Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Środa, 4 grudnia 2019

Rozmowa z Prezydentem w programie „Gość Wiadomości” TVP

Wywiad dla TVP przeprowadzony w Londynie, gdzie odbył się szczyt NATO

Danuta Holecka: Naszym specjalnym gościem jest Prezydent Andrzej Duda. Dobry wieczór Panie Prezydencie.

 

Prezydent: Dobry wieczór Pani Redaktor. Dobry wieczór, witam widzów.

 

Panie Prezydencie, NATO powstało, żeby jak to mówił pierwszy w historii sekretarz Sojuszu trzymać Rosjan z daleka, Amerykanów przy sobie, a Niemców pod kontrolą. Od tych słów mija właśnie 70 lat. Czy są aktualne?

 

Zobacz także: Wywiad dla TVP po szczycie NATO w Londynie Spotkanie przywódców NATO w Londynie Prezydent: Szczyt w Londynie to sukces NATO i zwycięstwo Polski [PL/ENG] Na pewno NATO jest dzisiaj najważniejszym na świecie i największym sojuszem zapewniającym bezpieczeństwo na świecie i to jest bardzo ważne, oczywiście przede wszystkim dla państw członkowskich. To, że jesteśmy w tym Sojuszu od 20 lat ma dla nas dzisiaj z całą pewnością znaczenie fundamentalne. Jeżeli mówimy, co dzisiaj jest przesłanką, że możemy mówić o bezpiecznej Polsce to m.in. mówimy: tak, Polska dzisiaj jest bezpieczna, bo jest członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

Czy może Pan po dzisiejszym spotkaniu 29 przywódców państw NATO, z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że właśnie NATO jest jednym najważniejszym gwarantów bezpieczeństwa na świecie?

 

Absolutnie mogę to powiedzieć. Proszę zwrócić uwagę, że właściwie od czasu zamachów 11 września w Stanach Zjednoczonych, kiedy zostały zaatakowane Stany Zjednoczone, nie było takiej sytuacji, żeby ktokolwiek odważył się zaatakować państwo NATO. I proszę pamiętać o tym, że USA zostały zaatakowane nie przez jakieś państwo, tylko przez terrorystów. To najlepiej pokazuje jak NATO jest silne. I wtedy NATO zresztą też, po 11 września zareagowało bardzo zdecydowanie i dlatego była m.in. interwencja w Afganistanie, w której także polscy żołnierze, jako żołnierze państwa członkowskiego, brali udział. NATO wtedy pokazało, że żyje, że jest aktywne.

 

I dzisiaj też śmiało można powiedzieć: tak, NATO pokazuje, że żyje, że jest aktywne, reaguje na zmieniające się środowisko bezpieczeństwa w Europie i w innych miejscach na świecie, jeżeli jest taka potrzeba.

 

NATO chroni dziś prawie miliard ludzi, jak mówi Jens Stoltenberg, a jeden z ważnych przywódców europejskich przed szczytem mówił o „śmierci mózgowej” NATO. Wiem, że z tym przywódcą, dziś popołudniu Pan rozmawiał.

 

Tak, NATO dzisiaj powiedziało, że jakiekolwiek pogłoski o jego śmierci są stanowczo przesadzone.

 

A co mówił Prezydent Macron ? Co mówiło się na szczycie o tej sytuacji?

 

O szczycie trzeba przede wszystkim powiedzieć jedno: był to szczyt, który na pewno był sukcesem NATO, jest sukcesem NATO – można tak śmiało powiedzieć, zwłaszcza w kontekście różnych pogłosek, które przed szczytem pojawiały się także w naszych polskich mediach o tym, że następuje rozłam w NATO, że nie dojdzie tutaj do żadnego porozumienia, że szczyt ma znaczenie wyłącznie symboliczne, że tak naprawdę NATO się sypie, że nie ma jedności, że wszystko się rozpada. Oczywiście wszystko okazało się nieprawdą. To był bardzo spokojny, bardzo merytoryczny szczyt – to chcę bardzo mocno podkreślić. Bo bardzo wielu ludzi mówiło, że to będzie tylko 70. rocznica stworzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego, tu się nic merytorycznego nie będzie działo, bo dzisiaj nie ma porozumienia wewnątrz NATO. Otóż, oczywiście była to 70. rocznica, ale w czasie tych uroczystości 70. rocznicy, w czasie obrad i wcześniej Sojusz pokazał swoją jedność, pokazał swoją żywotność, pokazał, że umie podejmować wspólnie decyzje, że potrafi mówić jednym głosem, i że nadal spełnia wszystkie swoje najważniejsze funkcje, więc możemy być o przyszłość NATO spokojni. NATO żyje i NATO pokazało dzisiaj, ten szczyt jest jego sukcesem. Co mnie ogromnie cieszy śmiało można powiedzieć, że ten szczyt, także w kontekście tego, co działo się w dniach go poprzedzających, jest również zwycięstwem, sukcesem Polski.

 

Art. 5 Traktatu, który też był stawiany w wątpliwość przez wspomnianego przez nas polityka został dzisiaj potwierdzony w deklaracji końcowej. Tu nie ma wątpliwości. Czy kontrowersje wokół NATO zakończą się wraz z tą deklaracją?

 

Proszę pamiętać, że największym gwarantem bezpieczeństwa w całym Sojuszu Północnoatlantyckim jest ten, kto ma największą armię. Największą armię i największy potencjał militarny mają bezapelacyjnie Stany Zjednoczone i to m.in. właśnie zdecydowana postawa Pana Prezydenta Donalda Trumpa w tej kwestii w sposób jednoznaczny przesądziła o tym, że taka klauzula w tych końcowych konkluzjach się znalazła. Stany Zjednoczone twardo cały czas stoją na stanowisku, że absolutnie art. 5 jest ze wszech miar wiążący i to jest właśnie najważniejsza gwarancja bezpieczeństwa i to jest tak naprawdę fundament całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. I to jest niezwykle ważne. Te wszystkie elementy można powiedzieć, które dzieją się w związku z NATO i na szczycie NATO działy się – one zazębiają się . Stany Zjednoczone żądają, aby sojusznicy co najmniej 2 proc. swoich PKB przekazywali na cele obronne, wydawali na obronność, w tym 20 proc. z tego na modernizację swoich armii. Dlaczego? Właśnie dlatego, że chcą, żeby te gwarancje były realne. To znaczy oczywiście Stany Zjednoczone są tym największym mocarstwem, ale ważne jest chyba także to, żeby każde państwo również miało swój potencjał i swoją siłę, a także, żebyśmy ją mieli jako wspólnota.

 

Panie Prezydencie, chciałam zapytać o Turcję. Przed szczytem słyszeliśmy jakoby Turcja miała sprzeciwiać się NATO-wskim planom obrony państw bałtyckich, w tym Polski i żądała od NATO – niejako robiła z nas zakładników, takie były też doniesienia medialne – że jeśli sojusznicy NATO nie uznają [za terrorystyczne] ugrupowań, z którymi Ankara walczy, to tej obrony nie będzie. Wiem, że przez wylotem Pan zadzwonił do tureckiego Prezydenta, rozmawialiście ok. pół godziny czyli dość długo. I dziś słyszymy na szczycie, że to jest nieaktualne.

 

Odbyło się wiele rozmów i trzeba byłoby zarysować rzeczywiście całe kulisy, które towarzyszyły szczytowi NATO. Ale przede wszystkim trzeba powiedzieć tak: Turcja też ma swoje uwarunkowania i trzeba to zrozumieć. Turcja leży w trudnym miejscu dzisiaj, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo na świecie. Pamiętajmy, że Turcja graniczy z Syrią. Pamiętajmy o tym, że to jest właśnie słynny Bliski Wschód, na którym niepokoje są od lat, i gdzie mamy cały czas sytuację wojenną. Pamiętajmy, że to tam właśnie działało i jeszcze resztki Państwa Islamskiego operują w tym obszarze. Turcja znajduje się rzeczywiście w tej trudnej sytuacji, wojna jest dzisiaj u bram, u granic Turcji.

 

Trudno się więc dziwić, że Turcja również ma swoje oczekiwania wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jeżeli jej oczekiwania nie są realizowane, to w pewnych sytuacjach stawia je jako warunki. Natomiast jest to zawsze kwestia rozsądnej rozmowy na temat naszych relacji sojuszniczych i zobowiązań. Był rzeczywiście impas, gdyż dotyczyło to dwóch planów tak zwanych GRP czyli Graduated Response Plans, czyli planów stopniowej odpowiedzi dla Polski i krajów bałtyckich oraz dla Turcji. Nam chodziło o to, żeby ten plan dla krajów bałtyckich i dla Polski został przyjęty, dlatego że to jest aktualizacja tak naprawdę zasad kolektywnej obrony naszego kraju i państw bałtyckich. W związku z czym z punktu widzenia gwarancji, które daje nam Sojusz Północnoatlantycki ten element był fundamentalny.

 

I rzeczywiście ponieważ był impas kontaktował się z nami Sekretarz Generalny NATO, poinformował nas, że ten impas jest. Ja się zdecydowałem na rozmowę z Prezydentem Erdoganem, poprosiłem Pana Prezydenta o rozmowę, rozmowa się odbyła. Przekonywałem Pana Prezydenta, że to jest kwestia ważna nie tylko dla nas, w naszej części Europy, ale ważna jest dla całego Sojuszu. I oczywiście Sojusz rozumie trudną sytuację Turcji, że na pewno Turcja będzie istotnym podmiotem rozmowy w czasie tego szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego. Spotkaliśmy się później tutaj, w Wielkiej Brytanii, rozmawialiśmy z Panem Prezydentem Erdoganem wczoraj, ja już wiedziałem, że nastąpiło pewne odmrożenie sytuacji, bo miałem takie sygnały ze strony Sekretarza Generalnego, że Pan Prezydent Erdogan już na poziomie szefostwa NATO podjął ponownie rozmowy, i że wszystko wskazuje na to, że jest szansa na osiągnięcie porozumienia.

 

Wczoraj rozmawialiśmy w gronie państw bałtyckich, Polska i właśnie Pan Prezydent Erdogan. W czasie naszych spotkań umawialiśmy się także na dalsze konsultacje, które toczyły się pomiędzy ministrami spraw zagranicznych i pomiędzy naszymi współpracownikami, jeszcze do bardzo późnego wieczora. Dzisiaj się spotkaliśmy także jeszcze w gronie: państwa bałtyckie, Polska reprezentowana przeze mnie, Pan Prezydent Erdogan, Sekretarz Generalny NATO, rozmawialiśmy i ostatecznie rzeczywiście porozumienie jest. I ten plan kolektywnej obrony dla Polski, jego odnowienie, jego aktualizacja została dzisiaj przez Sojusz Północnoatlantycki, czyli przez wszystkie państwa Sojuszu de facto przyjęta. To jest coś co zapewne nas cieszy i co z punktu widzenia tej trudnej sytuacji, która była na pewno i jest naszym polskim  zwycięstwem. 

 

Cieszę się ogromnie, bo to pokazuje, że dbamy o swoje bezpieczeństwo, ale dbamy też o bezpieczeństwo naszych przyjaciół, naszych sąsiadów, myślę tutaj o państwach bałtyckich, myślę o całej Europie Centralnej. To jest coś, z czego my na pewno możemy się cieszyć, a Sojusz ma sukces dlatego, że porozumieliśmy się i jest także porozumienie z Turcją. Turcja była dzisiaj rzeczywiście podmiotem poważnej rozmowy na temat tego, jak wygląda dzisiaj sytuacja bezpieczeństwa na świecie i w jej części świata, czyli na Bliskim Wschodzie. Dalsze rozmowy zostały zapowiedziane, że będą prowadzone. W związku z tym, jak widać, NATO żyje, NATO realizuje swoje zadania i umiemy ustalić wspólne stanowiska. A to jest najważniejsze. Nie ma żadnego impasu, nie ma żadnego rozpadu, nie ma żadnego rozczłonkowania Sojuszu Północnoatlantyckiego, nikt z Sojuszu nie wychodzi. Mówiliśmy dzisiaj jednym głosem o wszystkich ważnych problemach, te najważniejsze to absolutnie były wspólne stanowiska wszystkich państw NATO, dyskutujemy oczywiście o szczegółach, ale tak było, jest i pewnie zawsze będzie.

 

Wielu komentatorów już określiło tę sytuację z Turcją jako Pański sukces, ale wracając do finansów, rozmowy o tym, które dziś były – Pan został zaproszony jako przedstawiciel tych państw, które wypełniają zobowiązania finansowe czyli płacą 2 proc. PKB, przez Donalda Trumpa na śniadanie, co ciekawe Donald Trump wskazał na Pana jako przedstawiciela tych siedzących na tym wspólnym śniadaniu.

 

To było miłe rzeczywiście. Sądzę, że to po pierwsze dlatego, że rzeczywiście moje relacje z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem są dosyć intensywne, że Polska faktycznie blisko kooperuje ze Stanami Zjednoczonymi, jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, o kwestie militarne. Polscy żołnierze mają tradycję także walki ramię w ramię razem z żołnierzami amerykańskimi, jest więc bardzo silne braterstwo broni między naszymi żołnierzami. A poza tym Polska rzeczywiście wśród tej grupy państw NATO jest państwem silnym, o stosunkowo dużym potencjale militarnym i pewnie dlatego Pan Prezydent Donald Trump właśnie wskazał na mnie, jako tego, który pierwszy w tej dyskusji zabierze głos. Było to miłe, nie ukrywam. Ale tak, jak Pani mówiła wcześniej o sukcesie – sukces ma zawsze wielu ojców – my po prostu realizujemy swoje zadania, które są zadaniami dla Polski, dla naszych Rodaków. Wierzymy, że właśnie na to czekają, że takie są ich usprawiedliwione oczekiwania.

 

Co Pan uważa za największy sukces w ciągu ostatnich czterech w kwestii polskiego bezpieczeństwa? Czy to jest właśnie flanka wschodnia i jej wzmacnianie, które jest bardzo potrzebne, jak się okazuje Rosja w obwodzie kaliningradzkim chce umieścić w przyszłym roku dywizję zmechanizowaną.

 

Wiele elementów, m.in. to, że dzięki naszej aktywności Sojusz Północnoatlantycki, zwłaszcza w obliczu agresji na Ukrainę pokazał, że żyje, że potrafi reagować, pokazał, że te reakcje mogą być zdecydowane. A z naszego punktu widzenia przede wszystkim to, że mamy dzisiaj na polskiej ziemi siły sojusznicze. Bo to jest ważne. To jest to, co ja mówiłem w 2015 roku, w czasie naszego pierwszego spotkania, kiedy jeszcze byłem prezydentem-elektem do Pana Sekretarza Generalnego Jensa Stoltenberga, że my oczekujemy obecności NATO w Polsce, czyli oczekujemy obecności wojsk NATO ponieważ my jesteśmy w NATO, ale można powiedzieć, że dzisiaj NATO nie ma u nas, dlatego, że tej obecności sojuszniczej de facto nie było. Dzisiaj ona jest, jest bardzo poważna, jest w pobliżu przesmyku suwalskiego, co jest ewidentnym z naszej strony i ze strony państw NATO ukłonem w kierunku państw bałtyckich – pokazaniem, że rzeczywiście ich bezpieczeństwo tutaj ma znaczenie fundamentalne. Dzisiaj ta wysunięta obecność Sojuszu to także obecność w państwach bałtyckich, gdzie na Łotwie są również i nasi żołnierze, to także obecność Sojuszu w Rumunii, gdzie także w ramach sił Sojuszu są nasi żołnierze. A więc ta nasza aktywność z jednej strony to pokazanie przez nas, że my rozumiemy co to znaczy solidarność i współpraca sojusznicza, że to jest faktycznie NATO 360 stopni. My potrzebujemy bezpieczeństwa, ale zarazem jesteśmy gotowi także to bezpieczeństwo nieść, a więc, że będziemy solidarni w ramach Sojuszu. To wszystko bardzo rzeczywiście w NATO umocniło naszą pozycję. Umocniło ją też wobec Stanów Zjednoczonych, które uważnie obserwują kto te zobowiązania związane z tworzeniem silnego Sojuszu traktuje poważnie, kto je rzeczywiście respektuje i kto stara się je realizować.

 

Panie Prezydencie wyjeżdża Pan z sukcesem, jak mówi wielu komentatorów, ale na pewno też z pamiątkowym zdjęciem z Królową Elżbietą II? Razem z Małżonką był Pan Prezydent na przyjęciu u Królowej wraz z innymi liderami państw NATO.

 

Tak, to niezwykle miłe, że Jej Wysokość, Jej Królewska Mość zechciała nas zaprosić. Spotkanie z Królową brytyjską dla mnie było dużym wydarzeniem, bo przecież to jest jakby nie było historia ostatnich dziesięcioleci Europy w tej jednej drobnej damie. Cóż wiele kryć. To jest Pani, która znała Winstona Churchilla, która o nim mówiła, że to jest jej premier. W związku z czym to rzeczywiście jest niebywałe i to jest dzisiaj ten taki cały czas widomy znak tej tradycyjnej Europy. Bardzo wysoka kultura oczywiście, bardzo elegancka i niezwykle miła Pani, Jej Wysokość. Bardzo miłe spotkanie, bardzo miło nas przyjęła i poświęciła dużo czasu, razem z członkami rodziny królewskiej.

 

Mogę powiedzieć, że zostaliśmy bardzo godnie przyjęci i było to niezwykle miłe. I to też pokazało, że dla Wielkiej Brytanii Sojusz Północnoatlantycki i obecność w Sojuszu Północnoatlantyckim ma znaczenie, a więc że rzeczywiście my jesteśmy w tym gronie państw, które są państwami liczącymi się i sądzę, że na naszych kolegach – głowach państw i szefach rządów państw NATO to wczorajsze spotkanie także zrobiło wrażenie, że NATO jest jednak czymś bardzo ważnym w przestrzeni światowej, bardzo ważnym nośnikiem i gwarantem światowego bezpieczeństwa.

 

Panie Prezydencie, a tuż po powrocie czeka Pana mnóstwo pracy. Np. nominacja nowej minister sportu.

 

Rzeczywiście podpisałem zgodę, Pan Premier wystąpił do mnie z zapytaniem w tej kwestii i ta nominacja jest przewidziana na jutro. Sportsmenka, osoba znająca się na sporcie, kobieta o dużej wiedzy, o dużej kulturze osobistej, bardzo miła także w takim bezpośrednim kontakcie, bo miałem przyjemność rozmawiać z przyszłą Panią minister. A przede wszystkim młoda osoba, która chce realizować w Polsce tę misję rozwijania polskiego sportu, tworzenia jak najlepszych warunków także dla młodych ludzi, żeby mogli sport uprawiać, żeby mogła się rozwijać w Polsce kultura fizyczna, żebyśmy mieli coraz lepsze obiekty sportowe. Osoba otwarta na świat, myślę, że będzie znakomitym następcą także przecież młodego ministra – Witolda Bańki, który świetnie wykonywał swoją funkcję. Świadectwem tego właśnie jak dobrym był ministrem jest to, że został szefem Światowej Organizacji Antydopingowej – bardzo ważnego międzynarodowego gremium dbającego o czystość, o uczciwość w sporcie. Pani Minister przyjdzie na jego miejsce i wierzę w to, że będzie swoją misję realizowała w sposób co najmniej tak samo dobry, jak robił to Pan Minister, a więc, że będziemy mieć kontynuację. Walczyć umie, jest szpadzistką.

 

Panie Prezydencie, kiedy Pan ogłosi, że startuje Pan w wyborach prezydenckich kolejnych. Bo po Pańskim przemówieniu w czasie pierwszego posiedzenia Sejmu wielu mówiło, że to właśnie było takie kampanijne przemówienie.

 

Pani Redaktor, wielu będzie tak mówiło, wielu już wcześniej tak mówiło, wiele razy. Ja jestem przeświadczony, że wygłosiłem takie wystąpienie, jakie w tamtym momencie powinien wygłosić prezydent – głowa państwa, który musi starać się patrzyć obiektywnie na scenę polityczną i dostrzegać także występujące na tej scenie politycznej problemy, które przekładają się również na coś co nazywamy życiem publicznym. Tak właśnie chciałem, żeby to wystąpienie wybrzmiało. Natomiast, kiedy przyjdzie czas kampanii wtedy będą ogłaszane i decyzje. Dzisiaj wykonuję swoje zadania, w tej chwili tutaj w Wielkiej Brytanii, bo właśnie zakończył się szczyt NATO. Cieszę się i jestem przekonany, że z pożytkiem dla Polski. Cieszę się, bo jestem przekonany, że w wyniku postanowień tego szczytu wzmacnia się bezpieczeństwo naszego kraju i nie ukrywam, że mam z tego tytułu powody do satysfakcji i mam nadzieję, że także moi Rodacy dobrze ocenią te zadania, które choćby w tych dniach wykonywaliśmy.

 

Panie Prezydencie, te sondaże, które Pan widzi to jakoś Pana niepokoją? Zestawianie z Panem w II turze różnych nazwisk ?

 

Szanuję wszystkie osoby, które są określane jako potencjalni kontrkandydaci. Przypomnę, że kiedyś podśmiechiwano się ze mnie, kiedy ogłoszono, że ja jestem kandydatem w wyborach prezydenckich. Czas pokazał swoje. Dzisiaj ja .sprawuję ten niezwykle zaszczytny urząd, starając się działać jak najlepiej dla naszego kraju i dla naszych obywateli. W związku z powyższym każdy kandydat jest godzien szacunku. Ja mam takie podejście, takie będę prezentował. Natomiast ja po prostu robię swoje. Zawsze tak do sprawy podchodzę. Ja robię swoje, mam swoje zadania, mam swój punkt widzenia, swoje zapatrywanie na polskie sprawy i realizuję je tak, jak uważam, że powinny być realizowane. Zgodnie ze swoimi najlepszymi intencjami, najlepszymi umiejętnościami, jakie mam, wszystkimi siłami, które jestem w stanie w to włożyć.

 

Bardzo dziękuję Panie Prezydencie za rozmowę.

 

Dziękuję.

Poleć znajomemu