Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Środa, 11 grudnia 2019

Wystąpienie w Nowym Mieście Lubawskim

 

Szanowna Pani Senator,

Szanowni Państwo Posłowie,

Wielce Szanowny Panie Starosto,

Szanowni Państwo Przewodniczący,

Szanowni Państwo Radni,

Szanowni Państwo Burmistrzowie, Wójtowie z okolicznych miast i gmin,

Wielce Szanowni, Drodzy Mieszkańcy Nowego Miasta Lubawskiego, samego miasta, powiatu i tutejszego województwa warmińsko-mazurskiego!

Zobacz także: Andrzej Duda odwiedził Nowe Miasto Lubawskie

 

Bardzo serdecznie dziękuję za to dzisiejsze spotkanie. Proszę Państwa, to prawda i dziękuję bardzo panu staroście za przypomnienie, że miałem tą wielką przyjemność w czasie poprzedniej kampanii prezydenckiej być tutaj u Państwa i spotkać się z mieszkańcami. Ale jest faktem, można powiedzieć historycznym, że od czasu wizyty Marszałka Józefa Piłsudskiego w 1921 roku tutaj, w Nowym Mieście Lubawskim, nie było głowy państwa. Cieszę się ogromnie, że mam ten zaszczyt, że jako pierwszy Prezydent wolnej, niepodległej, suwerennej Rzeczypospolitej mogę zawitać do Państwa miasta i mogę się z Państwem spotkać. Ogromnie dziękuję że zechcieliście Państwo poświęcić to południe na spotkanie ze mną, bardzo dziękuję. To ja dziękuję!

 

Proszę Państwa, jak Państwo wiecie, Państwa miasto, Państwa ziemia, nie miała łatwej historii – przypomniał o tym przed chwilą pan starosta. Można powiedzieć, że gdzieś w głębokich mrokach średniowiecza, w XIV wieku, kiedy miasto było zakładane, kiedy później zaraz wkrótce uzyskało prawa miejskie w połowie wieku XIV, 1353 rok, wtedy było miastem, które znajdowało się w rękach krzyżackich. Fakty są takie, że to Zakon Krzyżacki to miasto założył i to w czasach władania tutaj zakonu miasto na prawie chełmińskim uzyskało swój właśnie miejski status i wtedy się rozwijało. Ale wkrótce – zresztą rocznicę wielką, sześćset dziesiątą, będziemy obchodzić w przyszłym roku – mieliśmy Bitwę pod Grunwaldem w 1410 roku. Bitwę, do której wojska krzyżackie zresztą gromadziły się tutaj bardzo niedaleko Nowego Miasta Lubawskiego, wtedy inaczej nazywanego, Krzyżacy nazywali je Nowym Targiem. Ale dzieje potoczyły się tak, że bitwa nie toczyła się ostatecznie tutaj, na pobliskich polach, doszło do niej pod Grunwaldem. Jak Państwo doskonale wiecie, było to wielkie zwycięstwo Korony Polskiej, wspólnie z wojskami litewskimi nasz król Władysław Jagiełło pokonał Krzyżaków. I choć wtedy Nowe Miasto Lubawskie, zaraz po tym zwycięstwie, w ręce Korony Polskiej nie przeszło, ale już patrząc historycznie, trochę więcej niż po pięćdziesięciu latach, bo w 1468 roku miasto rzeczywiście stało się częścią Korony Polskiej.  I tak było aż do 1772 roku, a więc śmiało można powiedzieć, przez ponad prawie trzysta lat.

 

Kiedy patrzymy na tę historię, kiedy spojrzymy, że to było ponad sto lat w rękach Zakonu Krzyżackiego i później niecałe sto pięćdziesiąt lat w rękach zaborców, Prusaków, to trzeba powiedzieć tak: w sumie to miasto przez większość swojej historii było miastem polskim. Bo przez trzysta lat było częścią polskiej korony. A od tamtego stycznia 1920 roku, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, w procesie kształtowania się granic tej wolnej, suwerennej, niepodległej II Rzeczypospolitej, odradzającej się z popiołów I wojny światowej i ponad stu czterdziestu lat tutaj zaborów, znowu stało się częścią Rzeczypospolitej. Taką jest to dzisiaj i można śmiało mówić – to jest polskie miasto, to przez większość czasu było polskie miasto. To jest polskie miasto i to miasto ma swoich wspaniałych polskich mieszkańców.

 

Chcę Państwu podziękować za te wszystkie lata, kiedy Państwo ze swoimi rodzinami na tej ziemi żyjecie – za co bardzo często płaciło się tutaj wysoką cenę. Przypomnę choćby czas początku II wojny światowej, kiedy Niemcy w 1939 roku opanowali miasto i zamordowali wielu jego mieszkańców. Kiedy tutaj weszli, zagarnęli miasto, rozpoczęła się okupacja niemiecka, mieszkańcy zostali uwięzieni – bardzo wielu z nich zostało przez Niemców pomordowanych, wywiezionych. To były bardzo trudne lata. Ale nawet ci, którzy wtedy wyjechali stąd, w większości wrócili po II wojnie światowej po to, żeby tutaj się odbudowywać, po to, by kontynuować swoją pracę na ojcowiźnie. Czasem były to takie rodziny, które tutaj przetrwały nawet i czasy zaborcze – te najtrudniejsze, te czasy germanizacji, trwając cały czas przy Polsce i przy polskości. Chciałem dzisiaj Państwu, jako spadkobiercom tych, którzy wtedy przy polskości trwali, złożyć za to najgłębsze wyrazy szacunku. Za to, że budowaliście Państwo tutaj Polskę i polskość przez te długie dziesięciolecia, czy nawet śmiało można powiedzieć stulecia.

 

Jestem za to ogromnie wdzięczny, bo to właśnie między innymi dlatego Nowe Miasto Lubawskie jest dzisiaj częścią Rzeczypospolitej Polskiej, tej nowej. Kiedy patrzymy na nią z perspektywy ostatnich trzydziestu lat, dużo też dzisiaj o tych ostatnich trzydziestu latach mówiliśmy, patrząc na historię tych ziem, patrząc także na rozwój na tych ziemiach tej nowej przemysłowej Polski. Mówił tutaj przed chwilą pan starosta także o zakładach, które należą do grupy Szynaka – pan prezes Jan Szynaka jest tutaj z nami – wielkie zakłady meblowe, wielka polska firma, rodzinna. Można powiedzieć firma, która pod względem rozwojowym patrząc, mogła by być przykładem dla wielu polskich przedsiębiorców. Działa na tej ziemi i stara się tutaj realizować rozwój Rzeczypospolitej, tak jak zresztą wszyscy Państwo, którzy tutaj żyjecie, którzy tutaj mieszkacie.

 

Proszę Państwa, ta ziemia przeżyła swój trudny czas. Tu są wielkie obszary rolnicze, tu było wiele państwowych gospodarstw rolnych, tak zwanych PGR-ów, jak to się dawniej mówiło. Wszyscy wiemy, co się stało z nimi w latach 90 – w jak brutalny sposób zostały zlikwidowane, jak wielu ludzi straciło wtedy pracę. Jak wielu ludzi straciło wtedy sens życia de facto, tracąc pracę, nie mogąc w tamtym trudnym okresie lat 90. znaleźć dla siebie innego miejsca. Jak wielu spośród tych ludzi się zagubiło, jak wielu z nich i ich rodziny dotknęły różnego rodzaju patologie, ile rodzin się rozpadło, ile ludzi zmarło chociażby na skutek popadnięcia w różne nałogi. Polska dźwiga na sobie cały czas bagaż tamtego czasu.

 

Oczywiście te blizny zarastają się powoli, te pola są uprawiane, życie wraca w te miejsca, w których poprzez dramatyczne polityczne, złe dla Polski decyzje, złe decyzje dla Polaków. Chcę to z całą mocą podkreślić – bo można było na pewno te sprawy załatwić inaczej i można było wtedy bardzo wiele uratować, z pożytkiem dla Polski i dla nas wszystkich. Zrobiono to, co zrobiono. Przez lata ta ziemia bardzo często przechodziła także i w obce ręce. Cieszę się, że w ciągu ostatnich lat tę ziemię i tutaj i na zachodzie Polski udało się zabezpieczyć przed tym, aby nie była wyprzedawana w ręce obcego kapitału. To jest niezwykle ważny proces. Dobrze, że udało się tamtą fatalną tendencję, to negatywne, to zbrodnicze  – dla Polski i dla Polaków i dla polskich rolników – działanie zatrzymać. To są tereny rolne, na które powinniśmy patrzeć w sposób szczególny. Ja zwracam na to szczególną uwagę. Dla mnie bardzo ważną sprawą jest praca polskich rolników i to, co dla Polski tworzą. To, czym Polskę zasilają na co dzień. Płody polskiej ziemi, efekt pracy polskich rolników, efekt pracy polskich gospodarstw rolnych przede wszystkim tych rodzinnych gospodarstw rolnych.

 

Proszę Państwa, jesteśmy dzisiaj potęgą rolną na skalę światową. Ogromna część naszego eksportu – cały czas wzrastającego – to są właśnie produkty rolne. Ogromna część naszego PKB, które cały czas wspaniale nam rośnie na przestrzeni ostatnich lat, jest uzyskiwana także właśnie dzięki produkcji rolnej. Produkcji rolnej, która jest coraz bardziej nowoczesna, ale która, co bardzo mocno chcę podkreślić, zachowuje wiele bardzo tradycyjnych walorów. Dzięki czemu nasza żywność nie tylko jest bardzo dobra, ale przede wszystkim jest znakomicie konkurencyjna na całym świecie.

 

Chciałem wszystkim Państwu, rolnikom pracującym na tej ziemi, za ten właśnie wkład pracy w rozwój polskiego rolnictwa i w rozwój naszej gospodarki, z całego serca podziękować. Chcę powiedzieć tak: to jest ważne nie tylko dla mnie. Ten Państwa trud jest ważny także dla obecnego polskiego rządu. To właśnie dlatego, razem z polskim rządem, razem z panem premierem, razem z większością parlamentarną, ustaliliśmy, że będziemy się ubiegali w Komisji Europejskiej o stanowisko komisarza do spraw rolnictwa. Dlatego, że chcemy, żeby w sposób szczególny ten właśnie sektor naszej gospodarki był z tego unijnego punktu widzenia zadbany. Ogromnie się cieszę że został na to stanowisko wybrany mój kolega, ale przede wszystkim niezwykle uczciwy człowiek oddany sprawom  polskiej wsi i polskiego rolnictwa – Janusz Wojciechowski.

 

Znacie Państwo wszyscy Janusza, wiecie Państwo, że jest to człowiek, który wyszedł z polskiej wsi. Który pochodzi z chłopskiej rodziny, który zdobył wyższe wykształcenie, który jest znakomitym, prawnikiem, ale przez całe swoje młode lata przepracował zwyczajnie na maszynach rolniczych, pracując w polu razem ze swoją rodziną: z ojcem, z bratem, z mamą. Jest wychowany i czuje polską ziemię, czuje to, czego polskim rolnikom potrzeba.

Przede wszystkim zna się na tym i przez lata w Parlamencie Europejskim właśnie nad tymi kwestiami pracował. Jestem pewien, że będzie znakomicie reprezentował tam interesy polskich rolników.  Będziemy proszę Państwa na pewno walczyli o to, aby dopłaty bezpośrednie dla polskich rolników osiągnęły taką wartość, jaką średnio mają w Unii Europejskiej – to jest ogromnie ważne. Dzisiaj jesteśmy jeszcze cały czas poniżej tej średniej. To już niewiele, bo faktem jest, że one z roku na rok, cały czas, wrastały. Ale jesteśmy poniżej tej średniej i trzeba, bo to jest kwestia elementarnej sprawiedliwości, żeby polski rolnik otrzymywał przynajmniej takie same dopłaty bezpośrednie, jakie są średnie w Unii Europejskiej. To jest kwestia bardzo ważna i z całą pewnością Janusz Wojciechowski będzie także i o te sprawy zabiegał. Miałem zresztą przyjemność z nim rozmawiać. 

 

Problem wynagrodzeń w Polsce, kwestia bardzo ważna. Na przestrzeni ostatnich czterech i pół roku dużo nam się udało zrobić w kwestii zabezpieczenia polskiej rodziny, przede wszystkim tej rodziny, która wychowuje dzieci. Mam nadzieję, że wszyscy rozumieją, że z punktu widzenia władz państwowych, taka właśnie wspólnota, ta najmniejsza, jest po prostu najważniejsza. Rodzina, która daje nam nadzieję na to, że będą przyszłe pokolenia młodych Polaków, którzy będą dalej budowali naszą ojczyznę, którzy będą, kiedy trzeba, stawali w jej obronie, ale przede wszystkim, którzy będą dla niej pracowali, będą tutaj mieszkali. To jest absolutny fundament, zwłaszcza w dobie ogarniającego wiele państw na świecie kryzysu demograficznego. Postawiliśmy na rodzinę, stąd został wprowadzony program 500+. Spokojnie sprawdziliśmy, jak działa – działał dobrze. Pieniądze z podatków udało się wreszcie odebrać złodziejom, po tylu latach, przede wszystkim, jeżeli chodzi o podatek VAT. Dzięki temu, że te pieniądze są, można było wypłacać 500+, można było rozciągnąć to 500+ na każde dziecko w rodzinie. Dzięki tym pieniądzom można realizować program 300+, myślę o wyprawce dla dzieci szkolnych. Dzięki temu można było też wypłacić trzynastą emeryturę. 

 

Wiem, że jeżeli chodzi o pensję w Państwa województwie, tutaj, na tej ziemi, sytuacja nie jest najlepsza. To województwo, a w szczególności ten powiat, nie znajduje się w czołówce, jeżeli chodzi o średnią wynagrodzeń, ale raczej, niestety, należy do tej Polski, gdzie te średnie wynagrodzenia są niższe. Z danych statystycznych wynika, że przeciętne wynagrodzenie tutaj na tej ziemi, w tym powiecie, w ciągu ostatnich 4 lat wzrastało w sposób dosyć dynamiczny. W 2014 roku to było około 2870 zł, prawie 2880 zł, obecnie to jest 3438 zł, o ile dobrze pamiętam, a więc to jest jakieś 550 zł różnicy w tej chwili. Czy to dużo? Około 20%, można śmiało powiedzieć, wynagrodzenie przez ten czas wzrosło. Jest zapowiedziany dalszy wzrost wynagrodzeń. Jest zapowiedziane, że będzie wzrastało przede wszystkim minimalne wynagrodzenie, które pozwala stopniowo podnosić poziom płac w Polsce. Są różne głosy, ja chcę uspokoić wszystkich. Wszyscy chyba rozumieją, że wynagrodzenia w Polsce powinny wzrastać po to, żebyśmy nie utkwili w pułapce średniego dochodu, także jeżeli chodzi o dochód zwykłego pracownika. To jest po prostu zwyczajnie potrzebne. Potrzebne jest też po to, żeby ludzie, zwłaszcza młodzi, nie wyjeżdżali z Polski na zachód Europy dlatego, że dysproporcja płac jest tak ogromna. Ale chcę powiedzieć to bardzo mocno przede wszystkim do przedsiębiorców, którzy pracują tu na tej ziemi. To będzie polityka, którą będziemy realizowali rozsądnie. Na pewno nie podniesiemy tak płac, żeby uniemożliwić działanie polskim przedsiębiorcom, to nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby gospodarka mogła jak najlepiej funkcjonować, żeby Państwo mieli dochody. My znakomicie rozumiemy, że trzeba także i Państwu dać możliwość konkurowania dzisiaj nie tylko na polskim rynku, ale i na rynkach europejskich i światowych. Zapewniam, że to minimalne wynagrodzenie będzie podnoszone w sposób rozsądny: stopniowo, stosownie do rozwoju gospodarczego i do rozwijającej się sytuacji w Polsce. O tym zapewniam.

 

Zapewniam, że wynagrodzenia będziemy podnosić, ale zapewniam, że będziemy to robić rozsądnie. Chcę przy tym uspokoić wszystkich polskich przedsiębiorców. Zapewniam, że to będzie rozsądna polityka. Taka rozsądna polityka, jaka po prostu jest realizowana w ciągu ostatnich czterech lat. 

 

Ale rzecz dla mnie bardzo ważna. Nie zależy od tego, jaki jest poziom minimalnego wynagrodzenia i nie ma specjalnego znaczenia dla obciążenia przedsiębiorców kwestia rent i emerytur. Bardzo często słyszę na moich spotkaniach, że właśnie ta grupa społeczna: emerytów i rencistów, to jest ta grupa, która jest stosunkowo w najmniejszym stopniu beneficjentami tych pozytywnych zmian w polskiej gospodarce i tych pozytywnych zmian, jeżeli chodzi o system uposażeń w ciągu ostatnich czterech i pół roku. To jest poważny problem. Udało się w zeszłym roku, jak wiecie, wypłacić trzynastą emeryturę. W skali kraju to była oszałamiająca kwota 11 miliardów złotych tylko po to, żeby to świadczenie wypłacić jeden raz. Łatwo więc sobie wyobrazić, że tak potężne podwyższenie rent i emerytur, czyli prawie drugie tyle, co one są, w wielu przypadkach, jest po prostu w sensie skokowym niemożliwe. Nie jesteśmy w stanie dzisiaj jako państwo, jako budżet, jako Zakład Ubezpieczeń Społecznych tego udźwignąć.

 

Miałem wczoraj bardzo długą rozmowę z panią prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i z panią Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. Siedzieliśmy długo i dyskutowaliśmy na temat przyszłości systemu emerytalnego, możliwości emerytalnych państwa. Potem rozmawiałem długo na ten temat także z panem premierem. Chcę Państwa zapewnić o jednym: będę ze wszystkich sił walczył i wierzę w to, że w tym roku uda się uzyskać po pierwsze to, że trzynasta emerytura znowu zostanie wypłacona, czyli że emeryci znowu dostaną takie świadczenie, jak otrzymali w zeszłym roku. Jaka będzie jego wysokość? Zapewniam, że nie niższa niż to, co zostało w tym roku wypłacane – bo mamy jeszcze cały czas ten sam 2019 rok. Czyli w 2020 roku trzynastka emerytalna, rentowa, na pewno nie będzie niższa. Jaka będzie jej ostateczna wysokość – zobaczymy. 

 

Chcę natomiast również zapewnić, że będzie waloryzacja, i to będzie waloryzacja kwotowa. Powiedziałem do pana premiera: Panie Premierze, nie wyobrażam sobie, żeby to była waloryzacja o przysłowiowe 10 zł, bo to jest nic. To po prostu tylko denerwuje emerytów i rencistów, zwłaszcza tych, którzy mają najniższe uposażenia. To musi być kwota, którą widać w portfelu. To musi być przynajmniej te 70 zł, bo to jest takie absolutne minimum minimorum, żeby poczuć, że rzeczywiście ma się dodatkowo w skali miesiąca jakieś dodatkowe pieniądze. Pan premier mnie zapewnił, że zrobią wszystko, co w ich mocy, żeby przynajmniej taka właśnie ta waloryzacja kwotowa była.

 

Ostatnia wreszcie kwestia. Powiedziałem, że jest również w moim przekonaniu konieczność podwyższenia najniższej emerytury. Wiadomo, że ona w 2014 roku była 750 zł. Wiadomo, że od tego czasu cały czas jest ona stopniowo podnoszona, ale ja powiedziałem: ona musi wynosić minimum te 1200 zł. To jest naprawdę kwestia elementarnej przyzwoitości. I tak się wstępnie umówiliśmy z panem premierem, że najniższa emerytura w tym roku osiągnie poziom 1200 zł. 

 

To jest to, o co ja w tym roku na pewno będę dla Państwa walczył. To jest ten mój najbliższy etap na najbliższy czas. Mówię o tym tak bardzo mocno dlatego, że w czasie moich ostatnich spotkań znów spotykali się ze mną państwo, którzy są na emeryturach, i ponawiali prośbę o to, żeby znów spojrzeć na te świadczenia. Proszę Państwa, ceny rosną. Tak, ceny rosną, ja sobie zdaję z tego sprawę. Ale Państwo musicie mieć świadomość,  że jak rosną wynagrodzenia, to niestety rosną też i ceny. Dlaczego? Bo przedsiębiorcy podnoszą ceny, dlatego, że im wzrastają koszty. Jak im wzrastają koszty, to oni starają się sobie to zrekompensować wzrostem cen. To są niestety normalne mechanizmy gospodarcze. Nic nie zdołamy na to poradzić, ale przynajmniej możemy starać się działać tak, żeby były podnoszone te świadczenia dla tych, dla których to zależy de facto w stu procentach od polskiego państwa.

 

Proszę Państwa o wsparcie w tym zakresie. To jest taka polityka, którą będę starał się realizować i jeżeli rząd będzie taką politykę realizował, to ja na pewno będę rząd w tej polityce wspierał. Powtarzałem to wielokrotnie i będę powtarzał. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby polska rodzina, która żyje tu czy w innym polskim mieście, czy w Nowym Mieście Lubawskim, czy w tym województwie, czy w sąsiednim, powiedziała mi na zakończenie mojej prezydenckiej misji: proszę Pana, żyje nam się lepiej niż wtedy, kiedy pan zaczynał. Jeżeli będę mógł to usłyszeć, będę zadowolony. Bo nie ubiegałem się przed czterema laty o prezydenturę z żadnej innej przyczyny jak tylko po, to żeby poprawić po prostu byt Polaków, żeby młodzi przestali wyjeżdżać za granicę, żeby wrócili. Nikogo się przecież nie zmusi do powrotu. Można go tylko nakłonić tym, że stworzyliśmy w Polsce takie warunki, które są konkurencyjne wobec tego, co można dostać na Zachodzie czy za oceanem.

 

Proszę Państwa o wsparcie w tym zakresie. Proszę też o wyrozumiałość – nie wszystko da się zrobić na raz. Nie wszystko da się zrobić bardzo szybko. Niektóre procesy są bardzo trudne. Trzeba też pokonać bardzo wiele trudności. Przywrócenie w Polsce sprawiedliwości, w znaczeniu przywrócenia w Polsce sprawiedliwych sądów, jak widzicie Państwo, jest bardzo trudne, ponieważ tam ten stary układ bardzo mocno się trzyma i nie chce pozwolić sobie na to, aby zabrać im przywileje i władzę, do której doszli nad ludźmi. Ale muszą zrozumieć, że ich praca to także służba dla Rzeczypospolitej, a przede wszystkim dla polskich obywateli. I że to jest najważniejsze. I że nie obywatel jest dla sądu, tylko sąd jest dla obywatela. I że sędzia służy ludziom, służy Rzeczypospolitej.

 

To jasno wynika z zasad polskiej konstytucji, tylko państwo sędziowie nie chcą konstytucji w ten sposób czytać. Na tym polega właśnie największy problem, że niestety sami w ten sposób zaprzeczają, że są prawdziwą elitą polskiego społeczeństwa. Uzurpują sobie tę nazwę. Bardzo przykro jest mi to powiedzieć. Prawdziwa elita dba o interesy zwykłych ludzi, bo jest do tego zobowiązana. To właśnie dlatego może się nazywać elitą, że stanowi przykład dla innych – pozytywny, a nie negatywny. Gdyby było inaczej, to społeczna ocena wymiaru sprawiedliwości nie byłaby taka, z jaką się spotykamy, że zdecydowana większość Polaków fatalnie wyraża się o wymiarze sprawiedliwości, o tym, jak on działa, i o tym, czy polskie sądy są sprawiedliwe.

 

Nigdy nie zrozumiem tego, jak sędziowie Sądu Najwyższego mogli orzekać w tym samym sądzie, w którym obok nich siedział sędzia, co do którego do dziś możecie Paśtwo usłyszeć w internecie, jak dyskutuje, jak załatwić sprawę w Sądzie Najwyższym. Taki człowiek orzeka razem z nimi i im to nie przeszkadza, nie wyciąga się wobec niego żadnych konsekwencji, nawet w tym sensie koleżeńskim. A potem dziwią się, że ludzie nazywają ich kastą. A jak to nazwać inaczej, jeżeli jest taka obrona niesprawiedliwie uzyskanych przywilejów w postaci ewidentnej nietykalności i niemożności wyciągnięcia jakichkolwiek konsekwencji i prawnych, i dyscyplinarnych – bo sami nie umieją wobec siebie żadnych konsekwencji wyciągnąć. To jest coś, czego, jeżeli nie przerwiemy, to Polska nigdy nie będzie państwem sprawiedliwości. Nigdy. I zasada sprawiedliwości wyrażona w polskiej konstytucji zawsze będzie zasadą pustą. Trzeba ją wreszcie wypełnić treścią, a wypełnienie jej treścią wymaga zmian. Dopiero po tych zmianach Polska naprawdę będzie mogła stać się państwem sprawiedliwym.

 

Wielu ludzi na Zachodzie Europy nie rozumie tego. Nie są w stanie zrozumieć tych procesów, ponieważ mają inną mentalność. Dla nich to jest niewyobrażalne, żeby sędzia dopuścił się czegoś takiego. Jest niewyobrażalne, żeby w internecie można było wysłuchać nagrań z propozycjami korupcyjnymi i kiedy rączka rączkę myje, że sędziowie dogadują się między sobą, jak będą sprawę „kolesiowską” załatwiali. To jest coś niewyobrażalnego. Kiedy mówi się tym ludziom, że coś takiego ma w Polsce miejsce, oni w to nie wierzą. Mówią, że to jest niemożliwe. Tymczasem każdy może wysłuchać tego w internecie, wystarczy sobie wpisać w wyszukiwarkę internetową: korupcja w Sądzie Najwyższym. Jeżeli Państwo macie wątpliwości, proszę sobie wpisać na swoich urządzeniach mobilnych, na swoich komputerach, i posłuchać, o czym w 2014 roku rozmawiali państwo sędziowie na najwyższym możliwym poziomie władzy sędziowskiej.

 

Ten system musi zostać zmieniony i do tego konieczne jest wsparcie ze strony Państwa, zwykłych obywateli. Bo jeżeli tego wsparcia nie będzie, to nadal będziemy wszyscy razem żyli w tym postkomunistycznym systemie, bo to są postkomunistyczne obyczaje, w których jest grupa nietykalnych, których nie wolno dotknąć, tak jak nietykalni byli przed 1989 rokiem. Mieliśmy to wtedy zmienić i trzydzieści lat cały czas trwa to samo. Czas na to, aby to się wreszcie skończyło.

 

Jestem przekonany, że większość polskiego społeczeństwa, większość ludzi w Polsce, tego właśnie oczekuje. Proszę, żebyście bardzo wyraźnie o tym mówili. To jest chyba najważniejsza misja na najbliższe lata naprawy Rzeczypospolitej, obok poprawy tych zwykłych warunków bytowych ludzi. Proszę, żebyście Państwo takie właśnie zmiany w Rzeczypospolitej wspierali. 

 

Jeszcze raz Państwu bardzo dziękuję. Dziękuję za Państwa codzienny trud pracy dla Rzeczypospolitej. Dziękuję za to dzisiejsze spotkanie, dziękuję, że zechcieliście Państwo poświęcić czas. Głęboko w to wierzę, że będziemy spokojnie i konsekwentnie budowali Polskę jako państwo sprawiedliwe – gdzie ci, którzy dokonują przestępstw, ci, którzy dopuszczają się różnego rodzaju niegodziwości, dopuszczają się łapówkarstwa, oszustwa, oszukują innych, wykorzystują, że ci ludzie będą spokojnie, konsekwentnie, ale bezwzględnie karani. Będą usuwani ze stanowisk, będą odbierane im nienależnie uzyskane przywileje – bo to jest właśnie elementarna sprawiedliwość. Chcę, żebyśmy osiągnęli taki poziom, że rzeczywiście będziemy mówili: tak, Polska jest państwem sprawiedliwym, Polska jest państwem uczciwym, demokratycznym, gdzie można wybrać władze i te władze są uczciwe i można także te władze rozliczyć w wyborach i na innych zasadach, a nie że są jakieś władze, których nikt nie ma prawa rozliczyć, które są nietykalne, i które nie wiadomo kto wybierał. Ja takiej Polski nie chcę. Chcę Polski sprawiedliwej i uczciwej. Chcę Polski, w której każdy obywatel i jego sprawy traktowane są poważnie. Proszę Państwa o wsparcie w dążeniu do takiej Polski. 

 

Chciałem Państwu życzyć, żeby ona właśnie taka się stała. To się nie stanie z dnia na dzień, ale jesteśmy w normalnym czasie normalnych kadencji parlamentarnych w stanie to zrealizować. Uczciwą, spokojną, rzetelną i konsekwentną pracą, konsekwentnymi zmianami, konsekwentnym naprawianiem Rzeczypospolitej. Bierzemy wszyscy udział w tym procesie i ja proszę Państwa o wsparcie tego procesu. I życzę Państwu, bo już niedługo, przecież dosłownie za parę dni, za dwa tygodnie, czeka nas najpiękniejszy okres w roku, czekają nas Święta Bożego Narodzenia. Święta niezwykłe, rodzinne, kiedy spotykamy się czasem po długim czasie się nie widząc. Przyjeżdżają dzieci z różnych stron – mam nadzieję, że z różnych stron Polski, ale pewnie także i z zagranicy – proszę, żebyście Państwo ich wszystkich serdecznie ode mnie pozdrowili. Proszę, żebyście Państwo przekazali swoim najbliższym moje wyrazy szacunku i bardzo serdecznych pozdrowień Życzę Państwu ciepłych, spokojnych, dobrych Świąt. Życzę Państwu zdrowia i na ten okres świąteczny, i na cały przyszły rok. A przede wszystkim życzę Państwu wszelkiego powodzenia, przede wszystkim w sprawach rodzinnych, domowych, ale także w tych sprawach zawodowych. Niech w żadnym polskim domu nie zabraknie w przyszłym roku przysłowiowego chleba. Dziękuję bardzo. 

 

Spotkanie z mieszkańcami powiatu nowomiejskiego

Poleć znajomemu