Menu rozwijane

15 sierpnia 2022

Drodzy Rodacy, a wśród nich przede wszystkim Czcigodni Kombatanci oraz Żołnierze i ich Najbliżsi, którzy dzisiaj obchodzicie swoje święto, na czele z Dowództwem Polskiego Wojska, Szefem Sztabu Generalnego i Generałami,
Wielce Szanowni Przedstawiciele Władz Rzeczypospolitej Polskiej – Pani Marszałek, Szanowni Państwo Wicemarszałkowie, Panie Premierze, Panowie Wicepremierzy, Szanowni Panie i Panowie Ministrowie, Panie i Panowie Posłowie, Senatorowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Przedstawiciele Naszych Aliantów i Przyjaciele,
Ambasadorowie, Członkowie Korpusu Dyplomatycznego,
Wszyscy Dostojni Przedstawiciele Władz Regionalnych i Lokalnych,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

102 lata minęły od wielkiej bitwy, która – jak niektórzy nie bez powodu mówią – była jedną z tych niewielu, które przesądziły o losach świata. Tak, nie ma żadnej wątpliwości, że gdyby Sowietom, Armii Czerwonej udało się wtedy dotrzeć do zrewoltowanych Niemiec i innych krajów Europy Zachodniej, zapewne losy Europy i świata potoczyłyby się inaczej. I świat pewnie nie wyglądałby tak, jak obserwujemy go dzisiaj, nie byłby taki, jakim go znamy.

Ale do tego nie doszło. Niedoceniana przez sowieckich komunistów, przez Rosjan polska armia – armia kraju, o którym Stalin wraz z członkami kierownictwa Związku Sowieckiego mówili, że to tylko przepierzenie pomiędzy zachodnią Europą, do której zdążają, a wielkim Krajem Rad – ta Polska okazała się barierą nie do pokonania.

Wiemy doskonale z kart historii i dokumentów archiwalnych, że w tamtych dniach sierpnia 1920 roku bardzo wielu, zdecydowana większość nie wierzyła, że Polska, że Warszawa jest w stanie się obronić. Sowieccy dowódcy byli pewni zwycięstwa. Śmiało można powiedzieć, że dzielili już skórę na niedźwiedziu.

Tymczasem okazało się, że Polacy mają serce lwów, że umieją stanąć do walki, zmobilizować się i – przełamując wszelkie bariery, strach, często braki w wyszkoleniu, często braki w uzbrojeniu – swoim męstwem i determinacją odwrócić losy. To właśnie nastąpiło w tamtych sierpniowych dniach.

Dzisiaj stoimy tutaj, na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, wielkiego zwycięzcy odpowiedzialnego za tamte dni i za ten moment, który był wiktorią, choć mógł być klęską, za którą też by ponosił odpowiedzialność – wielkiego Marszałka Rzeczypospolitej, wielkiego ojca polskiej niepodległości, który nie tylko był jednym z tych, którzy ją politycznymi i militarnymi działaniami pozwolili odzyskać, ale jednym z tych, którzy pozwolili także ją utrzymać.

Patrzymy z dumą na polską historię, patrzymy z dumą na to wielkie zwycięstwo. Tak, z ogromną dumą! Przez 74 lata istnienia Związku Sowieckiego Rosja sowiecka przegrała tylko jedną oficjalną wojnę. To była właśnie tamta wojna sprzed 102 lat. Tylko wojnę z Polską przegrała Rosja sowiecka w czasie całej swojej historii – na szczęście nie za długiej.

Dzisiaj polski żołnierz ma swoje wielkie święto. W ten dzień nie tylko wspominamy tych, którzy polegli w obronie ojczyzny na przestrzeni stuleci i dziesięcioleci, ale przede wszystkim gorąco ściskamy polskich żołnierzy i ich rodziny. Dziękujemy za wytrwałą służbę dla ojczyzny, dziękujemy za dzielność, dziękujemy za odpowiedzialność, dziękujemy za wzorowe codzienne wykonywanie obowiązków – czasem z narażeniem życia.

Mówię to szczególnie w tym momencie, bo trzeba jasno powiedzieć: tak trudnych lat, z jakimi mamy do czynienia ostatnio, nie było na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci w historii Rzeczypospolitej. Tak trudnych dla nas wszystkich, ale także stawiających tak wysokie wymagania naszym żołnierzom, naszym funkcjonariuszom – wszystkim tym, którzy stoją na straży naszego bezpieczeństwa.

To pandemia COVID–19, z którą także wojsko dzielnie się zmagało, wspierając służby medyczne. To wspaniała służba wojskowych służb medycznych – z wielką odpowiedzialnością i mądrością – za którą z całego serca ogromnie dziękuję, za to wielkie poświęcenie.

Ale to także wszystko to, co miało miejsce w trakcie od zeszłego 15 sierpnia 2021 roku: ewakuacja z Afganistanu wzorowo przeprowadzona przez polskich dowódców, przez polskich dyplomatów, ale zwłaszcza bezpośrednio przez naszych pilotów i żołnierzy. Z całego serca dziękuję za tę bohaterską służbę tam na miejscu, na lotnisku w Kabulu.

Dziękuję za te 30 lotów w nieprawdopodobnie trudnych warunkach – jak mówili piloci: najtrudniejszych, z jakimi do tej pory przyszło im się zetknąć, kiedy trzeba było lądować w nocy na nieoświetlonych lotniskach tylko przy noktowizji; kiedy nie było wiadomo, co się stanie, kiedy nastąpi wybuch, kiedy padną strzały, kiedy z niebezpiecznej sytuacji zrobi się groza.

Uratowaliście 1300 osób – nie tylko naszych rodaków, nie tylko Polaków. Uratowaliście naszych sojuszników, uratowaliście wielu tych, którzy po prostu potrzebowali pomocy. Zrobiliście to wzorowo, bez żadnych własnych strat. Dziękuję za ten niezwykły pokaz profesjonalizmu i odpowiedzialności. Dziękuję za ten niezwykły pokaz bohaterstwa. Dziękuję pilotom, dowódcom, żołnierzom sił specjalnych.

Ale właściwie w tym samym momencie nasz kraj bezpośrednio znalazł się w zagrożeniu. Tak! Dzisiaj śmiało można mówić: nasz kraj znalazł się w zagrożeniu. Nie tylko granica Rzeczypospolitej jako taka, nie było to tylko i wyłącznie zagrożenie migracyjne. Było to zagrożenie, którego podtekst stanowiło to, czego najbardziej się wtedy obawialiśmy i o czym my – jako politycy analizujący i rozważający tę sytuację, podejmujący decyzję o kolejnych działaniach i środkach, które będą podejmowane – mówiliśmy cicho, między sobą, że to nie jest spektakularna i odosobniona akcja, ale że jest to część szerszego planu, który realizują ci, którzy są wrogo nastawieni wobec Rzeczypospolitej, wrogo nastawieni wobec wspólnoty europejskiej.

Że być może jest to po prostu próba tego, czy Polacy staną na wysokości zadania obrony swojej ojczyzny z pełną odpowiedzialnością, pełnym profesjonalizmem, ale także i pełną determinacją. Od pierwszego dnia – dzięki postawie polskich żołnierzy i funkcjonariuszy, dzięki Waszej postawie – pokazaliśmy tę determinację całemu światu, broniąc polskiej granicy, broniąc granicy Unii Europejskiej, broniąc granicy strefy Schengen. Mimo różnego rodzaju ataków różnych durniów i zdrajców, różnych nieodpowiedzialnych ludzi polski żołnierz stanął na wysokości zadania. Wytrzymał. Dziękuję za to z całego serca.

Kto wie, jakie byłyby następstwa tego hybrydowego ataku realizowanego przez reżim białoruski we współpracy – bez wątpienia – z Moskwą, gdyby nie Wasza postawa, gdyby nie bohaterstwo polskich funkcjonariuszy i żołnierzy, gdyby nie ich odpowiedzialność na granicy, gdyby nie odpowiedzialność wszystkich tych, którzy ich wspierali, gdyby nie te nieprzespane noce, gdyby nie te zmarznięte ręce. Służyliście w niezwykle trudnych warunkach, bywałem u Was, widziałem to na własne oczy. Dziękuję za to wielkie poczucie odpowiedzialności za sprawy Rzeczypospolitej.

I wreszcie to, co dzieje się dzisiaj za naszą wschodnią granicą, a co zaczęło się pod koniec lutego tego roku: rosyjska frontalna agresja na Ukrainę; na niepodległe, suwerenne, demokratyczne państwo – na naszego sąsiada. Agresja, której skali trudno się było spodziewać. Nie mam żadnych wątpliwości, że absolutnie przerosła ona to, czego niektórzy się spodziewali, a dla niektórych była w ogóle totalnym zaskoczeniem.

Rosja i reżim rosyjski złamały wielkie tabu, które było cały czas twardą granicą bezpieczeństwa od czasu II wojny światowej: że żadne mocarstwo nie atakuje drugiego państwa w sposób frontalny po to, by odebrać wolność, po to, by odebrać niepodległość, po to, by odebrać ziemię, po to, by zakwestionować egzystencję państwa i narodu.

Jesteśmy nie tylko tego obserwatorami. Dziękuję Wam z całego serca, że choć nie z bronią w ręku, ale jesteśmy tego uczestnikami poprzez naszą pomoc, którą świadczymy Ukrainie i Ukraińcom; poprzez służbę naszych żołnierzy przez cały okres tego konfliktu; poprzez wsparcie, jakiego nam, a przede wszystkim Ukrainie, udzielają nasi sojusznicy także przy naszej pomocy, także korzystając z naszych możliwości. Ale przede wszystkim dziękuję Wam wszystkim za służbę. To jest faktyczne stanie na straży bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.

Jakie są dzisiaj nasze zadania? Przede wszystkim wzmacnianie bezpieczeństwa. Ogromnie uległo ono wzmocnieniu od początku rosyjskiej agresji. Mamy dzisiaj na naszej ziemi tysiące żołnierzy sojuszniczych, mamy na naszej ziemi także najnowocześniejsze uzbrojenie – i to antyrakietowe, przeciwlotnicze, ale także wielu innych rodzajów.

Ale my – mówię tutaj jako Prezydent Rzeczypospolitej, mówię także „my”, ponieważ mam obok siebie Ministra Obrony Narodowej, Wicepremiera Pana Mariusza Błaszczaka, bo jest Pan Premier Mateusz Morawiecki, bo są przedstawiciele najwyższych władz z Panią Marszałek na czele – naszą odpowiedzialnością dzisiaj jest, nie szczędząc sił i środków, zapewnić jak najlepsze, jak najnowocześniejsze wyposażenie naszym żołnierzom, polskiej armii, tak byśmy byli w stanie nie tylko obronić się sami, ale byśmy nie musieli się bronić.

Zawsze to powtarzam: te ogromne wydatki, które trzeba ponieść na wyposażenie armii, na bezpieczeństwo – mówiąc wprost, wydatki obronne – służą właśnie temu, aby nikt nas nie zaatakował; służą temu, aby mieć taki potencjał, którego będą się obawiali wszyscy potencjalni agresorzy. Do tego właśnie zdążamy.

Wiem, że wiele wątpliwości zrodziło się w sercach, kiedy przekazywaliśmy nasze liniowe uzbrojenie do dyspozycji żołnierzy ukraińskich – naszych sojuszników. Ale dawaliśmy im je po to, by mogli i mieli czym bronić nie tylko swojego kraju, nie tylko swojej ziemi, ale także potencjalnie i nas, i Europy, i całej naszej wspólnoty – i europejskiej, i euroatlantyckiej. Zrobiliśmy to i nie mam żadnych wątpliwości, że choć decyzje były trudne, to postąpiliśmy słusznie.

Ogromnie dziękuję Panu Premierowi, Panom Premierom za odwagę – i tych decyzji, które podjęliśmy, i decyzji o szybkich zakupach nowoczesnego uzbrojenia. Tak! Już trwają w tej chwili działania szkoleniowe przygotowujące naszych żołnierzy do służby na najnowocześniejszych czołgach Abrams. Tak! Już w tej chwili produkowane są dla nas czołgi w Stanach Zjednoczonych. Tak! Jeszcze w tym roku przyjdą do nas czołgi i haubice z Korei Południowej. Tak! Jeszcze w tym roku polska armia otrzyma najnowocześniejsze uzbrojenie na najwyższym poziomie.

Nie mam żadnych wątpliwości, że wszystkie decyzje, które podjęliśmy w ciągu ostatnich lat – także i te podjęte przed rosyjską agresją na Ukrainę – były właśnie dalekowzroczne: o zakupie samolotów F–35, o zakupie systemów artyleryjskich Himars, o zakupie systemów obrony przeciwrakietowej Patriot. Całego tego ultranowoczesnego uzbrojenia, które przyjdzie do nas w najbliższych latach.

Dziękuję za wszystkie te decyzje podejmowane przez obecnego Ministra Obrony Narodowej, Pana Mariusza Błaszczaka, i dziękuję za decyzje podejmowane także przez poprzedniego Ministra Obrony Narodowej, Pana Antoniego Macierewicza. Tak! To także decyzje o rozbudowie potencjału osobowego polskiej armii, o utworzeniu Wojsk Obrony Terytorialnej, które tak znakomicie sprawdziły się w tylu trudnych sytuacjach na przestrzeni ostatnich lat.

Z całego serca dziękuję wszystkim naszym żołnierzom za służbę. Dziękuję za służbę i w kraju, i poza jego granicami, we wszystkich kontyngentach – tam, gdzie z wielką odpowiedzialnością i w niezwykle profesjonalny sposób reprezentujecie nas, wystawiając wspaniałe świadectwo Polsce i polskim siłom zbrojnym; pokazując, że jesteśmy odpowiedzialnym sojusznikiem, odpowiedzialnym aliantem, że można nam zaufać. Dziękuję Wam za to z całego serca.

Ale tak jak zawsze – staram się o tym pamiętać – dziękuję Waszym najbliższym. Dziękuję wszystkim tym, którzy na Was czekają. Dziękuję wszystkim tym, którzy drżą z niepokoju wtedy, gdy wykonujecie różne najtrudniejsze zadania – najczęściej nawet nie wiedzą gdzie. Ale są, obdarzają Was miłością, cierpliwością i ciepłem tak ogromnie przecież potrzebnym każdemu człowiekowi. Dziękuję im za to z całego serca.

Zawsze powtarzam, że w wojsku służą całe rodziny; że misję z narażeniem życia wykonuje nie tylko bezpośrednio mąż czy żona, ale wykonują także małżonkowie i dzieci, rodzice czekający w domu, drżący z niepokoju. Dziękuję Wam wszystkim za to z całego serca. Chcę, żebyście byli pewni, że Rzeczpospolita o tym pamięta.

Życzę Wam, polscy żołnierze i polskie rodziny wojskowe – wszystkie, nie tylko żołnierzy w czynnej służbie, ale także i tych żołnierzy, którzy przeszli już na emeryturę, rodziny polskich kombatantów, naszych bohaterów – by przede wszystkim Polska zawsze była bezpieczna; życzę Wam, by nigdy nie trzeba było stawać z bronią w ręku do obrony Rzeczypospolitej; życzę Wam, by nie tylko teraz, ale także przez najbliższe lata i dziesięciolecia z odpowiedzialnością realizowany był proces wzmacniania polskiej armii oznaczający tym samym umacnianie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej – umacnianie bezpieczeństwa jej trwania tu, w tym bardzo trudnym miejscu Europy. Ale miejscu ważnym, gdzie nasze państwo i nasz naród trwają i rozwijają się od ponad tysiąca lat.

Niech żyje polski żołnierz! Niech żyje wolna, suwerenna i niepodległa Polska! Cześć i chwała bohaterom!

Może Cię zainteresować Obchody Święta Wojska Polskiego Apel Pamięci w przeddzień Święta Wojska Polskiego