przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Piątek, 29 listopada 2019

„Zawsze było i będzie warto stawać w obronie Rzeczypospolitej”

Wystąpienie Prezydenta przed Belwederem podczas uroczystych obchodów Dnia Podchorążego

Wielce Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej,

Szanowni Panowie Ministrowie,

Szanowni Panowie Generałowie, Komendanci,

Wielce Szanowne Panie i Panowie Oficerowie,  

Ekscelencje, Czcigodni Księża Biskupi,

Kapelani Wojska Polskiego,

Szanowni Państwo Podoficerowie, Podchorążowie,

Wszyscy Wielce Szanowni Goście,

Szanowni Państwo,

 

Zobacz także: Uroczyste obchody Dnia Podchorążego 189 lat temu, wydaje się, że to wielki szmat czasu, ale w całej naszej historii – jeżeli pomyślimy o tym, że nasza Ojczyzna ma ponad 1050 lat, mierzonej historii, kiedy mówimy o istnieniu państwa polskiego – można się chyba pokusić o stwierdzenie, że tak właściwie to niewiele. Choćby, jeśli weźmiemy pod uwagę w jakiej odległości czasowej Gall Anonim opisywał te wcześniejsze przed nim dzieje, czy późniejsi kronikarze dokumentujący dzieje państwa polskiego.

 

Ale tamten czas, 1830 rok, tutaj w Warszawie i tamci młodzi ludzie – podchorążowie, studenci, na czele których stał wtedy porucznik Piotr Wysocki, którzy z bijącym sercem i swoim młodzieńczym podnieceniem, ekscytacją, odwagą i gotowością do brawury – chcieli dążyć do jednego: do wolnej, suwerennej i niepodległej Polski, której nigdy nie widzieli, która była tylko w pamięci ich rodziców i dziadków. Tamta, sprzed rozbiorów, tamta prawdziwa choć chyląca się ku upadkowi, ale jeszcze wciąż wielka I Rzeczpospolita.

 

Kiedy dzisiaj Wy, młodzi spoglądacie na tamte dzieje, uczestnicząc we wszystkich kolejnych naszych narodowych uroczystościach, kiedy obchodzimy tyle ceremonii w związku ze stuleciem odzyskania niepodległości, w związku ze stuleciem kolejnych instytucji państwa polskiego, za każdym razem praktycznie odczytywane są  te apele pamięci, apele poległych, a w nich kolejne nazwiska: generałów, oficerów, żołnierzy, bohaterów, młodzieży, czasem dzieci, którzy walczyli, którzy oddali swoje życie, którzy zostali zamordowani dążąc do wolnej, niepodległej, suwerennej Polski.

 

W tamtym 1830-31 roku, potem w 1846, 1848, potem w 1863-64, potem w I wojnie światowej, potem w Legionach, w 1918 roku, kiedy Rzeczpospolita się kształtowała, w powstaniu wielkopolskim, w wojnie polsko-ukraińskiej, w trzech powstaniach śląskich, czy wreszcie broniąc Ojczyzny przed sowiecką napaścią, ku wielkiemu zwycięstwu najpierw w Bitwie Warszawskiej, a później w całej tamtej straszliwej wojnie po to, aby ostatecznie ustalić granice Rzeczypospolitej  po trzecim powstaniu śląskim. Potem 20 lat budowania wolnej, niepodległej Polski, o której tyle pokoleń wcześniej marzyło, i która nagle, gwałtownie znika w 1939 roku – i znowu walka, krew, śmierć, znowu konspiracja, konspiracyjne podchorążówki, choćby ta strażacka, ale przecież i wojskowe. To Powstanie Warszawskie, Armia Krajowa, reduty, tak jak, jak ta w Szkole Głównej Służby Pożarniczej – dzisiejszej szkole, a wtedy kształcącej młodych podchorążych straży pożarnej. Żołnierze Niezłomni – tamte lata walki, drugiej połowy lat 40., lat 50. – beznadziejnej, ku niechybnej śmierci, ale cały czas z myślą o wolnej Polsce.

 

Oni patrzą dzisiaj na Was gdzieś z niebios, może są gdzieś tutaj obok nas, przyglądają się swoim następcom, młodym polskim żołnierzom, młodym polskim funkcjonariuszom, przyszłym młodym oficerom. Patrzą na Was, a Wy patrzycie na tę historię, na pamięć o nich,  ich wielkie postaci. Myślę, że oni Wam zazdroszczą i są z Was dumni. Zazdroszczą Wam dzisiejszej Rzeczypospolitej – od 30 lat wolnej, suwerennej i niepodległej, już tak długo wolnej, suwerennej i niepodległej, jak nie doświadczyły całe długie pokolenia od początku tamtego XIX wieku. Całe długie pokolenia nie doświadczyły 30 lat pełnej wolności i niepodległości, całe długie pokolenia nie doświadczyły takiej Polski, jak dzisiaj – Polski w silnych, międzynarodowych sojuszach, Polski we wspólnej Europie, świetnie rozwijającej się, coraz zamożniejszej, a jednocześnie Polski, która cały czas potrzebuje od nas tej wielkiej odpowiedzialności za jej budowanie, za jej wzmacnianie, za utrwalanie, ale przede wszystkim za absolutne nieoddawanie nikomu i za nic naszej wielkiej tradycji, naszej kultury, naszego etosu, naszego polskiego „ja” – trwającego w nas nieprzerwanie tak, jak powiedziałem na wstępie, od ponad 1050 lat.

 

Oczywiście, państwowość była przerywana, ale nie dało się przerwać ciągłości Narodu. To dzięki tej właśnie ciągłości Narodu, osadzonej w tożsamości i kulturze stoimy tutaj w takim państwie, jakie mamy dzisiaj – stoimy z polskimi żołnierzami, ich najmłodszym pokoleniem, z polskimi funkcjonariuszami, z polskimi przyszłymi oficerami wojska Rzeczypospolitej i Państwowej Straży Pożarnej. Stoimy z dumą wspominając pamięć tych, którzy z podniesioną głową walczyli za Polskę, o Polskę, oddawali za nią życie.

 

I obiecujemy im dzisiaj po raz kolejny, po raz kolejny w tych latach stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, że nie spoczniemy w tym wielkim dziele budowy. Przekazując je z pokolenia na kolejne pokolenie, ucząc młodych tamtej wielkiej tradycji, tamtej wielkiej pamięci o polskim orężu, o polskim bohaterstwie, o polskiej krwi przelanej za wolność naszą i waszą, bo zawsze było warto. I zawsze będzie warto stawać w obronie Rzeczypospolitej. To jest właśnie nasz etos. To jest właśnie służba Bogu i Polsce. To jest właśnie Bóg, Honor i Ojczyzna, dla których żyjemy, i dla których pokolenia polskich żołnierzy, polskich mężczyzn i chłopców gotowe były oddawać życie.

 

Cześć ich pamięci! Wieczna chwała Bohaterom! Cześć i chwała Podchorążym!

Niech żyje Polska!

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.