Menu rozwijane

14 sierpnia 2021

Szanowny Panie Premierze, Szanowny Panie Przewodniczący!

Powiem tak: to jest smutny dla mnie czas z Panem związany, poczynając od decyzji politycznych, które zapadły, aż do decyzji formalnych, które dzisiaj wieńczą się poprzez wręczenie Panu tego dokumentu.

Powodów mojego smutku jest kilka. Po pierwsze, pracowaliśmy razem – śmiało mogę tak powiedzieć – przez bez mała ostatnie sześć lat nad bardzo ważnymi dla Polaków zmianami w naszej rzeczywistości. Bardzo wiele z tych, które zapowiadałem ja, bardzo wiele z tych, które zapowiadały stronnictwa Zjednoczonej Prawicy, w tym Pan Premier, zostało zrealizowanych. One działają, one na co dzień pomagają ludziom. Ludzie mówią: „Wreszcie prowadzona jest w Polsce polityka zgodna z konstytucją, gdzie konstytucja mówi, że pod szczególną opieką polskiego państwa jest rodzina”.

Wreszcie prowadzona jest taka polityka, która pokazuje, że można w sposób równy rozwijać kraj, że można prowadzić inwestycje państwowe we wszystkich rejonach kraju, starając się w efekcie uzyskać – po pierwsze – podniesienie standardu życia ludziom na co dzień, po drugie – większe możliwości prowadzenia różnego rodzaju działalności, w tym działalności gospodarczej, rozwoju turystyki itd. Myślę o drogach, o kolejach, o wszelkiego rodzaju działaniach remontowych.

Może Cię zainteresować Prezydent wręczył Jarosławowi Gowinowi akt odwołania

Wreszcie Policja ma porządne samochody, wreszcie komisariat został odnowiony, bo prowadzone są działania modernizacji – praktycznie rzecz biorąc – wszystkich służb państwowych dbających o bezpieczeństwo obywateli. Ja i wielu ludzi, z którymi rozmawiam, uważamy, że były to dla Polski naprawdę dobre lata. Współuczestniczył Pan w tym procesie, za co chcę dzisiaj ogromnie podziękować – za te wszystkie lata pracy dla Rzeczypospolitej.

No niestety, dzieje się tak, jak się dzieje, muszę się z tym pogodzić – i to jest mój drugi powód do smutku. A mianowicie pamiętam nasze spotkanie sprzed ponad roku – bardzo, bardzo długą rozmowę wtedy, gdy Pan Premier również miał do czynienia z dymisją. Był bardzo ważny dla Polski i dla mnie osobiście czas – czas zbliżających się wyborów prezydenckich; olbrzymie wątpliwości polityczne, które wtedy wszystkimi targały, dotyczące słynnych wyborów, które miały się odbyć 10 maja, w formule wyborów tzw. kopertowych, wyborów zdalnych.

Pan premier się z tą formułą nie zgadzał. Mimo że wtedy otrzymał Pan dymisję, to jednak pozostał Pan częścią Zjednoczonej Prawicy. Siedzieliśmy i długi czas rozmawialiśmy, bo przyszedł Pan po to, by w ramach Zjednoczonej Prawicy uzyskać decyzję polityczną także w porozumieniu Prezydentem. Ale cały czas w ramach obozu politycznego.

To był dla mnie bardzo ważny sygnał, że poważnie traktuje Pan sprawę naszego programu, że poważnie traktuje Pan sprawę tego, że ten program służy rzeczywiście Polakom i że jest szansa na to, że Polska będzie nadal zmieniana, chociaż jest bardzo trudna sytuacja pandemiczna, w której wtedy walczył Pan o to, by przedsiębiorcy otrzymali jak najlepsze warunki.

I otrzymali. Miliardy złotych, dziesiątki, setki miliardów de facto popłynęły do polskich przedsiębiorców. Co to było? To nie była żadna darowizna. To była inwestycja ze strony polskiego państwa i polskiego rządu w ludzi, którzy dają pracę, którzy prowadzą w Polsce inwestycje, dzięki którym inni utrzymują swoje rodziny i którzy rozwijają nasz kraj. Dziękuję za tamtą wtedy rozmowę, która w ogromnym stopniu uratowała sytuację.

Ustaliliśmy wtedy warunki, które zostały przedstawione na spotkaniu Zjednoczonej Prawicy przez Pana po rozmowie ze mną. Te warunki zostały przyjęte i wszystko potoczyło się w sposób zgodny z konstytucją. To było wtedy dla mnie najważniejsze. Pamięta Pan moje słowa: „Musimy zrobić wszystko, by ten, kto wygra wybory, mógł zostać zaprzysiężony na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nie później niż w terminie, w którym powinno to nastąpić, czyli 6 sierpnia”. Dzięki Pana działaniom wtedy tak się stało.

Ale nie doszło do takiej sytuacji, z jaką mamy do czynienia obecnie. Dzisiaj – muszę Panu powiedzieć – nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie, czy stoi przede mną i odbiera swoją dymisję człowiek, który nadal chce realizować ten dobry program dla Polski; który nadal chce, żeby tak Polska się rozwijała, żeby ta linia została utrzymana? Czy też stoi przede mną ktoś, kto postanowił zmienić front i pójść dalej w polityce z kimś innym?

Jest to dla mnie bardzo przykra sytuacja. I muszę powiedzieć, że będę czekał, Panie Premierze, i będę się przyglądał temu, co się dzieje, bo dla mnie bardzo ważne jest to, aby obóz był cały – bo wierzę, że ten obóz jest w stanie wprowadzić dobre zmiany w Polsce.

Muszę powiedzieć, że jest mi również przykro z tego powodu, że wtedy – będąc jeszcze w Zjednoczonej Prawicy – przyszedł Pan do mnie właśnie po to, by przywrócić sytuację taką, jaka powinna nastąpić w polskiej polityce. I to się udało. Bez rozbijania obozu politycznego. Tym razem nie kontaktował się Pan ze mną. Nie szukał Pan możliwości mojego oddziaływania na to, żeby zmieniać sytuację.

Muszę powiedzieć, że w jakimś sensie jest mi przykro, i dlatego dziękuję za przybycie po odbiór tego dokumentu, ale powiem tak: z przyjemnością z Panem porozmawiam, ale najpierw muszę zobaczyć, kogo do siebie zaproszę. Dzisiaj tego tak do końca nie wiem. Więc proszę wybaczyć, Panie Premierze, ale nie będzie spotkania jak zawsze w cztery oczy, co miało miejsce do tej pory.

Mam dzisiaj bardzo ważne sprawy, podejmuję decyzje w sprawie ustaw – leżą w tej chwili dokładnie na moim biurku. Decyzje te będą dzisiaj jeszcze ogłaszane. I mam nadzieję, że spotkamy się za kilka tygodni z uśmiechem i będziemy mogli usiąść przy stoliku, spokojnie porozmawiać o polityce, o Polsce; że nie będzie Pan częścią totalnej opozycji, tylko będzie Pan realizował to, co rzeczywiście dla Polski dobre.

A ja mam wewnętrzne głębokie przekonanie, że polityka, którą do tej pory prowadziliśmy, była dobra dla Rzeczypospolitej, a przede wszystkim była dobra dla naszych obywateli.

Bardzo dziękuję.