Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Poniedziałek, 10 lutego 2020

Prezydent: „Solidarność" wyszła także od Kaszubów

 

Szanowny Panie Ministrze,

Szanowny Panie Wojewodo,

Szanowny Panie Burmistrzu,

Wszyscy Dostojni przybyli Goście,

Wielce Szanowni Mieszkańcy Władysławowa,

Wielce Szanowni Mieszkańcy Pomorza, Kaszubi,

ale także wszyscy Goście przybyli tutaj, mimo że teoretycznie sezon jest zimowy, ale ta część naszego wybrzeża ma swoich wielbicieli, którzy przyjeżdżają tutaj niezależnie od tego, jaka jest w danym momencie pora roku – po to, żeby się zachwycać pięknem tutejszej przyrody, po to, żeby odpocząć, żeby cieszyć się tym wszystkim, co ta ziemia, co wybrzeże polskiego Bałtyku i Zatoka Pucka mają Polakom, nam wszystkim do zaoferowania.

Zobacz także: 100. rocznica zaślubin Polski z morzem [PL/ENG] Wystąpienie w Pucku podczas uroczystości z okazji 100. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem

 

Ja także przybyłem tutaj w tych dniach po to, by być z Państwem, ale przede wszystkim po to, by w imieniu całej Rzeczypospolitej, w imieniu wszystkich naszych Rodaków – tych mieszkających w naszym kraju, we wszystkich jego zakątkach, i tych mieszkających także i poza granicami, a czujących w sercu polskość – oddać pokłon, hołd i podziękować. Podziękować za to, że 100 lat temu ta część ziemi, ziemi rdzennie polskiej, ziemi, która była częścią I Rzeczypospolitej, mogła wrócić do odradzającej się po 123 a nieraz 146 latach zaborów Rzeczypospolitej.

 

To był wielki dzień dla odbudowującej się Polski. Oczywiście symbolicznie tamtego 10 lutego 1920 roku, kiedy, jak przed chwilą powiedział Pan Burmistrz, tutaj naprawdę przyszła niepodległość. Tak, bo ona tak w rzeczywistości przyszła właśnie wtedy, razem z polskimi żołnierzami, którzy 17 stycznia wkroczyli na Pomorze, którzy weszli najpierw do Torunia, Bydgoszczy później poprzez Grudziądz, generał Haller poprzez Gdańsk, gdzie odebrał te dwa symboliczne pierścienie od mieszczan gdańskich, Polaków, którzy tam mieszkali, po to, żeby przybyć właśnie tutaj, do pobliskiego Pucka, i razem z Kaszubami stanąć nad brzegiem Zatoki Puckiej i te pierścienie – jeden z nich – symbolicznie w wody zatoki, w wody Bałtyku wrzucić. Po to, żeby w ten właśnie sposób związać morze z odradzającą się Rzeczpospolitą. Kiedy tu zaczynała się odbudowywać polska administracja, kiedy wraz z nim stanęli tutaj polscy żołnierze, ale – co było bardzo symboliczne – wtedy, będący nad brzegiem Zatoki Puckiej rybacy trzymający wiosła przekazali symbolicznie straż nad Bałtykiem przybyłym tutaj polskim żołnierzom z frontu pomorskiego.

 

To był ten moment, kiedy Polska zyskała dostęp do morza, kiedy Polska zyskała niezwykły zastrzyk możliwości gospodarczych, ekonomicznych, rozwojowych. Dzisiaj jest dla nas całkowicie naturalne, że są porty w Gdyni, w Gdańsku, że są porty w Szczecinie i Świnoujściu, że są porty rybackie tutaj we Władysławowie, w Ustce, w innych miejscach – dla dzisiejszych pokoleń, zwłaszcza młodych Polaków, to jest naturalne, że mamy wybrzeże, że mamy morze, że można przyjechać na Hel do Władysławowa i w inne miejsca, żeby wypoczywać, żeby pływać na windsurfingu czy na kajcie, żeby uprawiać inne sporty, żeby cieszyć się plażą, tym wszystkim, co tak piękne w okresie letnim. Ale nie tylko, jak powiedziałem we wstępie.

 

Wtedy tego nie było. Wtedy to wracało. Wtedy i potem też ludzie krew przelali po to, żeby Polska mogła ten dostęp do morza mieć – i to jest wielka zasługa pokoleń ludzi mieszkających także i tutaj, na tej ziemi. Kaszubów, ludzi polskiego Pomorza, którzy walczyli przeciwko germanizacji, którzy zachowali wiarę, swoją tradycję, ale przede wszystkim zachowali w sercu głęboki związek z Polską. Polską, której przecież nie było na mapie, a jednak oni tę polskość w sobie czuli i chcieli, żeby tutaj wróciła Polska.

 

To dlatego przedstawiciele tej ziemi, tacy jak Antoni Abraham, pojechali do Paryża i tam dawali dowody tego, że oni, mieszkający tutaj, są Polakami, i że tu powinna być polska ziemia. To właśnie między innymi dzięki ich staraniom, tym staraniom dyplomatycznym, ich wysiłkowi, tutaj mogła wrócić Polska i zaślubiny z morzem mogły nastąpić.

 

Mieszkańcy tej ziemi zapłacili potem za swoją polskości i za swoją walkę o Polskę tutaj, nad Bałtykiem, bardzo wysoką cenę. Pomordowani w Piaśnicy i pomordowani w Stutthof – to była cena, którą zapłacili, ale to właśnie także dzięki temu przetrwała Polska, polskość i Polska tutaj wróciła znowu, kiedy hitlerowskie Niemcy zostały pokonane, kiedy Niemcy zostali stąd przepędzeni, żeby Kaszubi mogli żyć w Rzeczypospolitej.

 

Nie było jej tutaj prawdziwie wolnej, suwerennej i do końca niepodległej przez długi czas, ale to także mieszkańcy tej ziemi krwawili się w 1970 roku, protestując przeciwko temu, jak władza traktowała ludzi pracy, robotników. Ale to także właśnie tutaj, na wybrzeżu, ci wszyscy, którzy pracowali w Stoczni, przede wszystkim Stoczni Gdańskiej, ale i w Gdyni, stworzyli „Solidarność" – ten wielki ruch, który rozlał się na całą Polskę, w którym zgromadziło się 10 milionów naszych Rodaków, i który w pokojowy sposób pokonał komunizm i zwyciężył. Dzięki temu dziś Polska jest prawdziwie wolna. Siła militarna była za granicą, siła militarna była w NATO, siła militarna, która stawała przeciwko Rosji sowieckiej, była za żelazną kurtyną. Ale tutaj były ludzkie serca, tutaj były dłonie bezbronne, spracowane.

 

Bardzo mocno chcę to podkreślić, że „Solidarność" wyszła właśnie stąd, także od Kaszubów, także od ludzi tej ziemi.

 

I dzisiaj za to wszystko symbolicznie kłaniam się w imieniu Rzeczypospolitej, wszystkich naszych Rodaków, dziękując za to bohaterstwo. Dziękując także za to, że przechowaliście pamięć o gen. Hallerze, który tutaj rzeczywiście spędził lata swojego życia, który czuł głęboki związek z tą ziemią, ale także z ludźmi tej ziemi. Wpisał się w nią bardzo mocno. I także pewnie dlatego tu właśnie powstał – we Władysławowie – pierwszy jego pomnik. A dziś w jego domu, w hallerówce, gdzie tak lubił przebywać, jest muzeum, w którym upamiętniona jest jego postać, jego niezwykła patriotyczna postawa i jego miłość do tej ziemi.

 

Szanowni Państwo,

bardzo dziękuję za to spotkanie. Bardzo dziękuję za udział we wszystkich dzisiejszych uroczystościach. Bardzo dziękuję Panu Burmistrzowi, władzom miejskim za to, że miasto na to stulecie jest pięknie udekorowane flagami.

 

Dziękuję ogromnie, że swoją postawą i swoją obecnością Państwo to stulecie i tę polskość tutaj, nad Bałtykiem, tak pięknie przypominacie. I tamtą walkę, która dla Rzeczypospolitej była tak ważna.

 

Niech żyje Rzeczpospolita!

Niech żyją Kaszubi!

Niech żyje polski Bałtyk!

 

Dziękuję.  

 

Władysławowo | Obchody 100. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem

Poleć znajomemu