Menu rozwijane

14 października 2021

Szanowne Panie Minister,
Szanowni Panowie Ministrowie,
Szanowny Panie Doradco – Przewodniczący,
ale przede wszystkim Szanowni Państwo – drodzy przedstawiciele organizacji, środowisk młodzieżowych!

Jak wszystkim powiedziałem, wręczając Państwu przed chwilą nominacje, bardzo dziękuję za ich przyjęcie. Cieszę się, że w ramach Narodowej Rady Rozwoju będą Państwo zajmować się tematami związanymi z szeroko pojętą młodzieżą – problematyką młodzieży w ogóle.

Ponad rok temu powołałem Doradcę ds. Młodzieży tu, w Kancelarii Prezydenta, Pana Łukasza Rzepeckiego, człowieka wciąż jeszcze młodego, ale zarazem już doświadczonego, bo Pan Doradca wcześniej był posłem, a więc zasiadał w polskim Sejmie – był najmłodszym posłem, więc posiada specyficzne doświadczenie.

Z jednej strony, tematyka problemów młodzieży – może nie tej najmłodszej, trochę już starszej, ale jednak jeszcze cały czas młodzieży – jest mu znana, właściwie można powiedzieć, że jest jego tematyką. Z drugiej strony – zdobył już doświadczenie polityczne. A więc również od strony politycznej wie, co i jak jest możliwe, a co nie jest możliwe.

Dlatego poprosiłem właśnie Pana Łukasza Rzepeckiego, by spojrzał na kwestię młodzieży z punktu widzenia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej i funkcjonowania państwa, zostawiając mu de facto wolną rękę.

Pierwszym jego pomysłem – zresztą, uważam, bardzo trafnym – było to, by odbyć spotkania z przedstawicielami różnych środowisk młodzieży, organizacjami zrzeszającymi młodzież. Rzeczywiście bardzo systematycznie i z niezwykłą dynamiką odbył ponad 160 spotkań, w których m.in. Państwo też uczestniczyli.

W efekcie zaproponował, by stworzyć specjalną Radę ds. Młodzieży. Przystałem bardzo chętnie na tę propozycję, ponieważ jest to także niezwykle interesujące dla mnie: jakie są rzeczywiście potrzeby i problemy młodych ludzi?

Choćby okres pandemii koronawirusa i problemów, które w związku z nią pojawiły się w szkołach, rodzinach i różnego rodzaju środowiskach, uzmysłowił mi, jak bardzo trudna jest czasami sytuacja młodzieży, a można także powiedzieć, że w dzisiejszych czasach.

A z drugiej strony – jak bardzo potrzebne są mądre rozwiązania, które będą rozwiązaniami celowanymi, nie narzucanymi na siłę, tylko takimi, które będą czymś niemalże instynktownym, tzn. młodzi ludzie będą skłonni je przyjąć i szybko zinternalizować jako swoje.

Nie miałem żadnych wątpliwości, że aby móc przygotować takie rozwiązania, trzeba przede wszystkim z młodymi rozmawiać. I to jest temat bardzo zasadniczy. To znaczy młodzi – tylko z podpowiedzią starszych – powinni sami dyskutować na temat tego, co jest im potrzebne, bo wiedzą to najlepiej. Jeżeli potrzebują czegoś ze strony starszych, to tylko tego, by podzielili się swoim doświadczeniem życiowym i z jego punktu widzenia oraz swojej wiedzy powiedzieli, czy coś jest realne, czy nierealne; czy coś jest bezpieczne, czy niebezpieczne, czy może bardzo niebezpieczne.

Dlatego uważam, że właśnie ta formuła [się sprawdzi]. Bo Państwo też mają już swój bagaż doświadczeń – i współpracy organizacyjnej, i współpracy z kolegami, nieraz właśnie przeprowadzania różnego rodzaju działań, także o charakterze politycznym; bo polityka nie jest tylko wtedy, gdy pełnisz jakiś urząd; polityką jest bardzo wiele rzeczy, które robimy; polityka jest też w szkole, tylko trochę inna niż państwowa; jest polityka koleżeńska; można wskazać bardzo wiele różnych polityk.

Więc mają już Państwo także doświadczenie w polityce, np. w swoich organizacjach – chociażby kadrowej czy jakiejkolwiek innej. I z tego punktu widzenia również jesteście w stanie pewne rzeczy ocenić i zaproponować.

Sprawa nie jest bagatelna. Młodzieży pomiędzy 15. a 24. rokiem życia jest w Polsce ponad 4 mln. To potężna część naszego społeczeństwa – sporo więcej niż 10 proc. W związku z powyższym temat wcale nie jest błahy, jest bardzo ważny, zwłaszcza jeżeli do tego doda się element, o którym nie można zapominać, a który przede wszystkim chyba powinien zostać wysunięty na absolutnie pierwszy plan: a mianowicie, że to Państwo są następnym pokoleniem i to Państwo będą dalej prowadzili sprawy Rzeczypospolitej we wszystkich wymiarach jej codziennego funkcjonowania.

Niektórzy z Państwa być może będą zajmowali się polityką, niektórzy po prostu będą wykonywali swoje zawody, ale – mam nadzieję – że wszyscy będziecie wychowywali dzieci, że będziecie wykonywali najróżniejsze obowiązki, które są normalną częścią życia. A przede wszystkim za chwilę będziecie wychowywali następne pokolenie.

W związku z czym to, jakie macie możliwości rozwojowe, jaka jest Wasza relacja jako młodzieży w ogóle w odniesieniu do rzeczy publicznych i tego, jak traktuje Was państwo, jak je odbieracie, jak odbieracie politykę wobec młodzieży realizowaną w państwie – ma znaczenie fundamentalne dla tego, jaka w przyszłości będzie Polska. A ogromnie zależy mi na tym, by była jak najlepsza.

W związku z tym zależy mi też na tym, byście wy, jako młodzi, czuli się w niej jak najlepiej, byście ją rozumieli i byście też, dorastając, wiedzieli, jaka chcecie, żeby była. Żeby z kolei Waszym dzieciom – tym następnym młodszym pokoleniom, które przyjdą po Was – żyło się w Polsce dobrze i żeby ona trwała.

Może to brzmi bardzo górnolotnie, ale w gruncie rzeczy taki jest najbardziej ogólny cel działania tej Rady: żeby po prostu dyskutować w naszym kraju nad takimi warunkami, by młodzi ludzie mieli jak najlepsze możliwości rozwoju, jak najlepiej się czuli, a z drugiej strony – by także sprawy Rzeczpospolitej były teraz i w przyszłości prowadzone najlepiej, jak to możliwe. Chcę, byśmy o tym rozmawiali.

Chcę jedną rzecz zaznaczyć z całą stanowczością: to jest gremium, w którym można powiedzieć wszystko, i chcę, byście tak do tego podchodzili. To gremium, w którym nie ma tematów tabu – tu nie ma tematów, których nie można poruszyć; tu nie ma tematów, które nie mogą być dla Was problemem i o których nie chcielibyście powiedzieć właśnie z punktu widzenia: młodzież a sprawy publiczne.

Jeżeli są jakieś problemy rodziny w ogólności, o których chcecie powiedzieć; jeżeli dostrzegacie jakiś szerszy problem, który ma młodzież, np. w kwestiach wychowawczych czy innych, proszę, byście o tym mówili. Problem może być szerszy lub węższy, ale nie ma takich problemów, których nie warto omówić. To jest rzecz bardzo istotna.

Proszę, byście się nie obawiali poruszać żadnych tematów, nawet jeżeli jakieś tematy uważacie za polityczne. Nie, nie – tu nie ma jedynie słusznych poglądów, nie istnieje coś takiego. Można dyskutować na każdy temat, można postawić każdą tezę po to, by o tym porozmawiać.

Między innymi dlatego poprosiłem, by do Rady weszła także Pani Minister Bogna Janke – która tu, w Pałacu Prezydenckim, jest moim przedstawicielem właśnie ds. dialogu – by uczestniczyć w tych dyskusjach, by w razie potrzeby służyć Wam pomocą w kwestii dialogowania i rozmawiania, a także zdobyć osobiste ciekawe doświadczenie. Bo Pani Minister jest też mamą młodych ludzi, więc kwestie, o których będziecie tu mówili i które będziecie poruszali, z całą pewnością będą również dla niej interesujące, a może inspirujące.

Więc chciałbym, aby ta Rada tak funkcjonowała; chciałbym, abyście traktowali ją poważnie, ale też jako miejsce przyjazne. Możecie być pewni, że z punktu widzenia urzędu Prezydenta nie ma tu żadnej kwestii poglądów politycznych czy jakichkolwiek problemów, które mogłyby być z tym związane. Jak powiedziałem – tu można powiedzieć wszystko, można reprezentować każdy pogląd.

Ta Rada jest otwarta, jesteście przedstawicielami różnych środowisk, możecie mieć różne zdania. To bardzo dobrze: to także jest ćwiczenie dla Was, że mogą być różne zdania, nieraz – wydawałoby się – odjechane, ale są, po prostu są. Tak samo jak bardzo różne są poglądy – niektóre odjechane, z niektórymi się zgodzimy, z innymi nie. Ale jest też kwestia umiejętności kulturalnego dyskutowania, podejmowania argumentacji i – mam nadzieję – również szukania porozumienia i rozwiązania w sprawach ważnych. Chciałbym, aby ta Rada tak pracowała.

Będę się starał – przynajmniej od czasu do czasu – brać udział w jej posiedzeniach. Zwłaszcza jeżeli będzie jakiś problem, który rzeczywiście będzie istotny, czy jeżeli będziecie chcieli, bym wziął udział z uwagi na to, by przedyskutować ze mną jakiś problem. Na co dzień wszystko będą mi relacjonować Pan Doradca i Pani Minister. Natomiast jeżeli uznacie, że jest taka potrzeba, ustalimy termin, bym ja również bezpośrednio mógł wziąć udział w spotkaniu z Wami.

Jeszcze raz dziękuję, że przyjęliście nominacje, bardzo się z tego cieszę. Mam nadzieję, że dzięki tym spotkaniom nie tylko nam będzie łatwiej zrozumieć młode pokolenie i jego potrzeby, lecz także że będziemy w stanie przynajmniej jakąś część problemów rozwiązać albo zaproponować takie rozwiązania, które młodzi ludzie będą mogli od razu przyjąć jako takie, które rzeczywiście im sprzyjają i rzeczywiście są ręką wyciągniętą do nich przez państwo, co będzie pokazywało, że są rozumiani. Bardzo mi na tym zależy.

Bardzo dziękuję.

Może Cię zainteresować Prezydent powołał Radę ds. Młodzieży