Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Wtorek, 25 lutego 2020

Wystąpienie Prezydenta na Kongresie Profesji i Zawodów Pomocowych

 

Szanowna Pani Minister,

Szanowni Państwo Ministrowie,

Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,

Szanowni Państwo Rzecznicy,

przede wszystkim Przedstawiciele Profesji i Zawodów Pomocowych,

Przedstawiciele Stowarzyszeń,

Wszyscy Dostojni przybyli Goście!

 

Bardzo dziękuję za to spotkanie. Bardzo dziękuję za tę dyskusję, dziękuję za to, że mogłem jej wysłuchać. Dziękuję, że zechcieli Państwo też przyjąć zaproszenie do tej debaty i do tego spotkania, które – mam nadzieję, bo taki jest cel – poprawiając w przyszłości jakość rynku pomocowego w naszym kraju, przyczyni się zarazem do unowocześnienia Polski. Bo w ten sposób na to patrzę jako ten, który służy dzisiaj polskiemu społeczeństwu i polskiemu państwu, jako głowa tego państwa.

 

Proszę Państwa, to jest rzeczywiście na dzisiejsze czasy wielkie zadania, aby ten system usprawnić. Zastanawialiśmy się w Kancelarii Prezydenta z Panem profesorem Markiem Rymszą, który stoi na czele sekcji zajmującej się tymi kwestiami w Narodowej Radzie Rozwoju, nad tym, co jest w gruncie rzeczy potrzebne. Pan profesor powiedział mi: trzeba stworzyć system. Musi powstać system pomocy. Jeżeli uda się stworzyć system pomocy, jeżeli uda się stworzyć taki organizm, taką sieć, która będzie miała wzajemne przepływy informacji, będzie wzajemnie skomunikowana, to daje szansę na to, że rzeczywiście będzie to miało w tym wymiarze – kiedyś, w przyszłości – ogólnopolskim, ten charakter organizmu sprawnie funkcjonującego.

 

Pierwszym krokiem, jaki Pan profesor mi zaproponował, było przygotowanie ustawy o centrach usług społecznych. Muszę Państwu powiedzieć, że ogromnie mi się ten pomysł od razu spodobał, z bardzo prostego względu. Ja też mam swoje doświadczenie w zakresie poradnictwa, doświadczenie osobiste. Pewnie Państwu już tutaj to kiedyś mówiłem, ale gdy zostałem posłem – naturalną rolą posła jest dyżur w biurze, w czasie którego przychodzą do biura różne osoby w różnych sprawach. Moje biuro akurat, z racji mojego przygotowania zawodowego – ja jestem prawnikiem administratywistą – stało się de facto biurem porad prawnych i rzeczywiście przychodziło do nas mnóstwo osób z różnymi, najczęściej bardzo skomplikowanym i bardzo trudnymi, często prawie że nie do załatwienia sprawami prawnymi. Ale mogłem się wtedy przekonać, jak bardzo wiele spośród tych spraw to są takie sprawy, które w istocie wymagałyby co najmniej pomocy innego specjalisty. Jeżeli nie są w ogóle sprawami, którymi powinien zająć się kto inny, niekoniecznie prawnik. Albo że rola prawnika jest tutaj rolą ograniczoną do pewnych działań, które zostały podjęte, ale w gruncie rzeczy ta osoba potrzebuje przynajmniej także i innej pomocy, właśnie pomocy psychologicznej, pomocy środowiskowej, terapeutycznej – tak jak przed chwilą tutaj mogliśmy usłyszeć z ust panelistów.

 

W gruncie rzeczy ten pomysł centrum usług społecznych był takim właśnie pomysłem zbudowania jakiegoś organizmu, jakiejś takiej instytucji, która będzie służyła pomocą także i w doborze tej usługi, świadczenia pomocowego, które danemu człowiekowi jest potrzebne, że ułatwi to w związku z tym także i uzyskanie właściwej usługi, która temu człowiekowi w rzeczywistości jest potrzebna. Jednocześnie oczywiście przy założeniu także i fakultatywnego dla gmin modelu, czyli nie przymusowego tworzenia centrów usług społecznych, ale przekonania do tego pomysłu jako pomysłu dobrego, słusznego, usprawniającego funkcjonowanie świadczenia usług publicznych w danej jednostce samorządu terytorialnego.

 

To było dla mnie bardzo przekonujące i uznałem, że jest to doskonały pomysł, żeby przynajmniej spróbować to wprowadzić. Na tej kanwie także Pan profesor zaproponował mi zorganizowanie tego Kongresu Poradnictwa; że jest to taka doskonała idea, którą warto wesprzeć, w którą warto zainwestować – żeby próbować integrować nie tylko nie tylko usługi, ale przede wszystkim integrować tych, którzy te usługi świadczą, tych, którzy te usługi niosą, dlatego, że im także jest potrzebna wzajemna dyskusja, im także jest potrzebna wzajemna wymiana doświadczeń. Stąd ten kongres się wziął i bardzo serdecznie dziękuję.

 

Dziękuję za jego przeprowadzenie. Dziękuję ogromnie także i za wszystkie prace, które w efekcie tamtego Kongresu Poradnictwa zostały podjęte, za stworzenie zespołu, który przygotował zasady świadczenia tych usług pomocowych, bo to było rzeczywiście ogromnie ważne.

 

Dziękuję Panu profesorowi Piotrowicz Szukalskiemu za pracę, która została wraz z zespołem roboczym wykonana, bo to miało wielkie znaczenie, to pokazało, że się da. Do tego później, jeżeli jeszcze dodamy, że zostały stworzone programy, z których mogą korzystać podmioty, które świadczą te usługi poradnictwa, to to wszystko razem rzeczywiście powoduje, że ten – można powiedzieć – rynek, chociaż może to nie jest właściwe słowo, usług poradnictwa zaczyna się ujednolicać i zaczyna się budować.

 

To doświadczenie także skłoniło do tego, aby wesprzeć również tę ideę Kongresu Profesji i Zawodów Pomocniczych, czyli rozszerzyć to poza tylko i wyłącznie poradnictwo także do innych form wspierania, do innych form pomocy.

 

Nie chcę, proszę Państwa, mówić tutaj truizmów, chociaż z drugiej strony w rzeczywistości tak jest, że ci, którzy czują w sobie potrzebę świadczenia drugiemu człowiekowi pomocy, to są ludzie, którzy mają w sobie tą specyficzną szlachetność. Bo to po prostu wymaga szlachetności, to jest pochylenie się nad drugim człowiekiem, to jest poświęcenie się dla drugiego człowieka, to jest bardzo często i wielki trud. Państwo doskonale o tym wiecie. Ludzie są różni, ludzie są często bardzo trudni, zwłaszcza trudni są ci, którzy wymagają pomocy, często są ludźmi w pretensjach. To rzeczywiście wymaga bardzo specyficznych predyspozycji, specyficznej szlachetności, ale wielu ludzi, czy powiem nawet: większość ludzi tę szlachetność w sobie ma, chce świadczyć,. Przecież tyle osób zgłasza się jako wolontariusze.

 

Rzecz cała polega jednak na tym, że bardzo często, czy może właśnie najczęściej, potrzebna jest usługa, która ma charakter profesjonalny, bo to nie jest sztuka, żeby starszej pani zrobić zakupy i przynieść jej do domu. To może zrobić młody człowiek, wolontariusz ze swojego serca, niesiony tą potrzebą pomagania drugiemu człowiekowi. I wspaniale, bo żeby posiedzieć i porozmawiać z seniorem, który mieszka samotnie i oczekuje tego towarzystwa, choćby po to, żeby mógł powiedzieć te kilka słów do jakiegoś człowieka, żeby miał jakąś osobę, która go wysłucha – starszy człowiek często ma tą potrzebę opowiedzenia jakichś epizodów ze swojego życia w taki swoiście pedagogiczny sposób, zwłaszcza młodemu człowiekowi – do tego też wystarczy wolontariusz. Ale jeżeli z psychiką takiego człowieka starszego na przykład, ale też i każdego innego, coś się dzieje, jeżeli on wpada w jakiś kryzys, związany na przykład ze zmianą w jego życiu, jaką jest choćby zaprzestanie pracy zawodowej, to jemu potrzebna już nie jest tylko i wyłącznie pomoc młodego człowieka, który go wysłucha. Jemu jest potrzebna pomoc kogoś, kto zna się na tym, kto umie z nim porozmawiać i pokazać mu, jakie teraz nowe jakości jego życia rysują się przed nim, i jakie są dla niego nowe możliwości. To on powinien mieć takie miejsce, gdzie dowie się, z jakich różnego rodzaju usług może skorzystać, i dlatego wszystkie te formy, które powodują, że następuje integracja świadczenia usług pomocowych, usług społecznych, mają rzeczywiście ogromne znaczenie dla budowania systemu.

 

Była już tutaj mowa o wzmacnianiu znaczenia tych profesji zawodów pomocowych, była już tutaj mowa o podnoszeniu ich prestiżu, była także i mowa o konieczności właśnie tego ujednolicania. Myślę, że warto rozważyć dwie kwestie. Po pierwsze, stworzenie ustawy, jedni mówią o zawodach pomocowy, ja bym powiedział może: o działalności pomocowej. Czy nie warto byłoby stworzyć pewnych ram dla funkcjonowania wszystkich profesji i zawodów, które niosą w sobie działalność pomocową, czy które są działalnością pomocową. One cały czas powstają, tak jak też i zmieniają się potrzeby społeczne, więc to musi być katalog otwarty, który będzie pozwalał tworzyć tutaj także i nowe formuły działania. Czy nie stworzyć takiej formuły prawnej również, która w jakiś sposób ubierałaby w ramy generalnie ten rodzaj działalności jaką jest szeroko pojęta działalność pomocowa – to rzecz pierwsza.

 

I rzecz druga. Była tutaj mowa także i o sile środowiska, pewnej reprezentacji. Można rozważyć radę profesji i zawodów pomocowych jako pewną dobrowolną formę jakiegoś samorządu, ale nie obligatoryjnego, powtarzam, nie jakąś korporację zawodową, która by decydowała o dopuszczaniu do zawodu i tworzyła w efekcie system zamknięty, utrudniając dostęp, tylko właśnie coś, co pomagałoby wzmacniać znaczenie i poprawiać możliwość funkcjonowania osób, które czy to mają profesję, czy zawód zakresie świadczenia pomocy innym ludziom.

 

Szanowni Państwo, jestem otwarty na wszelkie tego typu propozycje. Jest ten przywilej, że Prezydent ma prawo inicjatywy ustawodawczej. Mam zaplecze w postaci Pana profesora Marka Rymszy i jego współpracowników, Pani Zofii Romaszewskiej, która ma ogromne doświadczenie w świadczeniu pomocy, nawet w najtrudniejszych warunkach, wtedy, kiedy niosło to ze sobą wielkie ryzyko. W związku z tym jestem przekonany, że także współpracując z Państwem, z Państwa przedstawicielami, jesteśmy w stanie projekt takiego aktu prawnego stworzyć, jak również dyskutować na temat formuły takiej właśnie rady zawodów pomocowych.

 

Bo jedno jest najważniejsze – to, co Państwo mówili tutaj w czasie dyskusji panelowej, bardzo ładnej, za co ogromnie dziękuję – że w centrum tego wszystkiego jest człowiek. Państwo jesteście dla człowieka. To jest pewna szlachetność, dostrzeganie potrzeb drugiego człowieka, dostrzeganie jego problemów – że ma się w sercu siłę, wolę, ale często także i odwagę, żeby drugiemu człowiekowi pomóc.

 

U nas bardzo brakuje powszechności dostępu do takiej właśnie dobrze prowadzonej profesjonalnej usługi, do której także dobrany jest człowiek, który tę usługę wykonuje. Podam Państwu przykład dla mnie z życia wzięty – bardzo smutna sytuacja u mojej znajomej. Poza granicami kraju umarła jej mama, co zupełnie ją zaskoczyło, nie spodziewała się kompletnie tej śmierci. Była to już starsza pani, ale mimo wszystko, jeżeli nie jest to długotrwała choroba, to człowiek jednak nie spodziewa się śmierci rodzica. Tu była bardzo krótka choroba i śmierć. I mówi: właściwie nie wiedzieliśmy z bratem, co mamy robić. Poszliśmy do pobliskiego zakładu pogrzebowego i tam przydzielono nam panią, która poprowadziła nas za rękę, przeprowadziła z nami wszystko, przychodziła do nas do domu. Opiekowała się nami przez ten trudny czas, prawie tydzień od momentu śmierci mamy do momentu jej pochówku. Pomogła nam załatwić wszystkie czynności. Tak się dzieje.

 

Wiecie Państwo doskonale, że ludzie w trudnej sytuacji, bardzo trudnej i szokującej często sytuacji, takiej profesjonalnej pomocy wymagają. Niedawno o tym rozmawialiśmy u nas, w Kancelarii Prezydenta – o momencie, w którym człowiek dowiaduje się, że zachorował na chorobę onkologiczną. To jest szok. Także każda inna tego typu choroba, która jest bezpośrednim zagrożeniem życia – to jest najczęściej szok. Człowiek w ogóle nie wie, co ma zrobić. Wtedy właśnie potrzebny jest ktoś, kto przyjdzie, powie: spokojnie, zajmiemy się tym, wszystko zrobimy. Ja Pani/Panu powiem, nie będzie Pani sama – to jest opieka, która jest niezbędna. W tym wypadku to nie jest opieka lekarska. To jest właśnie coś w rodzaju terapii, opieki psychologicznej – tego właśnie w Polsce bardzo potrzebujemy; żeby byli ludzie, którzy umieją takie działanie prowadzić, taką usługę świadczyć, żeby ta usługa była dostępna, żeby było wiadomo, gdzie po tę usługę się zwrócić, i żeby w tym miejscu umiano powiedzieć nam, jakich naprawdę usług potrzebujemy.

 

To jest wszystko – jestem przekonany – w naszym zasięgu. Dziękuję Państwu za pomoc i wsparcie w tej pracy, bo wierzę, że uda nam się stworzyć taki dobrze funkcjonujący system, w którym także Państwo będziecie mogli w jeszcze lepszy, także i dający satysfakcję osobistą sposób, swoją życiową pasję i zawód realizować.

 

Jeszcze raz dziękuję za dzisiejsze spotkanie. 

 

Politechnika Warszawska | Kongres Profesji i Zawodów Pomocowych z udziałem Prezydenta Andrzeja Dudy

Poleć znajomemu