Menu rozwijane

13 maja 2020
Przesłanie Jana Pawła II jest wciąż aktualne – mówił Prezydent Andrzej Duda w rozmowie przeprowadzonej na pl. Piłsudskiego w Warszawie tuż przed setną rocznicą urodzin papieża Polaka. (1)
Przesłanie Jana Pawła II jest wciąż aktualne – mówił Prezydent Andrzej Duda w rozmowie przeprowadzonej na pl. Piłsudskiego w Warszawie tuż przed setną rocznicą urodzin papieża Polaka. (2)
Przesłanie Jana Pawła II jest wciąż aktualne – mówił Prezydent Andrzej Duda w rozmowie przeprowadzonej na pl. Piłsudskiego w Warszawie tuż przed setną rocznicą urodzin papieża Polaka. (3)
Przesłanie Jana Pawła II jest wciąż aktualne – mówił Prezydent Andrzej Duda w rozmowie przeprowadzonej na pl. Piłsudskiego w Warszawie tuż przed setną rocznicą urodzin papieża Polaka. (4)
Przesłanie Jana Pawła II jest wciąż aktualne – mówił Prezydent Andrzej Duda w rozmowie przeprowadzonej na pl. Piłsudskiego w Warszawie tuż przed setną rocznicą urodzin papieża Polaka. (5)
Przesłanie Jana Pawła II jest wciąż aktualne – mówił Prezydent Andrzej Duda w rozmowie przeprowadzonej na pl. Piłsudskiego w Warszawie tuż przed setną rocznicą urodzin papieża Polaka. (6)
Przesłanie Jana Pawła II jest wciąż aktualne – mówił Prezydent Andrzej Duda w rozmowie przeprowadzonej na pl. Piłsudskiego w Warszawie tuż przed setną rocznicą urodzin papieża Polaka. (7)
o1841269636.jpg
o1167023408.jpg
o1799907464.jpg
o628583214.jpg
o1817419566.jpg
o890669851.jpg
o421918176.jpg

Krzysztof Ziemiec: Dobry wieczór, Państwu. Dobry wieczór, Panie Prezydencie.
Prezydent Andrzej Duda: Dobry wieczór, Panie Redaktorze. Witam Państwa bardzo serdecznie!

Panie Prezydencie, zazwyczaj, kiedy rozmawia Pan z dziennikarzami, to jest to albo Pałac Prezydencki albo Belweder. Tymczasem dziś spotykamy się tu, na placu Piłsudskiego.
No tak, bo też i dzień, i rok, i czas jest wyjątkowy. Dzisiaj 13 maja, za kilka dni – 18 maja czyli setna rocznica urodzin Ojca Świętego Jana Pawła II. A to właśnie miejsce, plac Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, z krzyżem, który dzisiaj symbolicznie wyznacza miejsce, gdzie wtedy stał ołtarz, na którym Ojciec Święty odprawiał pierwszą dla rodaków mszę świętą w czasie swojej pielgrzymki w 1979 roku – jest w naszej historii miejscem, bym powiedział, wręcz magicznym. Przecież to tutaj padły słynne słowa wezwania Ducha Świętego do zstąpienia i odnowienia oblicza tej ziemi.

Pan osobiście pamięta ten czas, ten dzień?
Pamiętam ten czas dobrze. Chociaż to był 1979 rok i miałem wtedy siedem lat. To było dla mnie, także jako małego chłopca, duże przeżycie. Muszę się przyznać, że nie pamiętam dokładnie tych słów wypowiedzianych w tamtym momencie. Nie pamiętam momentu, kiedy Ojciec Święty wypowiadał te słowa w czasie rzeczywistym. Natomiast pamiętam tę pielgrzymkę, pamiętam jego przejazdy wzdłuż krakowskich Błoń w otwartym wtedy samochodzie, przerobionym Starze. Pamiętam tę wielką mszę świętą na Błoniach krakowskich. No i pamiętam to pierwsze spotkanie przy oknie na Franciszkańskiej. Moi rodzice byli jeszcze wtedy bardzo młodymi ludźmi i też tam byliśmy wśród wielu innych krakowian i ludzi z innych miejsc w Polsce. Było to dla nas wtedy ogromne przeżycie, dla wszystkich. To bardzo utkwiło w mojej pamięci; pamiętam tata nosił wtedy mnie, małego chłopca, na barana. To był bardzo ważny dla nas wszystkich okres, który potem wielu ludzi, także moi rodzice, wspominało jako czas, w którym – jak to mówią – policzyliśmy się. Nagle okazało się, że bardzo wielu ludzi w Polsce ma te same przekonania, wierzy w to samo i myśli to samo. I to był przełom. Rzeczywiście, ta pierwsza pielgrzymka Ojca Świętego, to był przełom.

Te słowa, które padły wtedy tutaj, to był jeszcze plac Zwycięstwa, torowały drogę do zupełnie innego świata, do innej Polski. Panie Prezydencie, mamy dziś zupełnie nienormalne  bym powiedział  czasy. Siedzimy, niestety, w maseczkach, nie widać pół naszych twarzy. Gdyby nie pandemia, za kilka dni Polacy spotkaliby się na wielkiej narodowej pielgrzymce w Watykanie, czcząc stulecie urodzin bez wątpienia największego Polaka, jakiego mieliśmy w historii – Świętego Jana Pawła II. Dziś ten czas jest zupełnie inny. Jak Pałac Prezydencki, jak Kancelaria będzie chciała uczcić te urodziny?

Będziemy je czcili na bardzo różne sposoby. Będę chciał napisać list do organizatorów i uczestników wielu spotkań, tam, gdzie będą się zbierali ludzie właśnie po to, żeby wspomnieć Ojca Świętego, jego naukę i modlić się. Ale także i sam, osobiście, chciałbym wziąć udział przede wszystkim w uroczystościach, które będą w moim rodzinnym mieście, w Krakowie, bo dla mnie Kraków nieodmiennie wiąże się z największym przeżyciem: i wyboru Ojca Świętego na Stolicę Piotrową i później jego obecności. Dla mnie [najważniejsze są] przede wszystkim te krakowskie pielgrzymki, muszę to powiedzieć. Chociaż niezapomniana [jest też] ta zakopiańska i niezapomniana ta w Starym Sączu, z którym czuję się bardzo rodzinnie związany. No i taka ogromnie przemawiająca wtedy do mnie – jako młodego człowieka 14-letniego – [pielgrzymka] w 1987 roku. Mówię o słowach, które wygłosił Ojciec Święty do młodzieży na Westerplatte.

Chyba wtedy nie wszyscy zrozumieliśmy je tak dokładnie, a można powiedzieć, że z punktu widzenia tego, co potem się stało w naszych dziejach, jak później zmienialiśmy się – to były prorocze słowa. Słowa mówiące o tym, że lepiej być niż mieć, żeby być czyli wierzyć, czyli mieć swój świat wartości, swojej wiary, ideałów, których się broni jak tego Westerplatte, jak celu w życiu, od którego nie wolno zdezerterować, który za wszelką cenę trzeba utrzymać, obronić – właśnie w zestawieniu z tym światem konsumpcji. Myśmy wtedy ten świat konsumpcji nie bardzo czuli, bo tej konsumpcji w Polsce – w kryzysie lat 80. – nie było, niedługo po stanie wojennym, kiedy mało co było w sklepach. To zrozumieliśmy dopiero później, kiedy czasy się zmieniły, przyszła wolna Polska, w latach 90. Dzisiaj wiemy, co znaczy ta różnica pomiędzy światem wartości a światem konsumpcji, jak bardzo ważne jest utrzymanie tych wartości w dzisiejszym świecie, jak bardzo jest istotne. To pokazuje jak bardzo słowa wtedy przez Ojca Świętego wypowiedziane – chociaż minęło tak wiele lat – są cały czas aktualne. To jest niebywałe przesłanie tamtego czasu.

My należymy chyba rzeczywiście do tego pokolenia JP2 czyli wyrastaliśmy obok papieża, razem z nim. Kojarzymy go tak, jakby z nami cały czas był. Wielu młodych dziś ludzi, myślę, papieża po prostu nie miało okazji poznać. Trochę za szybko o nim zapomnieliśmy. Stąd też, myślę, bardzo cenne akcje, które mają na to stulecie, na setne urodziny Jana Pawła II przypomnieć Polakom, jak wielkim człowiekiem był. Czy Pan też się włączy w te akcje?

Oczywiście, staram się włączyć w te akcje. Będę się starał i w swoim liście, i wszędzie, gdzie tylko będzie to możliwe – tak jak podczas naszego dzisiejszego spotkania – przypominać nie tylko postać, bo postaci w zasadzie przypominać nie trzeba, ale to nauczanie, które było tak niezwykle ważne. Bo dzisiaj – zwłaszcza może dla młodych – Ojciec Święty stał się postacią trochę – nie chciałbym nikogo urazić – obrazkową. Tymczasem to nie tylko była [wielka] postać. Przede wszystkim to, co mówił do nas, było najważniejsze. Nie to jak wyglądał, tylko jakie przesłanie ze sobą niósł swoją posługą. To warto przypominać. Cieszę się, że Telewizja Polska organizuje akcję zbierania pamiątek o Ojcu Świętym poprzez strony internetowe, poprzez www.jp2.tvp.pl, gdzie można będzie w tych dniach przesyłać swoje wspomnienia, zeskanowane, oczywiście w formie cyfrowej, różnego rodzaju pamiątki o Ojcu Świętym, zdjęcia w formacie cyfrowym czy filmy, które w tamtym czasie przecież tak bardzo wiele osób nagrało. Mimo, że czasy były takie, jakie były, ale już wtedy wielu ludzi dysponowało kamerami.

Czy Pan też ma w archiwum domowym takie pamiątki?
Oczywiście, mam zdjęcia. Może nie jest ich za wiele, ale zdjęcia z tamtego czasu oczywiście są. To był bardzo ważny czas, ważne były kolejne pielgrzymki Ojca Świętego. Dzisiaj ważne jest, by przypominać młodym tamto przesłanie. Bardzo ważne, by w ogóle przypominać nam, Polakom tamto przesłanie, żebyśmy nie stracili tego toru. Przecież Ojciec Święty mówił do nas na tak wiele okoliczności: na okoliczność przemian ustrojowych, kiedy przemawiał w polskim Sejmie i mówił o wyzwania, które stoją przed Polską i będą stały w przyszłości, kiedy wchodziliśmy do Unii Europejskiej, kiedy mówił, co tak naprawdę powinniśmy nieść do zjednoczonej Europy, że powinniśmy tam iść, ale że powinniśmy iść tam z naszą tradycją, z naszą wiarą, że powinniśmy ją tam krzewić i umacniać, że dzisiaj Europa bardzo potrzebuje nas Polaków takimi, jakimi jesteśmy. To oczywiście z jednej strony nasza duma i powód do poczucia własnej wartości, które Ojciec Święty w nas tymi słowami z jednej strony umacniał, ale z drugiej strony to także bardzo ważne przesłanie, które nam po nim zostało.

Panie Prezydencie, a co by dzisiaj papież nam powiedział? Mówiliśmy o tych słowach, które padły tutaj 41 lat temu. Co dzisiaj Jan Paweł II chciałby przekazać Polakom, gdyby jeszcze żył?

Ja bym powiedział, że to, co mówił, to jest nadal aktualne. Wystarczy wrócić do tych jego wystąpień. Tego pierwszego, kiedy mówił, że nie ma Polski bez Chrystusa, kiedy wspominał tego Chrystusa z Krakowskiego Przedmieścia, spod kościoła Świętego Krzyża, który padł razem z padającą w gruzach Warszawą i razem z nią się podniósł. Wstał i dzisiaj błogosławi miastu, błogosławi Polsce. To jest ta jego wielka opowieść dla Polaków, którą snuł, poprzez Westerplatte i swoje wystąpienie dla młodych a wreszcie dla mnie także poprzez pożegnanie z nami – wtedy na Błoniach Krakowskich, kiedy po raz ostatni widziałem go na własne oczy jako jeden z miliona czy ponad miliona ludzi, którzy się tam zgromadzili. Kiedy to jego ostatnie słowa wyciskały łzy z moich oczu, kiedy mówił, że ta pieśń – wtedy śpiewaliśmy mu „Barkę” – wyprowadziła go na Stolicę Piotrową, i że się właściwie z nami żegna, że jest z nami tak bezpośrednio po raz ostatni.

To był wielki moment, ale myślę, że przede wszystkim jego nauka powinna z nami być cały czas. Ona jest absolutnie ponadczasowa. Jeżeli ktoś w to wątpi, niech sięgnie do tych przemówień Ojca Świętego, jest ich bardzo dużo w internecie.

To jest ten czas…

Można ich posłuchać, można poczytać. Warto się nad nimi w tych dniach zastanowić, bo to jest wielki przesłanie na życie, życie również tych dzisiejszych w XXI wieku.

Panie Prezydencie, mówimy o tym, co najważniejsze, ale mamy też bardzo burzliwy politycznie czas. Wczoraj burzliwe obrady Sejmu i takie zarzuty, że Pan politycznie nie zabiera głosu, nie zajmuje stanowiska w sprawach kluczowych, choćby właśnie wyborów prezydenckich, które nas czekają.

Po pierwsze, nie jest kompetencją Prezydenta Rzeczypospolitej ogłaszanie tych wyborów, to jest jedna sprawa. Artykuł 128 ustęp 2 Konstytucji mówi tutaj wyraźnie o roli marszałka Sejmu. Druga rzecz to tak się składa, że jestem dzisiaj prezydentem, ale w tych wyborach jestem także i kandydatem. W związku z powyższym powiedziałbym tak: ci, którzy dzisiaj pokrzykują, przede wszystkim ze strony opozycji, że ja nie zabrałem głosu, jeszcze głośniej by krzyczeli, gdybym ten głos zabrał: że ingeruję w proces wyborczy, że jako kandydat wtrącam się wybory, że próbuje manipulować procesem wyborczym. Otóż właśnie nie i dlatego spokojnie stałem z boku, a w tych dniach, kiedy zapadają w tych sprawach decyzje, zaprosiłem do siebie i panią marszałek Sejmu wczoraj, i pana marszałka Senatu dzisiaj po to, żeby poprosić ich o to, aby właśnie w miarę konsyliacyjnie to wszystko się odbyło, aby przyjęte zostały takie rozwiązania, które w miarę możliwości będą do zaakceptowania przez wszystkie strony sceny politycznej.

Ta ustawa przyjęta przez Sejm daje taką szansę?

Mam taką nadzieję. I aby wybory mogły spokojnie się odbyć, bo to z kolei jest bardzo ważne z punktu widzenia porządku ustrojowego, konstytucyjnego. Polska powinna mieć nowo wybranego prezydenta przed 6 sierpnia tego roku po to, żeby nowo wybrany prezydent mógł zostać zaprzysiężony w zwykłym trybie i aby została zachowana w tym zakresie ciągłość władzy. O to apeluję, bo gwarantowanie ciągłości władzy państwowej jest jednym z obowiązków prezydenta, czyli dzisiaj moim. Dlatego apeluję do wszystkich stron debaty parlamentarnej, także i w ogóle do parlamentu, poprzez osoby pana marszałka Senatu czy pani marszałek Sejmu, aby doprowadzić do tego, żeby te wybory spokojnie mogły zostać przeprowadzone, aby się mogły odbyć i aby zaprzysiężenie prezydenta mogło nastąpić 6 sierpnia tego roku.

Wspomniał Pan o marszałku Senatu. Dzisiaj miał Pan okazję się z nim spotkać i rozmawiać. Jak Pan myśli, będzie ze strony Senatu wola, żeby tę ustawę szybko procedować w Senacie i w miarę szybko ją przyjąć?

Dla mnie obie te rozmowy były bardzo konstruktywne, bo zarówno pani marszałek z wielką powagą i odpowiedzialnością mówiła, że chciałaby, żeby to się w Sejmie odbyło sprawnie, w miarę możliwości zgodnie, i żeby można było tę ustawę jak najszybciej do Senatu przekazać. Dzisiaj pan marszałek też mówił, że postara się, żeby jednak to procedowanie odbywało się w miarę szybko. Że oczywiście będą musieli się nad tą ustawą pochylić, co jest dla mnie oczywiste, ale prosiłem, by starać się jednak, żeby to nie był ten pełny okres trzydziestu dni wykorzystywany, bo niestety to ma zawsze znamiona polityczne, takie przedłużanie. Tylko żeby postarać się w miarę szybko procedować i żeby w miarę możliwości był ten konsensus różnych stron sceny politycznej.

Czyli myśli Pan, że jest szansa na wybory w czerwcu, czy raczej w lipcu albo jeszcze później?

Bardzo bym chciał, żeby wybory odbyły się w czerwcu, ale przede wszystkim chciałbym, żeby odbyły się bezpiecznie dla moich rodaków. Chciałbym, żeby odbyły się spokojnie. Chciałbym, żeby odbyły się przy zachowaniu wszelkich zasad porządku konstytucyjnego i prawnego – to jest dla mnie niezwykle istotne. Tutaj bardzo ważną rolę odegrała Państwowa Komisja Wyborcza i wierzę w to, że wszyscy odpowiedzialnie doprowadzą do tego, że te wybory się odbędą, i że zaprzysiężenie prezydenta 6 sierpnia tego roku będzie możliwe.

Dziękuję Panie Prezydencie, wybory przed nami. W sierpniu pewnie już wszystko będzie jasne, ale przed nami, wcześniej, stulecie urodzin papieża, stąd też nasze dzisiejsze spotkanie, nasza rozmowa.

Dziękuję bardzo i mam nadzieję, że ta setna rocznica i te dni, najbliższy weekend pod znakiem naszego Ojca Świętego Jana Pawła II, będzie takim pięknym momentem wspomnień dla pokolenie JP2, dla naszego pokolenia, Panie Redaktorze, które pamięta, i dla którego rzeczywiście są to takie wspomnienia niezwykłe wzruszające, ale również i dla młodych, którym mam nadzieję, że w tym czasie jak najwięcej uda się przekazać i na ten temat powiedzieć; że będą mogli posłuchać. A mam nadzieję, że też sami się zainteresują.

Dziękuję, Panie Prezydencie. Prezydent Andrzej Duda był naszym gościem. Spokojnego wieczoru!

Dziękuję bardzo.