przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Poniedziałek, 24 stycznia 2011

"Posiedzenie RBN ws. katastrofy smoleńskiej - po polskim raporcie"

Prezydent Bronisław Komorowski

Na uwagę, że Rosjanie publikując swój raport ukryli to, działo się na wieży kontrolnej, prezydent Komorowski odparł: Tak, oni to pominęli, ale polski raport tego nie pominie - będzie mówił rzeczy mało popularne, niekoniecznie miło brzmiące w uszach polskich, ale i w uszach rosyjskich.

 

Pytany, co myślał, słysząc zapisy rozmów kontrolerów z wieży na lotnisku w Smoleńsku, Bronisław Komorowski odparł: odniosłem wrażenie, że strona rosyjska nie zdobyła się na jednoznacznie powiedzenie "nie lądujcie".

 

- Tam są takie głosy, które świadczą, że po stronie rosyjskiej była świadomość zagrożenia, chęć przekazania całej najgorszej wiedzy na temat zagrożenia. Natomiast zabrakło tej determinacji; pamiętajmy, że też trzeba porównywać to, co działo się na rosyjskiej wieży kontrolnej z tym, co się działo w kokpicie polskiego samolotu, z rozmową pilotów Jaka-40. Widać, że tam nie w pełni panowano i nad emocjami i nad sytuacją - powiedział prezydent.

 

Jak dodał, trudno nam sobie wyobrazić, co by się działo w Polsce, gdyby strona rosyjska nie pozwoliła na lądowanie tupolewa.

 

Na uwagę, że PiS zarzuca premierowi, iż nie broni honoru polskich oficerów, Bronisław Komorowski powiedział: Najważniejsza dla polskich oficerów i dla pilotów jest prawda - żeby nie było następnej takiej katastrofy. Nie o honor tylko tu chodzi, ale o to, żeby piloci latali bezpiecznie. (...) Zobaczymy czy PiS zdobędzie się na obiektywizm po publikacji polskiego raportu, czy też będą go dezawuować.

 

Prezydent ocenił ponadto, że przyczyną katastrofy było "lądowanie w warunkach niedopuszczalnych z punktu widzenia wszystkich procedur". - W tym się mieści także pytanie o to, czy Rosjanie jednak nie mogli zdobyć się na więcej, na takie proste powiedzenie "nie lądujcie" - zaznaczył.

 

(PAP)

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.