Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Poniedziałek, 31 grudnia 2001

Orędzie noworoczne Prezydenta RP

31 grudnia 2001 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wygłosił orędzie noworoczne: Dobry wieczór Państwu! Już po raz siódmy mam zaszczyt gościć w ten szczególny wieczór w Państwa domach. Od powitania roku 2002 dzieli nas zaledwie kilka godzin. Stary rok, otwierający nowe stulecie i tysiąclecie, przejdzie wkrótce do historii. Witaliśmy go z nadzieją, wierząc, iż spełni nasze marzenia, przyniesie rozwiązanie wielu nękających świat problemów. Dziś, bogatsi o trudne doświadczenia 12 miesięcy, możemy odczuwać satysfakcję, że tak wiele planów udało nam się zrealizować. Choć przeżyliśmy tak wiele i nie wszystkie oczekiwania się spełniły, klimat sylwestrowej nocy sprzyja odradzaniu się optymizmu, umacnia wiarę w lepsze jutro. Kiedy w czerwcu gościliśmy w Warszawie prezydenta Stanów Zjednoczonych George`a Busha i rozmawialiśmy o nowych perspektywach dla świata, nikt wówczas nie przypuszczał, jak wkrótce ten świat bardzo się zmieni. Zamachy terrorystyczne z 11 września wstrząsnęły nie tylko Ameryką. Ten bezprecedensowy akt przemocy wymierzony w demokrację, wolność i życie tysięcy ludzi, poruszył serca milionów - bez względu na kolor skóry, wyznanie czy poglądy polityczne. Tamtego czarnego wtorku wszyscy byliśmy "nowojorczykami", dziś musimy być nadal razem w walce ze złem, nienawiścią, przemocą, brakiem szacunku dla ludzkiego życia! Polska i Polacy dowodzą tego - od początku rozumieliśmy Amerykę, jej ból, rozpacz i gniew. Gruzy World Trade Center kryją także prochy naszych rodaków. Jako członek NATO aktywnie włączyliśmy się w koalicję antyterrorystyczną. Jesteśmy gotowi do udziału w sojuszniczej operacji militarnej. Z mojej inicjatywy odbyła się w Warszawie konferencja 17 państw Europy Środkowej, Wschodniej i Bałkanów, której uczestnicy przyjęli program konkretnych działań przeciwko terroryzmowi. Nasze starania, a także wysiłki naszych sojuszników i wszystkich ludzi dobrej woli, przynoszą efekty. Jestem przekonany, że w 2002 roku będzie rosło na świecie poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty. Jesteśmy narodem szczególnie doświadczonym przez historię. Pamiętamy o przesłaniu Jana Pawła II zawartym w bożonarodzeniowym "Urbi et Orbi" - o potrzebie "trwałego wysiłku na rzecz bardziej sprawiedliwego i solidarnego współistnienia". Ważnym wydarzeniem w polskim życiu politycznym były wybory. W ich wyniku nastąpiła znacząca zmiana układu sił na scenie politycznej. W parlamencie, w miejsce dotychczasowych ugrupowań rządzących, surowo rozliczonych przez wyborców, znalazły się nowe partie. Nowa koalicja przejęła odpowiedzialność za Polskę na najbliższe cztery lata. Rząd premiera Leszka Millera stanął przed wielkim wyzwaniem, jednym z najtrudniejszych w minionych 12 latach. Musi zmierzyć się z nawarstwionymi problemami: zapaścią finansów publicznych, bezrobociem, biedą wielu ludzi i ubóstwem całych społeczności i regionów. Wymaga to odważnych, twórczych wizji i projektów, ale również niepopularnych, a niekiedy i bolesnych decyzji. Konieczne są: program usprawnienia państwa, dyscyplina i oszczędność w wydawaniu wspólnych pieniędzy, skuteczne zakończenie negocjacji z Unią Europejską. Jednym z największych wyzwań stojących obecnie przed nami jest zahamowanie wzrostu bezrobocia - jest szkodą dla gospodarki, marnotrawstwem ludzkiej energii i talentów, ale również ogromnym problemem społecznym, wiodącym do głębokiej frustracji. Musimy tworzyć więcej nowych miejsc pracy; z większą konsekwencją wspierać przedsiębiorców i osoby bezrobotne, a szczególną uwagę poświęcić młodzieży, która poszukuje pracy po raz pierwszy w życiu. Głęboką troskę budzi sytuacja na polskiej wsi i w rolnictwie. Zamiast wszechstronnego rozwoju - mamy dzisiaj na wsi często ubóstwo i rozgoryczenie. Wieś potrzebuje wsparcia, potrzebuje wizji. Nie będzie bowiem pomyślnie rozwijającej się i zamożnej Polski, bez dostatniej polskiej wsi. W tym trudnym okresie wszyscy musimy zdobyć się na solidarność społeczną. Każdy z nas ma problemy, ale ich waga nie zawsze jest taka sama. Chodzi o to, by w możliwie największym stopniu ochronić grupy najsłabsze, nie dopuścić do rozszerzania się sfery bezrobocia i biedy, pomagać niepełnosprawnym i chorym. W wolnej Polsce nikt nie powinien być głodny i pozostawiony samemu sobie. Dziękuję Kościołowi Katolickiemu, wszystkim kościołom, organizacjom i fundacjom charytatywnym, wszystkim ludziom dobrego serca, którzy na co dzień niosą pomoc będącym w potrzebie. Dzięki Wam - my jesteśmy lepsi i Polska jest lepsza. W minionym roku pochylaliśmy się z zadumą nad naszą przeszłością. Szczególnie dwie rocznice poruszyły nas i wywołały powszechną dyskusję. Gdy uczciliśmy ofiary tragedii, jaka sześćdziesiąt lat temu miała miejsce w Jedwabnem. A także, gdy dokonywaliśmy rozliczenia z wprowadzonym przed 20-tu laty stanem wojennym. Z tej wielkiej historycznej dyskusji wyszliśmy silniejsi i mądrzejsi. Ze zrozumieniem, że tylko prawda oczyszcza i prowadzi do pojednania. Uświadomiliśmy sobie, jak niszczącą siłą może być nienawiść, brak tolerancji, wrogość także w polityce. Jestem przekonany, że ten bolesny etap w historii Polski jest już zamknięty i nigdy się nie powtórzy. Wśród wielu trudnych dni minionego roku, były także chwile radości, kiedy wspólnie doznawaliśmy wielkich emocji i wzruszeń. Wspaniałe skoki Adama Małysza, awans piłkarzy po 16 latach do finałów Mistrzostw Świata - sukcesy wielu polskich sportowców dały nam poczucie satysfakcji i narodowej dumy. Polscy twórcy odnosili sukcesy na międzynarodowych scenach i festiwalach. W kraju w sposób niezwykle godny i pełen artystycznych wydarzeń obchodziliśmy Rok Paderewskiego i 100-lecie Filharmonii Narodowej w Warszawie. Miałem zaszczyt odsłonić pomnik Juliusza Słowackiego.Te i inne wydarzenia sprawiły, że nasza kultura, choć przeżywa kłopoty materialne, dostarczyła nam w minionym roku wielu wzbogacających przeżyć. I za to wszystkim jej twórcom i animatorom chciałbym serdecznie podziękować. Słowa uznania należą się ludziom nauki. Dziś pragnę wymienić tylko niektórych z nich - tegorocznych laureatów "polskich Nobli". Profesorowie Maciej Gliwicz, Michał Kleiber, Ludomir Newelski i Stefan Świeżawski są godnymi reprezentantami tego, co w naszej nauce najlepsze i najwartościowsze. Wiek XXI będzie wiekiem nauki, wiedzy, intelektu. Polska ma szansę na cywilizacyjny postęp, jeżeli doceni kapitał intelektualny. Jeśli potrafi skutecznie zreformować system szkolnictwa oraz właściwie spożytkować potencjał drzemiący w młodym pokoleniu. Droga do sukcesu naszego kraju, do lepszego życia wiedzie poprzez edukację, dlatego troska o jej rozwój powinna niezmiennie być uznawana za polską, za naszą, za wspólną rację stanu. Za nami miesiące żmudnych negocjacji w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Przed nami - ostatnia prosta. Podjęta w grudniu przez przywódców piętnastki decyzja na szczycie w Laeken, otworzyła przed naszym krajem szeroko drzwi. Zróbmy wszystko, aby w 2002 roku ten próg przekroczyć. Gra toczy się o wysoką stawkę. Jako członek Unii będziemy mogli liczyć na wsparcie naszej infrastruktury i badań naukowych, rolnictwa i przedsiębiorczości, edukacji i ochrony środowiska. Idziemy do Unii po to, by Polska znalazła się w gronie demokratycznych, stabilnych i dostatnich państw, aby język polski mógł rozbrzmiewać w Parlamencie Europejskim. By polski rolnik i przedsiębiorca mieli równe warunki rozwoju i konkurencji ze swoimi europejskimi partnerami. Nie wszyscy dzisiaj zdają sobie z tego sprawę. Naszemu zbliżaniu się do Unii towarzyszy wciąż zbyt wiele lęków, obaw i uprzedzeń. Powinniśmy więcej na ten temat rozmawiać, dyskutować. Bo wejście do Unii to szansa nie tylko dla kraju, ale także dla każdego z nas, dla naszych dzieci i następnych pokoleń. Rozumie to i popiera polski kościół. Jak stwierdził ostatnio ksiądz prymas Józef Glemp: skoro jesteśmy w Europie kulturowo i militarnie, powinniśmy się integrować także ekonomicznie i politycznie (...) nie stracimy naszej tożsamości, a możemy wiele zyskać na płaszczyźnie ekonomicznej. Dziękuję Księdzu Prymasowi za te nadzwyczaj ważne słowa i udzielone wsparcie. Mam świadomość, że w kończącym się roku wielu moich rodaków straciło optymizm, nadzieję, wiarę w jutro. Tysiącom powódź zabrała dobytek i dorobek ich całego życia. Rozumiem ten ból i rozgoryczenie. Ale Polacy są dzielnym narodem. Pokazała to nie tylko nasza heroiczna historia, także ostatnie lata wielkiej zmiany politycznej i gospodarczej. Nie załamujemy rąk, nie czekamy na gotowe. Potrafimy być pracowici, przedsiębiorczy, pomysłowi. "Polski porządek" już nie jest złą etykietą w Europie. Dziś w krajach Unii Europejskiej obawiają się konkurencji wykształconych, ambitnych i pracowitych Polaków. Wierzę w siłę naszej młodzieży, naszych specjalistów, ludzi związanych z nowymi technologiami, nauką, medycyną czy zarządzaniem. Dla pokrzepienia serc chcę też powiedzieć: nie dajmy się zwieść opiniom o naszych niepowodzeniach gospodarczych. Po pierwsze - nawet jednoprocentowy wzrost PKB to wciąż wzrost a nie spadek. A po drugie - jeśli spojrzymy na przebytą przez nas drogę, to widać jak na dłoni, że czasu nie marnujemy. Od 1989 roku w Polsce PKB wzrósł o blisko 30 procent, w innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej tylko kilkanaście lub kilka. W tym okresie trafiło do Polski aż 40 procent wszystkich zagranicznych inwestycji w naszym regionie. Naprawdę jesteśmy liderem. Nie przytaczam tych danych, by zasłonić dzisiejsze problemy, ale byśmy nie stracili z oczu polskiego dorobku, który jest naprawdę imponujący. Zadajemy sobie dzisiaj wszyscy pytanie, jaki będzie nowy rok. Jestem przekonany, że obecne wyrzeczenia nie pójdą na marne. Są bowiem nie tylko ceną za błędy przeszłości, w znacznie większym stopniu - są inwestycją w naszą przyszłość. Ufam, że zapowiedziany przez rząd program ożywienia polskiej gospodarki pozwoli nam powrócić na ścieżkę szybkiego wzrostu. Jako prezydent, uczynię wszystko żeby Polska wykorzystała swoją historyczną szansę. Żeby nikt nie czuł się w niej opuszczony, niepotrzebny czy zawiedziony. Żeby każdy mógł skorzystać z owoców polskich przemian i polskiego rozwoju. W ten szczególny wieczór pragnę przekazać najserdeczniejsze życzenia wszystkim moim rodakom zarówno tu, w Polsce, jak i żyjącym poza jej granicami. Każdemu z Państwa, każdej polskiej rodzinie życzę, by nadchodzący rok przyniósł ze sobą wiele dobrych dni i pomyślnych zdarzeń, by Wasze domy były pełne miłości, spokoju i nadziei. Szczególnie ciepłe słowa kieruję do tych, którzy dziś są pogrążeni w smutku - chorych, cierpiących i samotnych. Z całego serca życzę, by zbliżający się Nowy Rok okazał się dla Państwa lepszym i szczęśliwszym od tego, który mija. Życzę naszej Ojczyźnie, by pomyślnie rozwijała się, pokonując z sukcesem wszelkie trudności. By niezmiennie cieszyła się szacunkiem i uznaniem międzynarodowej społeczności. Niech Nowy Rok dla każdego z Państwa, dla Polski, Europy i świata będzie czasem: pokonania przeciwności, pomyślności i pokoju. Niech to będzie dobry Nowy Rok. Niech to będzie lepszy rok!
Poleć znajomemu