Menu rozwijane

25 maja 2021

Szanowna Pani Marszałek Sejmu,
Szanowny Panie Premierze,
Szanowni Panowie Ministrowie,
Szanowni Panowie Generałowie z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego na czele,
Drodzy Nasi Przyjaciele – Gospodarze, Przedstawiciele Władz Lokalnych i Generałowie Armii Tureckiej,
Wielce Szanowni Sojusznicy,
Wszyscy Szanowni Państwo,
Dostojni Przybyli Goście,
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Oficerowie,
Żołnierze!

Bardzo się cieszę, że w trakcie naszej oficjalnej wizyty w Turcji – oznaczającej przede wszystkim spotkania na najwyższym szczeblu, moje z Panem Prezydentem Recepem Erdoğanem, ale także Pana Premiera i Panów Ministrów ze swoimi tureckimi kolegami, gdy również podpisywaliśmy dokumenty zmierzające do pogłębienia współpracy strategicznej, także wojskowej; obok spotkania z naszymi rodakami, z Polonią – mam także spotkanie z naszymi żołnierzami, którzy wykonują tu swoje zadania dla Rzeczypospolitej Polskiej, zarazem realizując nasze ważne zobowiązania sojusznicze i budując poczucie przyjaźni, odpowiedzialności i sympatii z naszymi tureckimi aliantami w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Dziękuję za możliwość odbycia wizyty tu, w bazie w Incirlik, zarówno dowództwu naszego kontyngentu z panem komandorem Cezarym Kurkowskim na czele, dziękuję też Dowódcy Operacyjnemu Rodzajów Sił Zbrojnych i – oczywiście – Szefowi Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, ale także dowódcom armii tureckiej odpowiedzialnym za ten rejon.

Może Cię zainteresować Incirlik. Wizyta w Polskim Kontyngencie Wojskowym

Dla mnie jest to dzień, który w jakimś sensie ma swoją głęboką, a także historyczną symbolikę. Mówię o tym przede wszystkim do naszych oficerów, żołnierzy, którzy wykonują swoją misję tu, w Turcji. Dosłownie kilka godzin temu byliśmy pod Stambułem, w Adampolu – miejscowości założonej przed prawie 180 laty przez Polaków na polecenie i z funduszy księcia Adama Czartoryskiego, by Polacy – także polscy żołnierze, ale przede wszystkim polscy uchodźcy – mieli swoje miejsce na świecie, gdzie będą mogli swobodnie żyć i czuć się ludźmi wolnymi.

Taki to był czas naszej historii, że Polski nie było na mapie Europy i świata; że kolejne pokolenia Polaków krwawiły się w bojach o odzyskanie swojej ojczyzny: od tamtego czasu – 1842 roku, gdy Adampol został założony – poprzez wszystkie dziesięciolecia aż do odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Polski nie było – i tam, na tamtym cmentarzu, chowano polskich żołnierzy, którzy walczyli w różnych miejscach na świecie, wracali do Adampola poranieni i tam umierali. Tam zostawały ich kości i tam do dziś są ich groby, dlatego że nie mogli wrócić do ojczyzny.

Mamy wielkie szczęście – my, wszyscy Polacy – bo mamy dziś swoją niepodległą, wolną, suwerenną ojczyznę, która jest coraz mocniejsza, która coraz więcej znaczy w przestrzeni Europy i świata. Mamy armię żołnierzy, którzy sprawdzili się w wielu miejscach, dając dowody męstwa, odpowiedzialności i doskonałego wyszkolenia. Mamy sojuszników gotowych stanąć w naszej obronie. Jesteśmy członkiem największego i najmocniejszego sojuszu obronnego na świecie – Sojuszu Północnoatlantyckiego, NATO.

I właśnie dlatego jesteśmy, dlatego służymy i dlatego oczekujemy, że nie tylko sojusznicy w razie potrzeby będą stawali w obronie naszej i naszych granic, że przyjdą nam z pomocą, gdybyśmy zostali napadnięci – ale także my niesiemy bezpieczeństwo, pokój, przyjaźń i gotowość do stawania ramię w ramię z naszymi sojusznikami, tak jak czynicie to tu, w Turcji. Dziękuję za to ogromnie.

Dziękuję, że podjęliście tę misję, bo Turcja potrzebowała tego wsparcia – potrzebowała sojuszniczego dowodu obecności, także w postaci nas. I dajecie go w tej chwili. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Nie mam żadnych wątpliwości, że sprawdzicie się doskonale i zrealizujecie wszystkie swoje zadania, tak jak wcześniej znakomicie potrafiliście to zrealizować choćby na Sycylii.

Pan komandor Cezary Kurkowski ma znakomite doświadczenie, dowodził bowiem pierwszą zmianą tamtego kontyngentu. Ta misja – jako obserwacyjna – również jest podobna. Jej znaczenie jest absolutnie nie mniejsze – kto wie, może i większe? Jesteście bowiem w pobliżu granic, za którymi cały czas tli się konflikt.

Dziękuję, że tu jesteście. Proszę, byście przekazali najbliższym moje wyrazy szacunku i serdeczne pozdrowienia.

Proszę, byście podziękowali, że czekają, że znoszą Waszą nieobecność, że – tak jak Wy – także Wasi najbliżsi przez to poświęcenie w jakimś sensie służą Rzeczypospolitej. Jako Prezydent jestem za to ogromnie wdzięczny.

Życzę, byście jak najlepiej wykonali tu swoje obowiązki, byście jak najgodniej nas reprezentowali i wszyscy w komplecie z uśmiechem na twarzy i z satysfakcją dobrze spełnionego obowiązku mogli po zakończeniu zadań wrócić do domu.

Z całego serca dziękuję naszym gospodarzom, dziękuję sojusznikom. Dziękuję za życzliwe przyjęcie naszych żołnierzy, dziękuję za wspólną służbę, dziękuję za wiele serca, okazywanej życzliwości i przyjaźni.

Wierzę w to głęboko, że spotkanie polskich i tureckich żołnierzy oraz naszych sojuszników z NATO tu, w ramach tej misji w Turcji, będzie kolejną okazją nie tylko do tego, by doskonalić wzajemne procedury, współpracę i interoperacyjność, lecz także do tego, by pogłębić już istniejące przyjaźnie i zawrzeć nowe. Tego wszystkim Wam życzę.

Niech Bóg błogosławi wszystkim polskim żołnierzom! Niech Bóg błogosławi wszystkim żołnierzom Sojuszu Północnoatlantyckiego!