przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Środa, 31 grudnia 2003

Orędzie noworoczne Prezydenta RP

31 grudnia 2003 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wygłosił orędzie noworoczne: Dobry wieczór Państwu, To dla mnie wielki honor i radość gościć w ten wieczór w Państwa domach. Czas biegnie szybko – spotykamy się już po raz dziewiąty. Przedostatni! Przed nami sylwestrowa noc, chwila wyjątkowa, uroczysta i magiczna, kiedy łączą się przeszłość i przyszłość, pamięć i nadzieja. Spróbujmy zatem oderwać się od codziennego zgiełku, spojrzeć na mijające 12 miesięcy z dystansu, zebrać myśli i siły na Nowy Rok! Panie i Panowie! Rok 2003 był ważny, trudny, pełen wydarzeń dramatycznych, poruszających dla społeczeństwa, dla każdego obywatela. I wierzę, że pouczających! Nie mam wątpliwości, że sprawą, która zapisze się w polskiej historii jest zdecydowane „tak” dla wejścia Polski do Unii Europejskiej. Dwudniowe referendum, poprzedzone aktywną debatą społeczną, przyniosło dobrą decyzję. Wróciliśmy do rodziny, z której zostaliśmy wykluczeni decyzjami mocarstw po II wojnie światowej. Jesteśmy znowu we wspólnym europejskim domu, który od ponad tysiąca lat współtworzymy i wzbogacamy naszą kulturą i tradycją. Wreszcie uzyskujemy możliwość budowania razem wspólnej Europy – bezpiecznej, rozwijającej się, nowoczesnej i wiernej historycznym korzeniom; a także solidarnie pomagającej nadrobić opóźnienia biedniejszym i słabszym członkom tej rodziny. Podjęliśmy decyzję, która spełnia marzenia pokoleń – o wolności, suwerenności, otwartych granicach i wspólnym, pokojowym rozwoju. Realizujemy wolę żołnierzy i powstańców, ludzi demokratycznej opozycji, Solidarności, twórców porozumienia Okrągłego Stołu i transformacji ustrojowej, polskiej emigracji, wielkiego proeuropejskiego ruchu obywatelskiego. Pragniemy - silnej Polski w silnej Europie. Ten cel musimy i możemy osiągnąć! Potrzeba nam siły, porządku na własnym podwórku, konsekwencji, determinacji, umiejętności przekonywania i porozumiewania się z innymi. W ten wieczór – ostatni, który przeżywamy jeszcze w przedsionku Unii Europejskiej – pragnę pozdrowić naszych sąsiadów, przyjaciół, partnerów. I zapewnić, że Polska, że my wierzymy w zjednoczoną Europę bogatą swoją różnorodnością; wierzymy we wspólnotę solidarną, gdzie szanse odnajdują i wielcy, i mali; Europę, która zapewni swoim mieszkańcom pokój, dobrobyt i poszanowanie godności człowieka. Szczególne słowa wdzięczności pragnę skierować do naszego wielkiego Rodaka, papieża Jana Pawła II, który w tym roku obchodził jubileusz 25-lecia pontyfikatu. To właśnie on przypomniał, że Europa potrzebuje Polski, a Polska – Europy. Wdzięczni jesteśmy, że na tych trudnych drogach Polski, Europy i świata możemy cieszyć się wsparciem i dobrą radą Ojca Świętego. Jestem przekonany, że będziemy umieli wykorzystać najbliższe miesiące na poważną rozmowę – w naszym kraju, a także na europejskich forach – o Europie, naszej Europie, i polskim w niej miejscu. Nie wystarczą dyskusje ekspertów. Idea europejska musi trafić „pod strzechy”. Należy uczynić wszystko, aby 1 maja przyszłego roku Polska była jak najlepiej przygotowana do członkostwa. Musimy nadrobić zaległości, wykonać zobowiązania. Nie możemy liczyć na taryfę ulgową. Panie i Panowie! W mijającym roku słowo „Polska” odmieniane było w obcych językach wyjątkowo często. Wzrosła rola naszego kraju w kształtowaniu polityki międzynarodowej. Uczestniczymy – z jasnym stanowiskiem i mocnym głosem – w podejmowaniu decyzji zasadniczych dla przyszłości naszego regionu, Europy, przestrzeni transatlantyckiej, a także świata. Dowiedliśmy, że jesteśmy państwem, które poczuwa się do współodpowiedzialności za światowy pokój i bezpieczeństwo. Jesteśmy lojalnym, przewidywalnym, wypróbowanym sojusznikiem uczestniczącym w działaniach przeciwko terroryzmowi, gotowym zaangażować się w pomoc potrzebującym jej narodom. Dowodząc strefą stabilizacyjną w Iraku, wspólnie z sojusznikami dajemy jego mieszkańcom spokój i nadzieję na lepsze jutro. Chcemy przywrócić Irak Irakijczykom tak szybko jak to możliwe. Jestem przekonany, że ta misja służy słusznej sprawie; że przyniesie Irakowi i światu dobre owoce. Mam świeżo w pamięci spotkanie z naszymi żołnierzami. Są wspaniali, nasi zagraniczni partnerzy nie szczędzą im pochwał. Wiem, że Polacy są podzieleni co do naszego udziału w misji stabilizacyjnej. Ale z pewnością jesteśmy zjednoczeni w uznaniu dla profesjonalizmu, zaangażowania i poświęcenia naszych żołnierzy. Polska nie odmawia swojej obecności tam, gdzie trzeba walczyć o pokój, przeciwstawić się przemocy, pogardzie dla człowieka, czystkom etnicznym. Tym szczytnym celom służą także misje pokojowe z udziałem polskich żołnierzy w Afganistanie, Kosowie, Macedonii, Bośni i Hercegowinie, Syrii i Libanie. Dzisiaj myślami jesteśmy razem z naszymi żołnierzami, wszędzie, gdzie pełnią swoją misję. Warto podkreślić, że w minionym roku konsekwentnie rozwijaliśmy współpracę w naszym regionie, umacnialiśmy dobre sąsiedztwo. Z satysfakcją uczestniczyliśmy w podejmowaniu decyzji o rozszerzeniu NATO i przyjęciu w szeregi Sojuszu siedmiu nowych krajów. Szczególnego znaczenia i treści nabrało nasze partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi. Umacniały się nasze dobre relacje z Rosją – poprawiał się klimat współpracy gospodarczej, rozwijały się kontakty naukowe i kulturalne. Do zabliźniania zadawnionych ran w stosunkach polsko-ukraińskich przyczyniły się obchody 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu. Pomimo burzliwej debaty na temat wysiedleń, w kontaktach polsko-niemieckich zachowujemy ducha pojednania i dialogu. Trudne, ale ważne i udane było spotkanie przywódców Trójkąta Weimarskiego – Francji, Niemiec i Polski we Wrocławiu. To był pracowity rok w naszej polityce zagranicznej, ale z pewnością umocnił on pozycję Polski w świecie. Drodzy Państwo! Wiele jasnych barw możemy dostrzec również w obrazie naszych krajowych spraw. Po latach stagnacji, nastąpiło wyraźne ożywienie w polskiej gospodarce – nasz Produkt Krajowy Brutto rósł w tym roku ponad trzykrotnie szybciej niż w poprzednim. Zwiększa się eksport, utrzymuje się niska inflacja, powraca dobry klimat dla inwestycji. Na naszych uczelniach kształci się blisko dwa miliony studentów – to wielki potencjał i klucz do rozwoju kraju. Cieszą sukcesy polskiej nauki, uznanie, z jakim spotyka się w świecie. Byliśmy świadkami wielu tryumfów naszych artystów, rodzima kultura wzbogaciła się o wartościowe dzieła. Niezapomnianych wrażeń dostarczali nam sportowcy. Możemy więc być dumni z dokonań Polaków. Z osiągnięć i tych powszechnie znanych, głośnych, ale i z tych drobnych, często niedostrzeganych, które także składają się na wspólny sukces naszej Ojczyzny. Obraz tego roku zawiera jednak i ciemne barwy, zdarzenia, które nie przynoszą nam chluby. Zbyt często nasz dzień powszedni obfitował w bulwersujące doniesienia, ujawniane afery, sygnały o korupcji. Odkryliśmy wiele nieprawidłowości w działaniu państwa. Okazało się, że wciąż nieprzejrzyste są procedury tworzenia prawa. Pojawiły się uzasadnione obawy, że za niektórymi ważnymi decyzjami krył się nieuczciwy lobbing, a postępowanie osób pełniących funkcje publiczne kłóciło się z normami etycznymi. Zastrzeżenia budził styl sprawowania władzy. To musi się zmienić. Niepokoją również nierozwiązane problemy społeczne. Bezrobocie i bieda nadal dotykają tysięcy polskich rodzin. Dla wielu osób oznacza to osobisty dramat. Ta Polska nas zasmuca i niepokoi. Nikt nie może być zadowolony, dopóki tylu ludzi czuje się wykluczonych i niechcianych. Nie powinniśmy się godzić na taki stan rzeczy. Polska jest Ojczyzną nas wszystkich, los każdego obywatela waży dla niej tyle samo. Panie i Panowie! Przed nami rok 2004. Rok trudnych zadań i wielkich nadziei. Trzeba uczynić wszystko, aby wzmocnić pozytywne tendencje w gospodarce. Dobrze temu celowi służą: upraszczanie systemu podatkowego, ograniczanie biurokracji, walka z korupcją. Decydującą rolę jednak odegra przygotowana przez rząd reforma finansów publicznych. To trudny plan, budzący wiele kontrowersji, ale jego powodzenie pozwoli zapewnić Polsce, każdemu z nas, bezpieczniejsze jutro. Dlatego liczę, że spotka się on ze zrozumieniem społeczeństwa i poparciem wszystkich odpowiedzialnych sił politycznych. Ufam też, że poważnie podejdziemy do czerwcowych wyborów do Parlamentu Europejskiego. Że okażą się one udanym sprawdzianem naszej obywatelskiej aktywności i zaangażowania w sprawy Europy. Nie jesteśmy również bezsilni wobec naszych rodzimych zagrożeń i zła. Wierzę, że potrafimy podjąć walkę o lepszą jakość polskiego życia publicznego. Zależy to nie tylko od polityków, na których ciąży szczególna odpowiedzialność, lecz także od wszystkich środowisk, które mają wpływ na nasze sprawy. Od urzędników, przedsiębiorców, ludzi mediów. Nie możemy zapominać o etycznym postępowaniu w sprawach wielkich, ale i drobnych, codziennych. Budowanie Polski godnej i solidarnej to przecież zadanie dla każdego z nas. Drodzy Państwo! Rodacy! W sylwestrowy wieczór składamy sobie życzenia, dziękujemy najbliższym za to, że są; że obdarowują nas swoją troską, rodzinnym ciepłem, poświęceniem, miłością. Zwracając się do Was, Drodzy Państwo, właśnie jak do bliskich, chcę Wam z całego serca podziękować – wyrazić uznanie wszystkim, którzy swoim codziennym wysiłkiem wspierają i umacniają naszą Ojczyznę. Także tym, którzy dzisiaj nie mogą świętować – pełnią służbę, pracują, troszczą się o chorych. Nasze serca są dzisiaj z Wami! Życzę, aby Nowy Rok 2004 spełnił nasze nadzieje na silną Polskę w silnej Europie; na rozwój gospodarczy i nowe miejsca pracy; na uczciwość i rzetelność instytucji publicznych i w relacjach między ludźmi. Wraz z moją rodziną składam Państwu życzenia spokojnych, pomyślnych dni. Życzę wszystkim Polakom – tu, w Ojczyźnie, i tym rozsianym po całym świecie – zdrowia, sukcesów, spełnienia marzeń. Niech nadchodzący rok będzie udany i szczęśliwy. Wszystkiego najlepszego!
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.