Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Sobota, 22 lutego 2020

Prezydent: Harcerzem jest się do końca życia

 

Wielce Szanowny Druhu Senatorze,

Wielce Szanowny Panie Generale,

Ekscelencjo, Czcigodny Księże Biskupie,

Wielce Szanowne Druhny i Szanowni Druhowie Naczelnicy, Komendanci, Przewodniczący,

Czcigodni Księża, Ojcowie,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Drogie Druhny i Drodzy Druhowie,

Drodzy Najmłodsi!

Zobacz także: Dzień Myśli Braterskiej

 

To dla mnie zawsze wielka radość móc gościć harcerzy w Pałacu Prezydenckim w Dniu Myśli Braterskiej – przedstawicieli wszystkich organizacji harcerskich, nad którymi objąłem honorowy protektorat jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i harcerz. Bo harcerzem jest się do końca życia. A ja na pewno tak się czuję. Bardzo Wam dziękuję, że przybyliście, że mogliśmy wspólnie zapalić watrę, że za chwilę zawiążemy wokół niej krąg przyjaźni i braterstwa.

 

Jest w ruchu harcerskim coś wielkiego, niesamowitego – wiele razy już o tym mówiłem. On wiąże na całe życie. Zazwyczaj jest tak, że nawet wiele lat czy dziesięcioleci po tym, jak zakończyłeś czynną służbę harcerską, Twoi koledzy, Twoje koleżanki – druhny i druhowie – z zastępu czy drużyny pozostają Twymi najbliższymi znajomymi. Bo to są wspólne więzi, to dni spędzone na obozach, biwakach; bo znasz tych ludzi od zawsze i wiesz, że możesz na nich liczyć w najtrudniejszej sytuacji, wiesz, co potrafią, na czym się znają – są Twoimi braćmi.

 

To jest ten dzień w roku – 22 lutego – gdy zawsze biegniemy do nich myślą, nawet jeżeli od czasu, gdy nasz zastęp działał, minęło już wiele lat. Zawsze się o nich myśli. Dostaję esemesy od moich przyjaciół i sam też je piszę. Takie czasy… Gdy byliśmy czynnymi harcerzami, nikt nawet sobie nie wyobrażał, że kiedyś będą takie pudełeczka, na których będzie można nawet oglądać filmy. Dzisiaj to wszystko jest, a dzięki temu możemy się skomunikować w bezpośredni sposób. Ktoś powie: „No tak, ale już się nie wysyła kartek na Dzień Myśli Braterskiej, tylko esemesy albo jakieś inne GIF-y”. Ale to dobrze, że harcerze też korzystają z najnowszych osiągnięć techniki.

 

Bardzo się cieszę, że poprzez porozumienie, które zostało zawarte między Wojskami Obrony Terytorialnej a Związkiem Harcerstwa Polskiego i Związkiem Harcerstwa Rzeczypospolitej, harcerze będą mogli korzystać – dzięki wsparciu Wojsk Obrony Terytorialnej – ze sprzętu, do którego pewnie normalnie nie mieliby dostępu. Bo wojsko jest wyposażane przez państwo, by mogło realizować swoje zadania w zakresie obrony ludzi przed niebezpieczeństwem – przecież nie tylko wojennym, lecz także klęskami żywiołowymi, gdy Wojska Obrony Terytorialnej sprawdziły się już tak wspaniale.

 

Mam nadzieję, że ta współpraca przyniesie harcerzom wiele dobrego. Że przyniesie także wiele dobrego żołnierzom, gdy harcerze będą ich wspierali w realizacji różnego rodzaju zadań – myślę zwłaszcza o zadaniach porządkowych. Ale też przede wszystkim przyniesie wiele dobrego ludziom, którym po prostu służą żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej i harcerze – bo i tu, i tu jest służba. W jakimś sensie można powiedzieć, że bycie żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej to w pewnej mierze przedłużenie harcerstwa w nieco innej już roli, ale też w mundurze i też w służbie dla Rzeczypospolitej i obywateli.

 

Dzisiaj mamy rzeczywiście wyjątkowy Dzień Myśli Braterskiej tutaj, w Pałacu Prezydenckim, bo ten rok – 2020 – to także rok stulecia protektoratu prezydenckiego nad Związkiem Harcerstwa Polskiego. W grudniu 1920 roku Naczelnik Państwa, Marszałek Józef Piłsudski, objął honorowym protektoratem Związek Harcerstwa Polskiego. Dzisiaj tych organizacji harcerskich jest więcej, w związku z tym protektorat jest szerszy, ale ogromnie się cieszę, że go sprawuję i że druhny, druhowie i Państwo spotykają się tutaj właśnie jako przedstawiciele różnych organizacji, które są razem, które są ze sobą solidarne, które w wielu przypadkach współdziałają, które wzajemnie się zapraszają na różnego rodzaju wydarzenia i różnego rodzaju wydarzenia współorganizują.

 

Czasem nie jest to łatwe, ale z drugiej strony, jeżeli mówimy, że chcemy, byśmy jako społeczeństwo byli w jak największym stopniu wspólnotą, to właśnie w ten sposób wspólnota powstaje – poprzez ideały, które są wspólne i którym razem służycie. Czy służycie w Polsce, czy poza granicami – wszyscy w ramach czegoś, co śmiało możemy nazwać po prostu polskim harcerstwem. Jestem Wam za to ogromnie wdzięczny. Przede wszystkim instruktorom, którzy wychowują, uczą dzieci i młodzież harcerskiego życia, w wielu przypadkach samodzielności, która później pozwala przetrwać wiele trudnych momentów w całkowicie dorosłym życiu. To bezcenna rola.

 

Uczycie także patriotyzmu, właśnie braterskiej postawy wobec druhny, druha, ale także wobec człowieka, wobec bliźniego – tego, o czym mówiłem: służby i pomocy ludziom. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Z dumą patrzę na Was wszystkich, bo dajecie piękne świadectwo tego, co w moim przekonaniu jest najpiękniejsze w Rzeczypospolitej dzisiaj całkowicie wolnej, całkowicie niepodległej, całkowicie suwerennej.

 

Ale są na tej sali też ci, którzy o tę całkowitą niepodległość i całkowitą suwerenność kiedyś walczyli bez broni w ręku – walczyli właśnie ideałami, które wyznawali i za które gotowi byli zaryzykować nie tylko kariery harcerskie, lecz bardzo często także kariery zawodowe i wolność. Myślę, o instruktorach, którzy w 1980 roku zakładali KIHAM i wystąpili ze swoim otwartym listem środowiska instruktorów krakowskich, który stał się właśnie podstawą ideową tego wielkiego wtedy ruchu instruktorskiego im. Andrzeja Małkowskiego.

 

Cieszę się ogromnie, że część z tych druhen i druhów, którzy zostali dzisiaj odznaczeni, to właśnie twórcy i członkowie tamtego porozumienia kręgów instruktorskich, które wtedy zmieniało harcerstwo – śmiało mogę powiedzieć – na moich oczach. Bo byłem harcerzem, gdy KIHAM w stanie wojennym został już zdelegalizowany i kiedy to wszystko odbywało się w podziemiu, gdy w wielu przypadkach było to ryzykowne – trochę niby dla zabawy, trochę niby z uśmiechem na twarzy, ale wszyscy wiedzieli, o co chodzi.

 

Dziękuję, że wychowywaliście nas w duchu służby niepodległej Rzeczypospolitej, mówiąc nam o tym, że powinna być niepodległa, a nie jest. I że musimy być takimi harcerzami, którzy mają działać tak, jakby była niepodległa i żeby była niepodległa. Bo także dzięki Waszej służbie dla Polski ona rzeczywiście stała się niepodległa – jak powiedziałem: w pokojowy sposób, bez broni w ręku. Dziękuję, że uczestniczycie teraz cały czas w jej budowaniu – coraz piękniejszej, coraz mocniejszej. Ale przede wszystkim dziękuję, że cały czas wychowujecie młodzież, przekazując swoje doświadczenie, przekazując ideały, których we współczesnym świecie bardzo często brakuje, a które są tak niezwykle ważne.

 

Jeszcze raz chcę Wam pogratulować tej 100. i 40. rocznicy. Jeszcze raz chcę podziękować za przybycie do Pałacu Prezydenckiego. Dziękuję, bo Wasza obecność tutaj jest znakiem naszego szeroko pojętego braterstwa. Dzisiaj dołączają do niego także żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, z których część to przecież harcerze – i czynni, i dawni. Cieszę się, że pokazujemy, że jesteśmy właśnie tą jedną rodziną związaną wspólnym celem, którym jest służba Rzeczypospolitej.

 

Czuwaj!

Dzień Myśli Braterskiej w Pałacu Prezydenckim

Poleć znajomemu