przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 13 stycznia 2020

Wystąpienie Prezydenta RP w Namysłowie

 

Szanowni Państwo Posłowie,

Szanowny Panie Wojewodo,

Wielce Szanowny Panie Starosto,

Panie Burmistrzu,

Szanowni Państwo Radni,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Wielce Szanowni Mieszkańcy Namysłowa i ziemi namysłowskiej,

a także Wszyscy Goście przybyli na to dzisiejsze spotkanie!

 

Bardzo serdecznie Państwa witam – i tutaj, w tej sali gimnastycznej I Liceum, ale także wszystkich, którzy przyszli na to spotkanie i z przyczyn przepisów przeciwpożarowych nie mogli być tutaj, wewnątrz sali – są na zewnątrz. Bardzo dziękuję Panu Burmistrzowi, że zapewniono tam telebim i – z tego, co słyszę – są tam podawane ciepłe napoje, tak że mam nadzieję, że nikt tam bardzo nie zmarznie.

 

Zobacz także: Wizyta Prezydenta w Lututowie, Drożkach i Namysłowie Bardzo serdecznie dziękuję, że – po pierwsze – zaprosili mnie Państwo do Namysłowa, po drugie – ogromnie dziękuję, że zechcieliście poświęcić to popołudnie i wczesny wieczór na spotkanie ze mną. Wiem, że tak to jest ze względów organizacyjnych – zwłaszcza gdy nie jest to wizyta kandydata, tylko głowy państwa – że przepisy i względy bezpieczeństwa powodują, że często czeka się długo na to spotkanie. Tym bardziej Państwu dziękuję, że przyjęliście na siebie ten trud, byśmy mogli być tutaj razem, dziś się spotkać i chociaż przez chwilę porozmawiać. To dla mnie wielki zaszczyt, że mogłem do Państwa przyjechać po tych 4,5 roku. Rzeczywiście, 4,5 roku temu byłem u Państwa, spotkaliśmy się na rynku, byłem wtedy kandydatem na urząd Prezydenta.

 

Muszę powiedzieć, że nawet nie wiedziałem, że do Namysłowa – w czasie tej naszej wolnej, niepodległej Polski po 1989 roku – Prezydent Rzeczypospolitej nigdy nie przyjechał i że moja wizyta jest pierwszą wizytą. Jestem tym ogromnie zaszczycony i bardzo się cieszę, że mogłem dzisiaj do Państwa przybyć. Uśmiechaliśmy się trochę z Panem Starostą i Panem Burmistrzem, rozmawiając wcześniej, tuż-tuż zanim weszliśmy na salę, bo ustaliliśmy, że ostatni polski władca, który był tutaj, w Namysłowie, to prawdopodobnie Władysław Jagiełło na początku XV wieku. Więc to rzeczywiście robi ogromne wrażenie.

 

A jak Pan Burmistrz powiedział, historia Namysłowa jest bardzo skomplikowana, jeśli spojrzymy na jego dzieje. Uśmiecham się i mówię, że zawsze z pewnym dystansem, ale wynikającym z szacunku i respektu, przyjeżdżam do miast, które prawa miejskie mają dłużej niż miasto, z którego pochodzę, czyli Kraków. Rzeczywiście jest tak, że Namysłów swoje prawa miejskie najprawdopodobniej uzyskał w 1249 roku, a więc osiem lat przed Krakowem.

 

Faktycznie, jego historia na przestrzeni tych kolejnych wieków była bardzo burzliwa. Namysłów był w rękach i polskich, i krzyżackich, i pruskich, i czeskich, i – można powiedzieć – austriackich, a więc dzieje Namysłowa przebiegały w sposób bardzo burzliwy. Jest tak, że na przestrzeni wieków i rozkwitał, i dotykały go tragedie, i były pożary – wszystko, czego doświadczały miasta średniowieczne i późniejsze na tych terenach, gdzie przetaczały się różne armie i wojny, a tego Namysłów na przestrzeni wieków doświadczył niemało. Był terenem walk, stacjonowania wojsk i pruskich, i napoleońskich, a więc francuskich – różnych. Taka była tutaj ta długa historia.

 

Niestety, sto lat temu, gdy Polska odzyskiwała niepodległość, gdy formowała się II Rzeczpospolita, nie udało się doprowadzić do tego, by Namysłów i ta ziemia znalazły się w granicach Rzeczypospolitej – pozostała w Niemczech. I choć granica była niedaleko stąd, to jednak Polski tu nie było. Wróciła tutaj dopiero po II wojnie światowej. W absolutnej większości to rzeczywiście właśnie wtedy przyjechały tu pierwsze polskie rodziny, pierwsi polscy osadnicy. Przyjechali Państwa dziadkowie, rodzice, czasem razem z nimi przyjechali wtedy Państwo – na samym początku, w 1945 roku, do miasta, które na skutek walk było w bardzo dużym stopniu zrujnowane. 40 proc. miasta było zburzone. Trzeba było Namysłów odbudować.

 

I odbudowali go Państwo swoimi rękami. Patrzymy – z tyłu za mną jest piękna panorama Namysłowa i nawet na niej widać, jak wiele budynków z pewnością nie pochodzi z czasów przed II wojną światową, tylko zostały odbudowane później. Chociażby nawet to zdjęcie, gdy dobrze mu się przyjrzymy, pokazuje, jak wielkie dzieło trzeba było wykonać, by miasto wróciło do normalnego życia. To Państwa zasługa – to, że Namysłów dzisiaj tak wygląda, jak wygląda; to, że jest w takim stanie; to, że szczycą się Państwo swoim miastem; że jest ono rzeczywiście piękne; że przyciąga turystów; że przyjeżdżają tu ludzie. To wielka Państwa zasługa!

 

Jesteśmy akurat w bardzo specyficznej instytucji – w I Liceum, w szkole, która była jedną z pierwszych polskich placówek w mieście po tym, gdy odrodziło się ono dla Polski w 1945 roku. Na początku – jak czytałem – zgłosiło się 24 dzieci, by się uczyć. Pierwszy rok szkolny zaczął się tu już 1 września 1945 roku – i wtedy od razu zaczęła normalnie pracować, funkcjonować tutaj szkoła. To wielkie dzieło, które rozpoczęli wtedy tu, w Namysłowie, polscy nauczyciele. Chylimy dzisiaj przed nimi czoła, bo – można powiedzieć – że są to bohaterowie rodzenia się Namysłowa na powrót dla Polski.

 

Dzisiaj śmiało mogą Państwo mówić – w wyniku tych wszystkich lat, które minęły od tamtego czasu – że Namysłów jest absolutnie Waszym miastem, jest polskim miastem, które tętni polskością, rozwija się po polsku i jest jednym z tych centrów, które Polskę dzisiaj rozwijają. Mówię to śmiało.

 

Pan Burmistrz mówił przed chwilą, że Namysłów dobrze się rozwija, zwłaszcza w ostatnich latach. Bardzo mocno chcę podkreślić: cieszę się, że udaje nam się prowadzić skuteczną politykę, że udaje nam się wprowadzać wiele różnego rodzaju programów, które pomagają funkcjonować polskiej rodzinie, które – mam nadzieję – poprawiają także życie ludzi otrzymujących dzisiaj ze strony państwa świadczenia za należne im dziesięciolecia pracy, którą wykonywali dla Rzeczypospolitej. Myślę tu o emerytach i rencistach.

 

Przede wszystkim chcę mocno podkreślić jedno: korzystanie z programów, budowanie to jest zasługa Państwa, mieszkańców. Gdyby nie Państwa praca – wysiłek dla Polski, dla swojego miasta, dla Namysłowa, dla tej ziemi – nie byłoby tych wszystkich dobrych efektów, nie dałoby się tego zrealizować. Dla mnie po tych 4,5 roku jest wielką satysfakcją, że udało się wprowadzić szereg programów, które pomagają. Pomagają, ale nie załatwiają sprawy! Z założenia miały być one wędką, która miała pomóc polskim rodzinom, zachęcić, spowodować przyspieszony rozwój gospodarczy, a przede wszystkim miała wlać w serca wiarę i optymizm – to było dla nas najważniejsze.

 

Wiem, że w wielu przypadkach to się udało – i jest to dla mnie wielka satysfakcja. Że działania, które zostały przez nas podjęte na szczeblu centralnym, te ustawy, które przyjęliśmy, programy, które wdrożyliśmy – one w połączeniu z zapałem, z wolą poprawy swojej sytuacji materialnej, poszukiwania dobrej pracy, z ciężką pracą, tym, co Polacy umieją robić – one wszystkie przyniosły dobry efekt. Wiem, że przynoszą dobry efekt także tutaj, w Namysłowie.

 

Jeszcze raz Państwu dziękuję za to zaproszenie. Chcę zapewnić o jednym: będę nadal działał, dopóki to tylko będzie mi dane. Dali mi Państwo te pięć lat służby prezydenckiej, dziękuję za nie. Mam nadzieję, że będę mógł już po tych pięciu latach spojrzeć na moją ojczyznę i usłyszeć w niej głos zwykłej polskiej rodziny, która mówi: „Tak, proszę Pana, żyje nam się lepiej niż wtedy, gdy Pan zaczynał”. Mówię o tym wszędzie, dlatego że to właśnie jest dla mnie najważniejsze. Z innego punktu widzenia moja prezydencka służba nie miałaby dla mnie żadnego sensu. Służę Rzeczypospolitej i moim rodakom – i to jest dla mnie rzecz najważniejsza ze wszystkich. Chcę, by Polska była bezpieczna, silniejsza, stabilniejsza, żeby sytuacja gospodarcza w naszym kraju była lepsza i żeby po prostu polskiej rodzinie żyło się lepiej.

 

Chciałbym, żeby ci, którzy wyjechali za granicę, mogli wrócić. A żeby mogli wrócić, to oznacza, że stworzymy tutaj takie warunki, które będą dla nich zachętą. Jest to dla mnie bardzo ważne. Mówię to bardzo mocno także tutaj, bo także z Namysłowa, z tej ziemi, z Opolszczyzny, z tej części kraju, bardzo wielu ludzi wyjeżdżało do pracy na przestrzeni tych lat czy dziesięcioleci, przede wszystkim do Niemiec – Państwo o tym doskonale wiedzą, Niemcy są najbliżej. Bardzo wielu ludzi poszukiwało tam dla siebie szansy, lepszego życia, poszukiwało tam przede wszystkim pracy, lepszych możliwości zarobkowych.

 

Liczę na to, że będziemy stwarzali w Polsce takie warunki, że ci ludzie będą wracać, że mając wybór, będą wybierali: „Tak, wolę mieszkać w Polsce, wolę wrócić do Polski, to jest moja ojczyzna, stąd wyszedłem. Być może wyprowadziłem się wiele lat temu, ale jestem skłonny wrócić do Polski, bo Polska jest krajem, który dzisiaj jest zasobny, gdzie dobrze się żyje, to kraj serdecznych ludzi, przede wszystkim bezpieczny”. Liczę, że tak właśnie będzie – że wielu ludzi, którzy zamieszkali na zachodzie Europy czy nawet na innych kontynentach, będzie chciało wrócić do naszego kraju właśnie dzięki naszemu wspólnemu wysiłkowi, dzięki naszej wspólnej dobrej pracy, ale także dzięki mądrej polityce, którą udaje się prowadzić.

 

Jakie jest wielkie zadanie na najbliższe lata dla tych, którzy będą rządzili Rzecząpospolitą? Mam jedno wielkie przekonanie: przede wszystkim kontynuacja zmian, które szły w dobrym kierunku – zwłaszcza wzmacnianie Polski, to, że stanowimy o sobie, budujemy sojusze, że jesteśmy poważnym i aktywnym sojusznikiem. Myślę tu choćby o kwestiach bezpieczeństwa militarnego. Realizujemy to na przestrzeni ostatnich lat i nasze wysiłki w tym zakresie zostały dostrzeżone i docenione. To właśnie dlatego są dzisiaj w Polsce wojska sojusznicze, wojska NATO po to, by także gwarantować nasze bezpieczeństwo. To my ich tutaj zaprosiliśmy.

 

Mamy wojska z innych krajów na naszym terytorium, ale one przebywają tutaj na nasze zaproszenie. Są tu tylko dlatego, że myśmy je zaprosili. Jesteśmy suwerennym krajem, który ma tutaj gości gwarantujących nam dodatkowo bezpieczeństwo i pokazujących, że Sojusz Północnoatlantycki, którego częścią jesteśmy, jest sojuszem poważnym, aktywnym i stanowi rzeczywistą gwarancję bezpieczeństwa. Oczywiście, nasi żołnierze są także w innych krajach, by tego bezpieczeństwa pilnować. Są dzisiaj na Łotwie i w Rumunii – w ramach wysuniętej obecności NATO na wschodniej flance. Są dzisiaj także w ramach kontyngentów wojskowych w innych krajach, również w Iraku, w którym – wiemy – ostatnio sytuacja się zaogniła i zrobiło się tam mniej bezpiecznie.

 

Ale wdrożyliśmy wszystkie procedury, realizowaliśmy wszystkie działania, by nasi żołnierze byli bezpieczni. Na całe szczęście żaden z naszych żołnierzy nie ucierpiał w nawet najmniejszy sposób – byli zabezpieczeni, procedury były wdrożone, w odpowiednim momencie żołnierze posiadali odpowiednie wyposażenie i nawet wtedy, gdy doszło do ataku rakietowego, o którym wszyscy Państwo wiedzą, nasi żołnierze znajdowali się w bezpiecznych miejscach, w schronach. Wszystkie procedury zostały przeprowadzone, wszystkie służby działały, byłem z nimi w kontakcie. Wiedziałem o tym, że nasi żołnierze są bezpieczni, dlatego wiedziałem, że mogę to powiedzieć – i dlatego powiedziałem to w telewizji. Zrobiłem to odpowiedzialnie, mając świadomość, jaka jest sytuacja.

 

Działamy, jesteśmy aktywni i będziemy aktywni. Właśnie po to, by nasi sojusznicy widzieli, że działamy odpowiedzialnie. Na skutek decyzji politycznych i wsparcia innych krajów przez dwa lata byliśmy członkiem Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych. Byliśmy tym członkiem ze świetnym wynikiem w głosowaniu – dostaliśmy 190 głosów. Nie było ani jednego głosu przeciwko Polsce. To pokazuje, jaka jest nasza rzeczywista pozycja na tej najszerzej pojętej arenie międzynarodowej. Dlatego że w Organizacji Narodów Zjednoczonych są prawie wszyscy. I tam prawie wszyscy – a wszyscy, którzy brali udział w głosowaniu – zagłosowali za nami. Był to wielki sukces Polski.

 

Te dwa lata, gdy byliśmy w Radzie Bezpieczeństwa, to także były dobre lata. Zwieńczyliśmy je tym, że wróciliśmy do misji pokojowych Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dzisiaj nasi żołnierze w błękitnych hełmach niosą pokój i bezpieczeństwo w Libanie. Chcę bardzo mocno podkreślić: jesteśmy ogromnie dumni z ich służby. Cieszę się, że jesteśmy dzisiaj krajem aktywnym, który jest widoczny na arenie międzynarodowej.

 

Dlaczego o tym wszystkim mówię? Dlatego że jest to ważny element budowania silnego państwa. Chcę, byśmy byli państwem bezpiecznym, z silną gospodarką, o liczącej się pozycji. Bardzo rozpychamy się na arenie międzynarodowej. Jak Państwo widzą, nie wszyscy są z tego zadowoleni. Dlatego jesteśmy również atakowani na różne sposoby. Tak to jest – to po prostu polityka. Jeśli na arenie międzynarodowej starasz się wzmacniać swoją pozycję, zawsze – niestety – odbywa się to czyimś kosztem. Takie są tutaj reguły i takie są te procesy. Jeżeli odbywa się to czyimś kosztem, wiadomo, że są także niezadowoleni. Co robią? Atakują nas na różne sposoby. Ale taka jest rzeczywistość. Zawsze powtarzam: słabego się nie atakuje, nie opłaca się atakować słabego – po co atakować słabego? Atakuje się silnego, tego, kto ma pozycję, by próbować ją osłabić.

 

Dzisiaj rzeczywiście jesteśmy dużo silniejsi, niż byliśmy. Chciałbym, żebyśmy mogli kontynuować tę politykę. Jestem przekonany, że jest ona ważna, że nas buduje w oczach naszych zagranicznych partnerów – chociażby tych tutaj zza Odry, zza granicy, która w sumie jest już tak niedaleko Namysłowa. To nasze ważne zadania na najbliższy czas, byśmy to kontynuowali na arenie międzynarodowej.

 

Co mamy robić w kraju? Oczywiście trzeba pilnować, by Polska nadal dobrze się rozwijała pod względem gospodarczym, chciałbym, byśmy stwarzali coraz lepsze warunki dla przedsiębiorców. Pytanie: co dla zwykłego człowieka? Nadal czeka nas cały czas otwarte, wielkie dzieło naprawy służby zdrowia – bardzo trudne. Ale jest to na pewno coś, z czym trzeba będzie się zmierzyć na przestrzeni najbliższych lat. Przede wszystkim trzeba będzie odpowiedzieć na wyzwania, które są wyzwaniami na przyszłość. To – wszystko na to wskazuje – intensyfikacja walki z chorobami nowotworowymi.

 

Stworzyliśmy Narodową Strategię Onkologiczną, w tej chwili trwają nad nią ostatnie prace w ministerstwie. Przyjęliśmy wcześniej w tym kierunku specjalną ustawę. Eksperci twierdzą jednoznacznie: w najbliższych dziesięcioleciach rak będzie prawdopodobnie najczęstszą przyczyną zgonów Polaków. Musimy z tym walczyć, musimy stworzyć takie warunki, by za kilka, kilkanaście lat walka przeciwko rakowi, leczenie i opieka nad osobami chorymi były jak najbardziej wydajne. Już dzisiaj podejmujemy w tym kierunku działania – stąd Strategia, stąd mam nadzieję wszystkie programy rządowe, które będą musiały iść za tą Strategią, by ją wypełnić i wykonać na przestrzeni najbliższych kilkunastu, a potem kilkudziesięciu lat.

 

Ale to także budowanie całego spektrum usług, które na poziomie samorządowym muszą być świadczone mieszkańcom. To dlatego w Kancelarii Prezydenta opracowaliśmy – przede wszystkim jako Narodowa Rada Rozwoju, przy pomocy profesorów z Narodowej Rady Rozwoju, jej ekspertów, samorządowców – program centrów usług społecznych. Przygotowaliśmy w tym zakresie specjalną ustawę, która została przyjęta przez Sejm. To nasza propozycja dla samorządów – tworzenie centrów usług społecznych nie jest obowiązkowe, jest fakultatywne, czyli samorządy mogą z tego skorzystać, ale nie muszą.

 

Natomiast jest to zgodne z najnowocześniejszymi europejskimi trendami, jest to sposób na tworzenie, budowanie spektrum usług społecznych świadczonych dla ludności w ramach działalności samorządu terytorialnego w jak najbardziej spójny, zorganizowany i – jestem przekonany – w jak najbardziej wydajny sposób, tak aby najłatwiej było z tych usług skorzystać. O co chodzi? Chodzi o to, by żyło się wygodniej, chodzi m.in. o usługi, które mają być świadczone chociażby seniorom. Dlatego że są to elementy powiązane: walka z chorobami nowotworowymi i opieka nad osobami starszymi to kwestie, które – jak twierdzą eksperci – będą musiały w przyszłości iść wspólnie. Taka nas czeka przyszłość.

 

Jesteśmy coraz starszym społeczeństwem. Czemu? Dlatego że żyjemy coraz dłużej. I to są dzisiaj w tym zakresie wielkie wyzwania przyszłości. Już dzisiaj realizujemy takie programy. Poprawiliśmy, podnieśliśmy nieco jakość życia w Polsce, dzisiaj polska rodzina mówi: „Żyje nam się lepiej, spokojniej, związanie końca z końcem już nie jest naszym podstawowym zmartwieniem”. Dobrze, w takim razie skupmy się teraz na innych obszarach, które będą wiązały się z poprawą jakości życia w szerszym tego słowa znaczeniu.

 

Zachęcam także do tworzenia centrów usług społecznych, ale również zachęcam przede wszystkim młodzież – jest tutaj młodzież z nami, bardzo się cieszę – do wolontariatu. Dlatego że centra usług społecznych przewidują bardzo wiele możliwości realizowania się i samorozwoju właśnie przede wszystkim w ramach wolontariatu dla młodych ludzi. Wierzę, że są to działania, które będą na przyszłość pociągały za sobą młodzież i mam nadzieję, że młodzież będzie się w to angażowała.

 

Jeszcze raz z całego serca dziękuję za dzisiejsze spotkanie, za dzisiejszą wizytę. Dziękuję za wiele zaangażowania w polskie sprawy – w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu – na przestrzeni ostatnich lat. Dla mnie polskie sprawy to także sprawy Namysłowa, tej ziemi, Państwa małej ojczyzny. Bardzo serdecznie za to dziękuję i życzę, by 2020 rok dalej przynosił pozytywne zmiany w naszej rzeczywistości i naszym otoczeniu.

 

Życzę, by Państwo na koniec tego roku, spoglądając wstecz, mogli powiedzieć: „Tak, ten 2020 to był dobry rok, nawet lepszy niż lata poprzednie”. Tego Państwu życzę z całego serca. Życzę pokoju, spokoju, zdrowia, dobrego nastroju, radości – i Państwu osobiście, i żeby to dominowało w Państwa domach, rodzinach. Żebyśmy mogli nadal rozwijać naszą ojczyznę i żeby ona rozwijała się pomyślnie.

 

Jeszcze raz z całego serca dziękuję i serdecznie Państwa pozdrawiam.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.