| | |
A | A | A
Czwartek, 30 listopada 2006

Trybunał jest nieodłączną częścią państwa prawa

30 listopada 2006 r. w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński powołał z dniem 2 grudnia 2006 r. sędziego Janusza Niemcewicza na stanowisko Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego. Podczas uroczystości ślubowanie wobec Prezydenta złożył nowo wybrany przez Sejm sędzia Trybunału Konstytucyjnego Zbigniew Cieślak.

Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:

„Pani Marszałek, Panie Premierze, Panowie Prezesi, Panie i Panowie Ministrowie, Szanowny Panie Prezesie!

Przed kilkoma tygodniami miałem przyjemność i zaszczyt powołać nowego prezesa Trybunału, po zakończeniu wieloletniej kadencji poprzedniego prezesa Marka Safjana. Dzisiaj powołuję wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego. Funkcje prezesa i wiceprezesa są w Trybunale Konstytucyjnym funkcjami rozdzielnymi. Pan Prezes i Pan Wiceprezes są osobami, które są wprawdzie także sędziami i w orzekaniu są równe pozostałym członkom Trybunału, ale pełnią funkcje niezmiernie istotne na zewnątrz. Przy powołaniu nowego prezesa mówiłem dłużej o zadaniach Trybunału, nawet o pewnych różnicach zdań z tym związanych. Dziś nie będę do tego wracał. Chcę tylko podkreślić, że zdaję sobie sprawę, tak jak wszyscy politycy i prawie wszyscy przedstawiciele świata nauki, że Trybunał Konstytucyjny jest nieodłączną częścią systemu ustrojowego państwa prawnego, a więc był, jest i pozostanie dopóki Polska będzie miała taki charakter. Miejmy nadzieję, że na zawsze. W szczególności w naszym systemie jest to organ niezwykle istotny i zarówno funkcja prezesa, jak i funkcja wiceprezesa to funkcje o olbrzymiej społecznej wadze. Podobnie zresztą jak funkcje pozostałych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, który ma w Polsce zadanie inne, niż wszystkie pozostałe organy wymiaru sprawiedliwości. Trybunał w zasadzie nie orzeka w konkretnych sprawach, ale ma wielką władzę, wziąwszy pod uwagę niedookreśloność systemu prawnego, której usunąć się nie da mimo bezskutecznych wysiłków czynionych od wieków. Posługując się może niezbyt tutaj celną terminologią nauki prawa administracyjnego w wielu sprawach „luz decyzyjny” jest bardzo duży. Więc rzeczywisty zakres stanowienia jest bardzo, ale to bardzo istotny. Zdając sobie sprawę z tego, że określenie Trybunału mianem „ust prawa” jest bardzo daleko idącą przenośnią, chciałbym, żeby w sposób możliwie oszczędny korzystał z tego bardzo istotnego uprawnienia, jakim jest wykładnia przepisów Konstytucji, Ustaw i Aktów Podustawowych. Używam słowa „wykładnia”, bo z tej wykładni wynikają stwierdzenia sprzeczności, bądź też braku sprzeczności.

Panu Prezesowi życzę wszystkiego najlepszego w sprawowaniu tej funkcji. Dokonując wyboru kierowałem się między innymi sprawnością Pana jako człowieka organizującego pracę, jako człowieka nieukrywającego swoich przekonań, nawet jeżeli są one inne niż przekonania przełożonego, ale jednocześnie lojalnie współpracującego. Takim zdołałem Pana poznać. Stąd też jestem przekonany, że Trybunał Konstytucyjny będzie miał bardzo dobrego wiceprezesa.

Życzę wszystkiego najlepszego także Panu Profesorowi Cieślakowi – nowemu sędziemu Trybunału. Długie dziewięć lat - najdłuższa kadencja, która w Polsce występuje. Wielka i istotna część całego prawniczego życia. Część fascynująca gdyż interpretacja prawa jest zadaniem niezmiernie wręcz interesującym. Wiem to również i z własnego doświadczenia. Życzę sukcesów, które również będą sukcesami z punktu widzenia interesów naszego kraju i naszych obywateli.

Chciałbym też najserdeczniej podziękować tym z Państwa, którzy kończą kadencję. Mój głęboki pokłon, podziękowanie za dziewięć lat fascynującej, ale też przecież bardzo trudnej pracy. Ponieważ tak się złożyło, że w krótkim czasie znaczna część członków Trybunału zakończyła swoją kadencję myślę, że zrobimy oddzielną uroczystość i że na początku przyszłego roku będę miał przyjemność zaprosić Państwa by porozmawiać o doświadczeniach tych dziewięciu lat i raz jeszcze podziękować za Państwa pracę.”
Poleć znajomemu