przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| |
A | A | A
Piątek, 31 grudnia 2004

Orędzie noworoczne Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego

 Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy!

Serdecznie witam w sylwestrowy wieczór. Spotykamy się już po raz dziesiąty. Ale po raz pierwszy w zjednoczonej Europie. Był to rok pełen emocji i wielkich wydarzeń. Polska dobrze zdała swój historyczny egzamin. Polacy dowiedli, że są narodem niezwykłym, nie tylko odważnym w walce, lecz także sumiennym w pracy. Nie boimy się nowych wyzwań. Świat to dostrzega, doceniają to nasi sąsiedzi. Rzeczpospolita śmiało kroczy ku przyszłości.
Panie i Panowie!
Zaledwie osiem miesięcy temu wspólnie uczciliśmy wejście do europejskiej wspólnoty. Spełniło się narodowe pragnienie. Razem z przyjaciółmi budujemy przyszłość kontynentu, idziemy drogą dialogu i współpracy.
Dziś Unia jest już dla nas codziennością. Oceniamy ją spokojnie, bez emocji. Tym bardziej warto podkreślić, że zdecydowana większość Polaków uważa, iż to członkostwo dobrze służy naszemu krajowi. Przynosi wymierne korzyści polskiej gospodarce, eksporterom, rolnikom. Coraz więcej samorządów i firm korzysta ze środków unijnych. Jestem przekonany, że to nasze zrastanie się z Europą będzie z każdym rokiem bardziej widoczne i odczuwalne.
O dobre wykorzystanie polskich szans skutecznie dba rząd Marka Belki. Gabinet fachowców, który przez kilka ostatnich miesięcy udowodnił, że potrafi dobrze pracować i rozwiązywać najważniejsze problemy kraju. Myślę tu o kontynuacji wzrostu gospodarczego, o walce z bezrobociem czy porządkowaniu spraw w służbie zdrowia. Myślę także o reformie finansów publicznych, którą – mimo przeszkód – rząd próbuje konsekwentnie wprowadzać w życie.
Nasz kraj rozwija się w szybkim tempie. 5,5 procent wzrostu Produktu Narodowego Brutto to więcej niż przewidywały przed rokiem nawet najbardziej śmiałe prognozy. To jeden z najlepszych wyników w Europie. Polska staje się miejscem, w którym coraz bardziej chce się pracować i mieszkać. Ale wciąż jeszcze jest krajem kontrastów. Przede wszystkim z największym w Unii bezrobociem. Niepokoi fakt, że niektóre polskie regiony znajdują się na samym dole listy najbiedniejszych unijnych obszarów. Dużej części społeczeństwa, zwłaszcza ludziom młodym, odbiera to nadzieję i wiarę w siebie. Musimy więc uczynić wszystko, aby nikt nie czuł się odrzucony i osamotniony, pozbawiony szans. Polsce potrzebni są wszyscy jej obywatele. Rzeczpospolita jest wspólnotą, stąd płynie jej siła i pomyślność.
Szanowni Państwo!
Miniony rok był nie tylko rokiem sukcesu Polski, lecz także – sukcesów wielu naszych rodaków. Na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach w imponującym stylu trzy medale zdobyła Otylia Jędrzejczak. Swoją klasę potwierdzili „złoci” – Robert Korzeniowski, Robert Sycz i Tomasz Kucharski. Polscy zawodnicy startujący w ateńskich Igrzyskach Paraolimpijskich przywieźli aż 54 medale.
Cieszymy się z osiągnięć naszych młodych informatyków. Studenci z Politechniki Poznańskiej i Uniwersytetu Warszawskiego wygrywali niezwykle prestiżowe konkursy w Stanach Zjednoczonych. Można by rzec, że to już niemal tradycja. Piękna tradycja!
Trwa kulturalny „Rok Polski na Ukrainie”, który niespodziewanie uzyskał szczególny społeczny kontekst – a także sezon „Nova Polska” we Francji. Każde z tych przedsięwzięć to zakrojona na wielką skalę promocja naszego kraju. Wystawy, koncerty, spektakle teatralne i filmowe, spotkania z polskimi pisarzami i wszystko to sprawia, że jesteśmy poza granicami coraz lepiej znani i cenieni.
Panie i Panowie!
Wkraczamy w rok wyborczy. Nieczęsto się zdarza, po raz pierwszy się zdarzy, że będziemy w jednym roku wybierać parlament i prezydenta. Dobrze przygotujmy się do tej obywatelskiej powinności. Polska potrzebuje naszej aktywności. Wolność i demokracja – są zadaniem dla każdego z nas! Gorąco apeluję, aby wszyscy, którym losy kraju, losy ich środowiska i bliskich nie są obojętne, skorzystali ze swego prawa i wzięli udział w wyborach.
Wiem, że wielu z nas czuje się zmęczonych i zniechęconych. Atmosfera, zwłaszcza w ostatnim czasie, bywa duszna. Pojawia się wrażenie, jakoby Polska była wyłącznie krajem afer. Ale to nieprawda, stojąca w sprzeczności z oczywistymi faktami. W uczciwym portrecie Polski barwy jasne zdecydowanie dominują nad ciemnymi. Dobrych wiadomości jest znacznie więcej, choć nie zawsze są one upowszechniane. Nie dajmy się oszukać – Polacy to w ogromnej większości ludzie życzliwi, prawi, pracowici. Doceniamy dorobek III Rzeczypospolitej, jej niewątpliwe sukcesy. Opublikowane dzisiaj badania opinii społecznej nie pozostawiają wątpliwości: w ostatnich 15 latach zdecydowanie wzrosła liczba obywateli dumnych z własnych osiągnięć. Jednocześnie prawie o połowę zmniejszyła się liczba osób wyrażających skrajnie negatywne uczucia. Te przemiany to wspaniała wiadomość i rzeczywisty obraz postępu, jaki się w Polsce dokonał.
Walcząc ze swoimi chorobami, Rzeczpospolita dowodzi, że jest wystarczająco silna, by ten bój stoczyć. Oczyszczanie polskiego życia publicznego z korupcji, nieuczciwości, nadużyć trzeba kontynuować. Musimy być zdecydowani i konsekwentni. Jednak należy to czynić zgodnie z regułami demokracji, w szacunku dla prawa. Inaczej zamiast odzyskać zdrowie, wpędzimy się w inną chorobę, nie mniej groźną, polegającą na ograniczeniu demokracji i podważaniu zasad państwa prawa. Potrzebujemy rozwoju, mądrych reform, a nie wyniszczającej rewolucji. Powszechna atmosfera nieufności szkodzi demokracji, bo właśnie ten system oparty jest na zaufaniu. Jestem przekonany, że ogromna większość Polaków to rozumie. I że wspólnym wysiłkiem uda nam się dalej budować zdrowe państwo, w którym zaufanie do drugiego człowieka, wiara w jego dobrą wolę pozostanie wartością nadrzędną. Taki jest też, jak sądzę, testament wielkich postaci polskiego życia publicznego, które w tym roku od nas odeszły: Czesława Miłosza i Jacka Kuronia.
Panie i Panowie,
Nadchodzący rok to czas ważnych rocznic. Będziemy obchodzić ćwierćwiecze Sierpnia 1980 roku i narodzin „Solidarności”. To źródło wielkich przemian nie tylko w naszej Ojczyźnie, ale także początek fali wolności w całym regionie. Fali, która odmieniła oblicze kontynentu, pozwoliła mu się zjednoczyć. Pragniemy, aby jubileusz Polskiego Sierpnia stał się świętem przeżywanym przez wszystkich Europejczyków.
W 2005 roku przywołamy pamięcią także najbardziej tragiczne karty naszej historii. Wspomnimy ofiary zbrodni katyńskiej sprzed 65 lat. W międzynarodowym gronie obchodzić będziemy 60.rocznicę wyzwolenia obozu zagłady w Auschwitz - Birkenau, a kilka miesięcy później – zakończenia drugiej wojny światowej.
W maju podejmować będziemy w Warszawie przywódców 46 krajów, członków Rady Europy, reprezentujących blisko 800 milionów Europejczyków.
My, Polacy, mamy powody do satysfakcji – i mamy cel wart naszych wytrwałych starań. Jest nim silna Polska w silnej Europie. Polacy wierzą w przyszłość wspólnoty. Opowiadamy się za jej dalszym rozszerzaniem Unii. Zdecydowana większość z nas chce przyjęcia unijnej konstytucji. Wolna, demokratyczna i solidarna Europa nie jest dla nas pustym hasłem, ale żywą ideą, która zmienia naszą rzeczywistość i porusza naszą wyobraźnię.
Dowiedliśmy tego także podczas niedawnych wydarzeń na Ukrainie. Masowy protest naszych sąsiadów przeciw wyborczym fałszerstwom i manipulacji, głośne wołanie o prawdę i demokrację – wywołały w Polakach spontaniczny odruch solidarności. Miałem ogromny zaszczyt brać udział w mediacjach na Ukrainie. I mam poczucie, że uczestniczyłem w tworzeniu historii, mogłem spełnić rzecz wielką i dobrą dla Ukrainy, Polski i świata.
Szanowni Państwo,
Na progu Nowego Roku robimy podsumowania. Dla mnie jest to okazja szczególna. Wkraczam w dziesiąty, ostatni już, rok mojej prezydentury. I po raz ostatni zwracam się do Państwa w sylwestrowym orędziu.
Składając prezydencką przysięgę, powiedziałem: „Polsko, jestem Twoim sługą”. Tym przekonaniem i odpowiedzialnością starałem się zawsze kierować w wypełnianiu mojej misji. Jakim prezydentem okazałem się dla Rzeczypospolitej, dla wszystkich Polaków – możecie teraz sami osądzić. Polska zajmuje dzisiaj lepszą pozycję w Europie i na świecie niż wtedy, gdy obejmowałem swój urząd.
Z całego serca – także w imieniu małżonki – dziękuję za wszystkie dowody zrozumienia, zaufania, sympatii i poparcia, jakich przez te długie lata doświadczaliśmy od obywateli. Przepraszam, jeśli zawiodłem czyjeś oczekiwania. Dziękuję za niezliczone spotkania z Polakami, z wieloma spośród Was. Każde z nich mnie wzbogaciło. Chcę zrobić wszystko, aby także tym ostatnim rokiem mojej prezydentury dobrze zapisać się w Państwa pamięci i w polskiej historii.
Być Prezydentem Rzeczypospolitej to wielki honor i obowiązek. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy mnie w tej misji wspierają. A zwłaszcza tym nieznanym z imienia i nazwiska, nieobecnym na pierwszych stronach gazet moim Rodakom – uczciwym, pracowitym, gotowym do poświęceń, życzliwym i solidarnym. Jesteście polską siłą i nadzieją!
Panie i Panowie!.
Tę szczególną noc staramy się spędzić w gronie najbliższych. Nie każdemu jest to dane. Łączymy się dzisiaj ze wszystkimi, których dotknęła tragedia trzęsienia ziemi i powodzi na azjatyckich wybrzeżach. Polskie społeczeństwo, cała światowa wspólnota, pośpieszyły z pomocą. Apeluję do moich rodaków o jeszcze większą ofiarność w tej sprawie. Pokażmy, że jesteśmy solidarni, że los innych jest dla nas ważny.
Pozdrawiam dzisiaj tych, którzy pełnią służbę. Naszych żołnierzy w Iraku i Afganistanie, na Bliskim Wschodzie i na Bałkanach. Z całego serca pozdrawiam ludzi samotnych, pozbawionych domu i rodzinnego ciepła, chorych i cierpiących w szpitalach. Pamiętajcie, Drodzy Państwo – nasze myśli, najlepsze życzenia są z Wami.
Wszystkim Rodakom, w kraju i za granicą, życzę dobrych dni, wszelkiej pomyślności, poczucia dumy z rozwijającej się Rzeczypospolitej, z coraz silniejszej Polski w silnej, solidarnej Europie. Szczęśliwego Nowego Roku!
Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.