przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 5 stycznia 2020

Prezydent RP: na wtorek zwołuję Radę Gabinetową

  |   Monitorujemy sytuację na Bliskim Wschodzie; nie ma żadnych sygnałów, aby było jakiekolwiek niebezpieczeństwo dla Polski czy Polaków – zapewnił Prezydent Andrzej Duda. Prezydent: Skontaktowaliśmy się z naszym kontyngentem. Rozmawialiśmy z nimi, jak wygląda sytuacja, czy jest zagrożenie. Podjęto decyzję, aby zawiesić na razie działania naszego kontyngentu. Prezydent: Jeżeli władze Iraku nie będą chciały, aby nasz kontyngent był w ich kraju i pomagał, i jak będzie wspólna decyzja w ramach NATO, to oczywiście wycofamy naszych żołnierzy. Prezydent: Dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo Polski i wszystkie działania są temu podporządkowane.

Na najbliższy wtorek na godz. 14.00 zwołuję Radę Gabinetową m.in. w sprawie tego, co się będzie działo w związku obchodami rocznicy wyzwolenia Auschwitz i sytuacji na Bliskim Wschodzie – zapowiedział Prezydent RP Andrzej Duda w niedzielnym wywiadzie dla Wiadomości TVP.

CAŁA ROZMOWA >>>

  • O sytuacji na Bliskim Wschodzie

Prezydent zapewnił, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest „cały czas bardzo szczegółowo monitorowana”. Jak zaznaczył, po konsultacjach z ekspertami i byłymi polskimi ambasadorami jednoznaczny pogląd był taki: Polska nie uczestniczy w tym wydarzeniu. – Polacy i Polska mają dobrą relację w Iranie. Myśmy w żaden sposób w tym nie wzięli udziału i nie ma żadnych sygnałów, aby było jakiekolwiek niebezpieczeństwo dla Polski czy Polaków wynikające z tego zdarzenia – zwrócił uwagę. Dodał, że sytuacja na Bliskim Wschodzie „może eskalować w różnych kierunkach”.

 

Głowa Państwa podkreśliła, że polscy żołnierze w Iraku „nie pełnią dziś żadnej misji wojennej”. – To nie jest misja bojowa. To jest misja szkoleniowa, o charakterze stabilizacyjnym, więc można śmiało mówić, że jest to misja realizowana w celach pokojowych. Oczywiście, natychmiast skontaktowaliśmy się z naszym kontyngentem. Rozmawialiśmy z nimi, jak wygląda sytuacja, czy jest zagrożenie. Podjęto decyzję, aby zawiesić na razie działania naszego kontyngentu – dodał.

 

  • Polscy żolnierze w Iraku

– Jesteśmy tam przede wszystkim dla Iraku, żeby przywrócić pokój, spokój, rozwiązać konflikt. Po to służyli nasi żołnierze. Jeżeli władze Iraku nie będą chciały, aby nasz kontyngent był w ich kraju i pomagał, i jak będzie wspólna decyzja w ramach NATO, to oczywiście wycofamy naszych żołnierzy – oświadczył Andrzej Duda.

 

– Władze Iraku mają prawo do suwerennych decyzji, na razie taką rezolucję podjął iracki parlament, czy i jak będzie ją wykonywał rząd, przekonamy się – dodał. Podkreślił, dla niego najważniejsze jest bezpieczeństwo Polski i wszystkie działania są temu podporządkowane.

 

Andrzej Duda poinformował też, że nie widzi powodu, by zwoływać Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Jak dodał, zwoływał RBN wtedy, gdy były podejmowane strategiczne decyzje o ustanowieniu obecności wojsk NATO na wschodniej flance Sojuszu, również i w Polsce. – To były fundamentalne decyzje na dziesięciolecia – podkreślił i dodał: – Dzisiaj takiego problemu o charakterze strategicznym nie ma.

 

Jak dodał, mamy dziś dwie kwestie: zagrożenie na Bliskim Wschodzie, które dziś nie ma bezpośredniego oddziaływania na Polskę i polskich obywateli, oraz uroczystości w związku z 75. rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz. Temu poświęcone zostanie wtorkowe posiedzenie Rady Gabinetowej. Zgodnie z konstytucją, Prezydent zwołuje ten organ w sprawach szczególnej wagi. Radę Gabinetową tworzy Rada Ministrów, obradująca pod przewodnictwem Prezydenta RP. Radzie nie przysługują kompetencje Rady Ministrów.
 

  • O wyjeździe do Izraela

Podczas wywiadu Prezydent został zapytany, czy pojedzie do Izraela na World Holocaust Forum, które odbędzie się 22 i 23 stycznia.

 

Prezydent zaznaczył, że „Światowe Forum Holocaustu” – spotkanie, które odbywa się od pięciu lat – organizuje w Jerozolimie prywatna fundacja. Wskazał, że w tym roku będzie obecny Prezydent Rosji, przedstawiciele Francji, Niemiec i również on, jako Prezydent RP został zaproszony. Ale zwrócił się do organizatorów z „jednym zasadniczym oczekiwaniem”: Dla mnie warunkiem koniecznym jest to, abym jako Prezydent Polski mógł zabrać tam głos obok innych Prezydentów, obok Prezydenta Putina, obok Prezydenta Steinmeiera, żebym mógł o cierpieniu Polaków, także polskich Żydów, polskich obywateli, mógł tam mówić, o stratach jakie ponieśliśmy w wyniku II wojny światowej, Holokaustu i tego w jaki sposób II wojna światowa na nas spadła, w jaki sposób została wywołana, abym mógł mówić o prawdzie historycznej, prawdzie, która niestety w ostatnim czasie jest zakłamywana.

 

Dodał, że sprawa wyjazdu jest nadal rozważana, a on sam jest w kontakcie z władzami Izraela i instytutem Yad Vashem.

  • O słowach Władimira Putina 

– Uważam, że Polska zareagowała adekwatnie do słów Prezydenta Rosji Władimira Putina, dlatego, że odczytaliśmy to jako prowokację skierowaną pod naszym adresem – ocenił Prezydent Andrzej Duda.
 

Przed świętami Bożego Narodzenia Prezydent Rosji skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 r. Mówił też o wykorzystywaniu przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał też m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście „niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał”.

 

Do słów Prezydenta Rosji odniósł się Premier Mateusz Morawiecki. „Prezydent Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie. Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami. I to presję nie na historycznej, a na jak najbardziej współczesnej scenie geopolitycznej – czytamy w oświadczeniu szefa polskiego rządu, uzgodnionym z Prezydentem RP.

 

Andrzej Duda był pytany w TVP, czy Polska zareagowała adekwatnie do sytuacji. – Oczywiście, że zareagowaliśmy adekwatnie do sytuacji, dlatego, że odczytaliśmy to, i ja, i eksperci, jako prowokację po prostu skierowaną pod naszym adresem, przede wszystkim właśnie przez tymi wielkimi uroczystościami i uznaliśmy w związku z tym, że jakakolwiek gwałtowna reakcja wywołałaby tylko awanturę, która prowadziłaby do nie wiadomo jakich skutków i że skoro prezydent Putin podjął decyzję, żeby w tak drastyczny sposób się wypowiedzieć, to znaczy, że miał w tym swój cel – nie ma tutaj przypadkowych wypowiedzi – ocenił.

 

Prezydent zaznaczył, że Polska nie dała się Rosji sprowokować. – Bardzo dobrze zachowała się światowa opinia publiczna. Było z całego świata bardzo wiele głosów potępiających tę wypowiedź, zaprzeczających tym wypowiedziom – powiedział. – Myśmy się zachowali w sposób bardzo stonowany i wyważony – taka była nasza decyzja. Podjęliśmy decyzję o interwencji MSZ, MSZ wezwało rosyjskiego ambasadora. Następnym krokiem wobec rosyjskich odpowiedzi było oświadczenie premiera – dodał. 

  • O ustawach sądowych

Andrzej Duda, pytany o planowaną na 8 stycznia wizytę marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego w Brukseli i jego zaplanowane rozmowy na temat ustawy sądowej z wiceszefową Komisji Europejskiej Vierą Yourovą, odparł: – To jeżdżenie ciągłe na skargi do Brukseli i gdzie się da ze strony polityków opozycyjnych rzeczywiście jest męczące i może być dla niektórych osób nawet irytujące.

 

– Staram się podchodzić do tego spokojnie, ale przede wszystkim apeluję o odpowiedzialność. Załatwiajmy swoje sprawy na miejscu, szanujmy demokratyczne decyzje, które były podjęte także i przez wyborców – dodał.

 

– Oczywiście Pan Marszałek ma prawo się wypowiedzieć, ale temu przede wszystkim służy Senat. Niech Senat najpierw przeanalizuje ustawę, niech będzie jakaś rzeczowa dyskusja, niech w tej dyskusji zostaną przedstawione jakieś argumenty, a nie żeby to się wszystko sprowadzało do skarżenia na Polskę poza granicami kraju – mówił Andrzej Duda.

 

Przekonywał, że skargi na uchwalone 20 grudnia przez Sejm ustawy sądowe „opierają się zwyczajnie na kłamstwie”, bo w nowych przepisach zawarto rozwiązania, które występują w systemach prawnych wielu państw. (PAP)

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.