Menu rozwijane

22 kwietnia 2020

Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie!

Przed chwilą zakończyło się moje spotkanie z ministrami polskiego rządu odpowiedzialnymi za kwestie środowiska, rolnictwa i gospodarki wodnej. Oczywiście w związku z tym byli to: minister rolnictwa pan Jan Krzysztof Ardanowski, minister środowiska pan Michał Woś, minister klimatu pan Michał Kurtyka oraz minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej pan Marek Gróbarczyk.

Może Cię zainteresować Apel o racjonalne gospodarowanie wodą

Dyskutowaliśmy o kwestiach – po pierwsze – związanych z szeroko pojętą gospodarką wodną, a po drugie – związanych z ochroną środowiska na przyszłość, także z ochroną klimatu, i o działaniach, jakie w najbliższym czasie możemy podejmować w tym zakresie, a przede wszystkim o działaniach, jakie w tym zakresie może podejmować każdy z nas.

Mówiąc „każdy z nas”, mam na myśli nie tylko tych, którzy sprawują w państwie najwyższe funkcje publiczne, ale przede wszystkim każdego obywatela – jakie działania we własnym zakresie można podjąć, by wspierać ochronę naszej planety, klimatu i środowiska.

Może zacznijmy od tego pierwszego. Problem bardzo poważny, na daleką przyszłość – problem gospodarki wodnej. Na przestrzeni ostatnich lat na całym świecie obserwowany jest wzrost temperatury. Mówi się o coraz większym pustynnieniu kolejnych obszarów naszej planety, ale także my w naszym kraju obserwujemy coraz dłuższe, coraz trudniejsze i coraz bardziej niebezpieczne przede wszystkim dla naszego rolnictwa okresy suszy. Także o tym dyskutowaliśmy właśnie z Panami Ministrami.

Poziom opadów, jakie notujemy w tym roku, jak również stosunkowo prawie bezśnieżna zima, powodują, że już obecnie widać w Polsce pierwsze symptomy suszy. To przede wszystkim jest niebezpieczne – oczywiście – dla naszego rolnictwa, dla naszej gospodarki żywnościowej, dla rolników, którzy zapewniają nam bezpieczeństwo żywnościowe. Zwłaszcza w tak trudnym czasie, jakim jest okres kryzysowy, który przeżywamy obecnie, ma to niezwykle istotne znaczenie.

Ale także ma to istotne znaczenie generalnie dla polskiej gospodarki, również dla wszystkich innych dziedzin naszego życia. Bo wiadomo, że wody potrzebujemy po prostu do normalnego, codziennego funkcjonowania naszych gospodarstw domowych, do funkcjonowania naszego przemysłu, naszej gospodarki, potrzebujemy jej oczywiście także do wypoczynku, ale przede wszystkim – jak wspomniałem na początku – jest ona potrzebna po to, by wytworzyć dla nas żywność, by polski rolnik mógł skutecznie gospodarować.

Pytałem pana ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego, jak wygląda sytuacja i jakie są tu podstawowe czynniki warunkujące w ogóle to, w jaki sposób dalej może się rozwijać sytuacja w tym roku. Pan Minister poinformował mnie, że właściwie wszystko zależy od tego, jak będzie przebiegał okres majowy – zwykle tradycyjnie się mówiło: deszczów majowych – jaka będzie ich skala. W tej chwili jest rzeczywiście sucho. Jak na tę porę roku jest nawet bardzo sucho. Wisła na poziomie 65 cm – nie jest to jeszcze poziom suszy, ale jest to niski poziom.

Jeżeli chodzi o poziom wilgotności ściółki leśnej – jak poinformował mnie Minister Środowiska – jest to obecnie 20 proc. Nie ma jeszcze w związku z tym zakazu wstępu do lasu – ten wstęp jest jeszcze cały czas możliwy – ale to jest sucho. Zakaz wstępu do lasu pojawi się, jeżeli wilgotność będzie poniżej 10 proc., a to już rzeczywiście niedługo. Jeżeli w najbliższym czasie nie będziemy mieli opadów deszczu, sytuacja może się stać niebezpieczna.

Przede wszystkim prosimy o racjonalną gospodarkę – by racjonalnie gospodarować wodą, również tą, którą chociażby podlewamy ogródki. To był taki apel, o który poprosił mnie Minister Rolnictwa. Mówił, by starać się działać tu racjonalnie, jeżeli chodzi o zasoby wodne. Generalnie musimy zacząć przywiązywać do tego wagę. Wody nie jest u nas za wiele. Już w tej chwili są uruchamiane programy, które mają sprzyjać gospodarce wodnej na przyszłość, ale są to – oczywiście – programy rozłożone na lata.

Minister Środowiska poinformował mnie, że rozpoczął się już program poszukiwań hydrogeologicznych, jeżeli chodzi o wodę, tzn. gminy mogą aplikować już o pieniądze – jest to 300 mln, które są dostępne dla gmin właśnie na poszukiwanie wody, także poszukiwanie głębinowe. Ten program już się rozpoczął, pierwsze gminy z niego korzystają. Zachęcamy, by dokonywać odwiertów na obszarach gmin, żeby korzystać z zasobów finansowych, którymi w tym zakresie dysponuje Ministerstwo Środowiska.

To także program retencji – nie tylko małej, lecz także dużej – który jest właśnie realizowany przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Są to duże programy, szeroko zakrojone, o których mówi się już od wielu lat, ale – niestety – do tej pory nie były realizowane. Przyszedł najwyższy czas, by zacząć odpowiedzialnie to realizować i starać się realizować retencję, praktycznie rzecz biorąc na każdym obszarze. Ona cały czas w naszym kraju jest zdecydowanie zbyt niska.

W tym momencie mamy – niestety – za mało opadów, a jeszcze w dodatku z tych opadów, które występują w naszym kraju, w zasadzie – jak mówią Ministrowie – 70 proc. tracimy. To znaczy to nie jest woda, którą zatrzymujemy. Mówią, że to, co było w Polsce programami przez długie dziesięciolecia, a więc w głównej mierze melioracje, powinno zostać odwrócone – dzisiaj powinniśmy zabiegać o to, by woda docierała do różnych terenów. Aby nie tyle uwalniać je od wody, co raczej – przeciwnie – nawadniać te tereny, bo wody dzisiaj wszędzie brakuje.

To kwestia polityki długofalowej i także tego, w jaki sposób w najbliższych latach będą wydawane środki publiczne również związane z walką z kryzysem, którą rozpoczynamy w tej chwili. Wszyscy przecież doskonale wiemy – bo tak pokazują też przykłady z historii, przede wszystkim historii ekonomii – że ważnym elementem wychodzenia z kryzysu, gdy te kryzysy następowały, ważną bronią przeciwko kryzysowi zawsze były inwestycje publiczne.

Inwestycje hydrologiczne – związane z gospodarką wodną – zawsze są wielkimi inwestycjami publicznymi i potrzebne jest tu skoordynowane działanie. Dlatego pojawiła się nawet propozycja, by wiązać lokalne inicjatywy związane z gospodarką wodną, angażując w to różne środowiska – poczynając od rolników, poprzez polityków samorządowych, po lokalnych ekspertów zajmujących się właśnie gospodarką wodną – by wspólnie pracować nad rozwiązaniami, które na danych terenach są najbardziej adekwatne.

Ale są to wszystko działania długofalowe – ten program retencji to 10 mld zł do 2027 roku, a więc w tej chwili perspektywa ponad siedmioletnia. Natomiast pytanie jest: co dziś? W jaki sposób dzisiaj rozwiązywać problemy polskich rolników? Jak zapewnić dzisiaj rolnikowi spokojne gospodarowanie?

Pytałem pana ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego, jak wygląda kwestia, o której mówiliśmy w zeszłym roku, a mianowicie – kwestia odszkodowań za straty, jakie rolnicy ponieśli na skutek zeszłorocznej suszy. Niestety, dowiedziałem się, że jednak cały czas jest grupa rolników, takich gospodarstw, które tych odszkodowań jeszcze nie otrzymały. Odszkodowania zostały wypłacone ok. 90 proc. rolników, wobec których te odszkodowania – czy należność tych odszkodowań – ustalono; a więc występowanie strat związanych z suszą. 90 proc. rolników te środki odszkodowawcze otrzymało, ale 10 proc. mimo wszystko jeszcze cały czas – nie.

Pytałem, jaka jest kwestia gotowości Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, by te środki mogły zostać wypłacone. Minister zapewnił mnie, że techniczne możliwości wypłacenia tych środków – praktycznie natychmiast, bo w ciągu de facto tygodnia. Jest tylko kwestia tego, czy będą środki, które będą mogły być wypłacone, czy nie. Z tego miejsca chcę bardzo zdecydowanie zaapelować do Pana Premiera i Rady Ministrów, by te środki po prostu się znalazły. Dlatego że załatwienie spraw zeszłorocznych – wobec rozpoczynającego się teraz de facto nowego sezonu rolnego – jest sprawą absolutnie podstawową.

Szczegółowo wypytywałem Ministra Rolnictwa, jak wygląda sytuacja. Powiedział, że jeżeli chodzi o zasiewy ozime, sytuacja jeszcze nie jest najgorsza, bo one są stosunkowo odporne. Natomiast w tej chwili trwają na polach zasiewy kukurydzy – to w przyszłości ma ogromne znaczenie dla funkcjonowania gospodarstw, przede wszystkim mlecznych. Bo to one korzystają z zasobów, które w ten sposób zostają wyprodukowane – czyli kukurydzy do celów pastewnych, tworzenia paszy dla zwierząt. To ma znaczenie fundamentalne – na ile te gospodarstwa będą mogły dobrze funkcjonować.

Żeby zapewnić im funkcjonowanie, przede wszystkim trzeba im zapewnić możliwość posiadania środków, by mogły realizować tu bardzo różne działania. Bo to też są z kolei programy wspierające nawadnianie, które można realizować doraźnie przede wszystkim dla niewielkich gospodarstw. Jest to pomoc do 100 tys. zł, która w tej chwili może być na bieżąco realizowana. Dosłownie w ostatnich dniach skończył się kolejny nabór do tego programu, gdzie 50 proc. nakładów jest właśnie finansowane ze środków publicznych, rolnicy mogą o to występować. Ale żeby mogli to zrobić, drugie 50 proc. muszą sfinansować ze środków własnych.

I tutaj mój zdecydowany apel do Pana Premiera i Rady Ministrów, by zrealizować wypłatę zeszłorocznych odszkodowań za straty wywołane suszą. Jest to w tej chwili bardzo pilna, fundamentalna sprawa. Powiem krótko: dla sprawnej polityki rolnej, którą bardzo chcemy w Polsce realizować, by polski rolnik mógł rzeczywiście zapewnić nam bezpieczeństwo żywnościowe, te wypłaty mają absolutnie fundamentalne znaczenie.

Ja wiem, że dzisiaj walczymy z koronawirusem, ze wszystkimi skutkami koronawirusa, również i gospodarczymi. Skutkami tych przerw w funkcjonowaniu polskiej gospodarki, które ta pandemia wywołała. Ja wiem o tym, że z tym są związane olbrzymie koszty, to są setki miliardy złotych. Ale nie widzę takiej możliwości, żeby wśród tych setek miliardów złotych nie znalazła się kwota – która w stosunku do tych setek miliardów złotych jest kwotą drobną, niewielką – po to, żeby zrealizować te roszczenia, które pozostają z zeszłego roku i te usprawiedliwione oczekiwania polskich rolników, które do zrealizowania są.

Ja w zeszłym roku zapewniałem w czasie wielu moich spotkań, także w czasie dożynek, że będziemy się szczegółowo przyglądali sytuacji gospodarstw rolnych, zwłaszcza tych, które zostały poszkodowane przez klęski żywiołowe. I mogę śmiało powiedzieć, że ta polityka będzie nadal realizowana. Chciałbym, żeby ona została za zeszły rok skutecznie dokończona. Jeszcze cały czas jesteśmy w pierwszej połowie kolejnego roku więc mieści się to w ramach, powiedzmy, przyzwoitego działania.

Apeluję jeszcze raz, żeby jak najszybciej tę wypłatę odszkodowań dokończyć. Techniczne możliwości są, jest tylko kwestia finansowa. Tutaj mój wielki apel do pana premiera, do ministra finansów i do Rady Ministrów o to, żeby te środki na odszkodowania dla rolników za zeszłoroczną suszę się znalazły. Uważam to za kwestię absolutnie niezbędną i bardzo proszę, żeby te zobowiązania Rzeczypospolitej wobec tych, którzy jak mówimy: „żywią i bronią”, zostały jak najszybciej zrealizowane.

Proszę Państwa, chcę zapewnić polskich rolników, że o nich pamiętamy. Tak, jak pamiętaliśmy o nich w trakcie opracowywania tarczy antykryzysowej. Wtedy zwracałem uwagę, że polski rolnik, przede wszystkim te rodzinne gospodarstwa rolne, muszą być potraktowane tak, jak przedsiębiorcy ze wszystkimi konsekwencjami. Bo one też zatrudniają w wielu przypadkach pracowników. Bo to też jest i olbrzymi problem w wielu przypadkach związany z produkcją, której czy to nie da się zrealizować, czy też nie da się po prostu sprzedać w obecnej sytuacji. Tak chcę również zapewnić, że pamiętamy o nich w tym sezonie.

Życzę wszystkim polskim rolnikom, aby jednak mimo wszystko te deszcze majowe były na tyle obfite, żeby zapewniły możliwość spokojnego wzrastania i później zebrania plonów. Mam nadzieję, że mimo kryzysu związanego z koronawirusem, to będzie dla polskich rolników dobry rok. Rok, który w czasie dożynkowym, w czasie radosnym, kiedy podsumowujemy rok pracy na roli – będziemy mogli nazywać rokiem, który dla polskich rolników był kolejnym rokiem dobrym.

Na zakończenie tego mojego wystąpienia chcę przekazać wszystkim moim Rodakom, że po pierwsze – pytałem szczegółowo wszystkich panów ministrów, ale przede wszystkim ministra gospodarski morskiej, jak wygląda kwestia bezpieczeństwa wodnego, jeżeli chodzi o koronawiursa. Pan minister zapewnił mnie, że żadnego niebezpieczeństwa – ani jeżeli chodzi o tę wodę, którą mamy w kranach, ani jeżeli chodzi o ścieki – co do możliwości zainfekowania się koronawirusem nie ma. Albowiem koronawius nawet, jeżeli pojawi się w ściekach, to w pierwszej fazie ich oczyszczania jest likwidowany.

W związku z czym tutaj niebezpieczeństwa zarażenia się od wody, która jest dla nas dostępną wodą w kranach, nie ma żadnego. Wszyscy mogą być spokojni i proszę nie słuchać jakichkolwiek pogłosek, plotek, fałszywych informacji w tym zakresie. Pod tym względem, pod względem sanitarno-epidemiologicznym, nasze bezpieczeństwo wodne jest absolutnie zachowane.

Po drugie, proszę Państwa, ponieważ okowy czasu kryzysu zostały w ostatnim czasie nieco rozluźnione i dzisiaj każdy z nas może udać się na chwile wypoczynku do parku czy do lasu – choć oczywiście zachęcamy nadal do tego, aby pozostawać w domu z uwagi na ochronę sanitarno-epidemiologiczną, z uwagi na to, aby epidemia się nie rozprzestrzeniała. Ale gdyby ktoś z Państwa udał się na tę wyprawę do lasu, to zachęcam do tego, żeby wziąć ze sobą jakąś torbę – najlepiej papierową, bo te są najbardziej ekologiczne – i zebrać śmieci, które Państwo w lesie znajdziecie.

Niestety one cały czas jeszcze są. Przede wszystkim apeluję do wszystkich tych, którzy w lesie będą, żeby nie zostawiać śmieci. Ale też bardzo proszę tych, którzy będą się wybierali na różnego rodzaju spacery, wycieczki i inne formy rekreacji do naszych lasów, żeby zabierali ze sobą jakieś torebki, pojemniki, do których będą mogli zebrać te śmieci, które napotkają. Po to, żeby polskie lasy były czyste, po to, żeby polska przyroda była piękna, estetyczna dla nas wszystkich, także dla tych, którzy przyjdą po nas. To bardzo ważne.

Oprócz tego zachęcam do sadzenia drzew. Panowie ministrowie na spotkaniu ze mną, spotkaniu dotyczącym gospodarki wodnej i klimatu, bardzo mocno podkreślali, że drzewa i ich procesy życiowe mają nie tylko ogromne znaczenie dla ochrony klimatu, dlatego że pochłaniają dwutlenek węgla a oddają tlen do atmosfery, ale także, dlatego że drzewa powodują zatrzymywanie wody i ułatwiają racjonalną gospodarkę wodną. A więc drzewa mają to niezwykłe podwójne znaczenie dla nas – z jednej strony pomagają nam dbać o czystość powietrza, wpierają działania związane z ochroną klimatu poprzez swoje procesy życiowe, ale także poprzez samo swoje istnienie i wzrastanie również pomagają nam prowadzić racjonalną gospodarkę wodną, przyczyniają się do tego, że mamy lepsze nawodnienie. W związku z tym zachęcam, żeby te drzewa sadzić.

Prowadzimy już od jakiegoś czasu tutaj jako Kancelaria Prezydenta – ja z moją małżonką, Agatą, akcję „sadziMY”, akcję sadzenia drzew, ale także akcję „sprzątaMY”, czyli akcję sprzątania polskich lasów. Zachęcam wszystkich do wzięcia udziału, zwłaszcza dzisiaj, zwłaszcza w dniu, który tak mocno wiąże nas z ochroną środowiska i z ochroną wszystkiego tego, co ważne również z punktu widzenia zasady zrównoważonego rozwoju. A więc tego, by jak najwięcej czystego powietrza, środowiska zostało po nas dla przyszłych pokoleń.

Dziękuję Państwu bardzo, do zobaczenia.

Prezydent zaapelował do Premiera i rządu, aby znalazły się środki na wypłatę odszkodowań za ubiegłoroczną suszę
o1341518106.jpg