Menu rozwijane

07 lutego 2022


Panie Sekretarzu Generalny,
Szanowni Państwo!

Bardzo dziękuję przede wszystkim Panu Sekretarzowi Generalnemu za możliwość dzisiejszego spotkania, także w związku z moim pobytem tutaj, w Brukseli, i spotkaniami, które miałem wcześniej – z Panią Przewodniczącą Komisji Europejskiej i Panem Przewodniczącym Rady Europejskiej. Spotkania ważne, na każdym z nich mówiliśmy o sytuacji bezpieczeństwa, o kwestii Ukrainy, o tym impasie, z którym mamy do czynienia.

Rozmawialiśmy – oczywiście – jako członkowie Unii Europejskiej, ale rzecz jasna rozmawialiśmy także jako członkowie NATO, że w obydwu tych aspektach jest nam tutaj potrzebna jedność, pokazywanie, że działamy razem, wspólnie, że mamy zgodne stanowisko. Cieszę się, że z Panem Sekretarzem Generalnym także te tematy ważne dla Sojuszu Północnoatlantyckiego dzisiaj mogliśmy omawiać.

Przypomnę: jestem po spotkaniu z Panem Prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, z którym przed kilkunastoma dniami bardzo wiele rozmawialiśmy na temat aktualnej sytuacji na Ukrainie. Ale w ostatnim czasie – a dokładnie w ciągu dosłownie ostatnich dni – odbyłem też cały szereg spotkań politycznych w Pekinie na marginesie inauguracji zimowych igrzysk olimpijskich. Ale to – oczywiście – dla przywódców państw jest zawsze sposobność, by realizować tzw. dyplomację olimpijską.

Między innymi w ramach wizyty w Pekinie miałem także dwustronne spotkanie z Panem Prezydentem Chin, Xi Jinpingiem. Przekazałem Panu Sekretarzowi Generalnemu relację z tego spotkania, a także moje odczucia, jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa w tym najszerszym w zasadzie wymiarze geopolitycznym – relacji z Sojuszem Północnoatlantyckim; tym, co tutaj istotne z punktu widzenia naszych działań, naszych decyzji, naszych rozważań w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Co do aspektów najbliższych: zwróciłem się do Pana Sekretarza Generalnego z propozycjami – po pierwsze – nie mam wątpliwości, że jest nam potrzebne wzmocnienie na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wszyscy widzą, co się dzieje – Rosja zwiększa swoją obecność militarną w naszej części Europy, cały czas przybywają kolejne jednostki rosyjskie zarówno w pobliże granicy rosyjsko–ukraińskiej, jak i na Białoruś. Tam – rzecz jasna – mają odbywać manewry wojskowe.

Ale wszyscy z obawą patrzymy na to, że w istocie ta rosyjska obecność zmieni zasadniczo architekturę bezpieczeństwa w naszej części Europy w sytuacji, jeżeli te jednostki po zakończeniu ćwiczeń nie wrócą do swoich macierzystych garnizonów, tylko pozostaną na Białorusi. Można wtedy powiedzieć, że Rosji przybędzie kolejny okręg wojskowy i w efekcie granica militarna pomiędzy Sojuszem Północnoatlantyckim a Rosją zwiększy się o kolejne 1200 km, bo tyle mierzy dzisiaj granica Białorusi z krajami NATO.

W związku z powyższym ta obawa rzeczywiście istnieje. Uważam, że nie możemy od niej abstrahować, musimy zwracać na to uwagę i NATO musi także reagować. Generalnie dwa zasadnicze elementy: po pierwsze – uważam, że NATO absolutnie nie może się wycofywać, dlatego że jest sojuszem obronnym i nigdy nie przejawiało wobec Rosji, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich lat, jakichkolwiek zachowań agresywnych.

To zawsze była postawa obronna, dlatego my, Polacy, z pełną odpowiedzialnością jesteśmy w Sojuszu Północnoatlantyckim – w naszym interesie właśnie jest to, aby był pokój i spokój, aby absolutnie nie doszło do żadnej eskalacji, zwłaszcza sytuacji militarnej pomiędzy Sojuszem Północnoatlantyckim a Rosją. W ogóle żeby nie dochodziło do żadnej eskalacji militarnej w naszej części świata, w naszej części Europy. Chcemy żyć w spokoju i się rozwijać.

Nie tak dawno – zaledwie 30 lat temu – odzyskaliśmy pełną suwerenność, wolność i niepodległość i chcielibyśmy móc dalej rozwijać nasz kraj, budować swoją prosperity i osobiste szczęście. Wojna – czy w ogóle zagrożenie militarne – jest ostatnią rzeczą, jakiej Polacy by chcieli. Dlatego zależy nam, by Sojusz Północnoatlantycki pokazywał, że w przypadku gdyby zostało zaatakowane którekolwiek z państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, to będzie stał razem – że jest pod tym względem jednolity.

O tym będzie przesądzało – w moim przekonaniu – zwiększenie tej defensywnej obecności na wschodniej flance Sojuszu poprzez dodatkowe jednostki, a także poprzez wyznaczenie dodatkowych sił gotowości w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, wzmacniając w ten sposób siły, które pozostają do dyspozycji Saceura. Ale to także potrzeba wzmocnienia wschodniej flanki jako całości – nie mówię tylko o tym obszarze, gdzie tą wschodnią flanką jest Polska czy nasi bezpośredni sąsiedzi, państwa bałtyckie – myślę także o południu Europy. Uważam, że w całej rozciągłości to wzmocnienie jest potrzebne i w tej chwili zasadne.

Co do najbliższego szczytu NATO, który przed nami, zaproponowałem Panu Sekretarzowi Generalnemu, że powinniśmy odbyć spotkania w formule NATO–Ukraina i NATO–Gruzja. Zresztą rozmawiałem również z Panią Prezydent Gruzji w trakcie mojej podróży do Pekinu. Zatrzymałem się w Tbilisi, by odbyć spotkanie z Panią Prezydent, właśnie porozmawiać o kwestiach bezpieczeństwa, zapytać o jej punkt widzenia jako głowy państwa znajdującego się po wschodniej stronie Ukrainy – my jesteśmy od strony zachodniej, Gruzja od wschodniej. Chciałem zapytać, jak ona postrzega sytuację także z punktu widzenia gruzińskich doświadczeń.

Uważam, że powinniśmy zaprosić Gruzję na poziomie głów państw, odbyć spotkanie właśnie w formule NATO–Gruzja i na tym samym poziomie powinniśmy odbyć również spotkanie w formule NATO–Ukraina. Także po to, by pokazać naszą solidarność z tymi państwami, żeby pokazać, że nie zostawiamy ich samym sobie. Ponieważ zawsze były lojalnymi sojusznikami Sojuszu Północnoatlantyckiego, w związku z czym Sojusz także o nich pamięta. To są dzisiaj kwestie bardzo ważne, także dla wiarygodności Sojuszu.

To były te najistotniejsze tematy, które omawialiśmy z Panem Sekretarzem Generalnym. Jeszcze raz dziękuję za spotkanie – dla mnie bardzo ważne. Cieszę się, że nasze działania w dobie tych oczywistych zagrożeń, wobec których stajemy, są intensywne. Powtarzam: przede wszystkim najważniejsze jest pokazywanie jedności w każdym calu; pokazywanie, że Sojusz Północnoatlantycki nie daje się podzielić, że państwa współdziałają ze sobą i że pozycja Sojuszu jest jednolita.

[W odpowiedzi na pytania dziennikarzy] Jeżeli chodzi o wzmocnienie militarne, o wzmocnienie gotowości do obrony, to – oczywiście – tak. Absolutnie uważam, że powinna zostać zwiększona obecność Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschodniej flance w całej jej rozciągłości, czyli patrząc od północy na południe – wszystkie kraje, które oczywiście będą chciały to wzmocnienie przyjąć. Uważam, że ono powinno nastąpić.

Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby to były siły jak najbardziej międzynarodowe – w tym znaczeniu wewnętrznym Sojuszu Północnoatlantyckiego. Więc liczę, że będzie tutaj gotowość ze strony państw członkowskich Sojuszu do tego, aby rzeczywiście swoich żołnierzy w ramach tego wzmocnienia wysyłać.

Przypomnę, że dzisiaj polscy żołnierze właśnie w ramach takiej obecności Sojuszu na wschodniej flance są na Łotwie jako Enhanced Forward Presence. Również są obecni w ramach Tailored Forward Presence w Rumunii, w Krajowej. Więc my to realizujemy i uważamy, że jest to sprawa bardzo ważna. Liczę na to, że państwa członkowskie taką decyzję w najbliższym czasie podejmą, że to wzmocnienie będzie.
Dzisiaj mamy taką decyzję ze strony Stanów Zjednoczonych. Są już jednostki ze Stanów Zjednoczonych, 2 tys. żołnierzy, którzy zostali relokowani decyzją Prezydenta tutaj właśnie, do Polski i generalnie na obszar flanki wschodniej. Ale chciałbym, żeby były to też decyzje podejmowane na poziomie całego Sojuszu – żeby to były nasze wspólne decyzje i nasze wspólne siły, które to wzmocnienie będą realizowały.
Natomiast jeżeli chodzi o sankcje, to dzisiaj z Panią Przewodniczącą von der Leyen rozmawialiśmy na temat sankcji europejskich, które przygotowywane są w tej chwili przez Panią Przewodniczącą i Komisję Europejską jako propozycja, która będzie przedstawiona Radzie Europejskiej. Jest to bardzo wnikliwa, szczegółowa praca.

Podziękowałem Pani Przewodniczącej dzisiaj za to, że wcześniej na spotkaniach mówiła o tych propozycjach w tak konkretny sposób. Zakładam, że to będą takie sankcje, których wprowadzenie – gdyby zaszła taka konieczność – będzie rzeczywiście dotkliwe i po prostu nie będzie się Rosji opłacało.

Może Cię zainteresować Spotkanie z Sekretarzem Generalnym NATO