przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Środa, 5 lutego 2020

Wystąpienie podczas spotkania z mieszkańcami Lubartowa

 

Wielce Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,

Wielce Szanowny Panie Wojewodo, Panie Marszałku,

Szanowna Pani Starosto,

Szanowni Państwo Radni Powiatowi,

Szanowny Panie Burmistrzu,

Szanowni Państwo Radni Miejscy,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Szanowna Pani Dyrektor Szkoły,

Przedstawiciele wszystkich organizacji, którzy zechcieli przybyć na to spotkanie – widzę banery Solidarności Rolników Indywidualnych, jak zawsze niezawodnej, witam z całego serca,

Wielce Szanowni Państwo – Mieszkańcy Lubartowa, powiatu, tej ziemi!

 

Bardzo dziękuję za zaproszenie i to gorące, radosne, serdeczne przyjęcie. Bardzo się cieszę, że spotyka mnie ten zaszczyt, że jestem pierwszym Prezydentem Rzeczypospolitej, który odwiedza Lubartów, Wasze miasto. Jest to dla mnie ogromny zaszczyt i satysfakcja. Dziękuję, że zechcieli Państwo poświęcić dzisiejsze popołudnie na spotkanie ze mną – na to, żeby tutaj przybyć.

 

Zobacz także: Andrzej Duda: Będę kandydował w wyborach prezydenckich Lubartów to piękna ziemia, ale to przede wszystkim bardzo długa historia. 477 lat liczy to miasto założone kiedyś przez Piotra Firleja za zgodą króla Zygmunta Starego, od którego otrzymał przywilej wraz z prawem stworzenia tutaj miasta – to był 1543 rok. Dokładnie 29 maja datuje się początek Lubartowa – wtedy Lewartowa – bo właśnie tak postanowił nazwać miasto: od lamparta zwanego wtedy, po staropolsku, lewartem, który był w herbie Firlejów, był ich znakiem rodowym.

 

A dzisiaj Lubartów nazywa się tak, jak się nazywa, bo po 200 latach przyszli Sanguszkowie, kolejny wielki możny, potężny ród magnacki z korzeniami litewskimi – to była wielka Polska, razem z Litwą wspólna Rzeczpospolita Obojga Narodów. Odnowili przywilej miejski – wtedy August III odnowił im ten przywilej, był to 1744 rok, a więc 201 lat po założeniu miasta – i nazwali Lubartów Lubartowem.

 

To właśnie od tego czasu datuje się ta nazwa pochodząca od legendarnego księcia Lubarta, syna wielkiego księcia litewskiego Giedymina. I tak oto historia Polski z Litwą tutaj, na tej ziemi, w Państwa mieście – tak jak wtedy w całej Rzeczypospolitej – pięknie się zaplotła i znalazła swoje odzwierciedlenie także w herbie miasta, Lubartowa, gdzie jest Pogoń i są właśnie lamparty.

 

Ale to nie tylko tamte stare dzieje, choć wspomniany przeze mnie Piotr Firlej był przecież bohaterem wielkiej bitwy pod Orszą. To także bohaterska historia mieszkańców tego miasta, czyli Państwa prapradziadków, pradziadków, czasem dziadków. Zwłaszcza wtedy, gdy Polska zniknęła z mapy rozdarta pomiędzy zaborców: najpierw zabór austriacki, później rosyjski – od 1815 roku.

 

I powstania, w których Lubartów nie szczędził męstwa, krwi. Powstanie listopadowe, gdy pod Lubartowem była bitwa; powstanie styczniowe, gdy w oddziałach walczyli też mieszkańcy Lubartowa – i kolejna bitwa pod Lubartowem, gdy carat srogo ukarał miasto i jego mieszkańców całą rozwiniętą machiną rusyfikacyjną, zniszczeniem obecnego tutaj, bardzo aktywnego patriotycznie zakonu kapucynów, wieloma prześladowaniami, które miały tu miejsce, wywózkami na Sybir – wszystkim, czego doświadczyli w tamtym czasie patrioci, ludzie bohaterscy, którzy chcieli, aby Polska znowu była.

 

Jest to wielka historia Waszego miasta. To potem także obrona Rzeczypospolitej w 1939 roku, a wcześniej jej odbudowa, bo Lubartów dynamicznie się rozwijał w II Rzeczypospolitej, gdy upadł carat, gdy przyszła tu na powrót wolna Polska, gdy odzyskaliśmy niepodległość. Ale później lata wojny też były trudne, bo właśnie na tej ziemi były oddziały partyzanckie – to z tego miasta chłopcy szli do partyzantki, walczyli. Nie kto inny, tylko właśnie oddziały Armii Krajowej w lipcu 1944 roku dokonały oswobodzenia Lubartowa.

 

To wspaniała, piękna historia Waszego miasta, ale przede wszystkim jest to wspaniała, piękna historia Waszych rodzin. Bo są tu Państwo od zawsze, jesteście na swojej ojcowiźnie, wychowujecie kolejne pokolenia lubartowian w swojej pięknej, niesamowitej tradycji, zawsze jakże polskiej, jakże mocnej – tradycji dbałości o polskie państwo, walki o polskie państwo do samego końca, tradycji odbudowy po wszystkich nieszczęściach, które przychodziły. A było ich wiele, bo przetaczały się tu wojny, były powstania, pożary, zniszczenia. Lubartów rękami swoich mieszkańców zawsze się podnosił, zawsze był.

 

Patrzę na Państwa z uśmiechem, bo cieszę się, że dzisiaj też rozkwita, i mam nadzieję, że będzie rozkwitał nadal. Mam wielką radość w sercu, patrząc, jak są Państwo dumni ze swojej historii – jak choćby ten Zespół Szkół nr 2, który został nazwany imieniem księcia Pawła Karola Sanguszki, właśnie wielkiego polskiego patrioty, można powiedzieć polsko-litewskiego, z rodu Sanguszków.

 

A więc ta wielka historia i tradycja są tu cały czas żywe. Dziękuję, że w tej tradycji wychowują Państwo młodzież, która pięknie przed chwilą odśpiewała nasz hymn. Jestem ogromnie wdzięczny, że tutaj, na tej ziemi, jest właśnie tak, jak jest – że ta tradycja jest tu tak mocna i Państwo trwają nieprzerwanie w Polsce i przy Polsce. Zawsze! Jak powiedziałem, nawet wtedy, gdy nie było jej na mapie, tutaj walczono, by wróciła – i nigdy nie szczędzono męstwa.

 

Dzisiaj mamy dobry okres w naszych dziejach – śmiało można to powiedzieć. Od 30 lat Polska jest państwem w pełni wolnym, w pełni suwerennym. Patrzyłem na te banery Solidarności, bo Solidarność to wielki symbol naszej wolności. To dzięki ludziom Solidarności – dzięki temu ogromnemu ruchowi społecznemu, w którym także byli rolnicy, którzy wcześniej nie dali komunistom wydrzeć sobie ziemi, którzy przy niej pozostali, a potem walczyli o wolną Polskę – ta Polska dzisiaj jest wolna!

 

Odzyskaliśmy ją naszą bezkrwawą rewolucją w 1989 roku. Siła militarna była po stronie Sojuszu Północnoatlantyckiego, państw NATO, ale siła społeczna, siła serc była tutaj, po tej stronie. Była nad Wisłą, w Polakach, na tej ziemi. I to właśnie naszymi rękami – pokolenia moich rodziców i dziadków – udało się obalić komunizm. Udało się obalić go w Polsce, a potem poszło to jak fala – i został obalony w całej Europie Środkowej. I odzyskała ona wolność. To my zapoczątkowaliśmy to dzieło – właśnie ludzie Solidarności.

 

I dzisiaj, właśnie dzięki nim, mamy czas – te 30 lat – gdy staramy się budować gospodarkę rynkową, chcemy przede wszystkim, by było tak, jak deklaruje nasza konstytucja: społeczna gospodarka rynkowa. Czyli taka, w której podział dóbr jest sprawiedliwy. Cieszę się, że od kilku lat rzeczywiście udaje nam się prowadzić taką właśnie politykę; taką, jaka – jestem przekonany – była Polsce potrzebna od zawsze. A możemy to robić tak naprawdę jako w pełni wolni ludzie, obywatele w pełni niepodległego państwa od 1989 roku.

 

Czasu minęło wiele i przez ten czas było wiele cierpień. Wiele zakładów pracy, zwłaszcza na początku lat 90., zostało zlikwidowanych, padły Państwowe Gospodarstwa Rolne, było bardzo wiele tragedii. Bardzo wielu ludzi czasem straciło nawet sens życia, popadło w nałogi, choroby, dla bardzo wielu nie był to dobry czas. Ale przeszliśmy przez to.

 

Tak jak Lubartów przeszedł przez wszystkie trudne okresy w swoich dziejach, jak przetrwał kiedyś trudy carskich represji i tego, że przez to miasto bardzo mocno podupadło – gdy przyszła wolna Polska, zaczął się odradzać, bo są Państwo ludźmi ambitnymi, przywiązanymi właśnie do ojcowizny, do swojej tradycji, do tego wszystkiego, co po prostu Wasze. Nie odpuszczacie – i za to ogromnie dziękuję. Proszę, byście tak trzymali, bo jest to dobry czas dla Polski. W moim przekonaniu – coraz lepszy. Nasza pozycja – przede wszystkim jeżeli chodzi o zamożność wśród państw Europy i świata – rośnie.

 

Jesteśmy szóstym państwem w Unii Europejskiej, mamy ambicje wejścia w przyszłości do G20. Chcemy się stać jednym z bogatszych państw świata. Ale przede wszystkim – i to jest moja osobista największa ambicja – chcę, by Polakom żyło się coraz lepiej, by ludzie, którzy mieszkają w naszym kraju, byśmy jako społeczeństwo, gdy będę kończył moją prezydencką służbę, powiedzieli: „Proszę Pana, żyje nam się lepiej, niż wtedy, gdy Pan zaczynał”. To będzie najpiękniejsze, co mogę usłyszeć. I będę mógł spokojnie uznać, że lata mojej prezydenckiej służby były dobrze zrealizowane, bo był to od samego początku – i jest – mój najważniejszy cel.

 

Co to oznacza? „Żyje nam się lepiej” nie oznacza tylko tego, że jesteśmy bogatsi, że mamy wyższe pensje, że wreszcie są świadczenia rodzinne, takie jak 500+; że są wypłacane dodatkowe emerytury i renty – te przysłowiowe trzynastki; że są różnego rodzaju świadczenia. Ale przede wszystkim to oznacza, że państwo staje się nowoczesne, czyli jest bardziej dla człowieka; że powstają miejsca, w których są łatwo dostępne usługi potrzebne człowiekowi, jak choćby centra usług społecznych – przygotowałem w Kancelarii Prezydenta ustawę i ona jest.

 

Mam nadzieję, że gminy będą z niej korzystały po to właśnie, by tworzyć te centra usług społecznych, by życie było łatwiejsze, a usługi bardziej dostępne. Aby w związku z tym praca, którą realizuje samorząd w dziedzinie świadczenia usług społecznych, była realizowana bardziej wydajnie i żeby zwykłemu człowiekowi łatwiej było z tego skorzystać. To ogromnie ważne zadania, które dopiero zaczęliśmy. Mam nadzieję, że uda się je zrealizować.

 

Bo „żyje nam się lepiej” oznacza także choćby bezpieczeństwo. To bezpieczeństwo zdrowotne – a więc ważne programy, które trzeba zrealizować, jak choćby program Narodowej Strategii Onkologicznej, a więc walki z rakiem, z chorobami onkologicznymi, których – jak mówią eksperci – będzie coraz więcej, bo będziemy coraz dłużej żyli. Trzeba nam dobrego systemu leczenia, dobrej profilaktyki, szybkiego wykrywania, by ludzie mogli żyć spokojnie i bezpiecznie; by lekarz i terapia byli łatwo dostępni. Już dzisiaj jest lepiej, ale musimy to zrealizować w sposób kompleksowy – taki program jest w przygotowaniu i w najbliższym czasie będzie ogłoszony. Chciałbym, aby został dobrze wdrożony, byśmy o to dbali.

 

Ale to także codzienne bezpieczeństwo – wynikające z tego, że dobrze działa policja, że jest niska przestępczość, a wysoka wykrywalność, że jest dobrze wyposażone wojsko, że jesteśmy bezpieczni również pod względem militarnym, a temu służy to, że jesteśmy w Sojuszu Północnoatlantyckim. Jest dla mnie wielką satysfakcją, że dzisiaj w Polsce są obecne wojska Sojuszu Północnoatlantyckiego, które tutaj zaprosiliśmy, są z naszej woli, na naszą prośbę – przede wszystkim nasi amerykańscy sojusznicy, najsilniejsza, najpotężniejsza i najskuteczniejsza armia świata; że dzięki temu nasze bezpieczeństwo jest realne. To wszystko jest ogromnie ważne.

 

Podpisaliśmy wielki kontrakt na zakup myśliwców F-35. 32 myśliwce – ale najnowocześniejsze, najlepsze samoloty na świecie, które wywołają konieczność głębokiej modernizacji polskiej armii, by do tych nowoczesnych systemów dostosowały się nie tylko wojska lotnicze, lecz także wszelkie inne nasze wojska.

 

Jestem ogromnie wdzięczny wszystkim, którzy w ostatnich latach zgłaszają się do utworzonych Wojsk Obrony Terytorialnej. Chcieliśmy wykorzystać patriotyczną postawę ludzi w naszym kraju, którzy chcieli służyć Polsce. Stworzyliśmy Wojska Obrony Terytorialnej i dziękuję wszystkim, którzy się do nich zgłaszają – pokazują patriotyczną postawę, poświęcają swój czas. Nie tylko, by się przygotować do ewentualnej obrony ojczyzny, ale żeby się przygotować także do pomocy, którą mogą nieść swoim sąsiadom w przypadku jakiegokolwiek nieszczęścia, klęski żywiołowej, powodzi czy innej. Są do tego gotowi. Sprawdzili się już choćby w Małopolsce. Dziękuję wszystkim, którzy tę patriotyczną, prospołeczną i propaństwową postawę wykazują i zgłaszają się do Obrony Terytorialnej.

 

Dziękuję też wszystkim, którzy tworzą różnego rodzaju organizacje pozarządowe. To bardzo ważne. Nowoczesne społeczeństwo w nowoczesnym państwie zbiera się w różnego rodzaju organizacjach, ludzie działają charytatywnie, ludzie działają jako wolontariusze. Dziękuję wszystkim paniom – i  panom też – którzy tworzą Koła Gospodyń Wiejskich. Cieszę się ogromnie, że ustawa, którą przygotowaliśmy, działa.

Przed nami jeszcze wiele ważnych zadań. Trzeba mądrze i dobrze dokończyć reformę wymiaru sprawiedliwości – to sprawa podstawowa. Wielkim moim pragnieniem, proszę Państwa, jest Polska, którą jej mieszkańcy, Polacy, nazywają państwem sprawiedliwym, sprawiedliwym pod każdym względem. Jest niezwykle ważne, żeby to poczucie sprawiedliwości było, sprawiedliwego traktowania przez władze państwowe, tego, że władza pamięta o ludziach, chociażby o wspomnianych przeze mnie rolnikach, którzy ciężko pracują, żeby zapewnić nam wszystkim bezpieczeństwo żywnościowe –za co tutaj, na tej ziemi – ziemi tak bardzo rolniczej – z całego jeszcze raz chcę podziękować. To niezwykle ważne zadanie, które realizujecie.

 

[Głos z sali w sprawie wyborów prezydenckich]

Proszę Państwa, wiem, że Pani Marszałek Elżbieta Witek wydała dzisiaj zarządzenie dotyczące wyborów prezydenckich, że te wybory – jak zapowiedziała – odbędą się zgodnie z tym, co zdecydowała: 10 maja. Tak, proszę Państwa, oczywiście będę kandydował w wyborach prezydenckich.


[Oklaski, okrzyki: Andrzej Duda!]

Bardzo Państwu dziękuję! Rozumiem, że jest to wyraz zadowolenia z tej decyzji. Bardzo Państwu dziękuję.


Szanowni Państwo, bardzo mi zależy na tym, żeby rozwój Polski, który w ostatnich latach tak dobrze postępuje, nadal trwał. Bardzo mi zależy na tym, żeby rząd, który jest i  który – w moim przekonaniu – dobrze rządzi Polską, bardzo skutecznie prowadzi nasze sprawy gospodarcze, który dobrze realizuje powierzone mu zadania, a także te zobowiązania wyborcze, które kiedyś były także i moimi zobowiązaniami – żeby ten rząd mógł dalej realizować swoją misję, przedstawiając dobre projekty ustaw, które będą przyjmowane przez Prezydenta, bo mamy ten sam program. Jeżeli będą to dobrze przygotowane ustawy, ustawy, które będą wspierały społeczeństwo, wspierały rozwój kraju, to z całą pewnością rząd będzie zawsze mógł liczyć na mój odpowiedzialny podpis.


Dlatego właśnie zdecydowałem się kandydować. Uważam, że jest to potrzebne. Uważam, że ta polityka, która była do tej pory realizowana i jest realizowana, jest polityką skuteczną, która prowadzi do wzrostu zamożności Polski, polityką, która nas buduje.
Popatrzcie Państwo! To wczoraj i przedwczoraj był w naszym kraju z wizytą obecny Prezydent Francji. Przyjechał do nas zaraz po niezwykle ważnym, historycznym wydarzeniu, trudnym wydarzeniu dla nas, jakim jest odejście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przyjechał dlatego, że ma poczucie, że Francja jest dzisiaj europejskim liderem, ma poczucie, że w związku z tym w jakimś sensie niesie na sobie odpowiedzialność za przyszłość Unii Europejskiej. Przyjechał i rozmawiał z nami o przyszłości Unii Europejskiej, bo jesteśmy dużym, liczącym się europejskim państwem i liderem w naszej części Europy. To jest tego widomy dowód.

 

To do nas, proszę Państwa, na Szczyt Trójmorza w Warszawie, który my organizowaliśmy, na którym spotkało się dwanaście państw Europy Środkowej, przyjechał Prezydent Stanów Zjednoczonych, żeby pokazać, że Stany Zjednoczone są zainteresowane naszą częścią Europy, są zainteresowane współpracą gospodarczą, są zainteresowane rozwojem infrastruktury w naszej części Europy. Że jesteśmy ważnym dla Stanów Zjednoczonych – tej największej na świecie gospodarki – miejscem na mapie świata. Do nas [Prezydent USA] przyjechał. A Trójmorze jest także i naszą inicjatywą, bo stworzyłem je razem z Panią Prezydent Chorwacji Kolindą Grabar-Kitarović.


Chcę, żeby nadal trwało. Chcę, żeby ta współpraca rozwijała się tak, jak się rozwija do tej pory. To jest moja wielka satysfakcja, ale ona będzie rzeczywiście pełna wtedy, kiedy będę mógł popatrzeć na istniejącą, tutaj – także w Lubartowie – trasę S19, która łączy granicę litewską z granicą słowacką [i prowadzi] poprzez całą wschodnią Polskę i która jest ważną trasą na mapie Trójmorza, która łączy Morze Bałtyckie, idąc dalej przez Słowację, przez Węgry, przez Rumunię, przez Bułgarię, z Morzem Czarnym, która rozgałęzia się i idzie w kierunku Słowenii, Chorwacji, nad Adriatyk.


To jest dla mnie najważniejsze. Chcę, żeby te procesy były realizowane, bo one budują naszą pozycję, one rozwijają nasz kraj także gospodarczo. To my mamy porty, to my chcemy mieć wielki centralny port komunikacyjny, lotniczy, niedaleko Warszawy. To my chcemy być hubem gospodarczym i hubem energetycznym dla naszej części Europy. To my rozbudowujemy nasz gazoport, a mam nadzieję, będziemy mieli jeszcze drugi. To my realizujemy dzisiaj gazociąg z szelfu norweskiego poprzez Danię do Polski po to, żeby zapewnić bezpieczeństwo gazowe. Po to, żeby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne – nie tylko sobie, ale także i naszym sąsiadom, Ukrainie, do której w tej chwili przez całą Polskę budujemy nowy gazociąg, innym naszym sąsiadom, z którymi budujemy interkonektory gazowe – właśnie po to, by można było przesyłać gaz.


Już dzisiaj w naszym gazoporcie odbieramy gaz ze Stanów Zjednoczonych, odbieramy gaz z Kataru. To my wybieramy, od kogo kupimy gaz. To jest nasza, suwerenna decyzja. Możemy ją podejmować sami właśnie dlatego, że [te] ważne inwestycje są i – mam nadzieję – będą realizowane.


Po to właśnie, proszę Państwa, chcę kandydować, żeby ten proces rozwoju Polski nadal trwał i żeby to wszystko, co dzisiaj robi się w Polsce dla ludzi, dla polskiej rodziny, zwłaszcza tej rodziny, która ma dzieci, było nadal realizowane, a przede wszystkim utrzymane. Bo to jest niezwykle istotne. Dlatego, że to właśnie w ogromnym stopniu zlikwidowało w Polsce biedę, to właśnie sprawiło, że wiele dzieci poczuło się godnie, bo mogły kupić to, co wcześniej mieli ich rówieśnicy, to, o czym marzyły, a na co rodziców nie było stać. To, o czym niektóre dzieci marzyły – by mogły po raz pierwszy w życiu pojechać z rodzicami nad morzem, to że rodzice nie muszą się teraz martwić, jak zapewnić wyprawkę dla dziecka. Proszę Państwa! Odkąd jest ten program [500+] i odkąd jest program wyprawki 300+, nie widziałem w telewizji reklam kredytów na wyprawkę! Nie ma, bo się ich nie opłaca nadawać!

 

To jest właśnie mądra polityka. Wiem, że wiele osób już zapomina o 500+ czy o 300+, bo uważają, że jest to naturalne. Ale jeszcze pięć lat temu, proszę Państwa, nie było i większość ludzi w Polsce nie wierzyła, że można taki program, jak 500+, zrealizować. Przecież wmawiano nam, że się tego nie da zrobić. Nietrudno to dzisiaj znaleźć – cytaty z ważnych polityków, którzy twierdzili, że tego się nie da zrobić.


Nagle okazało się, że mądra polityka realizowana wspólnie przez Prezydenta i rząd, i przez parlament, przez większość parlamentarną, może doprowadzić do stworzenia świetnie funkcjonującej administracji skarbowej i podjęcia takich działań, które doprowadzają do likwidacji czy do znacznego zmniejszenia tej tak zwanej luki VAT. Co to w praktyce oznacza? To w praktyce oznacza, że ponad pięćdziesięciu miliardów złotych nie ukradziono, tak jak było to wcześniej. To właśnie dzięki temu te świadczenia są możliwe.

 

Chcę, żeby ta polityka była nadal realizowana. Dziękuję, że Państwo mnie w tym wspieracie. To wsparcie oczywiście jest mi ogromnie potrzebne. Tak. I będę Państwa prosił o głosy z pełną pokorą.


Jeszcze raz z całego serca dziękuję Państwu za dzisiejsze spotkanie. Wiem, że Lubartów się rozwija, wiem, że niedługo w Lubartowie powstanie kolejny, nowy zakład pracy. Gratuluję Panu Burmistrzowi podpisania umowy z inwestorem.


[Głos z sali] A co z klimatem, Panie Prezydencie? My też mamy głos!


Zapraszam Pana z całego serca do akcji #sadziMY, do której zapraszam całą młodzież, żeby razem ze mną sadziła w Polsce lasy. To jest niezwykle ważne, ale przede wszystkim, proszę Państwa, oczywiście odpowiem. Ma Pan rację. Młodzież ma prawo domagać się tego, żeby była realizowana polityka, która w istocie prowadzi także do unowocześnienia kraju. Przede wszystkim są dwie rzeczy, o które musimy zadbać: z jednej strony to jest klimat, ale to jest także powietrze. To są dwie różne sprawy, zwłaszcza powietrze w wielkich miastach, takie jak moje miasto, z którego pochodzę – Kraków. To jest naprawdę poważny problem, który dotyka wielu ludzi, a młodzież myśli o swojej przyszłości. Myśleć o ich przeszłości – to jest także i nasz obowiązek.


Myśmy do tej sprawy podeszli bardzo poważnie. Najpierw była konwencja z Kioto, która zobowiązywała nas do ośmioprocentowego ograniczenia [emisji gazów cieplarnianych] – myśmy ograniczyli emisję o 30 procent. To był nasz obowiązek. Zrobiliśmy znacznie więcej, jeżeli chodzi o ograniczenie emisji, niż wtedy należało.


Dzisiaj mamy problem. Ponieważ przez czterdzieści lat w czasach, kiedy nie byliśmy – jak mówiłem – państwem w pełni wolnym i w pełni suwerennym, nie tylko za naszą wolą, ale także i z nakazu od Wielkiego Brata ze Wschodu stworzono taką energetykę w Polsce, jaką stworzono. Stworzono energetykę opartą na węglu. My nie mamy dziś ani energetyki nuklearnej, nie mamy energetyki atomowej – może i szczęście, że nie [zrealizowanej] w technologii radzieckiej, takiej jak w Czarnobylu, nie daj Boże.


Ale, proszę Państwa, to jest prawda, że my musimy dzisiaj w zdecydowany sposób dokonywać przekształcenia naszego sektora energetycznego po to, żeby był on sektorem bardziej sprzyjającym klimatowi, czyli żeby był bardziej sprzyjający trwaniu człowieka na przyszłość.

 

Rozmawiałem na ten temat z panem Prezydentem Emmanuelem Macronem. Jak Pan pewnie wie, pan Prezydent jest jednym z liderów ruchu klimatycznego, jeżeli chodzi o ochronę klimatu,  wprowadzenie neutralności emisyjnej do 2050 roku. Pan Prezydent ma to szczęście, że jest z kraju, w którym energetyka jest nuklearna. Rzeczywiście Francja pod tym względem jest na samym przedzie. Jest też wiele krajów, które zainwestowały w zieloną energetykę. My także inwestujemy w zieloną energetykę i będziemy ją w najbliższych latach rozwijali. Będą budowane fermy wiatrowe, tylko że one będą budowane na Morzu Bałtyckim, po to, żeby nie przeszkadzały człowiekowi. Będą budowane także i farmy solarne.

 

Ostatnio byłem w PGE , w Elektrowni Dolna Odra, gdzie rozpoczyna się inwestycja w nowe bloki gazowo-parowe. Bloki, które już zastąpią wkrótce bloki węglowe i to już będzie ogromny zysk dla klimatu. Oczywiście gaz również jest paliwem kopalnym i nie jest to w stu procentach dobre rozwiązanie. Ale my musimy zmierzać drogami pośrednimi do tego wielkiego celu. Dlaczego? Bo niezwykle ważne jest to, żeby ta transformacja była sprawiedliwa. Co to znaczy? To znaczy, żebyśmy utrzymali miejsca pracy, żeby ludzie mieli, gdzie pracować, żeby mogli godnie zarobić, żebyśmy nie zniszczyli naszego przemysłu, tylko, żebyśmy go przekształcali stopniowo. O tym rozmawiałem z panem Prezydentem Francji. Potrzebujemy na to środków. Wierzę w to, że będziemy te środki pozyskiwali we własnym zakresie. Wierzę, w to, że będą to robiły nasze firmy, właśnie te nasze wielkie firmy energetyczne. Ale oczywiście potrzebujemy także w tym procesie wsparcia z całego świata. I o tym mówiłem właśnie panu Prezydentowi, że proszę o  zrozumienie.

 

My podejmujemy działania – w tym procesie sadzenie lasów też jest bardzo ważne, także naprawdę zapraszam na tę akcję, bo drzewa stanowią najlepszy środek pochłaniania CO2 . Drzewa, w których dokonuje się proces fotosyntezy. Lasy dodatkowo sprzyjają człowiekowi.

 

To prawda, że elektrownia Bełchatów jest elektrownią, która działa na węgiel brunatny. Takich elektrowni w Niemczech jest bardzo dużo, bo Niemcy na potęgę wydobywają węgiel brunatny, tak nawiasem mówiąc. Natomiast zapewniam Pana, że również co do Elektrowni Bełchatów są bardzo poważne plany, aby ją przekształcić, tak, aby stała się pro klimatyczna – tym bardziej że zasoby węgla w Bełchatowie się kończą. Więc zapewniam, że działania w tym zakresie są podejmowane.

Proszę Państwa, dla mnie to jest trudna sprawa. Ja wiem, że dla młodych to jest trudne do przyjęcia, ale mamy takie możliwości, jaki mamy, a musimy wyważyć dwie kwestie. Mamy ochronę klimatu, ale w ramach zrównoważonego rozwoju. Zrównoważony rozwój to także to, żeby ludzie mogli przetrwać, żeby gospodarka mogła przetrwać. Musimy to wszystko zrobić w mądry sposób. Zapewniam Pana, że podejmujemy działania w tym zakresie. Tyle, ile damy radę.

 

[Pytanie z sali w sprawie ptasiej grypy, która dotknęła powiat lubartowski]

 

Byłem informowany o tej trudnej sytuacji. Ogromnie dziękuję władzom wojewódzkim i powiatowym za bardzo sprawne działanie. To była niebezpieczna epidemia, którą udało się natychmiast opanować. I bardzo dobrze. Wierzę w to, że wszelkie restrykcje zostaną wkrótce zniesione, i mam nadzieje, że rolnicy i hodowcy będą mogli wrócić do normalnej pracy.

 

Chcę powiedzieć jeszcze jedno. Dziś jest dużo obaw i dużo mówi się w mediach na temat tej bardzo niebezpiecznej grypy, która pojawiła się w Chinach. Miałem przedwczoraj spotkanie z Ministrem Zdrowia i Głównym Inspektorem Sanitarnym, bardzo długo rozmawialiśmy na ten temat. Są przygotowani. Nie ma u nas w tej chwili żadnego ogniska, ani żadnego przypadku tej grypy, ale są w pełni przygotowani, mają wszystko zabezpieczone. Także ten przypadek, z którym tak szybko poradziliście sobie Państwo tutaj na miejscu, z tym wirusem zwierzęcym, pokazuje, że my rzeczywiście jesteśmy przygotowani i chce Państwa zapewnić, że nie muszą się Państwo obawiać tamtego wirusa, bo nasze służby sanitarne są przygotowane i jesteśmy bezpieczni.

 

Bardzo dziękuję jeszcze raz. Wszystkiego dobrego i do zobaczenia!        

 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.