Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Wtorek, 7 stycznia 2020

Wypowiedź Prezydenta po posiedzeniu Rady Gabinetowej

 

Szanowny Panie Premierze,

Szanowni Państwo!

 

Zakończyła się właśnie Rada Gabinetowa, której rozpoczęcie mieli Państwo możliwość widzieć i relacjonować. Bardzo serdecznie dziękuję jeszcze raz Panu Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, Panom Wicepremierom oraz Paniom i Panom Ministrom za przybycie.

 

Zobacz także: Posiedzenie Rady Gabinetowej [PL/ENG] Wystąpienie otwierające posiedzenie Rady Gabinetowej Zdecydowałem się na zwołanie tej Rady Gabinetowej, korzystając z konstytucyjnych uprawnień, jakie Prezydentowi daje w tym zakresie ustawa zasadnicza, dlatego że uznałem, iż kwestie, które mamy do omówienia i które są teraz głównymi tematami w przestrzeni międzynarodowej, to kwestie rzeczywiście o szczególnym znaczeniu, albowiem zaplatają się one ze sobą.

 

Myślę przede wszystkim o zbliżających się obchodach 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Ale w tym kontekście – nie tylko o uroczystościach, które na terenie obozu będą przeprowadzone tradycyjnie 27 stycznia, a więc w 75. rocznicę wyzwolenia obozu i w dniu, który od 2005 roku – w wyniku rezolucji podjętej przez Organizację Narodów Zjednoczonych, przez Zgromadzenie Ogólne – jest Światowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

 

Ale 23 stycznia te uroczystości będą poprzedzone odbywającymi się w Jerozolimie uroczystościami organizowanymi przez prywatną fundację Światowe Forum Holokaustu, na które zaproszeni są przywódcy szeregu państw. Między innymi jest tam wskazywany w kuluarach jako główny gość prezydent Federacji Rosyjskiej, pan Władimir Putin; są tam przewidziane wystąpienia, wśród których przewidywane jest wystąpienie pana prezydenta Putina, a także prezydenta Republiki Federalnej Niemiec, prezydenta Francji, jest także przewidziane wystąpienie przedstawicieli Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

 

Otrzymałem zaproszenie jako Prezydent Rzeczypospolitej na uroczystości w Jerozolimie, ale oprócz zaproszenia jednoznacznie z niego wynikało – także z kontekstu sytuacji – że nie przewiduje się tam wystąpienia Prezydenta Rzeczypospolitej. Drogami dyplomatycznymi – jak to jest w takiej sytuacji przyjęte – zaproponowałem i zwróciłem się do strony izraelskiej, by jednak ta możliwość wystąpienia Prezydenta – najwyższego przedstawiciela polskiego państwa – wśród innych prezydentów, w związku ze Światowym Dniem Holokaustu i tą specyficzną, 75. rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, mogła nastąpić.

 

Niestety, mimo wielokrotnych monitów różnymi drogami dyplomatycznymi – zarówno bezpośrednio przez Kancelarię Prezydenta Rzeczypospolitej, jak i przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, przez naszego ambasadora w Tel Awiwie, pana Marka Magierowskiego – nie spotkało się to z pozytywną odpowiedzią ze strony organizatorów tych uroczystości.

 

W związku z tym moja decyzja jako Prezydenta Rzeczypospolitej była jednoznaczna. Uważałem, że brak tego wystąpienia, uniemożliwienie zabrania głosu Prezydentowi Rzeczypospolitej – prezydentowi państwa, z którego pochodzili obywatele, którzy byli większością ofiar Holokaustu; 3 mln polskich Żydów było ofiarami Holokaustu – obywateli Rzeczypospolitej Polskiej – spośród ogółem 6 mln ofiar Holokaustu, spośród Żydów z całej Europy. To pokazuje, jak ogromna była strata państwa polskiego i polskiego społeczeństwa wynikająca z tej straszliwej hekatomby, jakiej niemieccy naziści dokonali na ludziach żydowskiego pochodzenia, na Żydach europejskich, przede wszystkim – chcę to bardzo mocno podkreślić – na polskich Żydach. 

 

Uważałem w tym momencie – i uważam – że brak wystąpienia Prezydenta Rzeczypospolitej jako tego, który będzie mówił o tych ofiarach, ale również który będzie mówił o wszystkich polskich ofiarach – i Holokaustu, i II wojny światowej – jest sprawą tak istotną, że brak tego wystąpienia jest nie tylko godzeniem w interesy Rzeczypospolitej Polskiej, w interes Polaków, czyli nas, w interes i pamięć o tych, którzy jako Sprawiedliwi wśród Narodów Świata ratowali Żydów, a niektórzy z nich oddali życie wraz z całymi rodzinami właśnie dlatego, że ratowali swoich żydowskich sąsiadów – lecz przede wszystkim jest to zakłamywanie prawdy historycznej.

 

Nie widzę powodu, dlaczego mieliby wystąpić prezydenci Rosji, Niemiec i Francji, przedstawiciele Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych w takim miejscu, z takiej okazji, w związku z tą wielką rocznicą, a nie mógłby się wypowiedzieć Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdy ze strony rosyjskiej – w szczególności z ust prezydenta Federacji Rosyjskiej, pana Władimira Putina – padają pod adresem Polski oskarżenia całkowicie sprzeczne z prawdą historyczną i służą – bo nie mam co do tego żadnych wątpliwości – próbie poniżenia nas jako społeczeństwa i zakłamaniu historii II wojny światowej.

 

Brak możliwości wypowiedzenia się tam w tej sprawie uważam w związku z tym za naruszający interesy Rzeczypospolitej i dlatego podniosłem ten temat na dzisiejszej Radzie Gabinetowej. Dziękuję zarówno Panu Premierowi, jak i wszystkim uczestnikom Rady, że spotkało się to z pełnym zrozumieniem i aprobatą wszystkich osób uczestniczących w Radzie Gabinetowej. Stanowisko całego polskiego rządu i moje – jako Prezydenta – jest jednoznaczne: albo Polska będzie mogła zabrać głos, albo Prezydent Rzeczypospolitej nie powinien brać udziału w tym wydarzeniu.

 

W związku z tym komunikuję jednoznacznie: przesądziliśmy – jako Prezydent Rzeczypospolitej nie będę brał udziału w wydarzeniu, które będzie miało miejsce w Jerozolimie 23 stycznia.

 

Natomiast tym prawdziwie najważniejszym dniem, w którym świat od wielu lat obchodzi Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, jest 27 stycznia. To jest ta data i to miejsce, czyli teren byłego niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Uroczystości organizowane od lat przez muzeum oświęcimskie, w których organizacji muzeum jest wspierane przez polski rząd, których najważniejszymi uczestnikami i najważniejszymi gospodarzami są ocaleni i ocalali z Holokaustu – i tak też będzie w tym roku.

 

Oni przybędą i tam, wraz z przywódcami wielu państw świata – w tym z koronowanymi głowami – będziemy obchodzili tę wielką rocznicę i oddamy pamięć wszystkim ofiarom Holokaustu. W szczególności tam, na miejscu, na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau, oddamy pamięć tym, którzy zostali tam bestialsko pomordowani przez Niemców w okresie II wojny światowej.

 

Oddamy także hołd żołnierzom Armii Czerwonej – żołnierzom rosyjskim z wielu narodów ówczesnego Związku Radzieckiego, którzy walczyli wtedy, by ten obóz, a przede wszystkim ludzie, którzy jeszcze cały czas byli w tym obozie, którzy pozostali w nim, aby mogli zostać wyzwoleni – i którzy zostali przez nich wyzwoleni. Jak również wszystkim rosyjskim jeńcom, których setki tysięcy zostały zamordowane właśnie w tym obozie. Bo jest to także wielka ofiara, którą naród rosyjski i inne narody ówczesnego Związku Sowieckiego poniosły. Także tym członkom ich narodów, którzy zostali bestialsko zamordowani przez Niemców w tym obozie koncentracyjnym, obozie zagłady.

 

Natomiast drugi element – niezwykle ważny – to było to, co dzieje się dzisiaj na Bliskim Wschodzie; to wydarzenia ostatniego czasu; to także sytuacja, w jakiej w związku z tym znaleźli się przedstawiciele polskiej dyplomacji, którzy na tym terenie przebywają. Ale to także kwestia sytuacji naszych żołnierzy, którzy pełnią służbę na Bliskim Wschodzie, w szczególności w ramach polskiego kontyngentu wojskowego w Iraku.

 

Nasze konkluzje są tu absolutnie jednoznaczne, jeżeli chodzi o dyskusję. Do tego chcę Państwa poinformować, że dzisiaj rano jeszcze odbyłem spotkanie w formacie tajnym z przedstawicielami polskich służb – nie dyplomatycznych, tylko służb wywiadu i kontrwywiadu. Rozmawialiśmy na temat bezpieczeństwa polskich żołnierzy. Nie ma żadnych symptomów, które wskazywałyby, iż dzisiaj dla polskich żołnierzy istnieje bezpośrednie zagrożenie. Nie ma żadnych sygnałów, żeby miało być zagrożenie skierowane na polskich żołnierzy – czy to przebywających tam, na Bliskim Wschodzie, czy gdziekolwiek. Nie ma też żadnych sygnałów wskazujących, aby było jakiekolwiek zagrożenie dla Polski czy dla naszych obywateli.

 

Natomiast – oczywiście – wszyscy widzimy, że sytuacja jest napięta. W związku z tym zostały podjęte odpowiednie środki ostrożności. Tam, w Iraku, nasi żołnierze dzisiaj nie opuszczają bazy, nie prowadzą żadnych działań, które jeszcze do niedawna prowadzili, a były to działania o charakterze szkoleniowym. Żołnierze zachowują dzisiaj szczególne środki ostrożności – taka sytuacja i te procedury będą realizowane aż do odwołania.

 

Oczywiście mamy świadomość, że parlament iracki podjął rezolucję wzywającą żołnierzy państw innych niż Irak – a więc obcych – by opuścili terytorium Iraku. Ale jest to rezolucja, która najpierw musiałaby być zrealizowana przez rząd iracki, co jeszcze do tej pory nie nastąpiło. A przede wszystkim wiążące jest tutaj dla nas także stanowisko naszych sojuszników. Decyzję w tym zakresie będziemy podejmowali razem, w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Przy czym mogę Państwu zakomunikować, że wczorajsze posiedzenie Rady Atlantyckiej jednoznacznie wskazywało, że sojusznicy nie zamierzają się wycofywać w tej chwili z Iraku. W jaki sposób ta kwestia będzie się rozwijała w przyszłości, będziemy dalej dyskutowali.

 

Chcę w każdym razie podkreślić, że kwestia bezpieczeństwa naszych żołnierzy i wszelkich innych naszych obywateli jest na bieżąco monitorowana. Nie ma dzisiaj niczego, co wskazywałoby na to, żeby nasi żołnierze czy nasi obywatele, czy nasze państwo znajdowały się w jakimkolwiek zagrożeniu czy niebezpieczeństwie z tytułu wydarzeń, które dzieją się tam, na Bliskim Wschodzie.

 

Natomiast – rzecz jasna – ten monitoring będzie cały czas trwał. Daliśmy odpowiednie wskazania, jeżeli chodzi o Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Także jeżeli chodzi o opiekę i zapewnienie bezpieczeństwa uroczystościom w Oświęcimiu, które będą miały miejsce 27 stycznia. Oczywiście, będą absolutnie podwyższone środki ostrożności pod każdym względem, przede wszystkim jeżeli chodzi o ochronę antyterrorystyczną – tutaj odpowiednie działania będą przez nasze służby prowadzone.

 

Chcę z całą mocą podkreślić: cieszę się bardzo i bardzo też za to dziękuję Panu Premierowi, że w zakresie polityki historycznej, ale także międzynarodowej – w tych bardzo delikatnych kwestiach – działamy razem, władze wykonawcze prowadzą spójną politykę. Ta współpraca cały czas trwa, ciągle mamy bardzo dobry kontakt ze sobą, w związku z czym nie ma czegoś takiego, że polityka zagraniczna jest prowadzona przez kilka ośrodków władzy wykonawczej. Nie – ona jest jednolita, jak bardzo wyraźnie mówi o tym konstytucja. Współdziałamy w tym zakresie bardzo ściśle.

 

Każdy krok jest wzajemnie uzgadniany, a dzisiejsza Rada Gabinetowa w sposób jednoznaczny pokazuje, że jesteśmy w stanie osiągać wspólne konkluzje w tym zakresie i w związku z tym w sposób spójny planować nasze dalsze działania, przewidując różne spektrum potencjalnych zdarzeń i scenariuszy, które mogą nastąpić, a zarazem przygotowując się na te scenariusze i przygotowując także różne możliwości odpowiedzi w przypadku różnych sytuacji.

 

Tak że dziękuję za te obrady w trakcie Rady Gabinetowej Panu Premierowi i wszystkim jego współpracownikom. Dziękuję także Państwu – przedstawicielom mediów – za relacjonowanie tego ważnego wydarzenia. Chcę uspokoić naszych rodaków, że działamy we wszystkich tych sprawach, zwłaszcza jeżeli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa – sytuacja jest stale monitorowana i wszystkie władze wykonawcze Rzeczypospolitej działają tu razem, spójnie. Sytuacja jest pod pełną kontrolą.

 

Rada Gabinetowa obradowała nt. obchodów 75. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, zadań polityki historycznej w kontekście relacji polsko-rosyjskich i sytuacji na Bliskim Wschodzie

Poleć znajomemu