Menu rozwijane

21 czerwca 2022


Wielce Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej,
Szanowna Pani Ambasador,
Szanowni Panowie Ministrowie,
Szanowny Panie Generale,
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Oficerowie z Dowódcą Kontyngentu na czele,
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Podoficerowie,
Panie i Panowie Żołnierze,
Wszyscy Przybyli Goście!

Mieliśmy być tutaj, u Państwa, w kwietniu po to, żeby odwiedzić naszych żołnierzy służących tutaj, na Łotwie, w ramach sojuszniczego sąsiedzkiego i braterskiego wsparcia; w ramach Enhanced Forward Presence, czyli wzmocnionej wysuniętej obecności, którą ustanowiliśmy w 2016 roku na szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Warszawie, a która w istocie zaczęła się 13 kwietnia 2017 roku u nas, w Polsce, w Orzyszu, kiedy pierwsze oddziały Sojuszu Północnoatlantyckiego – w tym wojsk amerykańskich – przybyły do nas, by zacząć służbę.

Może Cię zainteresować Prezydent RP odwiedził żołnierzy PKW na Łotwie Odznaczenia dla żołnierzy PKW na Łotwie

Nie dotarłem do Państwa w kwietniu, bo wtedy, tuż–tuż przed świętami Wielkiejnocy, w jakimś sensie można powiedzieć, że pojechałem przekonać się na własne oczy, po co tutaj jesteście. Pojechałem do Kijowa na zaproszenie Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i będąc tam, pojechałem także do Irpienia i Borodzianki, skąd właśnie kilka dni wcześniej zostały wyparte oddziały rosyjskie.

Każdy, kto zobaczył Irpień, Borodziankę, Buczę, Mariupol i inne miejsca na Ukrainie, wie doskonale, po co dzisiaj na wschodniej flance NATO są wojska sojusznicze i dlaczego nasi żołnierze pełnią służbę także w innych krajach – także stojąc na straży bezpieczeństwa innych państw i narodów i Sojuszu jako całości. Jak tu dzisiaj mówiono: NATO, Europy i świata.

Po to właśnie, by nigdy na tych terenach nie zdarzyło się coś takiego, jak dzieje się tam, na Ukrainie. Po to, żeby nikt nas nie napadł. Dlatego że z uwagi na naszą siłę, z uwagi na nasze przygotowanie, z uwagi na naszą wspólną sojuszniczą gotowość i twardość po prostu zwyczajnie się to nie opłaca.

Nie opłaca się, ponieważ każdy, kto zostanie dostrzeżony na naszej ziemi jako napastnik, jako ten, kto na nią wkroczył, jako ten, który ją atakuje, który chce ją zająć – zostanie natychmiast wyparty albo zniszczony. Dlatego właśnie się to nie opłaca. Tak ma być!

To po to jest ta obecność Państwa i innych żołnierzy z tylu sojuszniczych nacji tutaj, na Łotwie. Ale przecież także na Litwie, w Estonii, Polsce, Rumunii. Teraz wzmacniana dodatkowo także obecnością w pozostałych państwach wschodniej flanki – w Bułgarii, na Węgrzech, na Słowacji. Tak – po to, żeby nie opłacało się nas zaatakować; po to, żeby zabezpieczyć przede wszystkim naszych rodaków, naszych współmieszkańców, nasze sojusznicze narody przed wrogą napaścią.

Służąc tutaj, na Łotwie – mam nadzieję – nie macie żadnych wątpliwości, że służycie dla Rzeczypospolitej, tak jak służą wszyscy sojuszniczy żołnierze w państwach Sojuszu Północnoatlantyckiego, stojąc na straży bezpieczeństwa także Sojuszu jako całości.

I nie mam żadnych wątpliwości, że także jeżeli się okaże, że takie są dyspozycje i taka jest potrzeba, żebyście pojechali służyć do Portugalii, Francji, Włoch, Hiszpanii czy do jakiegokolwiek innego kraju sojuszniczego po to, by strzec bezpieczeństwa, będziecie także służyli Rzeczypospolitej.

Bo zawsze podkreślaliśmy – my jako Polska i jako Polacy – że absolutnie hołdujemy w NATO zasadzie 360 stopni: bezpieczeństwo każdego państwa natowskiego jest jednakowo ważne i jednakowe niepodzielne. Nie ma państw bardziej i mniej bezpiecznych, nie ma państw bardziej i mniej godnych obrony i ochrony – wszystkie są godne obrony i ochrony jednakowo.

Dowodem tego – jakże wymownym – było to, że po ataku na Stany Zjednoczone 11 września na wezwanie największego państwa NATO, Stanów Zjednoczonych, którego armia, wydawałoby się, jest w stanie pokonać każdą armię na świecie i nie potrzebuje żadnej pomocy, stawiliśmy się także my jako sojusznicy w ramach NATO wezwani po raz pierwszy w historii na podstawie art. 5, by stanąć w obronie Stanów Zjednoczonych, bezpieczeństwa NATO i w istocie bezpieczeństwa świata, a więc także i naszego bezpieczeństwa.

Wierzę w to głęboko, że także i my, będąc z jednej strony dawcami, tymi, którzy niosą bezpieczeństwo poprzez Waszą służbę tutaj, jesteśmy także – oczywiście – jego biorcami poprzez wszystkich żołnierzy armii Stanów Zjednoczonych i armii sojuszniczych, którzy służą dzisiaj w Polsce, którzy obsługują systemy obrony przeciwrakietowej Patriot, którzy chronią newralgiczne miejsca, którzy stacjonują w bazach wojskowych w Polsce, na naszych lotniskach i wszędzie tam, gdzie są potrzebni, by stać na straży naszego nieba i naszej ziemi.

Dziękuję Wam za tę służbę w bardzo trudnych czasach, kiedy wszyscy jesteśmy poddani próbie. Cieszę się, że tę próbę zdajecie znakomicie. Proszę, żebyście przekazali moje wyrazy szacunku i podziękowania w domach.

Służycie daleko od swoich rodzin, od najbliższych, mężów, żon, dzieci, rodziców – ale proszę, żebyście przekazali od Prezydenta Rzeczypospolitej wyrazy szacunku, serdeczne pozdrowienia i podziękowania za to, że tę rozłąkę dzielnie znoszą, rozumiejąc przy tym, jaką decyzję podjęliście, wybierając swoją drogę życiową – decyzję służby bezpieczeństwu Rzeczypospolitej.

Taka jest rola i dla rodziny żołnierza, że czeka na powrót matki, ojca do domu, modląc się, prosząc Boga, a czasem po prostu myśląc i błagając o to, aby wrócił bezpiecznie, jak najszybciej, cały i zdrowy. Dziękuję im za to z całego serca – za tę każdą nieprzespaną noc, za tę każdą chwilę niepokoju. A Wam – za każdą chwilę służby tutaj dla Rzeczypospolitej i każdy życzliwy uśmiech, który przyjmujecie, jak mówiłem przed chwilą żołnierzom, których odznaczałem, dziękując Wam za godną tutaj postawę i godne reprezentowanie Rzeczypospolitej.

Bo to jest tak, że kiedy do Was uśmiechają się mieszkający tutaj ludzie, Łotysze, czy żołnierze sojuszniczych armii, to uśmiechają się także do Rzeczypospolitej, okazując jej żołnierzom sympatię i szacunek za życzliwość i dobrze wykonywaną służbę – za bezpieczeństwo nasze i Wasze tak przecież ważne.

Wzmacniamy ten nasz Kontyngent stacjonujący na Łotwie. Niedługo będzie liczył w pełni 260 osób – żołnierzy i pracowników cywilnych wojska. Jeżeli będzie trzeba, będziemy wzmacniali go nadal. Jeżeli będzie trzeba, będziemy wysyłali kolejne nasze kontyngenty do państw sojuszniczych po to, by wzmacniać bezpieczeństwo, ale przede wszystkim po to, by wzmacniać poczucie bezpieczeństwa. By ludzie mogli żyć i funkcjonować normalnie, by nie żyli w strachu, że zostaną napadnięci, wypędzeni ze swoich domów, poranieni, zabici, że ich życie zostanie zniszczone.

Dziękuję Wam za tę służbę w niezwykle trudnych czasach i zapewniam Was, że Rzeczpospolita jest Wam ogromnie wdzięczna.

Ku chwale ojczyzny, żołnierze! Niech żyje Polska!