Menu rozwijane

07 września 2021

„Głos Wielkopolski”: Czy Pan Prezydent spodziewa się, że upamiętnienie rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego w postaci wprowadzenia święta państwowego wpłynie na wzrost świadomości Polaków i jednocześnie na zainteresowanie się historią?

Prezydent RP Andrzej Duda: Mam nadzieję, dlatego, że siłą rzeczy rocznica będzie co roku wspominana, odnotowywana w kontekście nie tylko daty, ale i płynących z niej wartości. I jest to potrzebne tym bardziej, że dotąd kwestia Powstania Wielkopolskiego była w skali kraju trochę zapomniana i pomijana. Jeszcze kilka lat temu wielu ludzi, zwłaszcza młodych nie wiedziało, że taki zryw miał miejsce, podobnie jak nie znało organicznej działalności Wielkopolan. Trzeba więc przypominać, że to był jeden z ważnych fundamentalnych elementów odzyskania niepodległości i scalania państwa polskiego w 1918, 1919 i 1920 roku. Święto powinno sprawić, że ta wiedza stanie się wiedzą powszechną – i się bardzo z tego cieszę! Święto stanie się więc kolejną cegiełką dokładaną do dzieła upamiętniania Powstania, tak jak i ludzi, którzy w nim uczestniczyli, którzy z takim samym oddaniem bronili ojczyzny w wojnie polsko – bolszewickiej. Uważam, że nie można wyobrazić sobie państwa polskiego bez historii Ostrowa Tumskiego, Ostrowa Lednickiego, katedr w Gnieźnie i Poznaniu, jak i bez Powstania Wielkopolskiego.

Kiedy możemy spodziewać się wprowadzenia święta?

Chciałbym, by jeszcze w tym roku można było uczcić pamięć o Powstaniu poprzez wprowadzenie święta. To nie jest formalnie duży projekt – choć znaczenie jego jest istotne! Mam nadzieję zatem, że jeszcze w tym miesiącu trafi on do Pani Marszałek Sejmu.

Czyli że w tym roku będziemy mogli śpiewać Marsyliankę Wielkopolską nie tylko w Poznaniu, Kaliszu, Lesznie, Koninie, czy w Pile?

Tak, chciałbym, by ta pieśń mogła faktycznie uświetnić święto jeszcze w 2021 roku. Pamiętam, że gdy w 2018 roku miałem przyjemność i zaszczyt uczestniczyć w poznańskich obchodach setnej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, apelowałem o oddolne działanie Wielkopolan, by o Powstaniu mówiono nie tylko przy okazji rocznic i składania kwiatów pod pomnikami, ale w kontekście radości ze zwycięstwa, dumy z bycia Polakiem, utożsamiania się z ideami, które budowały i umacniały odrodzone państwo w bardzo trudnej sytuacji międzynarodowej po I wojnie światowej. Dlatego cieszę się, że tak samo myślą Wielkopolanie, którzy złożyli podpisy – i nadal to robią – w ramach dążenia do uznania 27 grudnia jako święta. Cieszę się, że w tak krótkim czasie mogę liczyć na taki zdecydowany odzew.

Jakie działania mogłyby towarzyszyć wprowadzeniu święta, by faktycznie miało ono wymierne znaczenie?

Myślę, że prasa wielkopolska i jej Czytelnicy robią tu przysłowiową dobrą robotę, informując, przybliżając nieznane nieraz informacje i dokumenty z archiwów rodzinnych. To jest i będzie bardzo potrzebne. Podobnie warto przygotowywać różnego rodzaju programy dokumentalne, pokazujące Powstanie i jego bohaterów. I ostatnia rzecz, ale bardzo ważna – Muzeum Powstania Wielkopolskiego, które powstaje w Poznaniu przy wsparciu środków z budżetu państwa. Wiem, że Wielkopolanie mówią z dumą, że to – nasze powstanie – ale śmiem twierdzić, że dzięki takim działaniom i propagowaniu powstania, wszyscy, nie tylko w regionie, powiedzą – nasze powstanie!

Na sukces powstania złożyła się nie tylko sama walka z bronią w ręku, ale i wcześniejsza, wieloletnia praca Wielkopolan. Czy głoszona przez nich idea pracy organicznej może być atrakcyjna dla Polaków w dzisiejszych czasach?

Myślę, że ta idea nie tylko była atrakcyjna, ale i jest nadal. Mam nadzieję, że nigdy nie przyjdzie nam walczyć z bronią w ręku o niepodległość, ale że za to będziemy rozwijali się tak, jak uczyli twórcy koncepcji pracy organicznej, jako jeden organizm, w oparciu o wiedzę, instrumenty ekonomiczne, rozsądek i umiejętność organizowania się. Wielkopolska ma tu doświadczenie i jest absolutnym liderem, inne regiony mogą brać z niej przykład.

Czy święto 27 grudnia będzie dniem wolnym od pracy?

Raczej nie, trudno byłoby w Sejmie forsować kolejny dzień wolny od pracy, zresztą nie sądzę, by Wielkopolanie o tym myśleli: jak powiedziałem dziś w czasie spotkania z samorządowcami, nawet bym nie pomyślał, że pracowici i zorganizowani Wielkopolanie przy okazji święta państwowego domagaliby się dnia wolnego. Idea święta ma służyć propagowaniu najlepszych wzorców, patriotyzmowi, uczenia historii, zwłaszcza w jej najlepszych okresach, wierzę więc, że dzień wolny byłby ostatnią rzeczą, której chcieliby inicjatorzy akcji ustanowienia 27 grudnia jako święta.

Może Cię zainteresować Apel o ustanowienie dnia 27 grudnia świętem państwowym u Prezydenta RP