przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 28 października 2018

Prezydent dla „Bild am Sonntag”: Chcemy naprawiać UE [PL/DE/ENG]

  |   Wywiad Prezydenta dla BILD am SONNTAG Wywiad Prezydenta dla BILD am SONNTAG

„Bild am Sonntag”: Panie Prezydencie, kiedy myśli Pan o Niemczech co jako pierwsze przychodzi Panu do głowy?

 

ANDRZEJ DUDA: Niemcy to nasz najbliższy sąsiad. Kraj mający bardzo dobrą sytuację gospodarczą, wysoki poziom życia, bogate społeczeństwo. Jestem przekonany, że Niemcy będą potrafiły stawić czoła problemom, przed jakimi dzisiaj stoją.

 

DEUTSCHE VERSION >>>

ENGLISH VERSION >>>

 

W przyszłym roku przypada 80-ta rocznica napaści nazistowskich Niemiec na Polskę. Tak rozpoczęła się II Wojna Światowa. Brat Pana dziadka walczył przeciwko nazistom w szeregach Armii Krajowej. Został zamęczony na śmierć przez Gestapo. Czy Pana rodzina była w stanie wybaczyć Niemcom?

 

Jesteśmy katolikami, jako ludzie wybaczamy sobie nawzajem. Mogę powiedzieć w imieniu mojej rodziny, że nie ma w nas żadnej nienawiści do narodu niemieckiego. Nie znam nikogo w mojej rodzinie, kto miałby poczucie, że musi się zemścić.

 

Czy życzy Pan sobie aby Polska i Niemcy wspólnie upamiętniły tę rocznicę w przyszłym roku, jako znak pojednania i dzisiejszej przyjaźni?  

 

Zobacz także: Rozmowy Prezydentów Polski i Niemiec [PL/ENG] Spotkanie Prezydenta z Kanclerz Niemiec Angelą Merkel [PL/ENG] Umówiliśmy się z Prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem, że nasze kraje wspólnie upamiętnią wybuch II wojny światowej wywołanej napaścią na Polskę Niemiec sprzymierzonych ze Związkiem Radzieckim. Od kilku miesięcy trwają przygotowania. Wstępnie uzgodniliśmy, że duże uroczystości rocznicowe odbędą się w polskim mieście Wieluń. To na to właśnie miasto spadły pierwsze niemieckie bomby, które przyniosły wielkie ofiary wśród ludności cywilnej.

 

Czy kwestia niemieckich reparacji na rzecz Polski została ostatecznie rozstrzygnięta?

 

Moim zdaniem kwestia reperacji nie jest rozstrzygnięta. W polskim parlamencie, w Sejmie, tematem tym zajmuje się grupa ekspertów. Posłowie będą nad tym debatować i podejmą decyzję co dalszych działań.

 

A jakie jest Pana osobiste zdanie?

 

Nasz śp. Prezydent Profesor Lech Kaczyński był w posiadaniu ekspertyz, według których straty poniesione przez Polskę podczas wojny nigdy nie zostały zrekompensowane. Ekspertyzy te dotyczyły przede wszystkim strat poniesionych przez stolicę Polski – Warszawę, która została zrównana z ziemią. Także dotychczasowe ustalenia parlamentarnej grupy ekspertów potwierdzają, że poniesione przez nas straty nie zostały zrekompensowane. Jest to zatem kwestia prawdy i odpowiedzialności.

 

W niemieckim parlamencie zasiada partia AfD, której przewodniczący, Gauland, bagatelizuje nazistowski terror, określając go mianem „ptasiego kleksa“.  Z kolei inny polityk AfD, Höcke, domaga się „zmiany o 180 stopni w kulturze pamięci“.  Co to oznacza dla relacji polsko-niemieckich?

 

Żaden uczciwy, prawy Niemiec, który poważnie traktuje historię, nie powinien mówić czegoś takiego. Odpowiedzialność hitlerowskich Niemiec za wybuch wojny, za Holokaust, za śmierć niemal sześciu milionów polskich obywateli jest oczywista. To, że dotychczas żadna niemiecka partia nie kwestionowała winy Niemiec, umożliwiło wielki proces pojednania pomiędzy Polską i Niemcami. Fakt, że mamy dziś tak dobre relacje zawdzięczamy temu, że myślimy o przeszłości i temu, że stanowi ona dla nas przestrogę.  

 

 

Polska to pierwszy kraj wobec którego UE wszczęła postępowanie w sprawie naruszenia przepisów traktatowych. Zarzut brzmi: polski rząd likwiduje niezależność wymiaru sprawiedliwości, zwalnia nielubianych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Europejski Trybunał Sprawiedliwości zdecydował nawet o konieczności natychmiastowego przywrócenia do pracy 27 sędziów. Czy Pana kraj zaakceptuje ten wyrok? 

 

Po pierwsze, żaden z sędziów polskiego Trybunału Konstytucyjnego nie został zwolniony. Po drugie, ściśle rzecz biorąc Trybunał Sprawiedliwości UE w kwestii, o którą Państwo pytacie, czyli przechodzenia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego, nie rozpoznał jeszcze sprawy merytorycznie. Ja osobiście absolutnie nie uważam, że obecnie obowiązujące przepisy ograniczają prawa sędziów lub, że są sprzeczne z normami prawnymi. Wiek przejścia sędziów w stan spoczynku to 65 lat. Jest to normalny wiek emerytalny w Polsce. W polskim rządzie prowadzone są prawne analizy decyzji podjętej przez Trybunał Sprawiedliwości UE. Po ich zakończeniu będziemy mogli mówić o dalszych krokach. Jako państwo praworządne realizujemy wszystkie decyzje podjęte na podstawie i w granicach prawa.

 

Zarzut brzmi tak, że nie chodzi Wam o wiek sędziów, ale o ich poglądy polityczne.

 

Oczywiście obiektywnym kryterium jest wiek. Chcę jednak powiedzieć całkiem otwarcie: potrzebna jest zmiana pokoleniowa w środowisku sędziowskim. Część sędziów wydawała wyroki jeszcze w czasach komunistycznych represji. Wskutek wprowadzonych przez nas przepisów sędziowie, którzy orzekali w czasie stanu wojennego, przechodzą na emeryturę. Trzydzieści lat po demokratycznych przemianach w Polsce, najwyższy na to czas.   

 

Polska otrzymuje 7 miliardów euro rocznie z budżetu Unii Europejskiej, co czyni ją największym odbiorcą-netto środków unijnych. Jednocześnie Warszawa należy do najtwardszych krytyków Brukseli? Jak to ze sobą pogodzić?

 

Polacy są zadowoleni z członkostwa w Unii Europejskiej. Wspólnota jest dla nas synonimem wolności i otwartych granic. My, Polacy, bardzo to sobie cenimy. W końcu przez 50 lat znajdowaliśmy się za Żelazną Kurtyną. Jednak pewne rzeczy nas niepokoją. I tu nie jesteśmy w Unii Europejskiej sami. Dlatego chcemy naprawiać Unię. Tym bardziej, że już zaszły tak niepokojące zjawiska, jak Brexit. Gdyby społeczeństwo brytyjskie było zdania, że z UE wszystko jest w porządku, nie opowiedziałoby się za jej opuszczeniem. W tej chwili narastają spory Komisji Europejskiej z wieloma państwami członkowskimi, jak np. z Włochami, ponieważ Komisja zakwestionowała budżet tego kraju. Napięcia w Unii rosną, a nie maleją.

 

Czy stoi Pan po stronie Włoch?

 

Jak powiedziałem, coraz więcej krajów ma problemy z Komisją Europejską. W tym kontekście szczególnie niepokojące jest to, że obywatele Europy nie uważają, iż Komisja jest demokratyczna, albo że zachodzące w niej procesy są przejrzyste. Dlatego też Unia Europejska powinna być wspólnotą państw narodowych, w której decydującą rolę odgrywają demokratyczne instytucje państw członkowskich.

 

Naprawdę chce Pan mniej, a nie więcej Europy?

 

Chcę więcej demokracji w Europie. Oznacza to większą rolę instytucji demokratycznych na poziomie państw członkowskich i na poziomie europejskim. Do tych drugich zaliczam nie tylko Parlament Europejski, ale i Radę Europejską, którą tworzą szefowie państw i rządów wybierani w sposób demokratyczny w swoich krajach.

 

W UE nadal trwa spór o politykę wobec uchodźców. Kanclerz Angela Merkel opowiada się za kwotowym podziałem uchodźców. Dlaczego Polska się temu opiera?

 

Odrzucamy narzucony przez UE system przymusowego podziału uchodźców. Polska wypełnia swoje zobowiązania jeśli chodzi o ochronę zewnętrznej granicy UE. Wnosimy też wkład w pomoc uchodźcom. Jesteśmy i zawsze byliśmy państwem otwartym. Według Eurostatu w ubiegłym roku Polska wydała najwięcej w całej Unii zezwoleń na pracę i pobyt stały.

 

Czy dotyczy to również muzułmanów z Syrii lub z Iraku?  

 

Nikomu nie wypominamy jego pochodzenia, ale nie może się to odbywać wbrew woli ludzi. W 2015 roku do Polski sprowadzono kilkadziesiąt syryjskich rodzin. Otrzymały one mieszkania i pracę, dzieci mogły uczęszczać do szkół. I co się stało? Wszystkie te rodziny wyjechały do Niemiec. Żeby tego uniknąć, musielibyśmy trzymać ich pod przymusem i zamknąć granicę z Niemcami. Na to nie może być zgody. Otwarte granice to symbol wolności oraz możliwości swobodnego wyboru miejsca zamieszkania i pracy.

 

Z pewnością jest to jeden z powodów, dla których w Niemczech mieszka 750.000 Polaków. Pracują oni przede wszystkim jako opiekunowie, pomoc domowa, albo na budowach. Czy to dobrze, czy źle?

 

Polacy w Niemczech nie tylko pracują, ale także inwestują i tworzą miejsca pracy. Ostatnio odwiedziłem jeden z zakładów pracy prowadzony przez polskiego inwestora w Niemczech. Natomiast chciałbym, aby ci, którzy wyjechali do Niemiec czy Wielkiej Brytanii, pewnego dnia do nas wrócili.  

 

W przypadku Polaków w Wielkiej Brytanii może to nastąpić szybko. Brytyjczycy nie chcą zgodzić się aby po Brexicie obywatele UE mieli możliwość swobodnego wyboru miejsca pracy, chcą jedynie zapewnić swobodny przepływ towarów. Jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie?

 

Wolny handel i swobodny wybór miejsca pracy to niezbywalne podstawowe wolności, i z polskiego punktu widzenia, największy skarb Europy. W porozumieniu na temat Brexitu oba te prawa muszą być zagwarantowane. Jesteśmy to winni naszym obywatelom.

 

 

Ostrzega Pan cały czas przed zagrożeniem jakie dla Polski i innych krajów wschodniej części UE stwarza Rosja.  Jak niebezpieczny jest prezydent Putin?

 

Wyciągnijmy wnioski z faktów. W ciągu ostatnich 10 lat Rosja dwukrotnie zmieniła siłą granice w Europie. W 2008 roku zaatakowała Gruzję, a w 2014 – Ukrainę. W obu przypadkach do dziś prawne granice obu państw nie zostały przywrócone. Śp. Prezydent Lech Kaczyński przewidział rozwój sytuacji. W 2008 roku w Tbilisi, zatrzymując wraz z  przywódcami krajów Europy Środkowo - Wschodniej rosyjską inwazję powiedział, cytuję: „dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę”. Dzisiaj imperialne ambicje Moskwy są oczywiste dla wszystkich.  Dlatego musimy wzmacniać wschodnią flankę NATO.

 

Czy Niemcy robią wystarczająco dużo dla ochrony swoich wschodnich partnerów w NATO?

 

Kluczem w NATO jest solidarność sojusznicza i wspólne ponoszenie odpowiedzialności oraz kosztów. Z zadowoleniem przyjmuję dobrą współpracę wojskową z Bundeswehrą. Niemiecka armia przejęła wraz z nami oraz Duńczykami odpowiedzialność za dowództwo natowskiego korpusu w Szczecinie. Wspólnie wzmacniamy także północno-wschodnią flankę Sojuszu. Ale pamiętajmy, że bezpieczeństwo to również bezpieczeństwo energetyczne. Tutaj także oczekujemy solidarności.

 

Pana Małżonka jest nauczycielką języka niemieckiego. Często podróżowali Państwo razem po Niemczech. Jakie Pana zdaniem są typowo niemieckie cechy?

 

Lubię Niemcy. Jeżdżąc po Waszym kraju widać porządek, budynki i podwórka są zadbane. Mamy ze sobą wiele wspólnego. Polacy i Niemcy są dobrymi sąsiadami.

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.