Menu rozwijane

07 lipca 2021

Szanowna Pani Marszałek Sejmu,
Szanowny Panie Premierze,
Szanowny Panie Marszałku Senatu,
Szanowny Panie Wicepremierze, Ministrze Kultury,
Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej,
Szanowni Państwo Ministrowie – Panie i Panowie,
Szanowni Panowie Generałowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście!

Bardzo dziękuję za obecność dzisiaj tu, na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, w momencie, który – wierzę w to głęboko – jest doniosły nie tylko dla Warszawy, lecz także dla Rzeczypospolitej. Dziękuję, że są dziś razem w tym miejscu najważniejsze osoby w państwie, od których decyzji w ogromnej mierze zależy także realizacja wielkich i ważnych inwestycji.

Spotykamy się w sprawie inwestycji bardzo szczególnej z wielu względów. Jak tu już podkreślano także – a może przede wszystkim – historycznych, ale w moim przekonaniu również nie mniej prestiżowych.

Jeżeli wspominamy Warszawę z czasów przed II wojną światową, zanim została przez hitlerowskich najeźdźców umęczona i zniszczona, wielu ludzi mówi: „Przed wojną była piękna! Główne ulice Warszawy były pełne niezwykle bogatych, misternie ozdobionych, pięknych kamienic, świadczących o potędze i potencjale miasta, zamożności oraz głębokim poczuciu zmysłu estetycznego architektów, projektantów i mieszkających tu ludzi”.

Może Cię zainteresować Prezydent: Odbudowa Pałacu Saskiego to wielkie dzieło o charakterze symbolicznym

Po wojnie odbudowywano Warszawę przez wiele lat. W czasach biedy, niezwykle skromnego życia Polaków, ciężkim trudem, ludzkim potem i krwią, pracą własną podnoszono stolicę z ruin. Tak się stało także z Zamkiem Królewskim, który dziś jest pięknym symbolem Warszawy.

Niestety, w toku tej odbudowy brakło sił i woli wówczas, przed dziesięcioleciami, by odbudować także Pałac Saski, a ściślej mówiąc, całą pierzeję Pałacu Saskiego z pałacem Brühla i kamienicami od strony ul. Królewskiej – także jednego z bardzo ważnych architektonicznych i państwowych symboli Warszawy jako stolicy.

Cieszę się ogromnie, że dziś, po dziesięcioleciach, Polska podejmuje to zadanie, kontynuując zarazem to, co rozpoczął w 2004 roku ówczesny Prezydent Warszawy, prof. Lech Kaczyński, później Prezydent Rzeczypospolitej, z którego woli przystąpiono wtedy do prac mających umożliwić odbudowę. Z różnych przyczyn – przede wszystkim politycznych – tak się nie stało.

Ale nie tak dawno, trzy lata temu, obchodziliśmy dokładny jubileusz stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Jesteśmy cały czas w trakcie tego okresu, który przyjęliśmy jako czas odzyskania przez Polskę niepodległości – bo także okresu kształtowania się granic II Rzeczypospolitej.

W 2018 roku, działając wszyscy razem – ale przede wszystkim, co chcę podkreślić, przy wielkiej woli pana marszałka Stanisława Karczewskiego – podjęliśmy na nowo dzieło odbudowy Pałacu Saskiego. Serdecznie dziękuję Panu Marszałkowi za ogromny wkład pracy w to, by ta realizacja była możliwa; dziękuję panu premierowi Glińskiemu i jego współpracownikom z Biura Programu „Niepodległa”; dziękuję Panu Ministrowi Obrony Narodowej.

Dziękuję wreszcie panu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, że idea odbudowy Pałacu Saskiego, pałacu Brühla i kamienic od ul. Królewskiej stała się częścią wielkiego programu – Polskiego Ładu. To duży wysiłek finansowy, ale to także ogromne dzieło o charakterze symbolicznym, które ma niejako zwieńczyć cały, wielodziesięcioletni proces odbudowy stolicy.

Z całą mocą chcę podkreślić jedno: wierzę, że dzisiejsza Rzeczpospolita, znów suwerenna, znów w pełni niepodległa, która wybiła się nie tylko na pełną suwerenność, ale która dzisiaj także wybija się wreszcie na zamożność – bo wierzę, że w ciągu najbliższych lat zamożność stanie się udziałem polskiego społeczeństwa w pełnym tego słowa znaczeniu, tak jak to widzimy na Zachodzie – dokończy dziś tego dzieła właśnie poprzez odbudowę tych budynków z Pałacem Saskim na czele, tak by nikt nie powiedział, że nie są one tak piękne, jak były w II Rzeczypospolitej, i nie są takim symbolem potencjału, zamożności miasta i Rzeczypospolitej.

Nie tylko wierzę, ale jestem przekonany, że dzisiejszą Polskę stać na to – że zrealizujemy to dzieło. Ogromnie cieszę się, że możemy kontynuować ideę Prezydenta, prof. Lecha Kaczyńskiego; że patrząc z góry, zobaczy odbudowane Pałac Saski, pałac Brühla, kamienice od Królewskiej; że zobaczy Warszawę taką, o jakiej marzył – w pełnym tego słowa znaczeniu.

Cieszę się ogromnie, że dziś, w ten symboliczny sposób będę mógł za moment przekazać na ręce Pani Marszałek Sejmu właśnie projekt Ustawy o realizacji inwestycji odbudowy Pałacu Saskiego, pałacu Brühla i kamienic od strony ul. Królewskiej. To ustawa specjalna, która pozwoli zrealizować tę wielką inwestycję w sposób sprawny, z zapewnionym finansowaniem, która – wierzę w to – w zakresie tej inwestycji ma charakter przełomowy i jest jej faktycznym pełnym początkiem.

Dziękuję wszystkim, którzy nad tym wielkim zamierzeniem inwestycyjnym pracowali. Nie tylko tym, którzy uczestniczyli w przygotowaniu ustawy, czyli przede wszystkim współpracownikom pana premiera Piotra Glińskiego, przedstawicielom Biura Programu „Niepodległa”, moim współpracownikom z Kancelarii Prezydenta z panią minister Małgorzatą Znojek na czele, ale przede wszystkim dziękuję tym, którzy przez całe lata nie pozwalali zapomnieć o tym wielkim projekcie.

Wspominałem już tu dziś o wielkiej zasłudze Pana Marszałka, ale ona trwa. Dziękuję Panu Ministrowi Obrony Narodowej, że współuczestniczy w tym dziele. Dziękuję Panu Premierowi.

To ważny dzień. Wierzę, że to także dzień, który rozpoczyna inwestycję ponad wszelkimi podziałami politycznymi. Jest dziś powszechna zgoda na tę odbudowę: nie tylko społeczna, ale – z czego ogromnie się cieszę – także polityczna. Są wstępne pozytywne opinie konserwatorskie różnego rodzaju gremiów, gdzie z przychylnością patrzy się na to, by Warszawa – także dzięki tej inwestycji – odzyskała swój dawny, a jednocześnie nowy blask. Bardzo serdecznie za to dziękuję.

Ogromnie się cieszę, że ten pałac, który wyznaczał historię Warszawy, który wyznaczał w Warszawie jedno z najważniejszych dla niej miejsc – Grób Nieznanego Żołnierza, który dziś w swojej pozostałości po pałacu stanowi zarazem straszliwą pamiątkę zniszczeń II wojny światowej – że jego otoczenie odzyska swój godny i wielki blask.

Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy nad tym dziełem pracują. Z góry dziękuję wszystkim, którzy dalej będą nam nim pracowali. Wierzę, że zrealizujemy je w terminie ku dumie i radości całego polskiego społeczeństwa, ku wzrastającemu pięknu naszej stolicy i całej Rzeczypospolitej.

Jeszcze raz wszystkim Państwu bardzo dziękuję.