Menu rozwijane

31 maja 2021

Michał Adamczyk, TVP: Gościmy w Pałacu Prezydenckim, a gościem „Wiadomości” jest, oczywiście, Prezydent Andrzej Duda. Dobry wieczór, Panie Prezydencie.

Prezydent RP, Andrzej Duda: Dobry wieczór, Panie Redaktorze. Dobry wieczór także wszystkim widzom.

Panie Prezydencie, ratyfikował Pan dziś decyzję o zasobie środków własnych w budżecie Unii Europejskiej, a to oznacza zielone światło dla uruchomienia środków z Funduszu Odbudowy. To była dla Pana decyzja oczywista czy też wymagała jakiejś głębszej analizy?

Oczywiście, że była poprzedzona bardzo głęboką analizą – i to prowadzoną od dłuższego czasu. Zresztą poprosiłem też Kolegium ds. Polityki Międzynarodowej – które powołałem tu, w Kancelarii Prezydenta, składające się z ekspertów właśnie zajmujących się kwestiami międzynarodowymi – o analizę tego tematu. Kilka tygodni temu mieliśmy w tej sprawie specjalne posiedzenie, podczas którego wysłuchałem różnych głosów eksperckich.

Podsumowując całą tamtą dyskusję: eksperci wskazywali, że ten plan powinien zostać przyjęty, że Polska powinna go zaakceptować, że liczą na to, że – po pierwsze – parlament to zrobi, a po drugie – że sugerują mi, jako Prezydentowi Rzeczypospolitej, akceptację dla tego rozwiązania, że jest to najlepsze w tej chwili rozwiązanie, jakiego Polska może w tej sytuacji dokonać i jaką mogą podjąć polskie władze. Tak też postąpiłem.

Przy czym muszę powiedzieć w tym kontekście, że jestem usatysfakcjonowany, że przez parlament przetoczyła się dyskusja na ten temat. To bardzo dobrze, że dyskutowano o tym zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. To bardzo dobrze, że dużo na ten temat dyskutowano także w mediach, że były prezentowane różne zdania polityków.

Bo temat z całą pewnością jest tak poważny, że zasługiwał na rzetelną debatę polityczną – taką, której może się przysłuchiwać społeczeństwo, w której pojawią się różne stanowiska i różne zdania. Apelowałem o to zresztą, by taka debata była. I dobrze, że tak się stało. Aczkolwiek uważam, że bardzo dobrze, że zarówno Sejm, jak i Senat zaakceptowały ratyfikację.

Rzeczywiście dziś, jako Prezydent Rzeczypospolitej, mogłem jej już ostatecznie dokonać, podpisując odpowiedni dokument. Tak że od strony polskiej ratyfikacja nastąpiła, czyli zielone światło z polskiej strony do tego, by uruchomić Europejski Instrument na rzecz Odbudowy – to zielone światło zostało poczynione.

Mówi Pan o dyskusji, ale być może to było coś więcej niż tylko dyskusja. To był poważny spór polityczny toczony nie tylko w Sejmie. Na dobrą sprawę nie wiedzieliśmy, jak zachowają się niektóre ugrupowania polityczne, bo twierdziły, że zagłosują „za”, później „przeciw”, ostatecznie wstrzymywały się od głosu. Widzieliśmy, co działo się w Senacie – ustawa była przetrzymywana przez trzy tygodnie. Ale ostatecznie nic w niej nie zmieniono. Jesteśmy ostatnim krajem w Unii Europejskiej, który ratyfikuje Fundusz Odbudowy.

Niemniej ratyfikacja nastąpiła. Fundusz Odbudowy to rzeczywiście olbrzymi plan finansowy, który niektórzy porównują ze słynnym planem Marshalla, który kiedyś stał się początkiem wielkiej prosperity gospodarczej Europy Zachodniej.

Miejmy nadzieję, że tak się stanie także teraz. To gigantyczna, niewyobrażalna wręcz kwota 750 mld euro, jaka jest przewidziana w całym planie, instrumencie finansowym, podzielona na dwie części: 390 mld jako środki, które nie będą zwracane przez państwa członkowskie, oraz 360 mld jako środki, które będą udzielane w formie pożyczek.

Jest to niezwykły impuls finansowy dla rozwoju przede wszystkim infrastrukturalnego, bo to bardzo poważna sprawa. Mam nadzieję, że to nie tylko pozwoli wyjść z kryzysu spowodowanego koronawirusem, ale przede wszystkim – patrząc z punktu widzenia naszego kraju – będą to środki, które pozwolą nam na wykonanie swoistego skoku inwestycyjnego. Że my po prostu dokonamy olbrzymiego postępu inwestycyjnego, będziemy mogli zrealizować duże, wielkie zamierzone inwestycje.

Bardzo cieszę się z tego, że tak będzie, i liczę na to, że wszelkie możliwości ku temu zostaną spełnione i że te zobowiązania, obietnice, które zostały złożone przez Komisję Europejską, przez Radę Europejską, będą dotrzymane.

Gospodarka powoli się otwiera. My za chwilę wrócimy w rozmowie do Krajowego Planu Odbudowy, porozmawiamy także o Polskim Ładzie. Ale skoro mówimy o otwieraniu gospodarki, no to trzeba również wspomnieć o tym, że otwierają się różnego rodzaju instytucje, można się wybrać na międzynarodowy mecz – jutro mecz towarzyski Polska-Rosja. Pan wybiera się, Panie Prezydencie, na ten mecz? Jaki wynik Pan typuje?

Oczywiście jestem absolutnie zainteresowany tym, aby Polska wygrała ten mecz, jak zresztą każdy mecz, bo zawsze kibicuję polskiej reprezentacji – trudno sobie wyobrazić inną sytuację. Mecz jutro, po raz pierwszy od bardzo dawna z udziałem widzów.

Właśnie, to istotne.

Ale – oczywiście – liczba tych, którzy mogą być widzami na stadionie, jest ograniczona. Gdybym udał się na ten mecz, zająłbym kilkanaście miejsc, biorąc pod uwagę również kwestię ochrony, która zawsze mi towarzyszy. Więc będę oglądał ten mecz w telewizji publicznej – tam będzie transmitowany.

Tylko w Telewizji Polskiej ten mecz, podobnie jak wszystkie mecze Euro.

W związku z czym będzie można go obejrzeć. Z całą pewnością będę za naszych trzymał kciuki i gorąco kibicował, chociaż jest to mecz towarzyski. Ale jesteśmy tuż-tuż przed mistrzostwami i każdy moment, w którym nasi zawodnicy mogą się spotkać z poważnym przeciwnikiem, jest w tej chwili ważny, i myślę, że każdy kibic będzie obserwował to z wielką uwagą.

Życie powoli wraca do normy, również to życie towarzyskie. Otwierane są restauracje, kina, teatry. Wybiera się Pan w najbliższym czasie do teatru bądź kina?

Nie ukrywam, że pewnie chętnie wybiorę się z żoną do kina, korzystając z tego, że rzeczywiście otwierają się różne możliwości i różne formy rozrywki, które do tej pory były niedostępne. Jakiś lekki film, który trochę bawi – myślę, że chętnie obejrzymy.

Człowiek aż pragnie właśnie czegoś radosnego, sympatycznego. Długi czas wszyscy spędziliśmy w domach, istotny czas również – niestety – w zamknięciu, więc generalnie wszyscy jesteśmy spragnieni rozrywek, tego, by móc przebywać na świeżym powietrzu, móc wyjeżdżać w różne miejsca, móc aktywnie wypoczywać.

Cieszę się, że powoli wraca normalne życie i dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili. Wielokrotnie już dziękowałem wszystkim, którzy uczestniczyli i uczestniczą w czynnej walce z koronawirusem.

Dziękuję wszystkim, którzy decydują się poddać szczepieniu, bo jest to ważne, by jak największa część naszego społeczeństwa zaszczepiła się, uodporniła na koronawirusa. Bo m.in. właśnie dzięki temu właściwie codziennie mamy teraz informacje, że liczba zachorowań spada.

Oczywiście zbliża się też okres letni – w zeszłym roku też widzieliśmy, że liczba zachorowań była przecież dużo mniejsza – więc jest to w jakimś sensie proces naturalny. Ale liczę na to, że dzięki odpowiedzialnemu podejściu, dzięki temu, że proces szczepień rzeczywiście postępuje i coraz więcej naszych rodaków jest zaszczepionych, nie będzie kolejnej fali, jaka w zeszłym roku przyszła jesienią i uderzyła w nas tak bardzo, po raz kolejny burząc nasze życie, że teraz już to się nie powtórzy.

I to jest rzeczywiście bardzo istotne.

Panie Prezydencie, to wróćmy teraz do Funduszu Odbudowy, do Polskiego Ładu. Bo usłyszeliśmy założenia Polskiego Ładu. Czy Panu podobają się te założenia? Być może nie wszystkie? Jeśli tak, to które i dlaczego?

Przede wszystkim jestem usatysfakcjonowany tym, że w ogromnym stopniu można mówić, że Polski Ład pokrywa się – choć, oczywiście, jest szerszy w swoim zakresie – z czymś, co w zeszłym roku nazywaliśmy planem Dudy, w czasie gdy toczyła się kampania prezydencka. A więc z tym, co proponowałem moim rodakom jako wtedy kandydat na urząd Prezydenta. Dziś ten urząd z woli moich rodaków sprawuję i cieszę się, że Polski Ład doskonale współgra z planem Dudy.

Jak powiedziałem, plan Dudy w zasadzie zawiera się w Polskim Ładzie. Polski Ład jest szerszy, tych propozycji jest więcej, ale te najważniejsze powtarzają się, czyli: impuls inwestycyjny, nowe miejsca pracy, propozycje dla młodych ludzi, a przede wszystkim rozwój infrastruktury, który tak wyraźnie jest tam zaznaczony.

Jeżeli zbierzemy teraz wszystkie te elementy, Plan Odbudowy, o którym mówiliśmy przed chwilą, olbrzymie środki europejskie, które na ten Plan będą przeznaczone, te wielkie, inwestycyjne plany, które po części już są uruchomione, ale także te, które są jeszcze jakby na zapleczu i mają być realizowane – czy mówiliśmy o tym, że będą realizowane – jeżeli teraz dodamy do tego Polski Ład, to widać, że jest to bardzo spójna wizja polityki krajowej, która ma być realizowana dla rozwoju i przede wszystkim kolejnego etapu podnoszenia jakości życia Polaków pod każdym względem: zwiększenia możliwości rozwojowych poszczególnych regionów – z jednej strony, ale z drugiej także zwiększenia możliwości rozwojowych po prostu biznesu, a więc de facto każdego, kto w naszym kraju chce się realizować, bo to przecież także w efekcie nowe miejsca pracy.

Ale to także szansa dla młodych ludzi poprzez tym razem w pewnym sensie – co, moim zdaniem, jest bardzo ciekawym rozwiązaniem – jakby niejako podwójnie zaproponowany program mieszkaniowy. Bo z jednej strony mieszkanie bez wkładu własnego proponowane dla osób między 24. a 40. rokiem życia. Ale z drugiej strony – także propozycja tego, by można było bez uciążliwych formalności budować dom o powierzchni do 70 mkw., a więc niewielki dom dla młodej rodziny czy po prostu dla rodziny.

Są to propozycje niezwykle ciekawe. Zwłaszcza ta druga – czyli własny dom, który można budować samemu czy samemu decyduje się o tej budowie – jest niezależna od tego, czy polskie państwo cokolwiek zorganizuje, czy organizacyjnie to się uda, czy kolejna próba się powiedzie, dlatego że każdy może to zrobić sam. Więc ta propozycja jest bardzo ciekawa.

Oprócz tego podwyższanie kwoty wolnej od podatku, emerytura nieopodatkowana do 2,5 tysiąca złotych to są wszystko bardzo ciekawe propozycje, które w sposób naturalny pokazują perspektywę podnoszenia poziomu i jakości życia.

To były też m.in. Pana obietnice wyborcze, bo jeśli mówimy o kwocie wolnej od podatku, ale trzeba przyznać, że minęło trochę lat, trzeba było czekać od 2015 na realizację i jeszcze się nie doczekaliśmy przecież.

Tak, to prawda. Kwota wolna była podwyższana wcześniej, ale oczywiście nie w takim stopniu, w jakim wszyscy się spodziewali i przyznaję też nie w takim stopniu, w jakim ja się spodziewałem. Ale proszę pamiętać o tym, że ja, kiedy wygrałem wybory prezydenckie w 2015 roku, złożyłem przecież projekt prezydencki wówczas ustawy, która przewidywała znaczące podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 8 tysięcy, no niestety, to się wtedy od razu nie udało przeprowadzić, a w każdym razie nie powszechnie, to podwyższenie nastąpiło tylko dla osób najmniej zarabiających, więc w istocie duża część społeczeństwa nie odczuła praktycznie tego. Natomiast ja przez cały czas powtarzałem, że mój program ówczesny zawierał bardzo wiele elementów, z których absolutna większość została zrealizowana.
Bo przecież to było tak, że 500 plus to była cała polityka prorodzinna, to było mnóstwo innych propozycji, które tam były zawarte. To było przecież obniżenie podwyższonego przez PO-PSL wieku emerytalnego, z 67 powrót do poprzednio obowiązujących rozwiązań. Większość z tych propozycji moich, większość z propozycji wyborczych była zrealizowana. No, to zobowiązanie akurat nie zostało dotrzymane w całości.
Cieszę się, że w tej chwili, w drugiej kadencji, będziemy mogli to zrealizować. Myślę, że to bardzo dobrze i że to spowoduje, że kolejne pieniądze zostaną w kieszeniach ludzi, a w związku z tym będzie to oznaczało także i podniesienie jakości codziennego życia, zwłaszcza dla emerytów. Jeśli do tego dodamy 13. emeryturę, która jest przecież wypłacana jako coroczne w tej chwili zobowiązanie zgodnie z ustawą. Czternasta emerytura została w tym roku zaproponowana, mam nadzieję, że będzie proponowana również w latach kolejnych. To wszystko, kiedy pododajemy do siebie te elementy, to jednak jest znacząca zmiana w portfelu, mówimy akurat o emerytach, ale przecież to jest także generalnie na przestrzeni ostatnich lat bardzo znacząca zmiana w portfelach bardzo wielu polskich rodzin.

Ale widzę, że przedsiębiorcy, przedstawiciele klasy średniej mogą stracić, nieznacznie, ale jednak stracić na tych zmianach.

Tak, ale proszę pamiętać, że jednak przedsiębiorcy w bardzo wielu przypadkach działają na zasadzie takiej, że konsumenci czy to korzystają z ich usług, czy kupują oferowane przez nich towary. Jeżeli konsumenci będą mieli więcej środków, jeżeli konsumenci będą mogli realizować swoje potrzeby życiowe w większym stopniu niż to było dotychczas, to również się to pozytywnie odbije na wynikach przedsiębiorców. Więc ja tutaj jestem spokojny. Jeżeli ten kolejny impuls rozwojowy będzie, jeżeli po prostu rodziny otrzymają więcej środków finansowych, będą więcej wydawały.

To nie jest tak, że polskie rodziny mają zaspokojone w tej chwili wszystkie podstawowe potrzeby. Jeszcze jest bardzo wiele potrzeb, które na pewno będą zaspokajały i jestem przekonany, że tak jak byli ekonomiści, którzy twierdzili, że środki z 500 plus to środki zmarnowane, które w żaden sposób nie wpłyną pozytywnie na polską gospodarkę, myślę, że jednak bardzo znacząco się pomylili i myślę, że te środki, które trafią do rodzin choćby w wyniku prorodzinnej polityki podatkowej, że one również polską gospodarkę wzmocnią.

W ostatnim tygodniu opinię publiczną zelektryzowała informacja, że TSUE, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jednoosobowo podjął decyzję, to nawet nie jest wyrok, tylko decyzja, która jest środkiem zapobiegawczym, dotyczącą natychmiastowego zamknięcia kopalni w Turowie. I byli w Polsce politycy, którzy mówili „tak, należy natychmiast zamknąć tę kopalnię”. To ważni politycy. Chciałbym usłyszeć komentarz od Pana Prezydenta właśnie w tej sprawie.

Tak, ważni, ale niepoważni, chciałoby się odpowiedzieć, panie redaktorze. Proszę pamiętać, że to są tysiące miejsc pracy, z których ludzie utrzymują swoje rodziny z uzyskiwanych w tych miejscach zarobków, że to jest duża część polskiego sektora energetycznego. To jest surowiec energetyczny, dzięki któremu w tej chwili wytwarzamy w Polsce znaczącą część energii i ta decyzja, która została podjęta jednoosobowo – jednoosobowo chcę podkreślić – to jest naprawdę szokujące, że tak dalece uderzającą gospodarczo w państwo decyzję podejmuje jedna osoba; muszę powiedzieć, że ja byłem tym głęboko zdumiony, że ta decyzja ma taką, a nie inną treść, jest to dla mnie po prostu niepoważne i powiedziałbym wręcz nieodpowiedzialne i niezrozumiałe, biorąc pod uwagę, że choćby u naszych sąsiadów, dosłownie tuż za naszymi granicami znajdują się kopalnie węgla brunatnego.
Węgiel brunatny jest wydobywany w ogromnych ilościach i tam ten problem wydaje się zupełnie niedostrzegany. Natomiast uderzenie następuje właśnie w nas, powtarzam bardzo poważne uderzenie w naszą gospodarkę. Ja oczywiście absolutnie jestem zwolennikiem tego, żebyśmy realizowali postulaty związane z ochroną środowiska i ochroną klimatu, ale uważam, że musimy to zrobić, stosując zasadę just transition, którą zaproponowaliśmy i przyjęliśmy w czasie konferencji COP24, Światowej Konferencji Klimatycznej w Katowicach w 2018 roku, nie tylko my, ale cały szereg państw z całego świata, zasadę sprawiedliwej transformacji, transformacji, która będzie się odbywała z uwzględnieniem potrzeb społecznych.
To jest klasyczny przykład próby wymuszenia transformacji z zupełnym nieliczeniem się z jakimikolwiek potrzebami społecznymi, realiami państwowymi, energetycznymi, właśnie społecznymi, choćby pod względem pracowniczym, miejsc pracy, utrzymania rodzin, sytuacji całego regionu, w którym ta kopalnia się znajduje. W związku z powyższym my absolutnie na takie działanie się nie zgadzamy, bo to jest naruszenie wszelkich zasad i jeżeli tak miałaby się odbywać transformacja energetyczna w Unii Europejskiej, to jest to transformacja, której ogromna część Unii Europejskiej nie będzie w stanie przyjąć.

Tym bardziej że za naszą zachodnią granicą wciąż działają kopalnie podobne do tej w Turowie. Podobnie zresztą w Czechach tych kopalń jest dużo więcej, ale uwagi dotyczyły tylko polskiej kopalni. Panie Prezydencie, chciałbym zapytać teraz Pana teraz o projekty, w które osobiście się Pan angażuje, czyli odbudowa Pałacu Saskiego.

To jest wielka idea, którą podniósł jeszcze Pan Prezydent Profesor Lech Kaczyński. Pamiętamy przecież, że wtedy pracowali archeolodzy, właśnie na placu Marszałka Piłsudskiego odsłonili fundamenty Pałacu Saskiego, które, jak się okazało, cały czas są. Śmiało więc można powiedzieć, że Pałac Saski czeka na odbudowę. Te plany wtedy musiały zostać odłożone. Nie udało się tego zrealizować, ale w moim przekonaniu, tak też zresztą działałem; na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości wyraźnie powiedziałem, że Pałac Saski powinien zostać zrealizowany jako swoiste dzieło na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Dzieło o charakterze bardzo symbolicznym, to jest taki element starej, przedwojennej pięknej Warszawy, dumnej Warszawy, którego po zniszczeniu w czasie II wojny światowej, no Warszawa go nie odzyskała do tej pory.
Wydaje mi się, że dzisiaj państwo polskie, tak jak kiedyś odbudowało dzięki ofiarności polskiego społeczeństwa Zamek Królewski w Warszawie, dzisiaj chyba nikt sobie nie wyobraża Warszawy bez odbudowanego Zamku Królewskiego, a przecież przez ponad 30 lat ziała tam dziura, pusta przestrzeń po zbombardowanym, zniszczonym, spalonym Zamku Królewskim, tak samo jestem przekonany, że państwo polskie może i powinno dzisiaj odbudować Pałac Saski, Pałac Brühla i kamienice, które stanowią historyczne dziedzictwo Warszawy i wykorzystać je we właściwy sposób na potrzeby działalności publicznej, użyteczności publicznej.
Myślę, że to jest takie dzieło, które powinno być zrealizowane i w ramach Polskiego Ładu, czyli właśnie takiego budowania silnego państwa, bo, to bardzo mocno chcę podkreślić – Polski Ład ma budować Polskę sprawną infrastrukturalnie, mocną. Uważam, że tego typu idea i tego typu inwestycja również powinna zostać przeprowadzona, powinien zostać Pałac Saski wraz z całą tą częścią zabudowy przywrócony Warszawie, przywrócony Polsce i przywrócony przede wszystkim Polakom. Dlatego uważam, że to jest dobry pomysł i wspieram tę ideę bardzo mocno. Mam nadzieję, że do końca czerwca uda nam się przygotować specjalny w tym zakresie projekt ustawy, złożyć go do laski marszałkowskiej i że ta inwestycja będzie realizowana.

Panie Prezydencie, jeszcze jedna bardzo ważna kwestia Nord Stream 2. Joe Biden, amerykański prezydent, i jego administracja znoszą sankcje na podmioty uczestniczące w budowie tego gazociągu. Gazociągu, który jest szkodliwy z punktu widzenia interesów Polski, nie tylko Polski, również innych krajów w naszym regionie Europy. Czy Pana zaskoczyła, zdziwiła ta decyzja?

Zdziwiła ta decyzja, przyznaję również, w jakimś sensie zaskoczyła ta decyzja, bo pamiętajmy o tym, że to nie jest taka decyzja, która przechodzi bez echa w Stanach Zjednoczonych. Ona jednak wywołała potężną burzę w samej Ameryce, bo przecież parlament w Stanach Zjednoczonych kilkakrotnie, i politycy, bardzo poważni politycy, wielokrotnie przedstawiali zupełnie odmienny punkt widzenia, jeżeli chodzi o Nord Stream 2, więc rzeczywiście przyznaję, że to było zaskakujące, tak nagła zmiana stanowiska, zresztą też przez samego Pana Prezydenta Bidena. Przecież Pan Prezydent jednak miał inne zdanie na temat Nord Stream 2 jeszcze do niedawna.
Ale chcę podkreślić jedno, my byliśmy przygotowani na to, że może taka sytuacja kiedyś nastąpić i stąd spokojna, konsekwentna realizacja postulatu dywersyfikacji dostaw, stąd rozbudowa gazoportu w Świnoujściu, która jest realizowana do 7,5 mld m sześc. rocznie, stąd plany budowy kolejnego gazoportu w Gdańsku, stąd budowa gazociągu z szelfu norweskiego poprzez Danię i Baltic Pipe do Polski, która jest w tej chwili realizowana właśnie po to, by zapewnić dywersyfikację i różne możliwości dostaw do Polski, przy czym zakładamy, że nie tylko do Polski, ale również w ramach Trójmorza, do w ogóle naszej części Europy. Stąd również budowa interkonektorów gazowych.
Realizujemy spokojnie i konsekwentnie politykę, która ma wzmocnić i zabezpieczyć energetycznie Polaków, funkcjonowanie naszego państwa, więc wzmocnienie kwestii bezpieczeństwa energetycznego. Natomiast kwestia Nord Stream 2 to nie jest tylko zagadnienie dotyczące Polski. Proszę pamiętać o zdecydowanym sprzeciwie Słowacji, proszę pamiętać o bardzo zdecydowanym sprzeciwie Ukrainy. To w interesy tych krajów przede wszystkim uderza budowa Nord Stream 2. Ale generalnie jest tak, że stawia pod ogromnym znakiem zapytania również w jakimś sensie suwerenność energetyczną wielu państw Unii Europejskiej, bo bardzo wzmacnia i bardzo monopolizuje pozycję rosyjskiego dostawcy gazu na rynku Unii Europejskiej. Muszę przyznać, że ten trend jest bardzo niepokojący i to nie jest tylko niepokojące dla nas, to jest niepokojące dla bardzo wielu polityków w Unii Europejskiej, którzy rozsądnie na to patrzą. To jest oczywiście w rosyjskim interesie, to jest oczywiście w niemieckim interesie, bo ta kolejna nitka gazociągu znowu będzie wyłaniała się z Morza Bałtyckiego na niemieckim wybrzeżu i będzie przez Niemcy wędrowała, będzie rozprowadzała gaz po Unii Europejskiej. Jeżeli zaś chodzi o Unię Europejską jako całość, to jest to tak naprawdę wbrew interesom Unii.

Bardzo dziękuję, Panie Prezydencie. To był program „Gość Wiadomości”. Dziękuję również państwu za uwagę. Do zobaczenia.

Dziękuję bardzo.

Pałac Prezydencki | Wywiad Andrzeja Dudy dla TVP Info
Pałac Prezydencki | Wywiad Andrzeja Dudy dla TVP Info
Pałac Prezydencki | Wywiad Andrzeja Dudy dla TVP Info
Pałac Prezydencki | Wywiad Andrzeja Dudy dla TVP Info
o1323533873.jpg
o1953957328.jpg
o877320864.jpg
o791225556.jpg