przeskocz do treści | przeskocz do menu głównego
Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
| | |
A | A | A
Niedziela, 6 lutego 2011

Wywiad prezydenta pół roku po zaprzysiężeniu

Prezydent Bronisław Komorowski podczas wywiadu dla Polskiego Radia w listopadzie 2010 roku

Odnosząc się do sytuacji na Białorusi, Bronisław Komorowski wyraził opinię, że Polska powinna wspierać tamtejszą opozycję. Zdaniem prezydenta, nasz kraj robi dla białoruskiej opozycji najwięcej ze wszystkich państw Unii Europejskiej. Podkreślił jednak, że nie da się wszystkiego zrobić za Białorusinów.


Prezydent Komorowski stwierdził, że słabością Europy jest brak dobrego programu polityki wschodniej. Zapewnił, że stara się podkreślać znaczenie tego kierunku polityki w rozmowach z zachodnimi sąsiadami, także z Niemcami i Francją.


Bronisław Komorowski zapowiedział, że będzie jutro proponował naszym partnerom pogłębienie integracji europejskiej i trójstronnej, m.in. w dziedzinie nauki.


Zdaniem prezydenta, w interesie Polski leży też integracja Ukrainy z Unią Europejską. Powiedział, że Polska musi się przyjaźnić z Ukrainą niezależnie od tego, kto tam rządzi. - Mamy za sąsiada państwo, a nie partię - tłumaczył Bronisław Komorowski. Prezydent uważa jednak, że polskie partie powinny budować kanały kontaktu z partiami ukraińskimi na wypadek zmiany układu politycznego na Ukrainie.

 

Pytany o bieżącą sytuację w Egipcie, prezydent powiedział:

 

- W mojej ocenie Polska powinna zwracać większą uwagę na to, co się dzieje w Afryce Północnej, dlatego, że jesteśmy członkiem Unii, a to najbliższe - przez morze, ale jednak - sąsiedztwo UE.


Tak jak my namawiamy Francuzów, Niemców, Hiszpanów, czy Portugalczyków, by interesowali się Białorusią, Ukrainą, tak samo w sobie powinniśmy wzmóc zainteresowanie tym, co dzieję się w krajach Maghrebu, Afryce Północnej, w Egipcie, czy tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie - podkreślił Bronisław Komorowski.


Według prezydenta, na sytuację w Egipcie można patrzeć z kilku punktów widzenia. Można - mówił Bronisław Komorowski - widzieć to pod kątem czysto ekonomicznym - że każda zmiana i każde zamieszanie w takim rejonie, może stanowić zagrożenie, np. dla ciągłości przewozu ropy przez Kanał Sueski i w konsekwencji powodować podwyżki cen paliw w Europie - także w Polsce.


- Można patrzeć też ze względu na stabilność całego regionu. Można patrzeć z punktu widzenia zmian w świecie arabskim - dodał prezydent.


- W świecie arabskim mamy do czynienia z nowym zjawiskiem, gdzie autorytarne reżimy są obalane po raz pierwszy (...) przez obywateli rwących się do wolności i demokracji - powiedział Bronisław Komorowski.


- Ale jednocześnie gdzieś z tyłu nie wiemy, czy nie czai się inne zagrożenie, któremu taka forma władzy, jaka była w Tunezji, czy w Egipcie do tej pory - daleko odbiegająca od europejskich wzorców demokracji - była zaporą - dla fundamentalizmu islamskiego" - mówił prezydent.


Jak dodał, "to wszystko powoduje, że świat z ogromną uwagą i niepokojem, ale i odrobiną nadziei na zmianę prodemokratyczną, patrzy na wydarzenia w Tunezji i Egipcie.

 

(inf. własna, PAP)
 

 


 

Poleć znajomemu


Opuszczasz oficjalny serwis Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej


Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony.

Zapraszamy ponownie.