Menu rozwijane

30 marca 2022


Warszawa, spotkanie Prezydenta RP z przedstawicielami Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce, 30 marca 2022 r. Dzień dobry! Szanowny Panie Prezesie,
Szanowni Państwo Prezesi,
Szanowni Państwo Dyrektorzy!

Bardzo dziękuję za przybycie do Pałacu Prezydenckiego na to spotkanie, za przyjęcie tego zaproszenia. Przepraszam, że się opóźniło, ale – jak Państwo doskonale wiedzą – dni są w tej chwili bardzo gorące. Niestety, nie tyle na zewnątrz, w pogodzie, ile w klimacie politycznym.

Miałem właśnie rozmowę telefoniczną z Prezydentem Republiki Federalnej Niemiec, Panem Frankiem–Walterem Steinmeierem, która trwała ponad godzinę dłużej, niż generalnie się spodziewałem. Stąd to opóźnienie naszego spotkania. Ale mam nadzieję, że zdążymy omówić wszystkie ważne dla nas tematy.

Nie jest przecież żadną tajemnicą – zwłaszcza dla Państwa jako przedstawicieli amerykańskich firm i instytucji w naszym kraju – że jesteśmy tuż–tuż po wizycie Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Pana Joe Bidena, razem z amerykańską delegacją. Śmiało mogę powiedzieć, że jesteśmy po całej serii bardzo ważnych wizyt przedstawicieli Stanów Zjednoczonych – poczynając od Pana Prezydenta, poprzez Panią Wiceprezydent Kamalę Harris, wcześniej poprzez Pana Sekretarza Blinkena, Pana Sekretarza Austina.

Konsultacje polsko–amerykańskie na szczeblu politycznym, oczywiście, przede wszystkim w związku z tym, co dzieje się za naszą granicą – w związku z rosyjską agresją na Ukrainę – są, praktycznie rzecz biorąc, bieżące. Ale jednocześnie chciałbym, aby postrzegali je Państwo jednoznacznie jako wyraz rzeczywiście obecności Stanów Zjednoczonych tutaj, w naszej części Europy – obecności politycznej, ale która, oczywiście, odznacza się także istotną obecnością wojskową, a więc również zwiększaniem bezpieczeństwa i naszego kraju, i naszej części Europy.

Dlaczego to mówię? Bo bezpieczeństwo jest fundamentalnym czynnikiem, który albo powoduje wzrost, albo obniżenie poziomu inwestycji. Im bezpieczniej, tym większa skłonność do inwestowania; im bardziej niebezpiecznie, tym ryzyko – oczywiście – większe i skłonność mniejsza.

Może Cię zainteresować Spotkanie z przedstawicielami Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce

Chcę podkreślić w tym kontekście, że ta bardzo duża intensywność relacji polsko–amerykańskich w ostatnim czasie, jak i słowa wypowiedziane przez Pana Prezydenta Joe Bidena chociażby w czasie jego wystąpienia na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie, gdy podkreślił wagę i znaczenie art. 5 dla budowania naszych relacji sojuszniczych i dla pewności bezpieczeństwa, wskazują, że to, co dzieje się w Polsce – choć, oczywiście, w jakiś sposób naznaczone wojną, która toczy się za naszą granicą – jest jakąś normalnością w tej sytuacji.

Stan niepokoju jest poza granicą Rzeczypospolitej, ale – po pierwsze – uchodźcy z Ukrainy w największej liczbie przybywają właśnie do Polski. Oczywiście ktoś może powiedzieć: „To są naczynia połączone. Przybywają do Polski, bo uważają, że Polska jest bezpieczna, bo są tutaj żołnierze amerykańscy”. Okej, dobrze.

Ale przybywają tutaj, dlatego że uważają, że spośród wszystkich krajów ościennych Ukrainy, a znajdujących się na Zachodzie – myślę właśnie o Polsce; patrząc na południe, o Słowacji; dalej na południe Węgry; dalej na południe Rumunia – absolutnie zdecydowana liczba tych, którzy uciekają dzisiaj przed wojną z terenu Ukrainy, przybywa właśnie tutaj.

Mało – spośród szacowanych przez nas ok. 2,5 mln przybyszów, którzy przekroczyli polską granicę, szacujemy, że ok. 1 mln 800 tys. to są tacy, którzy tutaj zostają. To osoby, które nie chcą już nigdzie dalej podążać – ani na zachód Europy, ani do Kanady czy Stanów Zjednoczonych, czy do innych krajów – tylko chcą tutaj pozostać.

Czyli uważają to miejsce za bezpieczne, także za takie, w którym można przetrwać, a więc takie, w którym będzie praca, możliwość utrzymania się, w którym panują normalne warunki socjalno–bytowe i gdzie państwo funkcjonuje normalnie. Z nadzieją, oczywiście, że jest to także najbliższe miejsce, skąd szybko można wrócić do swojego kraju, do swojego domu, kiedy ta wojna się zakończy.

Chciałbym, żebyśmy także z tego punktu widzenia patrzyli na tę sytuację: oczywiście potencjalnego niebezpieczeństwa, jakie istnieje, ale jednak niebezpieczeństwa, które jest dalekie o tyle, że oddzielone murem traktatu północnoatlantyckiego, murem obecnych w naszym kraju wojsk i systemów obronnych armii Stanów Zjednoczonych; że bezpieczeństwo jest tutaj mocne także poprzez obecność innych armii sojuszniczych.

W związku z powyższym, jeżeli rozmawiamy o funkcjonowaniu na naszym rynku firm amerykańskich, to rozmawiamy o rynku bezpiecznym, na którym chcielibyśmy, żeby były realizowane inwestycje; rozmawiamy o rynku, który – mam nadzieję – w przyszłości będzie także rynkiem bardzo dobrej współpracy z Ukrainą, a więc z ogromnym, bo liczącym ponad 600 tys. km kw. powierzchni krajem, który znajduje się tuż za naszą granicą, z którym łączą nas coraz lepsze możliwości komunikacyjne. Połączenia drogowe właśnie przy granicy z Ukrainą rozwijają się, autostrada A4 sięga granicy z Ukrainą. Wzdłuż tej granicy budujemy w tej chwili Via Carpatię. A więc perspektywy rozwojowe w tym obszarze są naprawdę duże.

I gdy rozmawiamy o tym, co dzisiaj dzieje się w Polsce, to chciałbym, żebym z przedstawicielami amerykańskich firm i amerykańskich instytucji w naszym kraju rozmawiał właśnie z tego punktu widzenia: że jest to kraj sojuszniczy, zaprzyjaźniony, coraz bardziej związany ze Stanami Zjednoczonymi; że w moim przekonaniu, jako Prezydenta Rzeczypospolitej, obowiązkiem polskich władz – każdych, niezależnie, czy są one bardziej o profilu prawicowym, czy bardziej konserwatywnym, czy bardziej lewicowym, liberalnym – jest dobra współpraca z władzami Stanów Zjednoczonych, niezależnie od tego, czy mają one profil bardziej konserwatywny, czy bardziej liberalny, czy wręcz lewicowy.

aka coraz bardziej zacieśniona współpraca to – w moim przekonaniu – strategiczny interes Rzeczypospolitej, a także strategiczny interes Stanów Zjednoczonych, by mieć tutaj, na wschodniej flance Sojuszu i w Europie Środkowej, państwo, które dobrze ze Stanami Zjednoczonymi współpracuje, które dla Stanów Zjednoczonych jest państwem bezpiecznym i wiarygodnym.

I w związku z tym można tutaj rozwijać biznes właśnie w tej przestrzeni, która przecież jeszcze tak niedawno była w ogromnym stopniu niezagospodarowana. Właśnie dawnej strefy, która znajdowała się za żelazną kurtyną; strefy, w której przez dziesiątki lat nie było żadnych poważnych zachodnich inwestycji; strefy, która cały czas jest ambitna i chce doganiać zamożne kraje Europy Zachodniej.

Bo wszystkie nasze kraje – jeżeli popatrzymy z północy na południe – poczynając od państw bałtyckich, a na Bułgarii skończywszy, mają takie właśnie ambicje. W związku z powyższym uważam, że te perspektywy tutaj są zdecydowanie interesujące.

I jeżeli Ameryka chce gdzieś rywalizować choćby z Chinami – a przecież o tej wielkiej, światowej, globalnej rywalizacji cały czas mówimy – to na obszarze jednak już tak bardzo zagospodarowanej Europy jest to właściwie ostatnia przestrzeń, gdzie można zyskiwać przewagę. I do tego chcę Państwa zachęcać, chcę zachęcać do takiego spojrzenia. I przez ten pryzmat chcę zachęcać do spojrzenia także na nas, na Polskę, jako kraj, który tutaj, w tej części Europy jest największy.

Na tym pasie Północ–Południe Europy Centralnej to my jesteśmy krajem największym, w tej chwili chyba także o największym potencjale już chociażby infrastrukturalnym. Bo jeżeli popatrzymy na sieć drogową czy na sieć kolejową dobrych połączeń, dobrej infrastruktury, to rzeczywiście jest jej w Polsce – śmiało można powiedzieć – z miesiąca na miesiąc więcej.

Kilka bardzo istotnych pod tym względem inwestycji jest w toku czy wręcz na ukończeniu. I najbliższe trzy lata to też będzie czas, gdy sporo tych połączeń drogowych także zostanie domkniętych i ukończonych, jeszcze bardziej poprawiając możliwości komunikacyjne i rozwojowe w naszym kraju.

Tym pozytywnym akcentem otwieram nasze dzisiejsze spotkanie.