Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Środa, 22 stycznia 2020

Drugi dzień w Davos | Wypowiedź Prezydenta dla mediów

 

Zobacz także: „Europa Środkowo-Wschodnia to jeden z najdynamiczniejszych regionów” [PL/EN] Prezydent: Polska liderem rozwoju w naszej części Europy [PL/EN] Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie w drugim dniu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos – dniu, w którym rzeczywiście dzieje się dużo ważnych rzeczy zwłaszcza dla nas i naszej części Europy. Jest mnóstwo spotkań bilateralnych, w których spotykają się Prezydenci właśnie z krajów Europy Środkowej. Co chwila mijamy się na tych spotkaniach.

 

Ale przede wszystkim rzecz najważniejsza: punktem pierwszym dzisiejszego planu dnia było spotkanie w Domu Polskim tutaj, w Davos, gdzie Prezydenci Chorwacji i Łotwy, Premier Estonii i ja, reprezentujący Rzeczpospolitą – nasz kraj – dyskutowaliśmy na temat przyszłości naszej części Europy, na temat rozwoju – przede wszystkim ekonomicznego – w ramach współpracy Trójmorza.

 

Rozmawiali o tym również eksperci ds. gospodarczych, a wszystko to odbywało się w obecności dziennikarzy praktycznie z całego świata, dlatego że współorganizatorem tego spotkania był „Financial Times”. W związku z tym było to rzeczywiście bardzo ciekawe spotkanie, które zgromadziło wiele osób interesujących się sprawami gospodarczymi na całym świecie.

 

Co dla mnie najważniejsze, powstał nowy format współpracy w ramach Trójmorza, dlatego że polskie firmy – PZU i Pekao S.A. – wspólnie z firmami z innych krajów Europy Środkowej stworzyły, zainicjowały powstanie Rady ds. Biznesu Trójmorza i będą się systematycznie w tym formacie spotykać, będą systematycznie współpracować.

 

Cieszę się ogromnie, bo to pokazuje, że format współpracy Trójmorza rozwija się na różnych polach: do elementu regionalnego, który już się spotykał, który działa, do współpracy na poziomie rządowym i – rzecz jasna – także współpracy na poziomie prezydenckim, która toczy się systematycznie, dołącza teraz także coś, o co staraliśmy się od dawna, czyli właśnie ten poziom biznesowy.

 

A więc przełożenie już na konkretną współpracę pomiędzy dużymi podmiotami, bo wszystkie firmy, które przystąpiły dziś do tej rady, to firmy duże, liczące się w swoich krajach, a właściwie – można już śmiało powiedzieć – liczące się w Europie czy nawet na świecie. Bardzo mnie to cieszy, bo pokazuje, że Trójmorze nie tylko żyje, ale przede wszystkim dynamicznie się rozwija.

 

Jeżeli chodzi o sensu stricto moje działania, miałem dziś bardzo ciekawe spotkanie także z szefem Światowej Agencji Energii. Dyskutowaliśmy na temat zmian w polityce energetycznej w Polsce, rozmawialiśmy – rzecz jasna – na temat ochrony klimatu. Co bardzo mnie ucieszyło, Pan Przewodniczący mocno akcentował, że w takich krajach jak nasz rzeczywiście konieczna jest realizacja zmian w zakresie funkcjonowania energetyki zgodnie z zaproponowaną przez nas rok temu ideą Just Transition, czyli sprawiedliwej transformacji.

 

Chcemy chronić klimat, chcemy działać w tym kierunku – a więc przekształcać nasz sektor energetyczny – ale chcemy czynić to w taki sposób, by nie szkodzić pracownikom, rodzinie, ludziom prowadzącym działalność gospodarczą – by wszystko to odbywało się w sposób spokojny, zrównoważony, by nie dochodziło do wstrząsów, do gwałtownych podwyżek cen energii, by nie dochodziło do wszystkiego, co nie jest korzystne dla rozwoju gospodarczego kraju, a przede wszystkim, co nie wpływa pozytywnie na wzrost poziomu życia obywateli.

 

Długo o tym rozmawialiśmy i cieszę się, że mamy tu z Panem Przewodniczącym – śmiało mogę powiedzieć – wspólne stanowisko. Mam nadzieję, że Pan Przewodniczący, spotykając się z naszymi kolegami, także z Unii Europejskiej, którzy w instytucjach europejskich odpowiadają za kwestie związane z ochroną klimatu, będzie prezentował takie właśnie rozsądne, spokojne podejście, bo to jest coś, na czym bardzo nam zależy.

 

Powtarzam: chcemy chronić klimat, chcemy realizować politykę klimatyczną, ale chcemy, by była ona realizowana w sposób zrównoważony, tzn. taki, który pozwoli spokojnie rozwijać się naszemu krajowi, w sposób bezpieczny dla naszego społeczeństwa i dla rozwoju gospodarczego. To był ten drugi ważny element moich dzisiejszych rozmów.

 

Trzeci to spotkanie z Sekretarzem Generalnym OBWE, także bardzo interesujące. Polska obejmie przewodnictwo w OBWE w 2022 roku. Dziękowałem także Panu Sekretarzowi Generalnemu za wsparcie w tym zakresie, bo wszystkie kraje głosowały za Polską – i to było nasze wielkie osiągnięcie. Ale rozmawialiśmy przede wszystkim o sytuacji, która dzisiaj ma miejsce w naszej części Europy – właśnie o sytuacji bezpieczeństwa.

 

Podstawowym elementem naszej rozmowy była kwestia tego, co dzieje się na Ukrainie i w jaki sposób można działać tak, by Ukraina wróciła do integralności terytorialnej, by ją odzyskała. Rozmawialiśmy także o misji OBWE na Ukrainie, która dzisiaj jest realizowana, a w której uczestniczą także przedstawiciele Polski. Pan Sekretarz Generalny przedstawiał mi, jaki jest dzisiaj stan rozmów, w których uczestniczy OBWE, a dotyczących właśnie relacji rosyjsko-ukraińskich w tym zakresie.

 

Tak że też była to dla mnie interesująca rozmowa i mamy nadzieję – obydwaj ją wyraziliśmy – że ta sytuacja będzie się normalizowała. Zobaczymy, czy do 2022 roku rzeczywiście uda się te trudne sprawy zażegnać. Jeżeli się okaże, że trzeba je nadal prowadzić i będzie to nasze zadanie z chwilą objęcia przewodnictwa w tej organizacji, wówczas – oczywiście – podejmiemy się tego zadania, jak wcześniej już się do tego zobowiązaliśmy.

 

Dzisiaj będą jeszcze dalsze spotkania. Miałem możliwość spotkać się też z Panem Komisarzem Szefczoviczem, rozmawialiśmy na temat rozwoju sektora elektromobilności w Polsce. Pan Komisarz bardzo nas chwalił pod tym względem. Mówił dobrze o współpracy w tym zakresie z polskim rządem, z panią minister Emilewicz. Ale przede wszystkim mówiłem, że jesteśmy tu ambitni, bo bardzo nam zależy właśnie na sektorze elektromobilności jako ważnym elemencie ochrony powietrza – przede wszystkim w polskich miastach. Jeżeli chcemy mieć czyste powietrze, musimy rozwijać ten sektor – jest to oczywiście przyszłość.

 

Dzisiaj tych elektrycznych samochodów, elektrycznych pojazdów cały czas jest jeszcze mało – choć coraz więcej autobusów, a więc pojazdów komunikacji zbiorowej, co bardzo mnie cieszy. Ale chcemy właśnie także uczestniczyć w rozwoju tego sektora przemysłu samochodowego, by – mam nadzieję – w przyszłości po pierwsze być tu liderem na skalę europejską, a może nawet światową, ale przynajmniej europejską; a po drugie – żeby tych pojazdów, a więc elektromobilności, było w naszych miastach coraz więcej i żeby przyczyniało się to do ochrony powietrza. Wszyscy wiemy, jak trudna jest sytuacja w tym zakresie.

 

To nie tylko ograniczenie możliwości palenia w piecach i kominkach, nie tylko w związku z tym ograniczenie możliwości palenia otwartego ognia, lecz także bardzo istotny czynnik, jakim są jednak spaliny emitowane przez samochody. Im bardziej uda nam się to ograniczyć, tym lepiej. Oczywiście można propagować używanie rowerów – i chwała wszystkim, którzy na co dzień z nich korzystają – choć obok tego ważna jest też tutaj oczywiście komunikacja zbiorowa, przede wszystkim właśnie ta ekologiczna, która pozwala zachować jak największą czystość powietrza. Ale to także elektromobilność – właśnie dlatego, że jest to kwestia choćby poruszania się zimą, gdy rower jest trudniejszy do używania.

 

*

Panie Prezydencie, w Davos kilkakrotnie wspominał Pan o znaczeniu Trójmorza dla naszego regiony. Tymczasem w lutym kończy kadencję współtwórczyni tej inicjatywy, prezydent Chorwacji, a jej następca jest już politycznie, można powiedzieć, nie tak bliski Panu Prezydentowi. Czy to zagraża Inicjatywie Trójmorza?

Bardzo się cieszyłem, że pani prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović przybyła na to dzisiejsze spotkanie po to, aby o przyszłości Trójmorza podyskutować, o tym, w jaki sposób możemy dalej je rozwijać. Tak jak powiedziałem, powstał dzisiaj nowy format współpracy w ramach Trójmorza, Rada ds. biznesu. Nie widzę dzisiaj, żeby decyzja jakiegoś jednego polityka mogła wpłynąć na całą współpracę w ramach Trójmorza. Bo gdyby było tak, że Trójmorze ogranicza się wyłącznie do formatu prezydenckiego, to mogłoby być zagrożenie, że prezydent przestałby brać udział w spotkaniach Trójmorza i w związku z tym współpraca ze strony tego jednego państwa, którego prezydent nie brałby udziału, byłaby w jakimś sensie zagrożona.


Proszę jednak pamiętać, że tych formatów jest więcej, jest format rządowy. Rozmawiałem wczoraj na ten temat także z premierem Chorwacji, który powiedział, że jest bardzo zainteresowany, i że oni na pewno będą kontynuowali tę współpracę na poziomie rządowym.


Jest poziom współpracy regionalnej, a więc przede wszystkim samorządowej, gdzie już mieliśmy przed dwoma laty jedno spotkanie u nas, w Polsce, w Jasionce koło Rzeszowa, dużą konferencję, na którą przyjechali przedstawiciele wszystkich krajów w ramach Trójmorza. Pan marszałek województwa lubelskiego już mi zapowiedział, że kolejne takie spotkanie o charakterze biznesowym będzie chciał w niedługim czasie zorganizować u siebie na terenie województwa.
Tych wydarzeń w różnych formatach jest więc bardzo dużo i ja nie widzę tutaj żadnego problemu w tym, nawet jeżeli jeden z przywódców państwowych byłby sceptyczny co do rozwijania współpracy w ramach Trójmorza, aby to samej idei Trójmorza mogło zagrażać. Ponieważ, powtarzam jeszcze raz, tych poziomów współpracy jest dzisiaj bardzo dużo i cieszę się, że powstają kolejne instytucje – jest przecież Fundusz Trójmorza, który stworzyliśmy w zeszłym roku, teraz Rada Biznesowa Trójmorza. Ta współpraca się więc rozwija. Przedstawiciele biznesu ze Stanów Zjednoczonych deklarowali dzisiaj także swoje nadal wielkie zainteresowanie Trójmorzem, więc dużo się dzieje w tym przedmiocie i cieszę się, że rozwój tej współpracy jest widoczny a zainteresowanie coraz większe. Raczej pozytywnie niż negatywnie.


Panie Prezydencie, w czwartek, czyli jutro, odbędzie się posiedzenie trzech izb Sądu Najwyższego, które mają zająć się pytaniem pierwszej prezes SN dotyczącym statusu sędziów z pozostałych dwóch izb Sądu Najwyższego wybranych już przez nową KRS. W związku z tym posiedzeniem pani marszałek Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym, uwzględniając również kompetencje Prezydenta RP do powoływania sędziów, bo jej zdaniem, Sąd Najwyższy próbuje podważać kompetencje Sejmu do uchwalania ustaw i do decydowania o ustroju sądów. Czy Pana zdaniem ten wniosek oznacza, że spór wokół sądów w Polsce zmierza ku jakiemuś rozstrzygnięciu, czy raczej wręcz przeciwnie – jest to eskalacja konfliktu?

Jeżeli ten wniosek zostanie przekazany przez Trybunał Konstytucyjny do Sądu Najwyższego, to uważam, że powinien wstrzymać procedowanie w Sądzie Najwyższym. To jest pierwsza sprawa. Natomiast w moim przekonaniu Sąd Najwyższy w ogóle nie powinien się tą sprawą zajmować, dlatego że były już wielokrotnie orzeczenia zarówno Trybunału Konstytucyjnego, jak i chociażby Naczelnego Sądu Administracyjnego, które w jednoznaczny sposób oceniały, że powoływanie sędziów jest prerogatywą prezydencką, a więc aktem prezydenckim wyłącznym, i w związku z tym nie podlega żadnej kontroli. Prezydent podejmuje w tym przedmiocie decyzję, czy danego kandydata na urząd sędziowski powoła. Jeżeli tak, to ten kandydat otrzymuje nominację sędziowską od prezydenta, składa przed prezydentem odpowiednie ślubowanie i wtedy jest w pełnym tego słowa znaczeniu sędzią.


Oczywiście, nie wolno w tym zakresie pomijać Krajowej Rady Sądownictwa, ale Krajowa Rada Sądownictwa jest po to, żeby prezydentowi przedstawić de facto kandydatów na urzędy sędziowskie. Tutaj ta prerogatywa prezydencka jest najsilniejsza i nigdy do tej pory nie było tutaj żadnych wątpliwości – że  nawet, jeżeli była, bo już Trybunał Konstytucyjny stwierdzał, że w jakiś sposób wadliwa była Krajowa Rada Sądownictwa, i w związku z tym rzeczywiście można było domniemywać, że w takim razie jej decyzje, uchwały przez nią podejmowane, także są obciążone wadami – to jeżeli następowała tutaj prezydencka decyzja, a więc jeżeli prezydent skorzystał ze swojej prerogatywy, status sędziego danej osoby był niepodważalny i niewątpliwy.


Tutaj z mojego punktu widzenia nie ma się w ogóle nad czym pochylać.

 

Panie Prezydencie, ochrona klimatu to jest jeden z głównych tematów Światowego Forum Ekonomicznego. Organizatorzy twierdzą, że zaczęli od siebie i starali się, żeby tegoroczne Forum było bardziej neutralne klimatycznie. Czy Pan gdzieś w tych detalach Forum dostrzegł te starania?

Trudno powiedzieć, czy tych starań jest więcej niż w zeszłym roku. Proszę pamiętać, że Forum odbywa się w Szwajcarii, jest organizowane przez fundację, którą przez wiele lat prowadził pan profesor, który jest obywatelem Niemiec. Niemcy są – zawsze byli – szczególnie uwrażliwieni na te kwestie związane z ochroną środowiska, więc tych elementów, które można wskazać jako elementy związane z ochroną środowiska, a więc różnego rodzaju przedmioty, które nadają się do łatwego recyklingu, zawsze było tutaj wiele i w tym roku też tak jest. Choć rzeczywiście bardzo dużo dyskutuje się w tym roku o ochronie klimatu. Myślę, że to dobrze.

 

Wspomniał Pan o tym, że przedstawiciele Stanów Zjednoczonych są też zainteresowani tym, żeby działać w ramach Trójmorza, czy na marginesie tego formatu. Czy były rozmowy, które dotyczyłyby na przykład bezpośrednio współpracy polsko-amerykańskiej w dziedzinie gospodarki?

Trudno mówić, że były akurat jakieś rozmowy, które wyjątkowo dotyczyły gospodarki – te rozmowy toczą się cały czas. Od czasu, gdy na szczycie Trójmorza w 2017 roku obecny był prezydent Stanów Zjednoczonych, pan Donald Trump, to zainteresowanie formatem Trójmorza jest ze strony amerykańskiej w zasadzie nieprzerwane. I jest to zainteresowanie i na poziomie ambasadorów, i na poziomie bliskich współpracowników prezydenta Stanów Zjednoczonych, na poziomie biznesowym, a także – jak widać – na poziomie medialnym. Nasze poranne spotkanie, które zaczęło się o 7 rano, jest tego najlepszym przykładem. Obserwatorami tej dyskusji byli właśnie w głównej mierze przedstawiciele Stanów Zjednoczonych – i biznesu, i mediów. W związku z czym ta współpraca ma w tej chwili charakter stały i to, co zawsze powtarzałem, że Trójmorze ma swoich wielkich parterów. Tymi wielkimi partnerami są Stany Zjednoczone, a także Niemcy – kraj, który ma chyba najlepiej rozwiniętą infrastrukturę ze wszystkich krajów europejskich i można powiedzieć, że pod tym względem jest dla Trójmorza w jakimś sensie wzorcem. Ta współpraca cały czas się więc toczy, jest w tym zakresie duża aktywność. Mam nadzieję, że tak będzie działo się nadal.

 

Chodziło mi konkretnie o współpracę Warszawa-Waszyngton, Polski i Stanów Zjednoczonych. Polski jako – tak, jak Pan mówił – lidera w regionie, jeśli chodzi chociażby o rozwój.

Ta współpraca cały czas jest prowadzona. Mamy umowy na dostawy gazu zawarte ze Stanami Zjednoczonymi, kupujemy różnego rodzaju produkty ze Stanów Zjednoczonych, Amerykanie rozwijają się w Polsce biznesowo, choćby GE, General Electric, więc tych pól, na których nasza współpraca się zacieśnia, jest bardzo dużo. Amerykanie bardzo często mówią, że chcieliby, żeby – można w jakimś sensie powiedzieć – w wyniku tego, co będzie realizowane w ramach Trójmorza, a więc rozwoju sieci gazowej poprzez tworzenie nowego gazociągu z naszego terminalu LNG w Świnoujściu na Ukrainę czy poprzez dokończenie interkonektora Polska-Słowacja, Polska-Czechy, żeby chociażby w tym zakresie rozwoju, a w efekcie dostaw gazu, Polska była takim hubem. W związku z tym my powiększamy w tej chwili możliwości załadunkowe naszego terminalu LNG w Świnoujściu. Bardzo poważnie rozważamy zainwestowanie w kolejny terminal, być może w porcie w Gdyni lub w Gdańsku – to są takie działania, które podejmujemy i planujemy na dalszy okres, mając na uwadze właśnie to, o czym rozmawiamy ze Stanami Zjednoczonymi i to, w jaki sposób przewidujemy, że będzie się także zacieśniała współpraca.


Ale to nie jest jedyny obszar, bo rozmawiamy ze Stanami Zjednoczonymi, także sygnalizując im kwestię budowania naszego Centralnego Portu Komunikacyjnego, a więc nowego wielkiego tranzytowego także lotniska. Rozmawiamy również o budowie dróg szybkiego ruchu i autostrad: Via Baltica, Via Carpatia, Rail Baltica – to wszystko są elementy, które także interesują Amerykanów, bo oni również chcą się rozwijać na tym obszarze biznesowo, chcą w tym uczestniczyć, chcą także partycypować w tych inwestycjach. Także te rozmowy cały czas się toczą i są żywe.

 

Odnosząc się do jutrzejszego Światowego Forum Holocaustu w Jerozolimie – czy nasze obawy o to, że prezydent Rosji wykorzysta to forum do powtórzenia po raz kolejny swoich opinii na temat genezy II wojny światowej i współobciążenia za nią również Polski są aktualne i czy może liczymy na to, że pozostali uczestnicy forum, np. Niemcy, wprowadzą w dyskusję punkt widzenia Polski, czyli naszą narrację, jeżeli chodzi o tę genezę?
Zobaczymy, jak postąpią nasi sojusznicy – to jest oczywiście decyzja tych, którzy będą mogli zabrać głos jutro w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie.


Jestem głęboko wdzięczny tym wszystkim naszym sojusznikom, którzy już okazali nam wsparcie. Zwrócę tutaj uwagę na przykład na pana prezydenta Litwy, który stwierdził, że on w takim razie także rezygnuje z wyjazdu do Jerozolimy i będzie obecny z nami 27 stycznia w Auschwitz – na tych obchodach, które rzeczywiście są obchodami w dniu ustanowionym przez Organizację Narodów Zjednoczonych Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holocaustu. To jest wielka uroczystość, która zawsze odbywa się na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkneau. [Prezydent Litwy] powiedział, że na tę właśnie uroczystość przyjedzie, gdzie ja będę reprezentował Polskę – i za to jestem mu ogromnie wdzięczny. To jest więc już ewidentny wyraz solidarności.


Prezydent Łotwy natomiast, z którym widziałem się dzisiaj i wczoraj, w bardzo wyraźny i, powiedziałbym nawet, ostry sposób odniósł się i do słów wypowiadanych przez prezydenta Putina, i w ogóle do zachowania rosyjskiego w tej sprawie w swoim orędziu, które wygłaszał do korpusu dyplomatycznego w Rydze. W bardzo mocnych słowach, z dezaprobatą, ocenił te sformułowania używane przez prezydenta Rosji i te zachowania.


To wsparcie dla Polski więc jest. Ono jest w także w światowych, a również i w izraelskich mediach, jest zrozumienie dla mojej, dla naszej postawy w tej sprawie.


Ja nie widziałem innej możliwości, tylko jasne i wyraźne stwierdzenie, że rzeczywiście tą uroczystością, która tradycyjnie upamiętniała Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu, jest uroczystość na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau i w tej uroczystości zawsze braliśmy udział. Także w tym roku, razem z Ocalonymi, weźmiemy w niej udział. Na pewno będzie ona miała podniosły charakter, dlatego że dla wielu, jeszcze żyjących – tych, którzy przetrwali kaźnie Auschwitz – być może to jest ostatnia możliwość przyjechania na tę uroczystość, więc ta 75. rocznica będzie miała taki szczególny charakter. Każdemu, kto przybędzie na tę rocznicę, będę głęboko wdzięczny.

 

  |   Davos | Konferencja prasowa Prezydenta Davos | Konferencja prasowa Prezydenta
Poleć znajomemu