Menu rozwijane

02 maja 2021

 

Szanowni Panowie Ministrowie,
Szanowni Państwo Posłowie, Senatorowie,
Ekscelencjo, Czcigodny Księże Arcybiskupie,
Ekscelencje, Czcigodni Księża Biskupi,
Szanowni Panowie Wojewodowie – Śląski, Opolski,
Szanowny Panie Marszałku Województwa Śląskiego,
Szanowny Panie Wicemarszałku Województwa Opolskiego,
Szanowni Panowie Starostowie, Wójtowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Oficerowie – z Panem Pułkownikiem na czele,
Żołnierze,
Harcerze,
Wszyscy Szanowni Państwo!

Z całego serca dziękuję Panom Wojewodom – obydwu, co chcę z całą mocą podkreślić, i Śląskiemu, i Opolskiemu; z całego serca dziękuję Panu Marszałkowi, Panu Wicemarszałkowi; Ekscelencjom: Księdzu Arcybiskupowi, Księżom Biskupom i Ojcom, gospodarzom klasztoru na Górze św. Anny – za zorganizowanie tych dzisiejszych, niezwykle ważnych uroczystości.

Chcę to z całą mocą podkreślić – ich wielką wagę w całym szeregu aspektów. Poczynając od tego pierwszego, najszerszego, można też powiedzieć – w czasie ostatnim najbardziej rozległego, a mianowicie tego, że te obchody stanowią ważny element stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Okres stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości to przecież – jak mówimy – nie tylko 1918 rok i nie tylko tamten symboliczny 11 listopada, gdy Polska wraca na mapę Europy i świata. Ale to także problem tego państwa odradzającego się po 123, a czasem 146 latach zaborów, które chce wrócić w ukształtowanych przez siebie granicach, oddających rzeczywiste miejsce, gdzie mieszkają Polacy. Nie jest to takie proste, bo dziesięciolecia, stulecia poniewierki rozsiały Polaków po tym terenie. Burze dziejowe, zmiany granic, historia umieściły ich w różnych miejscach – i w różnych miejscach ziemię nazywają i nazywali wówczas swoją ojcowizną.

Nie było to takie proste, dlatego trwało długo, dlatego trzeba było odzyskiwać w zbrojnym powstaniu Wielkopolskę – wielkim powstaniu, zwycięskim w naszej historii. Dlatego trzeba było odzyskiwać potem i Górny Śląsk. Nie w jednym powstaniu, tylko w trzech zrywach powstańczych po to, by ziemia, na której zamieszkiwali ludzie mówiący mową polską, a gwarą śląską, stała się częścią odradzającej się Rzeczypospolitej.

Nie było łatwo, bo do Polski wracało także Pomorze. Nie było łatwo, bo wszystko to było Polsce potrzebne, by mogła istnieć, trwać i się rozwijać. Nie tylko ze względów społecznych, ale także gospodarczych i ekonomicznych.

Może Cię zainteresować Uroczystości z okazji setnej rocznicy wybuchu III Powstania Śląskiego

I właśnie pod tym względem w szczególności Górny Śląsk miał absolutnie fundamentalne znaczenie jako kraina i region przemysłu, jako obszar zasobny w surowce, jako to miejsce, gdzie był zdecydowanie najdynamiczniejszy w tamtym okresie rozwój gospodarczy, który rokował wielkimi nadziejami także na przyszły rozwój ekonomiczny; który – jak zawsze mówimy – był także tym regionem, gdzie istniała wielka tradycja ciężkiej pracy.

To jest właśnie historia tamtych dni, której ważny element czcimy dzisiaj. 2 maja 1921 roku, sto lat temu, to dzień wybuchu trzeciego, ostatniego powstania śląskiego. Czy najważniejszego? W skutku – może tak, ale przecież nie można powiedzieć, że było ważniejsze niż dwa poprzednie. Było w swoim zarzewiu nieco inne.

Bowiem o ile pierwsze i drugie były odpowiedzią na niemieckie prześladowania wobec tych, którzy mówili polską mową, jak powiedziałem, gwarą śląską, wobec tych, którzy chcieli do Polski, wobec tych, którzy za Polską tęsknili i opowiadali się za nią; o ile tamte były odpowiedzią na prześladowania, na poczucie niesprawiedliwości – o tyle trzecie powstanie miało już sensu stricto międzynarodowy charakter; międzynarodowy także w znaczeniu międzypaństwowym, albowiem chodziło o ukształtowanie granicy.

Było głębokie poczucie skrzywdzenia i niesprawiedliwości tym, co wówczas po plebiscycie zostało zaproponowane mieszkającym tu Polakom i tym, co chcieli do Polski.

Te 25 proc. obszaru, w dodatku nisko uprzemysłowione, przede wszystkim terenów rolniczych nie było tym, o co starano się, ubiegano, o czym marzono i o co walczono, choć jeszcze nie z bronią w ręku. Ale ta właśnie propozycja sprawiła, że za broń chwycono. Chwycono po to, by werdykt uzyskać sprawiedliwy, chwycono po to, by rozstrzygnięcie było uczciwe.

To miejsce, Góra Świętej Anny ma dla tamtych wydarzeń znaczenie szczególne. To o Górze Świętej Anny i o walkach, które tutaj w tamtych dniach się toczyły powstały pieśni, opowieści i legendy chwały. To tutaj toczono najcięższe walki. To tutaj własną piersią powstańcy śląscy osłonili tamtą część, którą chcieli, aby została wcielona do Polski. Mieli nadzieję oczywiście, że uda im się także Górę Świętej Anny i przyległe do niej tereny obronić i zachować dla Rzeczypospolitej. Nie udało się, znalazły się poza granicą. Ale i tak to, co udało się uzyskać w wyniku powstania śląskiego było dla odradzającej się Rzeczypospolitej wielkim skarbem, który w ogromnym stopniu pozwolił na jej dynamiczny rozwój. Pozwolił jej stawać się nowoczesnym państwem ówczesnej Europy, tą II Rzeczpospolitą, o której tak bardzo często z dumą mówimy.

To nasze spotkanie dzisiaj na Górze Świętej Anny zaczęliśmy od modlitwy i tak, jak mówili Ekscelencje, Ksiądz Arcybiskup i Księża Biskupi, modliliśmy się za wszystkich. Za wszystkich tych, co wtedy walczyli, za wszystkich tych, co wtedy polegli, niezależnie od tego, po której stronie w tamtych walkach oddali życie. Czy byli to chłopcy, mężczyźni ze śląskich wiosek, czy byli to żołnierze Freikorpsu, którzy przyszli z Bawarii, nie ma znaczenia. Jednakowo stanęli przed Panem Bogiem i jednakowo wszyscy musieli Mu zdać relację ze swojego życia. I my, jako ludzie wierzący, chrześcijanie modliliśmy się dzisiaj i modlimy się za ich dusze, aby Pan Bóg dał im wieczne spoczywanie i przyjął ich do swego Królestwa, tych, którzy jeszcze tam nie dotarli.

Ale ja – jako Prezydent Rzeczypospolitej – przybyłem tutaj przede wszystkim po to, by złożyć hołd moim rodakom, by złożyć hołd tym wszystkim, którzy za Polskę i o Polskę tutaj walczyli. I mogę z tego miejsca zadać pytanie, co było w tej Polsce i tej polskości, że mimo że tej Polski tu, na tej ziemi nie było przecież od ponad 600 lat – bo Śląsk od ponad 600 lat nie był polski, był czeski, był austriacki, był pruski. Tak jak powiedziałem, różnie przebiegała tutaj historia i zmieniały się granice panowania. To takie bardzo specyficzne miejsce, a jednak przez te wszystkie lata, a już nie wspomnę o tych ponad 146, przez które Polski w ogóle w okolicy nie było, bo nie było jej na mapie. Przez cały czas polskość w tych ludziach trwała. Przez cały czas tej polskości chcieli.

Przecież Alfons Zgrzebniok, dowódca dwóch powstań śląskich, żołnierz Rzeczypospolitej, który urodził się niedaleko stąd, koło Koźla, żeby mógł chodzić do szkoły i do gimnazjum, musiał się specjalnie uczyć niemieckiego, bo go nie umiał na tyle. Tak go w domu wychowano. W takiej mowie, w gwarze śląskiej zapewne, ale w gruncie rzeczy mowie polskiej.

Taka była silna ta tradycja polskości i takie było pragnienie Polski, że ci ludzie gotowi byli iść i oddać życie, walcząc przecież jako ochotnicy z regularnymi oddziałami wojska, które przyszły tutaj, by umocnić i bronić tego rozstrzygnięcia plebiscytowego, by walczyć przeciwko polskiemu żywiołowi, który tutaj dążył do odradzającej się Rzeczypospolitej. Jako Prezydent tej dziś istniejącej Rzeczypospolitej – która tak silnie na tamtej wielkiej tradycji bazuje, tej Rzeczypospolitej, dzisiejszej, współczesnej, która tak bardzo by chciała, aby tak właśnie była wychowywana młodzież, w takim poczuciu przywiązania do ojczyzny, w takiej woli stania za Nią i dla Niej z gotowością nawet oddania własnego życia – składam dziś głęboki hołd powstańcom śląskim. Chłopcom ze śląskich miasteczek, ze śląskich rodzin, ze śląskich chałup, ze śląskich domów, co szli dla Polski i do Polski. Co o niej marzyli, co jej pragnęli, i co dla niej ten Górny Śląsk odzyskali, często płacąc za to krwią, a nawet życiem.

Cześć i Chwała Bohaterom!

Wieczna Pamięć Wszystkim Poległym!

Wieczna pamięć wszystkim, którzy zginęli, wszystkim, którzy spoczywają w tej ziemi, wszystkim za których dzisiaj my się modlimy, tak jak w 1983 roku tutaj modlił się Ojciec Święty Jan Paweł II. Wspominając wielki czyn powstańców śląskich, On – syn polskiej ziemi, Małopolski, tak mocno w polskość wpisanej – mówił o modlitwie, mówił o wspólnocie, mówił o ojczyźnie, o wspólnej Polsce, o wspólnym kraju. Jakże dzisiaj jeszcze mocniej brzmią te słowa, kiedy jesteśmy nie tylko razem wszyscy w Polsce, ludzie o bardzo różnych korzeniach, i ci, którzy mają pochodzenie polskie od pokoleń, i ci, którzy mają pochodzenie polsko–niemieckie, i ci którzy mieszkają nadal na tej ziemi, a mają pochodzenie niemieckie są – także dzisiaj wśród nas. Wszyscy mieszkamy w Rzeczypospolitej Polskiej, wolnym, niepodległym, demokratycznym państwie, w Unii Europejskiej, szanując się nawzajem, szanując swoje prawa.

Jeszcze raz dziękuję za zorganizowanie tych dzisiejszych uroczystości. Jeszcze raz wszystkim dziękuję za obecność, za wspólną modlitwę, ale także za oddanie czci tym, którzy wtedy walczyli tutaj o Polskę i za Polskę.

Niech żyje Polska! Niech żyje Śląsk!