Narzędzia dostępności

Oficjalna strona Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Dodatkowe narzędzia

Wtorek, 26 czerwca 2012

Debata o UE i jej otoczeniu

Debata Europejska z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego   |   Debata Europejska z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego Debata Europejska z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego Debata Europejska z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego Debata Europejska z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego Debata Europejska z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego Debata Europejska z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego

- Kryzys siły europejskiej wynika z kryzysu ekonomicznego – ocenił prezydent Bronisław Komorowski podczas debaty pt.: „UE wobec swego otoczenia. Czy zmierzch unijnego prometeizmu?”.


Debata została zorganizowana w ramach cyklu spotkań - Przyszłość Europy. Polska perspektywa. - pod przewodnictwem Doradcy Prezydenta RP Tadeusza Mazowieckiego.

 

- Nie widzę powodu, aby wypierać się europejskiej misyjności, poczucia, że wiele spraw, które tu się zaczęły jest wartych tego, aby były kontynuowane i niesione w różne kierunki świata, na Wschód od Polski, na Wschód od Europy, na Południe Europy również – ocenił. – To jest zupełnie naturalne i nie jesteśmy jedyni na świecie, którzy tak myślą. Zobacz także: III Debata Europejska o demokracji w UE O przyszłości Europy w Pałacu Prezydenckim II debata o przyszłości Unii z polskiej perspektywy
 

Zdaniem Bronisława Komorowskiego, trzeba mieć przekonanie, że własna postawa misji wobec świata jest czymś naturalnym i pożądanym.
 

- Kryzys siły europejskiej wynika z kryzysu ekonomicznego. To jest fakt obiektywny, który ogranicza myślenie bardziej odważne o jakiejkolwiek wizji misyjności Europy w stosunku do reszty świata – powiedział prezydent. – Bez przezwyciężenia tego kryzysu ekonomicznego trudno myśleć skutecznie o jakiejkolwiek poważnej próbie oddziaływania na resztę świata, bo – jak zaznaczył – świat się nam dzisiaj przygląda, patrzy, czy jesteśmy atrakcyjni.

 

W opinii prezydenta, aby umieć wykorzystać element siły ekonomiczne, siły wartości, organizacji potrzebna jest także odwaga. - Uważam, że mamy do czynienia z pewnym europejskim kryzysem odwagi geostrategicznej. Europa, politycy europejscy bardzo łatwo budują tysiące uzasadnień, że słabość taka czy inna jest uzasadnieniem dla braku strategicznej odwagi – ocenił.


 

Prezydent powiedział, że sąsiedztwo odważnego kraju – sami to przerabialiśmy – z dobrze określonymi interesami i celami jest zawsze bezcenne w procesie realizacji jakiejkolwiek misji poszerzania, a już na pewno poszerzania demokracji, wolnego rynku, bezpieczeństwa.
 

Wskazywał, że Polska miała takiego sąsiada - Niemcy. Ocenił, że Niemcy wsparły m. in. polskie starania o członkostwo w NATO, bo oznaczało to przesunięcie całej przestrzeni strategicznej o kilkaset kilometrów na Wschód.
 

- Jeżeli chcemy być skuteczni w otwieraniu perspektywy europejskiej dla krajów sąsiadujących z Polską na Wschodzie – my potrzebujemy potężnego sojusznika, z którym razem potrafimy przekonać resztę Europy – powiedział Bronisław Komorowski. Jak zaznaczył, każdy w Europie w czymś się specjalizuje.

 

Prezydent ocenił, że do celu może prowadzić droga racjonalnego godzenia odwagi, budowy siły i posiadania przekonania, że misja jest rzeczą normalną.

 

Doradca Prezydenta RP prof. Roman Kuźniar ocenił, że obecnie Europa boryka się z wieloma kryzysami. Jak mówił, chodzi nie tylko o kryzys strefy euro, ale też o stagnację europejskiej polityki bezpieczeństwa czy kryzys stosunków z otoczeniem Unii.
 

Prof. Kuźniar, mówiąc o kryzysie "europejskiego prometeizmu", podkreślił, że dotyczy to przede wszystkim Europy wschodniej, która - jak zaznaczył - "odpływa", ale także północnej Afryki. W tym kontekście wspomniał też o Turcji i Bałkanach. - Czy chodzi o Partnerstwo Wschodnie, czy politykę sąsiedztwa - mamy do czynienia ze stagnacją, kryzysem – powiedział prof. Kuźniar. A – jak zwrócił uwagę – Polska, jako kraj brzegowy Unii, jest zainteresowana aktywną polityką UE wobec jej najbliższego otoczenia.


Tadeusz Mazowiecki w swoim wystąpieniu podkreślił, że termin "unijny prometeizm" został użyty jako "zaczepka intelektualna", ale – jak przyznał – Unii Europejskiej zawsze zależało na tym, by wartości, które reprezentuje, przyjmowały także kraje sąsiednie. Tymczasem – jak mówił – w Unii budzą się tendencje nacjonalistyczne, które temu nie sprzyjają. Mazowiecki wspomniał też o zmęczeniu głównych krajów UE jej rozszerzaniem.
 

Były premier zwrócił uwagę na Bałkany. Jak dodał, mówiąc o kryzysie relacji Unii z jej otoczeniem, należy pamiętać, że "niezaleczone rany mogą się odzywać" i dlatego nie można przesądzić, czy "niezaleczona rana bałkańska znów się nie odezwie".  Tadeusz Mazowiecki ocenił, że obecnie powinniśmy zastanowić się, czy mamy pogodzić się z kryzysem w relacjach Unii z jej otoczeniem, czy też być tym czynnikiem w UE, który będzie lansował nie tylko poprawę wewnętrzną Unii, ale też kształtowanie warunków rozwoju demokracji, wolnej gospodarki rynkowej wokół Unii. (inf. własna, PAP)
 

Poleć znajomemu