Menu rozwijane

29 listopada 2021


Szanowni Państwo Prezydenci, Drodzy Przyjaciele!

Przede wszystkim chcę ogromnie podziękować, że cała wspólnota wyszehradzka, wszyscy Państwo Prezydenci jednoznacznie wyrazili solidarność z moim krajem, z Polską, w tej trudnej sytuacji, w jakiej znajdujemy się wobec kryzysu migracyjnego. Bardzo też dziękuję za wspólne oświadczenie w tej kwestii, bo rzeczywiście trwa pewien impas, w jakim – w moim poczuciu – znajduje się nie tylko Polska jako taka. Proszę pamiętać – cieszę się, że wszyscy na to zwracają uwagę – że Polska broni dzisiaj nie tylko swojej granicy, lecz przede wszystkim broni granicy Unii Europejskiej, wywiązując się ze swoich zobowiązań europejskich jako członek Unii Europejskiej.

Polska broni także granicy Sojuszu Północnoatlantyckiego, bo tak postrzegamy nasze zobowiązania. I cieszę się, że również nasi sojusznicy, nasi najbliżsi tutaj współpracownicy, jakimi są państwa wspólnoty wyszehradzkiej, są razem z nami w tej sytuacji – nie tylko wydając wspólne oświadczenie, lecz także deklarację wsparcia, gdyby to było potrzebne. Wsparcia czy to poprzez przysłanie funkcjonariuszy, czy – w razie potrzeby – także pomocy w ramach wspólnoty północnoatlantyckiej.

Dziękuję za to ogromnie. Chcę przy tym wyrazić satysfakcję, bo w zeszłym tygodniu prowadziłem szereg działań zmierzających do tego, aby stan bezpieczeństwa wzmacniać. Rozmawiałem m.in. z Panem Jensem Stoltenbergiem, Sekretarzem Generalnym Sojuszu Północnoatlantyckiego, którego odwiedziłem w kwaterze głównej NATO w Brukseli, przedstawiając sytuację, jaka jest obecnie na granicy polskiej, więc także tutaj, na wschodniej flance NATO. Przedstawiłem również pewne propozycje, ale przede wszystkim wskazałem na potencjalne zagrożenia, jakie mogą się wiązać z tą sytuacją.

Chcę wyrazić satysfakcję z powodu tego, że Sekretarz Generalny odwiedził Litwę, odwiedził kraje bałtyckie, rozmawiał z przywódcami państw bałtyckich. To jest bardzo istotne, aby również w krajach, które znajdują się w tej części Sojuszu Północnoatlantyckiego, która poprzez Polskę jest połączona wąskim przejściem, jakim jest Przesmyk Suwalski, wzmacniać poczucie bezpieczeństwa i pewności, jaka jest związana z gwarancjami sojuszniczymi.

To dla mnie duża satysfakcja, że ta wizyta się odbyła, i że Sekretarz Generalny w sposób bezpośredni razem z Panią Przewodniczącą Ursulą von der Leyen te gwarancje, poczucie solidarności i europejskiej, i północnoatlantyckiej, dodatkowo swoją obecnością wzmocnili. Dziękuję za to.

Rozmawialiśmy dzisiaj rzeczywiście bardzo dużo na temat kwestii bieżących, co pokazuje, że wspólnota Grupy Wyszehradzkiej żyje, że zajmujemy się tematami, które są aktualne, więc rozmawialiśmy zarówno o kwestii bezpieczeństwa na naszych granicach, problemie migracyjnym, ale także o walce z pandemią koronawirusa. Cieszę się, że sformułowaliśmy wspólne oświadczenie razem z Panem Prezydentem Milošem Zemanem, dotyczące zachęcenia naszych współobywateli do tego, aby się szczepili.

Sam, dosłownie wczoraj, w Warszawie, prowadziłem rozmowę  z osobą, która na co dzień przebywa w jednym ze szpitali, gdzie znajdują się osoby zakażone koronawirusem i opiekuje się tym osobami. W tej rozmowie podzielono się ze mną spostrzeżeniem, że w jednym z tych szpitali przebywa młoda, dwudziestokilkuletnia dziewczyna, która niestety zapadła na koronawirusa i musiała być hospitalizowana. Rzecz jasna nie była zaszczepiona. Powiedziała, że gdyby miała pełną świadomość tego, co to znaczy zachorować na koronawirusa i jakie są z tym związane następstwa dla jej zdrowia, dla jej samopoczucia, dla jej osobistej sytuacji: że musiała się znaleźć w szpitalu, że musiano jej podać tlen – na szczęście nie wymagała respiratora, ale podano jej tlen, przez kilka dni była pod tlenem – to na pewno zdecydowałaby się wcześniej na szczepienie, żeby się zabezpieczyć.

Bo faktem jest, że w Polsce ponad 90 proc. osób, które są hospitalizowane z zakażenia koronawirusem, to są osoby, które nie były szczepione. Jeżeli ktoś znajduje się w szpitalu w związku z koronawirusem, a był szczepiony, to najczęściej są to osoby, które mają chorobę współistniejącą, bo to powoduje dodatkowe zagrożenie. Więc widać, że to szczepienie jest bardzo skuteczne i w sposób bardzo istotny ogranicza nie tylko kwestie samego zachorowania, ale nawet jeżeli dana osoba zostanie zakażona koronawirusem, a była szczepiona, to przechodzi z reguły tę chorobę w sposób lekki, bez specjalnych symptomów, a przede wszystkim bez poważnego zagrożenia dla zdrowia, dla życia. Dlatego nasz apel o to, aby się szczepić, jest tym bardziej ważny. Po pierwsze, chodzi tutaj o życie i zdrowie naszych współobywateli, po drugie, chodzi o normalne funkcjonowanie naszych społeczeństw, o normalne funkcjonowanie naszych gospodarek, o to, żebyśmy mogli nadal się rozwijać, i o to, aby nasze państwa były bezpieczne.

Tym bardziej dziękuję Państwu Prezydentom za wspólny apel do naszych współobywateli, aby się szczepili.

Dokonaliśmy również podsumowania minionych 30 lat. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że te 30 lat to na pewno są lata, przez które Grupa Wyszehradzka pokazała swoją skuteczność, pokazała sensowność swojego istnienia. Wszyscy razem jesteśmy dzisiaj członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego, co nastąpiło właśnie w okresie tych 30 lat naszej współpracy. Wszyscy razem jesteśmy dzisiaj członkami Unii Europejskiej, co również jest dorobkiem tych 30 lat współpracy.

Zmieniła się nasza sytuacja gospodarcza – jest ona nieporównywalnie lepsza. Jesteśmy krajami nieporównywalnie bardziej rozwiniętymi. Śmiało można powiedzieć, że nasze państwa, nasze miasta, nasze miasteczka, wioski wyglądają inaczej, niż to było na początku lat 90. Nasze społeczeństwa zbliżają się dzisiaj poziomem życia do tego poziomu, jaki jest w państwach na zachodzie Europy, i z całą pewnością jest to także w ogromnym stopniu dorobek współpracy wyszehradzkiej.

Wspominałem dzisiaj w rozmowie z Państwem Prezydentami kampanię wyborczą prezydencką w Polsce w 2015 roku, kiedy dziennikarze pytali się mnie, co sądzę o współpracy wyszehradzkiej, czy będę uczestniczył we współpracy wyszehradzkiej, czy uważam, że ona ma przyszłość, czy nie uważam, że Grupa Wyszehradzka zanika, że Grupa Wyszehradzka – powtarzam, to był 2015 rok, wczesna wiosna – w zasadzie umiera. Mówiłem wtedy, że nie, że Grupa Wyszehradzka nadal będzie istniała, że jest zawsze wtedy, kiedy potrzeba wydać wspólne stanowisko, dać wspólny głos, pokazać jedność w naszej części Europy, w naszym regionie.

Od tego czasu Grupa Wyszehradzka kilkakrotnie pokazała swoją siłę nie tylko tutaj, w przestrzeni regionalnej, ale również swoją bardzo silną pozycję, a przede wszystkim swoje bardzo racjonalne podejście, również w przestrzeni ogólnoeuropejskiej – myślę o Unii Europejskiej, jeśli chodzi o kryzys migracyjny lat 2015, 2016. To my mieliśmy wtedy rację, prezentując nasze stanowisko choćby w kwestii relokacji migrantów.

Proszę Państwa, z satysfakcją chcę podkreślić, że Grupa Wyszehradzka żyje, że Grupa Wyszehradzka rozumie się nawzajem, że Grupa Wyszehradzka ma wspólne problemy, które umie rozwiązać. Cieszę się, że nasza współpraca się rozwija, że świętujemy razem to 30-lecie. Spotkaliśmy się na początku roku w Juracie, w pięknej scenerii zimowej. Dzisiaj spotykamy się w Budapeszcie na zamknięcie roku 30-lecia i bardzo dziękuję Panu Prezydentowi Jánosowi Áderowi za zaproszenie nas, za zorganizowanie tego spotkania.

Cieszę się, że poprzez nasze dyskusje i wspólne dzisiejsze oświadczenia znowu pokazujemy, że jesteśmy na bieżąco, że myślimy o ważnych sprawach – nie tylko naszych, dotyczących bezpośrednio naszych społeczeństw w Grupie Wyszehradzkiej i naszych państw – ale że myślimy szerzej także o naszych sprawach sojuszniczych, i to zarówno w ramach Unii Europejskiej, jak i w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Bardzo dziękuję.

Może Cię zainteresować Spotkanie Prezydentów państw V4 w Budapeszcie Wspólne oświadczenie Prezydentów V4 [PL/EN] Apel Prezydentów V4 o szczepienie się przeciw Covid-19 [PL/EN] Wywiad Andrzeja Dudy dla TVP