojową. Po wielu, wielu dziesięcioleciach oczekiwania macie Państwo wreszcie drogę ekspresową, która tutaj dotarła. Ta trasa S6, która idzie tutaj od Szczecina to jest ogromna szansa rozwojowa dla województwa zachodniopomorskiego, ale także i dla tego powiatu i dla Państwa gminy. 

 

Bardzo liczę na to, że wkrótce wokół tej drogi powstaną inwestycje, powstaną zakłady pracy, będą nowe miejsca pracy, będą podatki, które będą do kasy gminnej spływały, które będą zasilały Państwa samorząd i będą umożliwiały realizację takich inwestycji, które tutaj Państwu rzeczywiście są bardzo potrzebne. Cieszę się, bo to, że ta droga została tak niedawno oddana, to jest wymowne świadectwo tego, że Polska się rozwija. Rozwija się także tutaj, na Pomorzu Zachodnim to jest ogromnie ważny plan. Plan, który także jest i moją wielką ambicją. 

 

Chciałem Państwu także podziękować, bo jesteśmy niedługo po wyborach parlamentarnych. Ja przed tymi wyborami, jak również przed poprzednimi wyborami, do Parlamentu Europejskiego, apelowałem do wszystkich moich Rodaków, w tym do Państwa, żeby iść do wyborów. Niezależenie od przekonań, niezależnie od poglądów, niezależnie od tego, na które z ugrupowań startujących w wyborach chcecie Państwo zagłosować. Prosiłem, żeby iść, oddać swój głos wyborach, bo to jest bardzo ważne dla naszej demokracji, dla jej jakości, dla pokazania w Polsce, ale także poza granicami, zwłaszcza poprzez wybory do Parlamentu Europejskiego, że Polacy umieją brać sprawy w swoje ręce. Że rozumieją, co to znaczy demokracja i korzystają z praw, które demokracja w sobie ma, i które są jej podstawowymi zrębami. Państwo skorzystaliście – frekwencja w wyborach do PE była przeszło dwukrotnie wyższa niż w poprzednich latach – ponad 45 procent, prawie 46. Teraz w wyborach do parlamentu krajowego – frekwencja najwyższa od 1989 roku, prawie 62 procent. Proszę Państwa to rekord! Ogromnie za to dziękuję. 

 

Z całego serca Państwu dziękuję za to wielkie pokazanie odpowiedzialności obywatelskiej, za to wielki pokazanie, w jakim stanie jest Rzeczpospolita i demokracja, którą zaczęliśmy tutaj przywracać w 1989 roku. Przez wszystkie te lata, przez te trzydzieści lat staraliśmy się, żeby ta demokracja się tu gruntowała, staraliśmy się jej od nowa nauczyć jako społeczeństwo. Przecież nie było jej od II wojny światowej, nie traktowano nas uczciwie – wybory były oszukiwane. Ludzie nie chodzili, protestowali, uważali, że nie będą uczestniczyli w farsie wyborczej. Dopiero po 1989 roku te wybory są prawdziwie wolne. Już w ‘89 roku mieliśmy prawdziwie wolne wybory do Senatu. Do Sejmu były półwolne, ale już wkrótce potem, na początku lat 90, były całkowicie wolne wybory. 

 

Cieszę się, że w coraz większym stopniu nasze społeczeństwo bierze na siebie odpowiedzialność za polskie sprawy – idąc i oddając głos. To jest naprawdę wielka wartość, a ja jestem Państwu za to ogromnie wdzięczny, dlatego że daje to przede wszystkim poważną legitymację ludziom, których Państwo wybieracie, którzy od Państwa otrzymują swój mandat – do Parlamentu Europejskiego, parlamentu krajowego, władz lokalnych czy regionalnych – to ogromnie ważne. To ogromnie ważne, bo coraz więcej ludzi dzięki temu w Polce rozumie, że ich głos ma znaczenie, że ta przysłowiowa kartka wyborcza może zmieniać otaczająca nas rzeczywistość. Ona się zmienia. 

 

Muszę powiedzieć tak: ogromnie się cieszę i jestem także Państwu wdzięczny, bo przecież to Państwo mnie wybraliście te 4,5 roku temu. Jestem Państwu wdzięczny, że mogłem uczestniczyć przez 4,5 roku w tym procesie zmian, które następowały w Polsce. Zmian, które pozwoliły mnie, które pozwoliły nam – tym, którzy przez ostatnie 4,5 roku w Polsce rządzili – realizować program, z którym szliśmy do wyborów. To było bardzo ważne – my przedstawiliśmy program i mieliśmy szczerą wolę jego realizacji. I w większości ten program zrealizowaliśmy.

 

To był przede wszystkim program prospołeczny – prospołeczny, ale także propaństwowy. Chcę bardzo mocno podkreślić: on się dla mnie, w mojej świadomości – wtedy, jako kandydata na prezydenta – kształtował także tutaj na tej zachodniopomorskiej ziemi. Pamiętam, jak dziś: w czasie pierwszej wizyty, jeszcze w 2014 roku, moje spotkanie z rolnikami w Pyrzycach, którzy opowiadali mi o tym, co się dzieje z ziemią w tej części Polski, jak ta ziemia jest kupowana poprzez oszustwo, na tak zwane słupy, podstawione osoby; jak w związku z tym oni są okradani z tej ziemi, jak ta ziemia jest im odbierana, jak nie mają możliwości pozyskania jej po to, żeby ją uprawiać w Polsce i dla Polski.

 

Udało się te procesy zablokować. Dzisiaj polska ziemia służy przede wszystkim polskim rolnikom po to, żeby na niej realizować produkcję rolną. I to jest niesłychanie ważne. To był postulat, który właśnie stąd wyszedł, ogromnie jestem Państwu za to wdzięczny, bo to było dla Polski ważne, dla całego naszego państwa.


Dzisiaj jesteśmy na innym etapie. Dzisiaj udało nam się. Nasz człowiek, tak bardzo wrośnięty w polską ziemię i w polską tradycję, pan Janusz Wojciechowski jest już – w zasadzie tak można powiedzieć – komisarzem Unii Europejskiej ds. rolnictwa. To wielkie nasze zamierzenie, które udaje się zrealizować. Janusz ma jasne i proste przesłanie. Będzie realizował politykę europejską tak, żeby w tym zakresie polscy rolnicy byli traktowani wreszcie sprawiedliwie.

 

Co to oznacza? Przede wszystkim walkę o to, aby dopłaty bezpośrednie dla polskich rolników były przynajmniej na średnim poziomie Unii Europejskiej. To bardzo ważne, żeby polski rolnik taką właśnie stawkę dostawał, bo do tej pory to było jednak znacznie mniej. Oczywiście, dopłaty z roku na rok rosną – nie można powiedzieć. Ale cały czas jednak są poniżej średniego europejskiego poziomu. To właśnie Janusz teraz, przede wszystkim, bierze na siebie ciężar walki w ramach następnej Komisji Europejskiej, w ramach przyszłej perspektywy finansowej Unii Europejskiej, wspólnej polityki rolnej; walki o to, aby te dopłaty wzrastały i aby przebudowywać także i zasady funkcjonowania polityki rolnej tak, żeby była ona bardziej sprzyjająca dla polskich rolników.


Mam nadzieję, że to się powiedzie. To jest polityka ukierunkowana na polskie rodzinne gospodarstwa rolne – tak, jak cała nasza polityka jest ukierunkowana na polską rodzinę. Od samego początku mam pełną świadomość tego, że rodzina jest najważniejszą wspólnotą w naszym społeczeństwie. My wszyscy jako całość tworzymy naród. Ale nie byłoby naszego narodu, gdyby nie rodziny, które wychowały dzieci, które je wykształciły, które wpoiły im polską tradycję, kulturę, poprzez to, co przekazywali im rodzice.


Szanowni Państwo, ja znam historię tych ziem i wiem, że Państwo tu na tę ziemię przywieźliście swoje polskie tradycje z różnych stron: z Kresów Wschodnich, gdzieś z okolic Stanisławowa, Lwowa i dalej, na wschód i na południe – taka, jaka wtedy była Polska – z Wileńszczyzny, z innych jej miejsc. Z tej Drugiej Rzeczypospolitej tu, na te ziemie, przyjechali ludzie, by zacząć nowe życie. Czasem dlatego, że chcieli po prostu, bo ich ojcowizna znalazła się w tej odradzającej się po II wojnie światowej Polsce, ale czasem było tak, że ich ojcowizna znalazła się poza granicami, że to były te ziemie, które pozostawały poza wschodnią granicą tamtej odradzającej się Polski. Przyjechali tutaj i to miejsce wybrali jako swoje. Tu przywieźli swoją tradycję, kulturę, tu spotkało się wiele różnych zwyczajów.


Chcę mocno podkreślić: z tych wielu polskich zwyczajów, trochę różniących się od siebie, z różnych tradycji, ale wszystkich polskich, powstał piękny miks kulturowy ziem zachodnich, ten, który jest dzisiaj Państwa wspólną tradycją tej ziemi, tej społeczności, która tutaj mieszka. Ogromnie za nią dziękuję. To Wy uczyniliście tę ziemię na powrót ziemią Polską, po tak wielu wiekach, od czasów, kiedy tutaj byli Piastowie. Przywróciliście tutaj Polskę i dobudowaliście polskość swoimi rękami, przynosząc tutaj swoją tradycję i trzymając się tej ziemi: wierząc w nią, rozwijając ją i budując ją. Wiem, że nie było łatwo.


Wiem, że nie było łatwo, bo bardzo często podnosiliście Państwo miasta, miasteczka i miejscowości z ruin, zniszczone w czasie II wojny światowej. Bo budowaliście Państwo tutaj polski przemysł, tak jak zakłady w Policach, które – cieszę się – będą się dalej rozwijały, będą tam realizowane kolejne inwestycje. Cieszę się, że dzisiaj na tych ziemiach został także zrealizowany gazoport, nasze największe polskie przedsięwzięcie ostatnich lat. Cieszę się, że w tej chwili będzie realizowana modernizacja elektrowni Dolna Odra, że będzie to nowoczesny zakład, który będzie wytwarzał energię elektryczną w sposób chroniący także klimat, w znacznie większym stopniu, niż było to do tej pory; że będzie to w nowoczesny sposób wytwarzana energia elektryczna właśnie dla Państwa, dla tej ziemi.


Te procesy musimy realizować. Oczywiście, trzeba pamiętać, że lata 90., zwłaszcza ich początek, dla tych ziem były bardzo trudne. Tutaj połowa ziemi to były Państwowe Gospodarstwa Rolne, które zostały zdeptane, zniszczone. Tutaj dziesiątki, setki tysięcy ludzi straciło pracę i wielu z nich straciło sens życia. Tu wielu ludzi zeszło na manowce, zmarniało i umarło, czasem ze zgryzoty, a czasem z nałogów. To są czarne karty naszej historii lat 90., które zwłaszcza dotknęły tę ziemię.


Przetrwaliście to Państwo i jest naszym wielkim pragnieniem – „naszym” to znaczy tych, którzy dzisiaj sprawują władzę w Rzeczypospolitej – abyście rzeczywiście tutaj odczuli, że Polska zmienia się na lepsze. Ogromnie nam na tym zależy. Program 500+, program wsparcia dla rodzin, jest realizowany w całej Polsce, ale dociera on także i tutaj. Mam nadzieję, że wspiera także tutejsze rodziny i że dla tych rodzin na ziemiach zachodnich, tutaj, w tej części Polski, to jest realne, wymierne wsparcie w wychowaniu dzieci, o to nam właśnie chodziło. To jest podziękowanie i wsparcie ze strony państwa dla rodzin za wychowanie dzieci, za trud i odwagę rodzicielską. Ja sam za to z całego serca Państwu dziękuję.


Mam nadzieję, że będziemy realizowali kolejne programy: program odbudowy i modernizacji dróg, gminnych przede wszystkim, samorządowych. Jest na ten cel utworzony specjalny fundusz, z którego mam nadzieję, że i Państwa gmina i powiat skorzystają. Są środki europejskie, które mam nadzieję, że będą mogły być wykorzystywane także na rozwój bazy turystycznej tutaj, w Państwa gminie i powiecie.


To jest piękna ziemia, ziemia, która – jak doskonale zdajecie sobie Państwo sprawę – ma ogromny potencjał turystyczny, przyciąga i, mam nadzieję, będzie przyciągała w celach wypoczynkowych i turystycznych ludzi z całej Polski. Macie Państwo tutaj wiele atrakcji. Chciałbym, żebyśmy umieli je wydobyć i pokazać. Chciałbym, żeby była możliwość pozyskiwania na te cele funduszy. Wierzę w to, że będzie to możliwe, że będziecie Państwo mogli rozwijać swój potencjał właśnie dzięki rozwojowi Rzeczypospolitej.


Będziemy chcieli na te cele kierować pieniądze. To jest następny plan polityczny na kolejne cztery lata nowego rządu, który właśnie się utworzył, a wczoraj został pozytywnie przegłosowany w Sejmie. To ważny moment. Cieszę się ogromnie, że ta polityka, która była realizowana do tej pory przez ostatnie cztery lata będzie, w związku z tym, nadal kontynuowana. Bardzo mi na tym zależało, bo mam jedno wielkie przeświadczenie: że to była polityka dobra dla Polski, że to była polityka rozwijania, a nie, tak jak poprzednio, zwijania Rzeczypospolitej. Zwłaszcza tej Rzeczypospolitej, która nie jest Rzeczpospolitą wielkich miast, gdzie przez ostatnie dziesięciolecia były pieniądze, gdzie uposażenia i wynagrodzenia były wyższe, gdzie i podatki spływające chociażby w formule tej części podatków od osób fizycznych, która przypada samorządom, wpływały w większej ilości; gdzie jest także więcej podmiotów gospodarczych, gdzie w związku z tym spływała i część podatków PIT.


Mam nadzieję, że ta Polska właśnie powiatowa będzie teraz też w większym stopniu wspierana. To jest wielkie zadanie, bo to jest kwestia tego, żeby nasze państwo było równo rozwinięte. Tak, żeby w każdym miejscu – niezależnie od tego, czy to jest większe miasto, czy mniejsze, czy to jest wioska – ludziom żyło się wygodnie, żeby były im zapewnione podstawowe zdobycze cywilizacji, takie jak: szerokopasmowy internet, drogi szybkiego ruchu, drogi ekspresowe, dzięki którym łatwiej jest prowadzić biznes, można dojechać, można się łatwiej komunikować.


To jest przyszłość. Jak Państwo doskonale wiecie, to właśnie w taki sposób rozwinęła się Europa Zachodnia. My chcemy i podążamy dokładnie tą samą drogą. Chcemy poprzez te działania budować nowoczesne państwo. Wierzę w to głęboko, że osiągniemy sukces, i że będzie to sukces nasz wspólny, nas wszystkich.


Spraw, które mamy do załatwienia w Polsce jest jeszcze wiele. Sporo udało się zrobić, udało się obniżyć wiek emerytalny, który był niesprawiedliwie podniesiony. Protestowano przeciwko temu praktycznie w całej Polsce, to był największy temat poprzedniej kampanii prezydenckiej. Udało się częściowo przynajmniej podnieść kwoty wolne od podatku, przy podatku od osób fizycznych. Udało się obniżyć podatki dla tych osób, które były w pierwszej, najniższej grupie podatkowej. Udało się obniżyć podatek dla mikroprzedsiębiorców. Udało się de facto zlikwidować podatek dochodowy od osób fizycznych dla młodych do 26. roku życia, którzy zaczynają dopiero swoją pracę, wchodzą w życie zawodowe – mają w związku z tym najczęściej najniższe wynagrodzenia – po to, żeby im ulżyć, żeby mieli więcej środków. Udało się w zeszłym roku wypłacić trzynastą emeryturę i rentę.


Mam nadzieję, że będziemy mogli nadal realizować tę politykę. Ona jest polityką ważną. Udało się zrealizować nasze cele w bardzo wielu obszarach, ale jest jeszcze wiele takich, które wymagają naprawy.


Wiem, bo już mi dzisiaj o tym mówiono: sądy. Tak, proszę Państwa, trzeba naprawić wymiar sprawiedliwości w Polsce. Tak, żeby ludzie nie mówili, że sądy w Polsce są niesprawiedliwe i nieuczciwe, a tak niestety mówią cały czas. To się musi zmienić, dlatego że wymiar sprawiedliwości jest jedną z trzech władz. Mamy władzę: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. A więc trzy podstawowe elementy władzy, trzy filary władzy w każdym państwie. Jeżeli społeczeństwo powszechnie mówi, że jeden z trzech filarów chwieje się, że jest niesprawiedliwy, nieuczciwy, to znaczy, że absolutnie wymaga gruntownej, fundamentalnej reformy. I ta reforma musi być dokonana.


Ona była i jest dokonywana, choć doskonale wiecie, że wielu się to nie podoba – zwłaszcza tym, którzy tracą swoje przywileje i wpływy. Zwłaszcza tym, którzy pośród środowiska sędziowskiego byli panami życia i śmierci innych, którzy decydowali o możliwości robienia karier. Jest cały czas wśród tych ludzi jeszcze wielu sędziów, którzy swoje pierwsze legitymacje sędziowskie otrzymali jeszcze od komunistycznej władzy. Tamto im się podobało, teraz im się nie podoba.


W ostatnich dniach Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedział na pytania prejudycjalne zadane przez polski Sąd Najwyższy. Pytania miały podtekst polityczny, co do tego nikt nie miał żadnych wątpliwości. Wszyscy w Polsce dokładnie tę sprawę znają, zwłaszcza ci, którzy patrzą na to uczciwie i znają specyfikę wymiaru sprawiedliwości. Wszyscy ci, którzy wiedzą o tym, że w Sądzie Najwyższym jest grupa sędziów, którzy nie tylko byli członkami komunistycznej partii przed 1989 rokiem, lecz także są jeszcze wśród nich tacy, którzy splamili się tym, że byli funkcjonariuszami partyjnymi w stanie wojennym, jako sędziowie właśnie. Dzisiaj udają uczciwych, rzetelnych i bezstronnych sędziów.


Powtórzę jeszcze raz i nie waham się tego powiedzieć: czas najwyższy, żeby tacy ludzie z polskiego wymiaru sprawiedliwości odeszli raz na zawsze i nie straszyli już więcej swoją obecnością ani obywateli Polski, ani naszych sąsiadów.


Jestem przekonany, że polski wymiar sprawiedliwości uda nam się naprawić. Dla mnie osobiście wymiar tego orzeczenia, które zostało wydane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który powiedział, że Polacy de facto sami powinni załatwić swoje sprawy, jest jeden: proszę nam tutaj nie dawać do załatwienia waszych spraw politycznych, spraw, które mają podtekst polityczny. Proszę nas nie mieszać w politykę w Polsce. Każde państwo europejskie ma prawo swój wymiar sprawiedliwości zmieniać samo, to jest sprawa wewnętrzna.


Mam nadzieję, że nikt nie odważy się dalej psuć wymiaru sprawiedliwości w Polsce i zostawiać go wymiarem sprawiedliwości postkomunistycznym, takim, jak był do tej pory. Potrzebny nam jest wymiar sprawiedliwości, w którym będą sędziowie wolnej, niepodległej i suwerennej Polski. Nieskażeni tamtymi czasami i tamtymi laty. To jest zmiana, która dla naszego państwa i społeczeństwa jest niezbędna. Musimy skończyć z tak zwaną kooptacją w sądach i w wymiarze sprawiedliwości, żeby sędziowie wyłącznie sami wybierali się na stanowiska, bo to właśnie powoduje powstawanie tak zwanej uprzywilejowanej najwyższej kasty, gdzie są tacy wybrani, którzy decydują o życiu i śmierci zawodowej innych.


To oni właśnie, zwłaszcza ci, którzy przez ostatnie dziesięciolecia zasiadali w Sadzie Najwyższym, odpowiedzialni są za to, że sądownictwo dyscyplinarne w polskim wymiarze sprawiedliwości de facto było fikcją. Tak naprawdę w zasadzie go nie było. Gdyby było to sądownictwo dyscyplinarne, to afera korupcyjna w Sądzie Najwyższym, o której dzisiaj jeszcze można przeczytać w internecie: kto w niej występował i jakie słowa padały w rozmowach telefonicznych nagranych przez CBA, powodowałaby rzeczywistą odpowiedzialność dyscyplinarną i wydalenie z zawodu sędziowskiego ludzi, którzy w tym procederze uczestniczyli. Czy to nastąpiło? Nie, nie nastąpiło, i to pokazuje, jak bardzo chory jest wymiar sprawiedliwości tamtych ludzi. To się musi zmienić.


Jeżeli ktoś z Państwa jeszcze nie słyszał i nie czytał tej rozmowy telefonicznej z 2014 roku, to bardzo serdecznie zapraszam. Proszę wpisać w internecie hasło: „korupcja w Sądzie Najwyższym”. Zobaczycie Państwo tę porażającą rozmowę i na co było stać niektórych sędziów polskiego Sądu Najwyższego.


To się musi zmienić. Właśnie po to powstała Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym, aby przywracać sprawiedliwe państwo, wprowadziliśmy także instytucję skargi nadzwyczajnej. To jest właśnie budowanie nowego i nowoczesnego, uczciwego i rzetelnego wymiaru sprawiedliwości. Ponieważ w uczciwym i rzetelnym wymiarze sprawiedliwości obywatel ma prawo do obrony – to pierwsza sprawa. A po drugie sędzia ponosi odpowiedzialność za nieetyczne zachowania i za naruszenie prawa. Ta odpowiedzialność ma być odpowiedzialnością bezwzględną, a nie kolesiostwem i kumoterstwem, nie poszukiwaniem kruczków prawnych, żeby odpowiedzialności nie było.

 

Jak ludzie mają przestrzegać prawa, jeśli sędziowie prawa nie przestrzegają. Ryba psuje się od głowy, taka jest prawda i wszyscy to wiedzą. W związku z tym nie mam żadnych wątpliwości, że jeśli w pierwszej kolejności od kogoś mamy wymagać uczciwości, rzetelności i praworządności, to właśnie od ludzi, którzy uczestniczą w realizacji wymiaru sprawiedliwości, to jest ich podstawowy i fundamentalny obowiązek.


Jeżeli nie potrafią temu obowiązkowi sprostać, to powinni zwyczajnie odejść – taka jest prawda. To właśnie tak powinna być zmieniana Polska i z tego miejsca jeszcze raz Państwu obiecuję, że ta Polska będzie nadal zmieniana w taki sposób, i że ja także w tej zmianie będę uczestniczył, dopóki będę mógł. I proszę Państwa o wsparcie. Jeszcze raz dziękuję za spotkanie.

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.