Menu rozwijane

23 grudnia 2004
 23 grudnia 2004 roku odbyła się w Pałacu Prezydenckim konferencja prasowa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego.

Rozpoczynając spotkanie z dziennikarzami Prezydent RP powiedział m.in.

Sprawa następna. Otóż proszę państwa , ponieważ wiem , że i tak będziecie o to pytać , chciałem powiedzieć iż dzisiaj usłyszałem wypowiedź prezydenta Federacji Rosyjskiej , pana Władimira Putina na konferencji prasowej i chciałbym się do tych słów odnieść. Zaczynając od tego chcę wyrazić mój szacunek dla prezydenta Putina i szacunek mój własny, a także narodu polskiego dla narodu rosyjskiego i narodów zamieszkujących Federację Rosyjską w przekonaniu, że Polska i Rosja, sąsiedzi od tysiąca lat są zawsze gotowi do otwartego dialogu, do współdziałania , do szukania porozumienia i do pokonywania nawet najbardziej trudnych, czy dyskusyjnych sytuacji w naszej historii. Oceniam, iż słowa wypowiedziane dzisiaj przez pana Prezydenta Putina, w moim przekonaniu słowa niesprawiedliwe, są ceną jaką Polska i ja osobiście płacimy za zaangażowanie na rzecz rozwiązania kryzysu politycznego na Ukrainie oraz działania , które Polska i ja osobiście podjęliśmy na rzecz rozwoju demokracji w tym wielkim kraju i naszym wspólnym sąsiedzie. Chcę jednocześnie podkreślić, że stanowisko, które wyrażała Polska i które ja reprezentowałem w czasie swoich rozmów w Kijowie było stanowiskiem wspólnym, nie tylko sąsiadów , ale także UE i innych państw wspólnoty demokratycznej. Przypominam, że kryzys polityczny na Ukrainie był przedmiotem uzasadnionego zatroskania różnych struktur międzynarodowych , mówię o UE , mówię o Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy Europejskiej, mówię o Radzie Europy , mówię o spotkaniach ministrów spraw zagranicznych NATO i Rosji , które miało miejsce w Brukseli 9 grudnia. Chcę powiedzieć i przypomnieć, że w czasie tego ostatniego spotkania ministra spraw zagranicznych Rosji z ministrami spraw zagranicznych NATO uzgodniono wspólne stanowisko, którego istota sprowadzała się do tego, że kryzys polityczny na Ukrainie będzie rozwiązywany zgodnie z prawem i normami ukraińskiej konstytucji, że wszystkie strony zaangażowane w tym wewnętrznym ukraińskim kryzysie będą unikać użycia siły, że państwa NATO i Rosja będą sprzyjać temu aby wolne, sprawiedliwe wybory wyrażały rzeczywista wolę narodu ukraińskiego. Państwa Sojuszu Atlantyckiego i Rosja wspólnie potwierdziły swoje poparcie dla Ukrainy niezależnej, suwerennej, demokratycznej oraz dla jej integralności terytorialnej. Chcę podkreślić te wydarzenia, bowiem jestem przekonany , że w tych kwestiach nie ma różnicy zdań między FR , UE a także w ramach Unii z Polską. Wszystko co w sprawach Ukrainy już zrobiliśmy i co chcemy zrobić w najbliższej przyszłości jest podporządkowane tym wspólnym , naszym wspólnym z FR celom. To jest wspólne zadanie i wspólny polityczny interes. Gdyby powiedzieć to najprostszymi słowam: otóż w interesie Rosji i Polski leży to aby Ukraina była niepodległa i demokratyczna, aby nie doszło na Ukrainie do użycia siły.

Swoją politykę, polską politykę w sprawach ukraińskich określiliśmy po demokratycznej transformacji przed 15 laty. Kierujemy się w niej koncepcją, którą dalekowzrocznie sformułowali Mieroszewski i Giedroyć na łamach paryskiej Kultury. Jest to koncepcja dobrych i przyjaznych stosunków ze wszystkimi , podkreślam wszystkimi partnerami na Wschodzie, z Rosją , z Ukrainą i z Litwą, także z Białorusią. Chcę powiedzieć w sprawie wywiadu, który jest cytowany, a który w Polsce jest dobrze znany z Polityki , że w tym wywiadzie wyrażam swój szacunek dla Rosji , dla prezydenta Putina, dla jego roli w stabilizacji swojego kraju, w umacnianiu gospodarki, a także zasług w rozwoju dobrych stosunków z Polską. W tym wywiadzie powiedziałem tyle , iż Polska i świat potrzebuje Rosji obecnej w rozwiązywaniu kryzysu na Ukrainie i że demokratyczna Rosja i demokratyczna Ukraina najlepiej służą światu. Więc tak należy rozumieć moje słowa. Kiedy mówię o Rosji, Ukrainie, czy groźbie takiej koncepcji , nazwijmy to historycznej , żeby nie nazywać jej mocniej to to jest po prostu nasze przekonanie wyniesione z historii , że tego rodzaju związki w ten sposób budowane mogą przeradzać się w chęć dyktowania warunków w całym regionie i na świecie. Polska i świat potrzebują demokratycznej Rosji, demokratycznej Ukrainy i wyrażamy radość , że demokratyczna Rosja i demokratyczna Ukraina są tak aktywnymi uczestnikami życia współczesnego świata i wierzę , że tak dalej będzie.

Chcę również wyrazić radość, że pan prezydent Putin przyjął zaproszenie na obchody 60 rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz Birkenau przez Armię Radziecką. Sądzę, że będzie to okazja żeby oddać symboliczny hołd wszystkim żołnierzom Armii Radzieckiej , którzy walczyli z faszyzmem , o niepodległość Europy i którzy walczyli o to, żeby obozy koncentracyjne mogły stać się tylko tą tragiczną przeszłością naszego świata. Wierzę, że wizyta pana prezydenta Putina w styczniu przyszłego roku 2005 w Polsce będzie również okazją, żeby w tych niektórych kwestiach , które mogą dzisiaj budzić kontrowersje porozmawiać, wyjaśnić sobie to co może nas dziwić, czy niepokoić, czy co wzbudzać będzie na pewno reakcje ze strony opinii publicznej.

Raz jeszcze chcę podkreślić: nasze zaangażowanie w sprawach kryzysu ukraińskiego było zaangażowaniem wspólnym UE i wynikało z przekonania, że doprowadzenie do rozwiązania kryzysu politycznego na Ukrainie, demokratycznego trybu wyborów, powtórzenia sfałszowanych wyborów i zapewnienia demokratycznego rozwoju Ukrainy jest w najlepszym interesie Europy, Polski i także FR i z ostatnich wypowiedzi pana Prezydenta Putina wnioskuję, że nie ma tutaj między nami sporu.

I trzecia kwestia dotyczy decyzji sądu lustracyjnego w sprawie pana marszałka Józefa Oleksego. Chcę państwu powiedzieć, że z zasady nie komentuję decyzji sądu lustracyjnego, ani żadnego innego sądu. Uważam, że tak powinien postępować prezydent Rzeczypospolitej wobec niezawisłych sądów. Jednocześnie nie mam żadnych powodów, żeby nie ufać tym informacjom, tym interpretacjom, które przekazuje pan Józef Oleksy. Procedura nie została zakończona, oczekuję, że będzie miała swój dalszy ciąg, że będzie werdykt ostateczny i sądzę że powinniśmy na ten werdykt poczekać. Jeżeli chcielibyście państwo mnie pytać o to skąd może być owa konfuzja wynikająca z innego stanowiska sądu, a z innych opinii pana marszałka Oleksego to tutaj pozwolę sobie na pewien komentarz, mianowicie w moim przekonaniu ustawa lustracyjna w tym punkcie jest po prostu opisana zbyt ogólnie. Była propozycja moja, która nawet weszła przez czas jakiś w życie aby bardziej istotnie rozdzielić współpracę ze służbami bezpieczeństwa, którą można uznać za współpracę typu konfidencyjnego, a więc donosów na kolegów, współpracowników , środowiska opozycyjne itd. - ażeby oddzielić od tego ten rodzaj współpracy, który miał miejsce w ramach struktur wojskowych. Trybunał Konstytucyjny uznał ten przepis przeze mnie proponowany wtedy za niewłaściwy, więc mamy taki stan prawa jaki mamy i wierzę, że zgodnie z tym stanem prawa kwestie procesu lustracyjnego pana Józefa Oleksego zostaną doprowadzone do samego końca. Jednocześnie wiem, bo miałem okazję do rozmowy z panem marszałkiem Oleksym, że jest on człowiekiem odpowiedzialnym, poważnym, który analizuje sytuację, która ma miejsce , który nie chciałby uczynić niczego, co mogłoby szkodzić interesom państwa polskiego i niewątpliwie tak jak sam zapowiadał, po świętach swoją ocenę sytuacji, swoje propozycje dalszych działań , czy zachowań , czy decyzji przedstawi i swoim politycznym partnerom i współpracownikom w Sejmie i ugrupowaniom politycznym, które są w Sejmie, także prezydentowi Rzeczypospolitej. Apeluję więc do zachowania w tej kwestii należytej wstrzemięźliwości, dlatego że niewątpliwie jest to sprawa poważna, nikt jej nie bagatelizuje, przede wszystkim traktuje ją z najwyższą powagą pan Józef Oleksy, marszałek Sejmu Rzeczypospolitej, ale powinniśmy też dać czas na to aby święta, ten szczególny okres w życiu nas wszystkich wykorzystać na refleksję, na spokojną analizę, na rozmowę i z przyjaciółmi, i z samym sobą. Po prostu mieć również pewność, jakie kroki powinny być podjęte aby Polska, system prawa w Polsce, ale także i osoba, człowiek nie ponosił tutaj uszczerbku ani żadnych nieusprawiedliwionych szykan, czy kar, które przecież szczególnie w życiu publicznym często się zdarzają.

Na zakończenie konferencji Prezydent RP złożył całemu środowisku dziennikarskiemu życzenia świąteczne i noworoczne.