Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Środa, 18 listopada 2020

Prezydent: Relacje Polski i Litwy są wręcz wyśmienite

Wywiad Prezydenta RP dla TVP Wilno. Rozmawiała Edyta Maksymowicz

Wywiad z Prezydentem RP w TVP Wilno

 

Dzień dobry.

Prezydent RP Andrzej Duda: Dzień dobry, Pani Redaktor. Witam naszych widzów.

 

Panie Prezydencie, z jednej strony – czas pandemii, walki z nią, a z drugiej – życie pełne wyzwań, dynamiczny rozwój sytuacji w obu krajach, w Europie, na całym świecie. Co uznaje Pan za największe osiągnięcie tej obecnej wizyty?

Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że relacje polsko-litewskie na poziomie politycznym rzeczywiście w ostatnich latach – śmiało mogę powiedzieć – są nie tylko bardzo dobre, ale wręcz wyśmienite. To ogromnie cieszy, bo wierzę, że przekłada się to także na relacje międzyludzkie. Cieszę się, że mamy też wiele wspólnych elementów, które jakby odnaleźliśmy na drodze politycznej.

Wielokrotnie była akcentowana wspólna dbałość o bezpieczeństwo, przede wszystkim w naszym regionie, związana z tym, że razem staraliśmy się choćby o obecność sił NATO na wschodniej flance, zabiegaliśmy o to. Dla mnie osobiście była to cała końcówka 2015 i połowa 2016 roku – ponad 20 spotkań międzynarodowych właściwie we wszystkich krajach Sojuszu Północnoatlantyckiego, gdy rozmawiałem z prezydentami, przekonując, że właśnie w państwach bałtyckich, m.in. tu, na Litwie, ale także w Polsce i innych krajach wschodniej flanki, ta realna obecność natowska, jednostki Sojuszu rzeczywiście są potrzebne.

Zobacz także: Wywiad dla TVP Wilno Bez wątpienia decyzja podjęta w Warszawie przez NATO na szczycie w 2016 roku wzmocniła nasze bezpieczeństwo i dzisiaj cały czas nad tym pracujemy. Jest to jeden z takich wspólnych elementów doskonale przez nas rozumianych.

Ale myślę, że także współpraca w ramach Trójmorza – którą zapoczątkowaliśmy w 2015 roku, jeszcze na samym początku mojej prezydentury, a która spotkała się z przychylnością przywódców krajów Europy Środkowej – dzisiaj przynosi nam już pierwsze profity. To bardzo dobra współpraca w realizacji Via Baltiki, Via Carpatii, bardzo dobra współpraca przy Rail Baltice, przy realizacji połączenia gazowego między Polską a Litwą, przy synchronizacji systemów energetycznych – właśnie to wszystko, co włączyliśmy i razem ogarnęliśmy jako element polityki w ramach Trójmorza, dzieje się dziś dynamicznie. Z radością mogę powiedzieć, że zarówno po stronie litewskiej, jak i polskiej te inwestycje są realizowane w sposób bardzo zdecydowany, systematyczny i zaawansowany. W ciągu najbliższych lat staną się faktem i będą służyły obywatelom.

 

Panie Prezydencie, na Litwie jednak czas wielkich zmian politycznych. Premier Saulius Skvernelis był rzecznikiem bardzo ścisłej polsko-litewskiej współpracy i Polska zawsze mogła na niego liczyć, również na forum międzynarodowym. Czy uda się zachować ten układ? I czy nie odczuwał Pan narastającego dystansu ze strony prezydenta Nausėdy czy Ingridy Šimonytė, która za chwilę stanie się premierem Litwy?

Miałem dziś spotkanie z przyszłą panią premier Šimonytė i muszę powiedzieć, że mieliśmy bardzo dobrą rozmowę. Oczywiście pani Šimonytė jest dziś skoncentrowana na sprawie wewnętrznej, jaką jest zmiana władz związana z wynikiem wyborów, a więc z decyzją litewskiego społeczeństwa. Ale jestem przekonany, że te relacje będą pielęgnowane i nadal dobrze będą się układały, dlatego że zarówno w Polsce, jak i na Litwie płynące z tego profity dla obu naszych krajów i społeczeństw są jednoznacznie widoczne.

Dobra współpraca jest także w dziedzinie gospodarczej. Mieliśmy dziś Forum Ekonomiczne – specyficzne, dlatego że wygłaszaliśmy z Panem Prezydentem swoje wystąpienia zdalnie, niemniej jednak zapewniam, że te relacje są bardzo dobre. Wierzę, że zaraz po sformowaniu się nowego rządu, po tym, jak ten rząd rozpocznie prace, będą kontynuowane dobre elementy naszych relacji – nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Natomiast rzeczywiście miałem wczoraj sposobność spotkania się z panem premierem Skvernelisem i bardzo dziękowałem za te lata dobrej współpracy pomiędzy Polską a Litwą. Bo muszę powiedzieć, że Pan Premier ma tu ogromną zasługę. I dziękowałem mu właśnie za to, że z taką otwartością podszedł do spraw polsko-litewskich. Bardzo wiele w trakcie jego urzędowania pozytywnie zmieniło się w tym zakresie i mam nadzieję, że będziemy to kontynuować.

Jestem ogromnie wdzięczny władzom litewskim za wiele bardzo przyjaznych gestów – począwszy od mojej obecności na zeszłorocznym pogrzebie powstańców styczniowych tu, w Wilnie.

 

W listopadzie.

Ogromnie wzruszająca dla mnie uroczystość i niezwykłe przeżycie. I też dzisiaj, gdy byłem na cmentarzach, gdy składałem wieńce na grobach bohaterów Litwy i walki o niepodległość państwa litewskiego. Ale także gdy byłem na cmentarzu Na Rossie, towarzyszyła mi litewska asysta wojskowa, za co jestem ogromnie wdzięczny. Myślę, że jest to ważne, by pokazać, że te relacje są rzeczywiście budowane z wielkim szacunkiem i wyczuciem.

 

Mówiło się o takiej niepisanej polsko-litewskiej unii w nawiązaniu do unii lubelskiej, o której też Pan wspominał podczas swojego wystąpienia w litewskim Sejmie. Czy uda się zachować właśnie tę niepisaną unię w relacjach z Moskwą, Brukselą, Waszyngtonem? Czy właśnie ostateczne wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych nie wpłyną na ten układ?

Mam nadzieję, że uda się zachować te relacje. One przede wszystkim są oparte na kwestiach gospodarczych i bezpieczeństwa – to, o czym mówiliśmy przed chwilą. Więc w tym zakresie nie sądzę, by cokolwiek się zmieniło w relacjach między nami a Stanami Zjednoczonymi. Stany Zjednoczone mają swoje interesy – i militarne, i bezpieczeństwa, i gospodarcze. One na przestrzeni ostatnich lat były w naszej części Europy – patrzę na to, oczywiście, z punktu widzenia polskiego interesu – dobrze realizowane. Nie sądzę, by zmiana władzy i administracji amerykańskiej miała istotny wpływ na zmianę kierunków polityki. Nie widzę tu żadnego problemu.

Natomiast rzeczywiście wielokrotnie nawiązywaliśmy w naszych rozmowach do czasów unii lubelskiej – unii polsko-litewskiej. Proszę pamiętać, że z punktu widzenia Polski, ale i Litwy jest to czas największego rozwoju.

 

Osiągnięć.

To czas wielkiej potęgi tej wspólnej wtedy Rzeczypospolitej, którą dziś nazywamy Rzecząpospolitą Obojga Narodów. Pokazywanie wielkiego dorobku polsko-litewskiego, którym była unia polsko-litewska. Bo Polakom też trzeba pokazywać, że był wielki zysk z tego porozumienia. To nie było tylko tak, że Litwa zyskiwała dzięki Polsce – nie, nieprawda! Właśnie Polska zyskiwała także dzięki Litwie.

Że jest to dziś wzór dla Europy. Właśnie dobrego współistnienia. I niech dziś Unia Europejska patrzy na tamtą unię, która przetrwała 200 lat. Życzę Unii Europejskiej, by przetrwała 200 lat w dobrym funkcjonowaniu.

Oczywiście unia polsko-litewska skończyła się, dlatego że wystąpiły różnego rodzaju patologie, ale z tego też wyciągnijmy lekcję – jakie te patologie były, co doprowadziło nas później do nieszczęścia i zniknięcia wielkiej Rzeczypospolitej Obojga Narodów z mapy, doprowadziło do zaborów. Jest to historyczny pokaz tego, jak czas dobrej współpracy zaowocował w rozwoju potencjału naszych krajów i narodów.

Myślę, że powinniśmy dziś z tego wyciągać wnioski, właśnie dobrze współpracując ze sobą, budując więzi, ale – siłą rzeczy – na tych więziach budując także nasz potencjał.

 

Powołano Radę Prezydentów Polski i Litwy. Czym ma się zająć Rada, jakie zadania przed sobą stawia? Czy jest to nawiązanie do projektu z czasów śp. Lecha Kaczyńskiego i prezydenta Valdasa Adamkusa? Czy to jest zupełnie coś nowego – nowe wyzwanie, nowe pomysły, nowe idee?

W jakimś sensie jest to nawiązanie do tego. To forum pogłębionego dialogu międzyprezydenckiego. Bardzo ważne forum, bo mówiliśmy, że chcemy, aby były na nim omawiane wszystkie ważne – także trudne – tematy związane nie tylko z relacjami polsko-litewskimi, lecz także z relacjami naszego regionu. Choćby problem Białorusi i dążenia Białorusinów, by żyć w państwie rzeczywiście prawdziwie suwerennym, prawdziwie niepodległym i – co najważniejsze – prawdziwie demokratycznym, czego się w tej chwili w tak zdecydowany sposób domagają. A w czym my ich wspieramy, także ponosząc tego – niestety – negatywne konsekwencje, jak choćby takie, że dziś nie ma w Mińsku ambasadorów polskiego i litewskiego, bo zostali stamtąd relegowani. Mam nadzieję, że wrócą.

Zostało powołane Forum Polska-Ukraina-Litwa, o którym mówiliśmy w Lublinie – i ta bardzo znacząca propozycja litewska, by dostawić tam jeszcze czwarte krzesło czekające na prezydenta Białorusi, który zostanie rzeczywiście wybrany wolą narodu białoruskiego i będzie jego prawdziwym reprezentantem.

 

Czy są jakieś pomysły, jak jeszcze można wesprzeć procesy demokratyczne na Białorusi? Bo Polska i Litwa wspólnie działały w tym zakresie. Czy dalej też będą wspólnie działały?

W tym zakresie, w którym możemy to robić indywidualnie czy sami, tylko i wyłącznie naszą decyzją, myślę, że nasze wsparcie dla Białorusinów było i jest bardzo zaawansowane. Proszę pamiętać, że my – mówię w sensie prezydenckim – z panem prezydentem Gitanasem Nausėdą wydaliśmy kilka oświadczeń, wciągając do tej współpracy także innych prezydentów z naszych krajów Europy Środkowej. Zrobiliśmy zmasowaną akcję dyplomatyczną.

Ta sprawa była przez nas poruszana także na forum europejskim, bo mówili o tym i pan prezydent Gitanas Nausėda, i premier Mateusz Morawiecki, z którym to uzgadniałem, a który reprezentuje Polskę na forum Rady Europejskiej, gdzie występował z naszym stanowiskiem i naszymi propozycjami, które przecież zostały w części zaakceptowane i zrealizowane. Więc tu jesteśmy bardzo aktywni.

Ale z całą pewnością będziemy aktywni także na innych forach międzynarodowych – tam, gdzie będziemy mieli takie możliwości. Jesteśmy aktywni.

 

Wspomniał Pan o sprawach trudnych. Mimo coraz lepszych stosunków polsko-litewskich istnieją problemy z brodą, czyli problemy Polaków na Litwie. Czy w tym zakresie też można spodziewać się jakichś zmian? Czy obietnice, które przez wiele lat składano polskim prezydentom, zostaną nareszcie spełnione?

Mam nadzieję, że będą sukcesywnie spełniane. Przed chwilą miałem właśnie spotkanie z paniami posłankami w nowym parlamencie, które mają polskie korzenie i rozmawialiśmy też o sytuacji…

 

Jedna zostanie ministrem w tej chwili.

Być może. To już decyzja, która zapadnie tu, wewnątrz, absolutnie w nią nie ingeruję. Aczkolwiek kibicuję, by jak najwięcej osób mających polskie korzenie brało w swoje ręce odpowiedzialność także za sprawy litewskie, za sprawy swojej ojczyzny, ale pamiętając też o Polsce i swoim pochodzeniu, bo dla mnie jest to ważne.

Wiele kwestii przestanie być problematycznych, jeżeli społeczeństwa poczują korzyść płynącą z wzajemnych relacji. Właśnie nie tylko na zasadzie sporu o pisownię nazwisk itd., tylko na zasadzie, by rozwiązanie tego sporu było następstwem tego, że każdy rozumie, że dobrze jest, gdy dogadujemy się ze sobą, zgodnie współistniejemy, akceptujemy się i rozumiemy swoje potrzeby.

Jeżeli tak uda nam się ułożyć te stosunki – a powtarzam: ostatnie lata wytyczyły tu naprawdę bardzo piękną drogę – to mam nadzieję, że będzie to zrealizowane. Dzisiaj jest propozycja ustawy o mniejszościach narodowych, która zawiera wiele dobrych rozwiązań. Mam nadzieję, że będzie nad tymi rozwiązaniami poważna dyskusja, która przyniesie także rozwiązanie jakiejś części problemów, które powstawały.

To przede wszystkim wymaga wzajemnej dobrej woli, zrozumienia, które rodzi się na wielu płaszczyznach. I właśnie tak – na wielu płaszczyznach – chciałbym, żebyśmy to budowali: przez różnego rodzaju gesty, szacunek, sympatię, empatię. A to w ostatnim czasie się dzieje, jestem za to bardzo wdzięczny i ze swojej strony też staram się jak najwięcej dać tego z siebie.

 

Sprawy szkolnictwa dla Polaków na Litwie są bardzo ważne. Czy też ten temat – właśnie polskich szkół, polskiego szkolnictwa – wybrzmiał jakoś na Pana spotkaniach?

Rozmawialiśmy na ten temat. Powtarzam: mamy w tej chwili nowe otwarcie polityczne na Litwie. Jestem tu w takim szczególnym momencie, gdy de facto formuje się nowy rząd, a więc ta zmiana następuje niejako na moich oczach, gdy jestem tu, w Wilnie.

Ale chcę powiedzieć jedno – właśnie wczoraj mówiłem to też do Pana Prezydenta i chyba nawet powiedziałem na konferencji prasowej: chciałbym, aby ta moja obecność tutaj dzisiaj była odbierana jako to, że właśnie obecność Prezydenta Rzeczypospolitej w Wilnie jest ponad wszelkimi tutejszymi podziałami politycznymi. Nie ma znaczenia, czy to ugrupowanie rządzi, czy taka koalicja dzisiaj obejmuje władzę na Litwie, czy inna – chcemy, by stosunki polsko-litewskie cały czas były realizowane na coraz lepszym poziomie, jak najbardziej serdecznie, z jak największym zrozumieniem, z jak największą wzajemną życzliwością. Wierzę w to głęboko, że niezależnie od zmian politycznych właśnie tak te relacje będzie nam się udawało układać.

A ten moment zmiany pokazuje, że polski Prezydent tutaj jest i spotyka się zarówno z tymi, którzy kończą swoją misję jako władza wykonawcza na Litwie, jak i z tymi, którzy ją rozpoczynają. Staram się budować obie relacje z jednakową życzliwością – tu dziękując, a tu deklarując wolę jak najlepszej współpracy.

 

Panie Prezydencie, wspominał Pan o projekcie Trójmorza. Dla Litwy Polska była zawsze drogą na Zachód. Czy jeszcze bardziej uda się przekonać Litwę do projektu Trójmorza i do tego, że ta oś Północ-Południe jest również ważna?

Chciałbym, aby droga przez Polskę była dla Litwy nie tylko drogą na Zachód w znaczeniu symbolicznym, bo dzisiaj – mogę śmiało powiedzieć – Litwa jest na Zachodzie i, oczywiście, jest częścią zachodniej Europy. Natomiast chciałbym, aby Litwa miała też przetartą i łatwą drogę na Południe. I to jest bardzo ważne. Nie tylko w znaczeniu wakacyjnym – do ciepłych krajów, do Grecji, Bułgarii, Rumunii, tam, gdzie szukamy słońca w lecie, gdzie szukamy wypoczynku, pięknej pogody i pięknego morza.

 

Ale też słońca politycznego?

Nie! Także po to, by można było robić interesy, by łatwiej było robić biznes. Nie każdy poleci samolotem, nieraz trzeba przetransportować coś drogą. Chodzi o to, aby były drogi szybkiego ruchu, aby było połączenie – czy to drogowe, czy kolejowe, czy połączenie zabezpieczające nas od strony energetyki gazowej, czy energii elektrycznej – żeby one były faktem, żeby były nowoczesne, by umożliwiały nam rozwój.

Proszę pamiętać, że rozwijanie tych elementów to nie jest tylko kwestia czysto pojętego naszego interesu w naszej części Europy. Ponieważ wszystkie kraje Trójmorza są zarazem krajami Unii Europejskiej, w związku z tym jest to dziś realizacja także ważnego interesu unijnego, jakim jest spójny rozwój Europy i w miarę jednakowy rozwój krajów.

Przecież właśnie na to są wydatkowane pieniądze europejskie w ramach polityki spójności – by kraje były jednakowo rozwinięte, by także w naszych krajach przedsiębiorcom z zachodu Europy łatwiej było prowadzić biznes, aby był lepszy dostęp do naszego rynku, aby były lepsze połączenia. To właśnie chcemy realizować. Więc rozwijając wzajemnie swoje relacje, chcemy także realizować rozwój Europy zgodnie z najlepszymi standardami Unii Europejskiej. To jest właśnie istota idei Trójmorza.

 

Czasami są różnice zdań z Unią Europejską. Czy Polska może liczyć na Litwę również w sporze z Brukselą, z Unią Europejską w dogadaniu się?

Chciałbym, aby w innych państwach członkowskich było więcej zrozumienia dla stanowiska Polski i Węgier w sprawie, która ostatnio jest elementem poważnej dyskusji politycznej. Dlatego że według mnie to w zdecydowanym stopniu kwestia – po pierwsze – przestrzegania traktatów europejskich jako fundamentalnych aktów prawnych Unii Europejskiej. A więc tego, by nie było wprowadzanych rozwiązań pozatraktatowych czy wręcz sprzecznych z traktatami.

A po drugie, jest chyba oczywistą sprawą, że jeżeli mówimy, że de facto będzie możliwość stosowania pewnych sankcji wobec krajów członkowskich, to przepraszam bardzo – ale kryteria ich zastosowania muszą być bardzo precyzyjnie określone. Bo tak, to stworzy się pole do ogromnych nadużyć. I dziś ktoś może krótkowzrocznie postrzegać, że w polskim interesie jest, by tego bronić, ale tak naprawdę ta obrona jest w interesie całej Unii Europejskiej. Bo nikt z państw członkowskich nie wie dziś, co będzie za lat 10, i kto na przykład nagle znajdzie się pod pręgierzem innych krajów z uwagi na jakieś interesy.

Nie mam żadnych wątpliwości, że precyzyjność zapisów, które będą dotyczyły takich kwestii jak właśnie choćby wydatkowanie różnego rodzaju środków europejskich, ma ogromne znaczenie dla wszystkich krajów członkowskich, dla ich bezpieczeństwa, dla sprawiedliwości w ramach Unii Europejskiej, dla jednakowego traktowania krajów Unii Europejskiej. Aby w systemie prawnym nie pozostawały pułapki zastawiane na różne kraje i aby nie tworzyć sytuacji, w której jedne kraje zdecydowanie dominują nad innymi. To jest dla mnie coś, co w Unii Europejskiej jest niedopuszczalne.

Proszę pamiętać, że wchodziliśmy do Unii Europejskiej, która z założenia była unią równych narodów i państw. I ta równość musi być absolutnie gwarantowana i przestrzegana.

 

Panie Prezydencie, bardzo dziękuję, wierząc w to, że jednak uda się zachować dobre relacje, i ta unia – niech niepisana – polsko-litewska będzie trwała.

Musimy się starać po obu stronach granicy. To jest trochę tak jak w małżeństwie. Gdy obie strony się starają, to sprawy małżeńskie dobrze się układają. Zawsze potrzeba dobrej woli dwóch stron. Myślę, że tak jest i tutaj. Zresztą podobnie jest w rodzinie, w rodzeństwie. Są różne momenty, ale braterstwo – także braterstwo krwi – pozostaje, jest ważne, nigdy nie wolno o nim zapominać.

 

I oby to małżeństwo trwało. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

 

Rozmawiała Edyta Maksymowicz.

 

CAŁA ROZMOWA: wilno.tvp.pl>>
 

Poleć znajomemu